Mój pocżatek depresji po stracie wszystkiego co cenne w życiu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Mój pocżatek depresji po stracie wszystkiego co cenne w życiu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Mój pocżatek depresji po stracie wszystkiego co cenne w życiu

Witam! Myślę,że mam początki depresji....4 tygodnie temu zostawił mnie facet po ponad 2 latach związku, a powodem była moja nie ufność, ten dzień był pełen emocji, rozstając się płakaliśmy oboje, prosiłam o jeszcze jedną szansę ale Paweł powiedział,że już nie potrafi mi uwierzyć,że się zmienię ,że mu kiedyś zaufam, mówił "kocham cię ale tak będzie lepiej dla nas..." ja nie potrafię się z tym pogodzić, ponieważ strasznie Go kocham tęsknie za nim.......a drugie tragiczne przeżycie, które mnie spotkało po rozstaniu to poronienie 31.01.2012, Paweł dowiedział się o tym,że jestem w ciąży 2 dni przed poronieniem, wcześniej nie mówiłam mu gdyż nie chciałam by to wpłyneło na jego decyzję ewentualnego powrotu,gdyż jeszcze rozważał taką ewentualność ale gdy już definitywnie zadecydował,że nie wrócimy do siebie,że to totalny KONIEC,powiedziałam mu o ciąży......myślę,że popełniłam wiele błędów...jak mam sobie poradzić, nie ma we mnie chęci do dalszego życia, ciągle mam nadzieję,że On wróci do mnie i czekam na to, tak bardzo potrzebuję wsparcia z jego strony....POMOCY!!!!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mój pocżatek depresji po stracie wszystkiego co cenne w życiu

Witam!Myślę,po tym co napisałaś cyt.''że powodem rozstania była twoja nieufność,"że może nie jest tak jak piszesz.Po pierwsze jeśli była nieufność z twojej strony to może on dawał ku temu powody może to robił nie świadomie coś musiało dawać ci sygnały do braku zaufania może jakieś niewinne kłamstewko które zapalało ci światełko i kazało uważać,po drugie to że nie powiedziałaś mu o ciąży to dobra moim zdaniem decyzja ciężko by ci było gdybyś usłyszała że jestem z tobą z powodu dziecka albo jeszcze coś gorszego.To że je straciłas bardzo ci współczuje.Ale nie mogę pojąć jednego skoro tak cię kochał to dla czego teraz nie jest przy tobie być razem to jedno ale uważam że skoro miłość z jego strony była szczera to gdzie on jest?Może powodem jego decyzji o odejściu nie była twoja nieufność tylko lepiej mu było winą obarczyć ciebie? Wiem serce nie sługa sama dobrze wiem ,ale uwierz czas leczy rany najgorsze początki nie czekaj na niego wiem powiesz dobrze mi mówić zobaczysz może znajdziesz prawdziwego przyjaciela który będzie z tobą mimo twoich nieufności tego ci życzę nie poddawaj się

3 Ostatnio edytowany przez krecona87 (2012-02-10 21:12:30)

Odp: Mój pocżatek depresji po stracie wszystkiego co cenne w życiu

Dziękuję za te parę słów teraz to dla mnie bardzo dużo znaczy....ale moje głupie serce dalej go kocha i czeka aj jak mam zapomnieć???

4

Odp: Mój pocżatek depresji po stracie wszystkiego co cenne w życiu

Witaj wink Myśle że nic w życiu nie dzieje sie bez powodu jeśli byliście stworzeni dla siebie to czas sprawi że będziecie razem .. a jeśli on nie był ciebie wart to ułożysz sobie życie z kimś kto będzie ciebie bardziej wart. Ważne byś teraz sie nie załamywała . Musisz wierzyć w siebie , i nie obwiniaj siebie za to że on cie zostawił , faceci muszą dojrzeć do związku widać brakowało mu czegoś , może jeszcze zmieni zdanie . Ciekawa jestem jak zachowa sie teraz wobec ciebie wiedzac że byłabyś matką jego dziecka .. To nie mężczyzna skoro nie potrafił sie Tobą zaopiekować po stracie dziecka, a mówił ci ze cie kocha..to jaka to miłość , miłość jest cierpliwa ..zapamiętaj to .. i teraz poprosze o uśmiech z twej strony trzymaj się wink

