Zacznę może od początku..Byłam kobietą zawsze pewną siebie,wesołą,atrakcyjną która potrafiła przyciągać mężczyzn do siebie..Po paru związkach gdzie to ja byłam na górze nigdy nie kontrolowałam i nie byłam jakoś zazdrosna..Zyłam swoimi pasjami,spotykałam sie z przyjaciółkami i imprezowałam..Mialam mężczyzn ale prowadziłam swoje osobne zycie.Az w koncu poznałam Marcina spotykalismy sie,wyglupialismy,obgadywalismy inne kobiety było nam razem wspaniale i do glowy by mi wtedy nie przyszlo ze tak sie zmienie..czułam sie przy nim pewnie..Marcin mieszkał w Londynie,co dwa tygodnie przylatywal do mnie by spedzic ze mna troche czasu..nigdy sie nie zastanawialam co on tam robi i czym sie zajmuje.jakos nie mialam na to czasu i chęci.W koncu postanowilismy ze po 3 miesiacach bycia razem zamieszkamy w Londynie..i od tego momentu bardzo sie zmienilo ze az nie poznaje siebie i swoich reakcji..Mieszkamy w jednym pokoju z jednym laptopem,nie mam tutaj moich przyjaciołek z którymi odreagowywalam stresy i napiecia..Zaczęły sie niewinne sprawdzania historii chyba z nudów,pozniej telefonów..zaczęłam znajdywać jakieś katalogi kobiet z fotki itp.u niego na kompie,jakies odwiedzanie profili kobiet których nawet nie zna..I w przeciągu paru miesiący z kobiety przebojowej,atrakcyjnej i wesołej zaczełam popadac w jakąs paranoje i sie pogrązac..Czuję sie zle sama ze soba i czuje sie nie pewnie..Powiedziałam mu o tymze pewne rzeczy siedza mi w glowie i zeby tego nie robil bo mnie to boli,zrozumialjak bardzo gdy pewnego razu jak cos znalazlam zaczelam sie pakowac..powiedzial ze postara sie to zmienic a ja nie moge go przekreslic..Robie tak po chce miec spokoj prsychiczny,nie chce popadac w jakies paranoje chce w koncu byc takobieta przed wyjazdem...Czy jest jakas osoba która jest wstanie mi wyjasniec dlaczego tak sie stało???i jak odbudowac swoja pewnosc siebie?i uwolnic sie od paranoicznych mysli i przestac kontrolowac swojegoukachango meżczyzne????Pomożcie mi prosze!!!
bardzo chcialabym ci doradzic ale nie zrobie tego z jednego bardzo blachego powodu-sama kontroluje swojego partnera
rowniez nie chce tego robic i probuje sie tego wyzbyc bo to do niczego dobrego nie prowadzi.Coz wiecej dodac musimy bardzo ciezko nad soba pracowac,nie jest latwo
ale cos trzeba z tym zrobic
Wariatka25,
nadmierna kontrola, śledzenie partnera, przeszukiwanie jego rzeczy, chorobliwa zazdrość to duży problem wielu kobiet. Charakterystyczna dla takiego zespołu zachowań jest ich irracjonalność. To znaczy, że partnerki prowadzą swoje śledztwo, snują domysły o romansach - mimo że mężczyzna nie daje im do tego żadnych powodów. Mam jednak wrażenie, że w Twoim wypadku jest inaczej. Na komputerze, z którego korzysta Twój partner znalazłaś informacje, które świadczą o tym, że nie możesz mieć do niego pełnego zaufania.
Wspominasz, że "obiecał, że postara się zmienić". Po pierwsze: czy nazwał/ nazwaliście konkretnie, co takiego miałoby się zmienić? Po drugie: "starania" zakładają, że może się nie udać. Czy ustaliliście, jakie konkretne warunki miałyby zostać spełnione, żeby uznać, że się udało. Co musiałoby się stać, co musiałabyś zrobić Ty, a co partner, abyś poczuła się lepiej, poradziła sobie z przykrością, jaka spotkała Cię, kiedy dowiedziałaś się, że partner korzysta z portali randkowych i odbudowała swoje do niego zaufanie?
Mam wrażenie, że pierwotnym problemem nie jest Twoja zazdrość czy skłonność do nadmiernej kontroli. Na pewno jest to zachowanie, które Ci ciąży, którego chciałabyś się wyzbyć i które na co dzień wpływa na Twój nastrój, samoocenę, a długoterminowo nawet na osobowość. Myślę jednak, że warto zająć się przede wszystkim komunikacją z partnerem, ustaleniem zasad wspólnego życia i budowaniem wzajemnego zaufania.