Wyjście z chłopakiem na randkę, a kwestia finansowa - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wyjście z chłopakiem na randkę, a kwestia finansowa

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Wyjście z chłopakiem na randkę, a kwestia finansowa

Witajcie smile

Niedawno poznałam przez internet pewnego chłopaka i niedługo mamy się spotkać. Wstępnie umówiliśmy się na sobotę. Zaproponował, żebyśmy poszli do fajnej, przytulnej knajpki. I wszystko wydawałoby się być w porządku, gdyby nie to, że mam dylemat kto zapłaci smile Jeżeli za przysłowiową kawę miałby zapłacić on, to czułabym się niezręcznie, jakby był moim sponsorem.
Ja z kolei grzęznę w problemach finansowych i mam wyliczone, praktycznie co do grosza, na co wydać pieniądze w danym miesiącu i nie jest mnie najzwyczajniej w świecie stać na fundowanie takich wypadów.
Najuczciwiej byłoby, gdyby każdy zapłacił sam za siebie, ale nie chcę wyjść na dziwaczkę.
Mam z tym problem od długiego czasu i to przy każdej okazji, jeżeli właśnie chodzi o randki. Nie dotyczy to tylko tego, kto zapłaci za piwo, pizzę, ale również kto kupi bilety w kinie, teatrze... Ciągam tych biednych chłopaków na spacery, a jak już dostatecznie długo się znamy, to ewentualnie do siebie. Czuję się jak dziewczyna ze wsi zabitej dechami, która dziko zachowuje się w dużym mieście i nie zna podstawowych zasad sad Najbardziej to chyba boję się żenujących sytuacji... Dużo wysłuchałam różnych historii koleżanek, że facet wyszedł sobie zostawiając ją z rachunkiem. Boję się, że może być tak w moim przypadku, a ja nie będę miała czym zapłacić i wyjdę na biedaka...

Problem błahy, a jednak przysparza mi dużo stresu i ogranicza pole manewru.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wyjście z chłopakiem na randkę, a kwestia finansowa

Sama zauważyłaś, że najuczciwiej byłoby, gdyby każdy zapłacił ze siebie. No i na to musisz być przygotowana (mam na myśli posiadanie przy sobie wystarczającej ilości pieniędzy). Skoro chłopak zaproponował knajpkę, zapewne na wydatek jest przygotowany i raczej nie martwiłabym się tym, czy nie przyjdzie mi zapłacić samej. Nie wiem jakie facet ma podejście (i możliwości finansowe), ale na pewno nie sądzi, że będziesz za niego płacić, no proszę Cię smile

Myślę, że najprościej będzie przy płaceniu zaproponować, że zapłacisz za siebie. Jeżeli na to przystanie, to ok, dokładasz swoją część i zero problemu. Jeżeli odmówi i wyrazi chęć pokrycia rachunku, to też dobrze, ale wypada powiedzieć, że np następnym razem Ty zapraszasz go na kawę. Może być też tak, że on kupi np piwo, a Ty zapłacisz za następne, jeżeli postanowicie zostać dłużej...
Możliwości jest sporo, musisz tylko wyczuć sytuację. No i nie wychodzić z założenia, że facet ma obowiązek płacić za wszystko, już nie te czasy smile

3

Odp: Wyjście z chłopakiem na randkę, a kwestia finansowa

ja tam jestem staroświecka i uwązam że facet powinnien przynajmniej wyrązic chęc zapłacenia za partnerke skoro zaprasza ją a nie ona jego, ja nie lubie żeby ktoś za mnie płacił więc zawsze gdy facet chce zapłącić wychodze z inicjatywa ze chce zapłacic sama za siebie i że bierzemy na pół ale dla mnie to brak wychowania zeby facet kazał płacic dziewczynie jezeli ja zaprosił! TO ON ZAPROSIŁ! jeżeli ona zaprasza to oczywiście ona płaci,
w razie wypadku miej przy sobie pieniadze dla siebie żeby zapłacic za siebie no ale chyba nie każe Ci za siebie płacić! jeżeli tak to połozysz kase na stoliku  i wyjdziesz pierwsza bo to się okaże jakiś prostak

