DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.

Witam!
Chciałabym zapytać osoby, które zrobiły lub robią doktorat, zwłaszcza z tematyki humanistycznej, językowej...Z CZYM TO SIĘ JE?:) Jak wygląda w ogóle .... początek? Jakie warunki trzeba spełnić, by zacząć robić doktorat? Jak to wygląda w praktyce, np.konsultacje, zbieranie materiałów?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.

Zalezy od konkretnego kierunku i uczelni. Ja sie tym nieco interesowalam na UWr w tym roku. Trzeba bylo miec srednia ze studiow 2 stopnia przynajmniej 4,7 bez warunkow i innych problemow. Kandydat skladal 10 stronnicowe okreslenie swoich zainteresowan zwiazanych z doktoratem. Co zamierza w pracy robic itd. Kolego, ktory sie dostal napisal, ze prowadzi swoja firme PR  i w sumie chcial pisac o brandingu, wdrazaniu technologii a raczej o sposobach i mial fajny pomysl na biznes, jakies innowacje itd. Doktorat ma byc wlasnie z dzialu PR strikte. A ze to w Polsce dosc swieze, to bedzie mial co pisac. Ja mialam sie zabierac, ale stwierdzilam, ze moze mi to wrecz przeszkadzac w zmalezieniu pracy, poza tym trojka dzieci, wiec na razie temat odpuszczam, choc przyznam, ze chetnie bym popelnila doktorat smile

Have I gone mad? I'm afraid so. You're entirely bonkers. But I'll tell you a secret. All the best people are.

In Gegensatz zu Menschen Katzen lecken nur eigene Ärsche. tongue

3

Odp: DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.
jadvinia napisał/a:

ze chetnie bym popelnila doktorat smile

Ja też. Może kiedyś. U mnie jednym z wymogów była publikacja artykułu itp.
Chciałabym nadal kontynuować temat pracy mgr, bo był to jedynie zalążek tematu, na który brak publikacji. Odpowiednia średnia oceny i wiele innych podpunktów, których nie pamiętam już. Jednak najpierw chciałabym sobie zrobić jakąś podyplomówkę odnośnie tego, co robię- najlepiej coś z kadrami i płacami, ewentualnie zarządzanie zasobami ludzkimi. Życia mi nie starczy, bo póki co robię kolejne studia. Te już są ostatnie. Nie mam czasu na nic.

Akcja: "karmimy psiaki"
Reklama

4

Odp: DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.

A to jak piszesz jadvinia o tak wysokiej sredniej to już dla mnie nierealne big_smile big_smile OK, tematu nie było big_smile

5 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-11-02 11:11:00)

Odp: DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.

Hejka!
Robiłam doktorat nie z języków ale z był jak najbardziej humanistyczny- z historii.Studia doktoranckie robiłam na KUL-u.
Nie musiałam składać żadnego określenia swoich zainteresowań.Po prostu po obronie magisterki mój promotor i jeszcze inny egzaminator stwierdzili,że moja praca im się podobała a promotor w ramach "rowinięcia tematu" zaproponował mi studia doktoranckie.Średnia nie musi być wysoka- u mnie wystarczyło 4.0.

Potem już na studiach dowiedziałam,że większość ludzi studiujących ze mną było właśnie z takiego "odłowu" przez promotora.
Jeśli o publikację chodzi: miałam jedną przed obroną magisterską.Właściwie nie była moją bo pisałam ją z kolegą z roku pod opieką merytoryczną promotora.
Robiłam doktoranckie stacjonarne.
Przy składaniu dokumentów  musiałam przedstawić informacje o ukończonych studiach magisterskich, o temacie i rezultatach pracy,wykaz publikacji(jeśli jakieś masz) a opinię o moich uzdolnieniach i predyspozycjach do pracy naukowej przedstawiał mój promotor.Z tego co wiem nie musi tego pisać promotor ale musi to być  ktoś kto ma habilitację albo profesurę.
A, no i parę słów o moim projekcie badawczym- czyli jaki mam pomysł na pracę doktorską.
U mnie jest tak,że pod koniec maja już wiadomo ile jest miejsc w bieżacym roku na studia doktoranckie stacjonarne i niestacjonarne.
Wtedy składasz te wszystkie papiery.Komisja punktuje średnią ocen,znajomośc języków obcych,publikacje,udział w konferencjach,wynik rozmowy kwalifikacyjnej,która zawyczaj jest na początku września.
Najwięcej można było dostać 16 punktów.Ja miałam 13 i też mnie przyjęli:)

edit: Cat- dopiero przeczytałam Twego ostatniego posta,że martwisz się średnią: musisz pokombinować z zaocznymi doktoranckimi,pojeździc po uczelniach.Z tego co wiem nie wszystkie kierują się wysoką średnią kandydata.Nie będzie to zapewna jakaś super uczelnia ale sporo jest takich co chcą mieć doktorantów i kto wie czy Ci się nie uda:).Próbuj

"Od razu widac kto na tym forum byl kochanką. Musi sie jakos wybielić i wytlumaczyc jedna z druga że ona niewinna i pisze takie bzdury w które chyba sama w glebi duszy nie wierzy"
-pisownia oryginalna

6

Odp: DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.