Odp: Mój pocżatek depresji po stracie wszystkiego co cenne w życiu

Krecona87,
bardzo mi przykro, że w tak krótkim czasie doświadczyłaś tak bolesnych przeżyć. To, co w tej chwili czujesz - smutek, złość, poczucie beznadzieji, zagubienie - jest naturalne dla każdego, kto znajduje się w podobnie trudnej sytuacji. Po każdej utracie, zmianie przeżywamy czas żałoby, opłakiwania, tęsknoty i żalu - i zazwyczaj nie są to objawy depresji.

Zapomnienie o ważnym związku, bliskiej osobie, zdystansowanie się nie jest możliwe z dnia na dzień. Daj sobie czas uspokojenie się emocji. Obserwuj siebie - jak zmieniają się Twoje odczucie, co sprawia, że są chwile, kiedy czujesz się lepiej. Wspominasz, że potrzebujesz wsparcia. Do kogo możesz się zwrócić, aby porozmawiać o tym, co teraz przeżywasz, wypłakać się? Czy Twoi bliscy - rodzina, znajomi - znają Twoją sytuację, wiedzą, że możesz potrzebować teraz ich obecności, opieki i oparcia?
Jakie zajęcia zazwyczaj sprawiają, że czujesz się lepiej, spokojniej, relaksujesz się? Postaraj się pomyśleć dziś o sobie, swoim bezpieczeństwie i komforcie, które możesz zapewnić sobie sama.

Nie oddawaj się myślom, jakie błędy popełniłaś w związku, co mogłabyś zrobić inaczej, jak potoczyłyby się Wasze losy gdyby. W takich rozważaniach nie potrafisz dziś być obiektywna, jesteś dla siebie zbyt surowa, targają Tobą silne emocje. Czas na refleksje przyjdzie później.

Postaraj się zapewnić sobie bezpieczeństwo i spokój. Zadbaj o opiekę lekarską oraz, jeśli to możliwe i czujesz taką potrzebę, psychologiczną.

6

Odp: Mój pocżatek depresji po stracie wszystkiego co cenne w życiu

Bardzo dziękuję Wszystkim za dobre rady!!!!Mam wsparcie w bliskich tylko, że wszyscy uważają i ciągle powtarzają mi,że Paweł zostawił mnie dla innej, a twierdzą tak ponieważ 2 tygodnie po tym jak mnie zostawił poszedł na bal ze swoją znajomą to był kolejny cios dla mnie, ja przeżywam jego rozstanie, a On bawił się na dobre ale nawet po takim bólu, który czułam gdy dowiedziałam się o tym, nie potrafię wybić sobie jego z głowy, nie potrafię nie mieć nadziei bo kurcze nie wiem czemu ale dalej Go kocham, wielu za pewne sobie myśli, że jestem naiwna może nawet głupia ale przed Pawłem byłam już w poważnych, dłuższych związkach i tak nie przeżywałam rozstań dlatego, iż ich po prostu nie kochałam, a teraz mogę z pewnością stwierdzić, że Pawła kocham i to bardzo.Mam nadzieję, że "wyleczę" się z tej bez sensownej miłości i będę znów tak szczęśliwą i wesołą kobietą jak dawniej....Jeszcze raz Wszystkim bardzo dziękuję.....