4 Ostatnio edytowany przez Teo (2012-02-09 13:47:12)

Odp: Wyjście z chłopakiem na randkę, a kwestia finansowa

"Sponsoring" jest wtedy jak on Ci kupuje rzeczy i płaci za wszystko w zamian za seks. Nie wiem kiedy się dziewuchy tego nauczą -.-

Powiem tak. Jak się nie rozmawia i nie mówi wprost to właśnie wychodzi się na dziwaka i Ty masz już zalążki.
Zasada jest prosta

1. Idziecie do kawiarni z kelnerem - wybierasz "przysmak" na który Cię stać. Gdy prosicie o rachunek, wyjmujesz portfel i płacisz za siebie. I wtedy, jeśli chłopak chce za Ciebie zapłacić to Ci to mówi wprost. I teraz decyzja należy do Ciebie, albo zgodzisz się na to i podziękujesz, albo grzecznie odmówisz i powiesz, że zapłacisz za siebie. Jeżeli on będzie nalegał, że zapłaci to wtedy ustępujesz i mu pozwalasz. Nie ma zażenowania, nie ma dziwnych momentów. To jest chwila, w której to on powinien się wykazać. Nie myśl za Was dwoje, myśl za siebie smile

2. Idziecie do miejsca gdzie zamawia się przy kasie (np Coffee Heaven) i robisz to samo, wybierasz to na co Cię stać, zamawiasz i już do Twojego partnera należy ruch, czy powie, że za Ciebie zapłaci, czy pozwoli Ci zapłacić za siebie.

Proste jak budowa cepa!

5 Ostatnio edytowany przez bezelo87 (2012-02-09 17:09:37)

Odp: Wyjście z chłopakiem na randkę, a kwestia finansowa

Hola hola..

po 1 to jest pierwsza randka.

po 2 to, że NIBY facet zaproponowal tzn ze KTOS musial.. tu nie chodzi o to, ze zaprosil = placi. Oni oboje do tego doszli razem, nie gadali o pieniadzach wiec wypada za siebie placic. Zupelnie nie czaje dziewczyn, ktore wrecz wymagaja aby NIEZNAJOMY facet, ktorego co dopiero poznajecie mialby placic. Sorki to 1 spotkanie wklad powinien byc = RÓWNY.

po 3 nawiazujac do pkt 2 musi byc owa wspolmiernosc w CHECI poznania sie, rozwiniecia znajomosci. Nie wyobrazam sobie pojsc z nowa znajoma (oboje dochodzac do wniosku zeby sie spotkac) "zasponsorowac" kij wie co, a ona po spotkaniu juz sie wiecej nie odezwie. Wtedy koles jest stratny a o to w tym nie chodzi chyba...

po 4 rozumiem kawa herbata, cos niedrogiego. Raczej nikt nie sra pieniedzmi aby stawiac nie wiadomo co.

po 5 najlepiej jak przychodzi do placenia to wyciagnac portfel i niezreczna sytuacje zamienic "wiesz no to 1 spotkanie zaplace za siebie bo czulabym sie niezrecznie" bla bla bla facet zrozumie i nie bedzie czul sie za sponsora...


Teo napisał/a:

"Sponsoring" jest wtedy jak on Ci kupuje rzeczy i płaci za wszystko w zamian za seks. Nie wiem kiedy się dziewuchy tego nauczą -.-

sponsoring to tylko w sprawach seksu?
Ograniczone podejscie jak dla mnie smile

6

Odp: Wyjście z chłopakiem na randkę, a kwestia finansowa
bezelo87 napisał/a:

po 5 najlepiej jak przychodzi do placenia to wyciagnac portfel i niezreczna sytuacje zamienic "wiesz no to 1 spotkanie zaplace za siebie bo czulabym sie niezrecznie" bla bla bla facet zrozumie i nie bedzie czul sie za sponsora...

