witam!wiem że problem związku na odległość jest dość częsty tutaj ale chciałabym usłyszeć co o tym myślą inni.
Otóż założyłam portal randkowy i pisałam na początku z wieloma osobami ale głównie chodziło im o jedno;/
Ale po jakimś czasie napisał do mnie chłopak jest starszy o 6 lat prawie koło 30 -tki niestety dzieli nas prawie 200 km...
Pisaliśmy jakiś czas i w końcu zaproponował żeby się spotkać nigdy tak szybko się nie zgadzałam żeby sie z kimś spotkać ale tym razem było inaczej.Zaproponował żeby sie spotkać i do spotkania doszło tylko zrobiłam wielka głupotę na szczęście nic sie złego nie stało i on okazał się porządnym normalnym facetem ale miałam zły okres rodzina mnie dobijała z każdym moim niepowodzeniem krytykowała, nie mogłam znaleźć pracy powiedziałam mu ze chciałabym wyjechać gdzieś na jakiś czas z domu i odpocząć od tego wszystkiego i on wpadł na pomysł żeby na weekend przyjechać do niego nie chciałam jakoś za bardzo nocować u obcego faceta którego znam tylko z gg i portalu ale było mi już wszystko jedno i zgodziłam sie na to jednak.W drodze kiedy przyjechał po mnie pociągiem bałam się strasznie ze robię błąd i że to może okazać się że jest jakimś świrem zboczeńcem ale w sumie z drugiej strony było mi wszystko jedno bo miałam doła mega i dość życia.Miałam więcej szczęścia niż rozumu ale powiem szczerze że nie żałuje z jednej strony że sie z nim spotkałam bo nadal utrzymujemy kontakt i widać ze jest poważnym facetem po przejściach i mógł wykorzystać wiele razy to że byłam u niego albo zrobić mi cokolwiek ale już napewno drugi raz bym tego nie zrobiła.Ale nie zrobił nic co mogłoby mnie w jakikolwiek sposób skrzywdzić.Teraz nawet mówi mi o ty że chciałby ze mną być z czasem ułożyć ze mną życie i żebyśmy kiedyś razem zamieszkali chce nawet pomóc mi znaleźć prace i rozumie każdą decyzje jaką podejmuje chociaż jest mu to raczej nie na ręke albo mu sie nie podoba.Jak myślicie czy jest szansa żeby to przerwało?Ale jeśli miałabym cofnąć czas to raczej bym już czegoś takiego nie zrobiła teraz dopiero widze że mogło to sie źle skończyć
Pozdrawiam
Faktycznie zrobiłaś błąd jadąc tyle km do domu teoretycznie 'obcego faceta'. Musisz być bardziej ostrożną.
Nie powiedziałaś nam czy coś do niego czujesz?
Jeśli tak-sądzę że związek ma sens.Skoro mężczyzna chce znaleźć Ci pracę,pomóc...akceptuje Twoje decyzje,choć jaka sama pisałaś nie zawsze mu się podobają. Akceptuje Cię taką jaką jesteś. Myślę że mogłabyś spróbować.
Właśnie jest w nim coś takiego że od razu poczułam coś że moge mu zaufać i ze mimo tej odległości może cos z tego być;)Jest naprawde świetnym facetem;)
Widać, fajny, normalny i przede wszystkim szczery był facet. Zaryzykowałaś, ale dorosła jesteś i czasem warto zaufać ludziom. Pewnikiem On się ucieszył, spędził miło czas z Tobą, i dla niego to była tak jak dla ciebie odskocznia od codzienności. Nie każdy facet zaraz zaciągnie do łóżka, wykorzysta, albo Bóg wie co. Przeważnie faceci są sympatyczni, a jeśli odpowiedzialni i szczerzy to już bardzo dobrze.
Uważam, że szansa na znajomość jak najbardziej. Te 200 km, to żadna odległość, to autem raptem 3 godziny, a pociągiem koło 5 godzin za cenę - pewnikiem 30-35 zł.
Warto poznać dalej, warto spróbować i życzę jak najlepiej.
dlaczego nie ?
spróbować możesz zawsze. zwłaszcza, że sama widzisz, że facet jest w porządku i nie wymaga od Ciebie czegoś, czego sama nie chcesz ![]()
a 6lat to żadna różnica ![]()
Historia szalona, Twoje postępowanie też, ale... skoro już zaryzykowałaś i się udało to może warto byłoby dać mu szanse? Widać, że porządny facet, bo na 100 takich poznanych przygodnie z portali to 90 myśli tylko o jednym... Dobrze że trafiłaś na tego z grupy 10 godnych uwagi facetów.
mogłabym coś dodać, ale moi poprzednicy już wszystko napisali.
W życiu czasem trzeba zaryzykować, by coś mieć.
Ja już pół roku żyje przeklinając odległość ale w życiu nie byłam taka szczęśliwa. Wierzę, że ci się uda. Trzyma kciuki
Moja współlokatorka ze studiów przez 5 lat jeździła do Wrocławia - daleko i czasochłonnie, ale to był sprawdzian dla ich związku. Udało się, po studiach wyszła za niego za mąż, czekaja na dziecko i są szczęsliwi. Jesli facet jest fajny, można dac mu kredyt zaufania i troche powalczyć o swoje szczęście. Powodzenia
Bardzo wam dziękuje za pomoc;)Tak jest ciężko z tą odległością ale nie byłam taka szcześliwa jak teraz wlasnie dzieki niemu;)Warto było zaryzykowac i spróbować;)pozdrawiam serdecznie;)
Da się. ja po 5 latach związku z Anglikiem i spotkaniach właściwie raz w miesiącu jestem od 2 lat jego szczęśliwą żoną
I nadal nie mamy siebie dość.
12 2012-02-16 15:36:30 Ostatnio edytowany przez phoebe (2012-02-16 15:41:01)
Da się. ja po 5 latach związku z Anglikiem i spotkaniach właściwie raz w miesiącu jestem od 2 lat jego szczęśliwą żoną
I nadal nie mamy siebie dość.
____________________________
...hoping to survive eligium...
Związek na odległość nigdy nie pozwoli dokładnie poznać swojego partnera.Spotkania są wielkim świętem i nie zwracamy uwagi na drobiazgi.Ale ma to też swoje dobre strony, bo partner jest dla nas ciągle zagadką -a to pociąga.
Dziwne że facet w takim wieku zachowuje isę jeszcze jak nastolatek, widać teraz emocjonalnie dojrzewamy coraz później, ale możesz mu znaleźć jakies inne zajęcie w domu lub poza nim żeby nie siedizał cały czas przy komp, a już na pewno trzeba coś zrobić z tym piciem piwa, może jakoś go postrasz że strasznie przytyje i przestanie być dla ciebie atrakcyjny, może też warto napomnieć że jakiś nieznajomy przystojniak intensywnie zwraca na ciebie uwagę, to mąż wystraszył by się zagrożenia i zaczął by się bardziej starać.
uda się ![]()
witam u mnie jest odległość ponad 350 km . Jeździmy do siebie co weekend i za każdym razem nie możemy sie tego doczekać i odliczamy. Rozmawiamy ze sobą co dziennie za miesiąc chce kupić mieszkanie wiec kwestia jest znalezienie odpowiedniego i on chce się do mnie przeprowadzić. Rozmawialiśmy o tym już bardzo wcześnie bo ani on ani ja nie jesteśmy nastolatkami żeby powiedzieć "jakoś tam będzie". Mamy konkretne plany, i oby się udało. także jeśli się chcę to na prawdę góry można przenosić. Ja wierzę w swój związek więc trochę wiary w swój
. Powodzenia