7

Odp: Mój pocżatek depresji po stracie wszystkiego co cenne w życiu

Aha bym zapomniała to specjalnie dla Ciebie Jessie :-) i smile

8

Odp: Mój pocżatek depresji po stracie wszystkiego co cenne w życiu

Piszę w tym wątku bo wydaje mi się że jego temat pasuje do mojego problemu.
Zaczęło się gdy go poznałam, spotykaliśmy się. Na początku było wspaniale, potem się zaczeły problemy, stawał się coraz bardziej o mnie zazdrosny. Na początku zabraniał mi chodzić w sukienkach bluzkach z dekoltem. potem był zazdrosny o moje koleżanki, doszło do tego że pod jego presją zrezygnowałam ze studiów bo wyobrażal sobie że ja nie chodze tam żeby zdobyć wykształcenie tylko po to żeby się spotykać z innymi chłopakami, tak samo pod jego presją zrezygnowałam z pracy, powód mniej więcej taki sam jak ze studiami. Mówił że narazie nie musze pracować on mi da pieniądze jeśli będe potrzebować. Przez związek z nim odwóciła się ode mnie moja rodzina, z nikim w domu nie rozmawiam. Wylądowałam nawet swego czasu w szpitalu, doprowadził mnie do nieziemskiej nerwicy. Wiem że czytając to można sobie od razu zadać pytanie"To po co z nim byłaś?" Naprawde byłam/jestem w nim taka zakochana że jak widać zrobiłabym dla niego wszystko. Ale nie to jest problemem, doszło do tego że nie dawno się rozstaliśmy. I niewiem co mam zrobić Wcześniej miałam przyjaciół, rodzinę, chłopaka, studia, pracę, pieniądze. Teraz nie mam już nic nawet nie mam telefonu gdyż mi go zabrał przy rozstaniu bo był od niego. Naprawdę nie wiem co mam robić, nie ma takiej osoby którą mogła bym poprosić o pomoc, nie ma... Nawet nie wiem jak mam sobie znaleść pracę, nie mam pieniędzy nawet na autobus żeby dojechać do miasta, na telefon żeby się ktoś ze mną skontaktował. Nie mogę w tej chwili liczyć na nikogo. A najgorsze jest to że nawet nie mam z kim o tym porozmawiać, nie mam na kogo liczyć...Niewiem co robić. Nie umiem sobie z tym wszystkim poradzić. Proszę nie chcę sluchać krytyki, bo tego już nie zniosę...

Odp: Mój pocżatek depresji po stracie wszystkiego co cenne w życiu

Metka22,
wyszłaś ze związku przemocowego. Choć teraz wydaje się, że zostałaś na zgliszczach - jednocześnie odzyskałaś wolność, skończyła się Twoja krzywda. Choć wciąż dosięgają Cię macki byłego partnera - brak telefonu, przerwane kontakty, - możesz już zacząć odbudowywać swoje życie. Dążyć do zmiany - a każda będzie na lepsze.

Czego najbardziej potrzebowałabyś dzisiaj? Jaka najmniejsza zmiana, najmniejszy krok mógłby poprawić Twoją sytuację, polepszyć nastrój?
Czego najbardziej chcesz teraz?

Czy próbowałaś skontaktować się z kimkolwiek z rodziny, znajomych, sąsiadów, byłym pracodawcą itp? Rozumiem, że na jakiś czas straciłaś z nimi kontakt, ale są to relacje, które można spróbować odbudować. Czy możesz opowiedzieć im, czego doświadczyłaś i poprosić o wsparcie?

Po doraźną pomoc - finansową, prawną - możesz zgłosić się do ośrodków: Centrum Praw Kobiet, Centrum Interwencji Kryzysowej, Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, fundacji itp. Otrzymasz tam również wsparcie psychologiczne - zarówno indywidualny kontakt z psychoterapeutą, jak i możliwość udziału w grupach wsparcia dla osób, kobiet, w podobnej do Twojej sytuacji. Będziesz miała również możliwość zapoznać się z ofertą placówek pomagających w znalezieniu pracy.

Istnieje wiele możliwości skorzystania z pomocy, dobrej woli, życzliwości, wsparcia. Zostało Ci to odebrane przez byłego partnera. Mam nadzieję, że kolejne doświadczenia, otrzymane wsparcie pozwolą Ci odzyskać wiarę w siebie i innych ludzi.