Niezręczna sytuacja jest wtedy jak facet jasno nie deklaruje co zamierza. Gdy zaprasza dziewczynę i chce za nią zapłacić to powinien to delikatnie podkreślić. Jeżeli nic nie mówi i dziewczyna wyciągnie portfel, a on nadal będzie chciał zapłacić to jest ten dobry moment żeby o tym powiedzieć. Jeżeli nic nie mówi znaczy, że mamy płacić za siebie, proste.
Niezręczne sytuacje pochodzą od nicniemówienia.


bezelo87 napisał/a:
Teo napisał/a:

"Sponsoring" jest wtedy jak on Ci kupuje rzeczy i płaci za wszystko w zamian za seks. Nie wiem kiedy się dziewuchy tego nauczą -.-

sponsoring to tylko w sprawach seksu?
Ograniczone podejscie jak dla mnie smile

A po co innego sponsorujesz nowo poznaną dziewczynę? Bo to ile kasy na nią wywalisz nie świadczy o tym jak bardzo ją kochasz, albo jak Ci na niej zależy. Wszyscy faceci zbyt ochoczo płacący za dziewczynę na kilku pierwszych spotkaniach zwykle czegoś chcą. Oczywiście zapłacenie za kawę czy ciastko to jeszcze nic wielkiego, ale jak robi się grubiej no to należy się zastanowić o co kaman.

Moim zdaniem we wszystkim trzeba trzymać umiar. Trzeba dać czasem zapłacić za siebie, trzeba samemu za siebie płacić i czasem zapłacić za dwoje. Równowaga jest najważniejsza.
Problem z "zapraszam Cię na kawę" jest coraz większy, ponieważ jeszcze kilka lat temu, gdy chłopak powiedział, że zaprasza dziewczynę na coś było równoznaczne z tym, że stawia. Teraz, diabli wiedzą, dlatego, jak ja chce wyskoczyć z kimś na kawę czy piwo to unikam "zapraszania". Raczej jest choć na kawę, może gdzieś wyskoczymy itp.

7 Ostatnio edytowany przez bezelo87 (2012-02-09 17:46:28)

Odp: Wyjście z chłopakiem na randkę, a kwestia finansowa

chodzi o to, ze to 1 spotkanie ZAPOZNAWCZE i tu nie ma czegos takiego "wypada czy nie wypada". To jest taki etap "znajomosci" ze nie wiadomo jak to sie potoczy. Wiec placenie kazde za siebie jest NAJLEPSZYM rozwiazaniem.

zauwazylem, ze wiele kobiet niezrecznie sie czuje jak facet za nie placi, jak rowniez NIEKTORZY faceci (niektorzy bo sa jeszcze osobniki co sponsoring na FULL) czuja sie niezrecznie bo "wypada" placic. Nie traktujmy dziewczyny jak jakies uposledzone istoty co nie maja pieniedzy czy tam jakiegos innego zrodla, z ktorego kase maja. Ja wlasnie traktuje kobiete jako niezalezna istote rowniez w kwestii finansow. Nie to, ze nie mam gestu czy zaluje. Po prostu "nie wkladam" w cos, co nie wiem jak sie potoczy, tu chodzi o zaangazowanie emocjonalne jak i...finansowe smile

Co innego jakbym z kobieta był to juz inna sytuacja. Wtedy wyznaje zasade zapraszam = stawiam. Raz ja raz ona, czasami po rowno aby nikt nie czul sie "ogolocony".

I TAK POWINNO BYC.


Ja osobiscie nie place na poczatku za kobiete. skoro ma byc spotkanie zapoznawcze to idac Twoim tokiem myslenia place = cos chce, to ona sama obecnoscia = cos chce? tu nie ma rownosci bo ja tez obecny bede na spotkaniu smile jak chce kobieta mnie poznac i w ogole jak coś chce, to niech od siebie tez cos da (juz nie chodzi o kase) niz tylko ZGODE na spotkanie smile bez łaski .

