Cześć wszystkim .
Mam rodzinę która składa się z męża i dzieci,ale czuję się samotna.
Mieszkamy z Teściową,nie rozmawiam z nią od dwóch lat choć mieszkamy razem w jednym mieszkaniu,nie chcę rozprawiać się nad tym,że mogła bym z nią gadać,bo niema to najmniejszego sensu.
Mąż,mąż pracuję a ja wychowuję nasze dzieci,nie mam koleżanek tak bliskich bym mogła w każdej chwili wpaść na kawę czy pujść na spacer.Rodziny nie mam,tzn. mam brata ale on się do mnie nie odzywa,niewiem dlaczego,pisałam do niego,smsy to odpisuję coś na odczepnego.
Ciężko mi żyć,bo nie mam z kim pogadać,zrobiłam się strasznie hm..niewiem jak to nazwać..
Jestem niemiła dla męża,wychowywanie dzieci jest czasami irytujące,gubię się w tym wszystkim... Chciała bym coś zmienić ale pogubiłam się we wszystkim.