10

Odp: Mój pocżatek depresji po stracie wszystkiego co cenne w życiu

Nie mogę liczyć ani na rodzinę ani na przyjaciół(byłych przyjaciół) wszyscy się ode mnie odwrócili, przez to że wybrałam jego. Każdy mi mówił co myśli o tym związku(o nas) ale ja zawsze wiedziałam swoje i robiłam naprzeciw wszystkim, i poprzez to że wybrałam jego każdy się odwrócił. Z niektórymi osobami się pokłuciłam, i nie rozmawiamy, np. z moim tatą przez mój związek pokłuciłam się 1,5 roku temu i od tamtego czasu nie rozmawiamy, omijamy się wielkim łukiem, są tylko krzywe spojrzenia nienawiści. Przyjaciółki się ode mnie odwróciły bo wybrałam jego, ani one, ani on ich nie lubiał(mój były) nie mam na kogo liczyć. Najbardziej przybija mnie to że nie mam się do kogo odezwać nie mam się komu wyżalić, niewiem co ja mam wogóle zrobić. Wiem że to głupie ale ja ciągle o nim myśle, wszystko mi o nim przypomina. Spać nie śpie, jeść też mi się nie chce. Zadręczam się ciągle i niewiem co robić, naprawde nie wiem. Nawet przychodzą mi do głowy jakieś chore myśli, że chciałabym zasnąć i się już nie obudzić, przecież i tak nikt by się mną nie przejął. Bo przez ten związek stałam się dla wszystkich przezroczysta, tak jak by mnie wogóle nie było...:(

11

Odp: Mój pocżatek depresji po stracie wszystkiego co cenne w życiu

metka22 jesteś pogrążona w rozpaczy w związku z rozstaniem a do tego dochodzi Twoja sytuacja z całym otoczeniem.

Jeśli dało się doprowadzić do takiej sytuacji na pewno da się to odkręcić..

Musisz się przełamać, pojedź do domu i porozmawiaj z tatą.. ktoś musi wyciągnąć rękę..
dasz radę!

Wstań jutro rano i powiedz sobie: "dzisiaj jest dzień żeby wszystko zmienić, żeby przyznać się do błędu i wszystko odkręcić"

Trzymam kciuki!

12

Odp: Mój pocżatek depresji po stracie wszystkiego co cenne w życiu

tak tylko ja mieszkam w domu i czuje się jak jakiś intruz, jestem tu traktowana jak powietrze...

13

Odp: Mój pocżatek depresji po stracie wszystkiego co cenne w życiu

Każdy potrzebuje czasu by przywyknąć do nowej sytuacji.. Ty i Twoja rodzina również.. nie wiem jakie mialas kontakty z rodziną przed tym związkiem.. jeśli dobre to sądzę, że da się to odbudować..

Zajmij się teraz sobą, poukładaj sobie wszystko w głowie, dojdź do jakiejś równowagi..

Wszystko się ułoży.. nie dziś, nie jutro ale może pojutrze ? za miesiąc?

Pozdrawiam.

14 Ostatnio edytowany przez zwykły facet (2012-03-21 15:29:15)

Odp: Mój pocżatek depresji po stracie wszystkiego co cenne w życiu
metka22 napisał/a:

Wiem że czytając to można sobie od razu zadać pytanie"To po co z nim byłaś?" Naprawde byłam/jestem w nim taka zakochana że jak widać zrobiłabym dla niego wszystko. Ale nie to jest problemem, doszło do tego że nie dawno się rozstaliśmy.