8

Odp: Wyjście z chłopakiem na randkę, a kwestia finansowa

Bezelo jest dużo racji w tym co piszesz. Jeżeli jednak widziałbym że to nie jakaś blachara czy innego typu materialistka łasa bardziej na mój portfel aniżeli na mnie, to nie widziałbym problemu w tym aby już na pierwszym spotkaniu zapłacić za nią. Jeżeli będzie się z tym źle czuła sama mi o tym powie, lub następnym razem się zrewanżuje. To też dobry test.
No chyba że się ktoś umawia co tydzień z inną ;D

9

Odp: Wyjście z chłopakiem na randkę, a kwestia finansowa

Ja absolutnie nie mam problemu, żeby za mnie facet płacił big_smile Oczywiście jeżeli wyrazi taką chęć smile Wyznaje zasadę, że jak idę na spotkanie to mam mieć tyle pieniędzy, żeby mnie było stać na to co będę zamawiać.

Ważne jest dogadanie się, żeby nie wyjść np w drugą stronę na osobę, która jak usłyszy, że facet stawia to zamawia wszystko co najdroższe. Facet też musi być gramotny, bo zaprosi mnie taki do restauracji, a ja sobie postanowię zmówić danie za 100 zł, a co, dostałam premię stać mnie, a potem się okaże, że on chciał zapłacić za mnie, ale jak zobaczył rachunek to mu się zrobiło słabo. Dlatego dogadanie się zawczasu jest bardzo ważne.

10 Ostatnio edytowany przez bezelo87 (2012-02-09 18:14:37)

Odp: Wyjście z chłopakiem na randkę, a kwestia finansowa

tak. owszem dogadanie sie jest najwazniejsze. Spotkalem sie raz z taka jedna to potem plotkowala ze sknera jestem ;/ masakra nie dziewczyna

Rozumiem jakby sama COS wnosila do znajomosci, a tu ani inicjatywy ani zlotoweczki :) i jeszcze miala czelnosc mowic ze sknera jestem haha

niestety wyzyski sa, a DURNI faceci jeszcze chca placic.

11

Odp: Wyjście z chłopakiem na randkę, a kwestia finansowa

ja nie lubie jak facet za mnie płąci i czuje się niezręcznie zwłaszcza jak to było pierwsze spotkanie ale do jasnej ciasnej ja uważam że samo słowo zapraszam oznacza zapłącenie za tego kogoś, zapraszam Cię na piwo( płace za Ciebie), idzemy na piwo ( każdy płaci sam)

12 Ostatnio edytowany przez gothab (2012-02-10 02:06:36)

Odp: Wyjście z chłopakiem na randkę, a kwestia finansowa
Konwalia07 napisał/a:

ja nie lubie jak facet za mnie płąci i czuje się niezręcznie zwłaszcza jak to było pierwsze spotkanie ale do jasnej ciasnej ja uważam że samo słowo zapraszam oznacza zapłącenie za tego kogoś, zapraszam Cię na piwo( płace za Ciebie), idzemy na piwo ( każdy płaci sam)

Konwalia07 zgadzam się z Tobą w 101% nic dodać nic ująć


Miałam kiedyś taką sytuacje, że zaprosił mnie (w tej chwili, to już kolega) do kina na niby, to randkę i ja zaproponowałam, że zapłacę za siebie.. widać było, że był zadowolony z tej propozycji, i nawet nie oponował.

Natomiast jeśli chodzi o mojego chłopaka, to nieraz, kłóciłam się o to, kto ma zapłacić i ustaliliśmy, że jak ja mam pieniądze, to ja płace a jak on ma, to on płaci.. albo po prostu ile mam tyle dokładam? ale, to już inna historia smile

13

Odp: Wyjście z chłopakiem na randkę, a kwestia finansowa

nie lubię jak facet za mnie płaci. Nie zastanawiam się czy wypada lub nie wypada. zawsze zwracam uwagę na to co ja czuję , a jest mi z tym źle. Ale niektórzy faceci tez przeginają. Czasami proponuję, że zapłacę za siebie, a on przy swoim że płaci za całość. Powtarzam kolejny raz, że mi taki układ nie odpowiada i źle się czuję a on dalej swoje. Potem odpuszczam, bo nie chcę robić głupich scen. Czuję się wtedy jak jakaś mała nierozgarnięta dziewczynka, a ja lubię być niezależna.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wyjście z chłopakiem na randkę, a kwestia finansowa

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024