Zrobiłaś dla niego wszystko czego chciał w zamian dostałaś to co dostałaś więc nie pisz, że to nie jest problem bo jest i to całkiem spory ale do rozwiązania w terminie późniejszym.
Próbowałaś kontaktować się z ojcem czy z kimkolwiek? Nie wierzę, że wszyscy odmówili Ci pomocy. Spokojnie i rozsądnie podejdź do tematu. Nie zakładaj, że jak się z kimś pokłóciłaś to już do końca życia. Popełniłaś błąd i teraz trzeba spróbować naprawić to co zepsułaś czyli relacje ze znajomymi,rodziną,przyjaciółkami. Czasami po prostu przyznanie się do tego błędu przełamuje niechęć innych osób, które jak mniemam miały rację co do Twojego związku. To nie przez związek stałaś się przezroczysta dla wszystkich jak piszesz tylko przez swoje wybory. Facet Cię zdominował na maksa i podporządkował Cię sobie bo do tej pory jesteś pod jego wpływem skoro uważasz, że do niczego się nie nadajesz,nic nie zdziałasz,nic nie zrobisz bo nie masz jak itp. Może trzeba pomyśleć wręcz odwrotnie: dam radę,poradzę sobie, pokażę mu, że się mylił...

metka22 napisał/a:

Wcześniej miałam przyjaciół, rodzinę, chłopaka, studia, pracę, pieniądze.

Czyli wiesz jak to jest mieć to wszystko. Trzeba sobie tylko przypomnieć i będzie dobrze smile. Powoli do przodu smile.

metka22 napisał/a:

Nie umiem sobie z tym wszystkim poradzić.Proszę nie chcę sluchać krytyki, bo tego już nie zniosę...

Sorki ale od klepania po plecach, wspólnego użalania się i tekstu ,,będzie dobrze" nic się nie zmieni. Tu potrzeba działań a nie pocieszenia chociaż też jest ono ważne.

metka22 napisał/a:

Najbardziej przybija mnie to że nie mam się do kogo odezwać nie mam się komu wyżalić, niewiem co ja mam wogóle zrobić.

Żeby zacząć coś robić to coś trzeba zacząć robić a nie trwać w rozpaczy po kimś kto na to nie zasługuje. Poczytaj sobie wątek o kobietach kochających za bardzo.

metka22 napisał/a:

tak tylko ja mieszkam w domu i czuje się jak jakiś intruz, jestem tu traktowana jak powietrze...

Rozumiem, że mieszkasz w domu ze swoim już byłym?
Czemu rozpadł się Wasz związek?
Tytuł wątku ,,straciłam wszystko". Czyli co? Bo ja z tego co czytam to niewiele mogłaś stracić a jedynie zyskać odejściem od takiego faceta.

15

Odp: Mój pocżatek depresji po stracie wszystkiego co cenne w życiu

Nie nie mieszkam ze swoim byłym chociaż wiekszość czasu spędzałam u niego, rzadko bywałam w domu, a teraz jestem w domu cały czas. Boję się że poprostu zmięknę, dzwonił dzisiaj na tel stacjonarny, nie odebrałam ale znam go i wiem że jeszcze zadzwoni...

16

Odp: Mój pocżatek depresji po stracie wszystkiego co cenne w życiu
metka22 napisał/a:

tak tylko ja mieszkam w domu i czuje się jak jakiś intruz, jestem tu traktowana jak powietrze...

Przez kogo jesteś traktowana jak powietrze?Czemu czujesz się jak intruz we własnym domu?

17

Odp: Mój pocżatek depresji po stracie wszystkiego co cenne w życiu

Nie wracaj do tego koszmaru! On się nad Tobą znęcał! Chciał Cie uzależnić od siebie, żebyś znalazła się w takiej sytuacji jak teraz. Nie bądź ofiarą. To był toksyczny związek. Zacznij od nowa. Zgłoś się do polecanych ośrodków. Wszystko uda Ci się odbudować. Jest wiele osób, które wpadły w gorsze bagno i umieją wyjść z tego i Tobie też się uda, ale nie daj się zmanipulować temu draniowi!

18

Odp: Mój pocżatek depresji po stracie wszystkiego co cenne w życiu

Co z Tobą? Napisz jak sobie poradziłaś?

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Mój pocżatek depresji po stracie wszystkiego co cenne w życiu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024