Mam w związku z tym kilka pytań:
- Jak wyglądają konsultacje/ zjazdy na studiach dokt. stacjonarnych i niestacjonarnych ?
- Ile kosztują takie studia?
- Czy mogę robić doktorat z kierunku innego niż robiłam mgr? Myslałam w DALEKIEJ PRZYSZŁOŚCI i EWENTUALNIE o doktoracie, z kierunku, z którego mam licencjat.

7

Odp: DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.
Catwoman napisał/a:

Mam w związku z tym kilka pytań:
- Jak wyglądają konsultacje/ zjazdy na studiach dokt. stacjonarnych i niestacjonarnych ?
- Ile kosztują takie studia?
- Czy mogę robić doktorat z kierunku innego niż robiłam mgr? Myslałam w DALEKIEJ PRZYSZŁOŚCI i EWENTUALNIE o doktoracie, z kierunku, z którego mam licencjat.

Jeśli chodzi o stacjonarne- ja miałam trzy dni w tygodniu.Do tego dochodzą (teoretycznie) spotkania z opiekunem naukowym.Piszę "teoretycznie" bo u mnie spotkania odbywały się tylko jak ja miałam jakieś zapytania:).
Pracowałam chłopakiem,który robił niestacjonarne i on miał 10 zjazdów w ciągu roku.Ale za to jego promotor męczył i kazał mu często przyjeżdżać na konsultacje.Z tego co wiem to za rok płacił ponad 3 tysiące.
Są chyba jeszcze dwie prywatne uczelnie na których możesz robić doktorat ale kosztuje on podobno ponad 20 tysięcy...:(

A jesteś pewna,że możesz po licencjacie iść na doktoranckie? Bo z tego co zrozumiałam to u mnie mogli tylko ci,którzy ukończyli jednolite studia magisterskie- czyli nie mogli nawet ci co robli najpierw licencjat a potem magisterkę.

"Od razu widac kto na tym forum byl kochanką. Musi sie jakos wybielić i wytlumaczyc jedna z druga że ona niewinna i pisze takie bzdury w które chyba sama w glebi duszy nie wierzy"
-pisownia oryginalna

8

Odp: DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.

Ja zrobiłam jedne , jednolite studia magisterskie, potem inne licencjackie i zdecydowanie bardziej interesowałby mnie temat z tych licencjackich.

9

Odp: DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.
Catwoman napisał/a:

Ja zrobiłam jedne , jednolite studia magisterskie, potem inne licencjackie i zdecydowanie bardziej interesowałby mnie temat z tych licencjackich.

No tak,rozumiem.Ale sądzę,że to nie liczyłoby się,masz magisterkę z innego kierunku niż ewentualne studia doktoranckie.Kurczę- tu jestem słabo zorientowana więc nie chcę Ci ściemniać.

Aha- jesli chciałabyś zacząć stacjonarne to pracując na pełny etat jest to nie bardzo możliwe.Dla pocieszenia dodam,że promotorzy bardzo przychylnie patrzą na kogoś pracującego i robiącego doktorat:)

"Od razu widac kto na tym forum byl kochanką. Musi sie jakos wybielić i wytlumaczyc jedna z druga że ona niewinna i pisze takie bzdury w które chyba sama w glebi duszy nie wierzy"
-pisownia oryginalna

10

Odp: DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.

No stacjonarne to raczej odpadają- ewentualnie, w przyszłości smile
Wiesz, ja nie planuję na razie doktoratu, rozeznaję temat, bo jestem ciekawa jak to wygląda a zdaję sobie sprawę, że na poszczególnych kierunkach różnie. Koleżanka robi doktorat na prawie, z tego co wiem, ma zjazdy/konsultacje chyba raz w miesiącu..

11

Odp: DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.

A patrzyłaś na strony internetowe konkretnych uczelni? Uczelnia, którą ukończyła ma na stronie wymogi. Odpowiednia średnia, publikacje, egzamin ustny i pisemny, rozmowa kwalifikacyjna itp.- są u mnie wymagane na dzienne studia. Na zaoczne to tylko podanie i inne papiery.

Akcja: "karmimy psiaki"

12

Odp: DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.

Gdybym kiedykolwiek robiła doktorat to tylko zaoczne. Dzienne nie wchodzą w grę.

13

Odp: DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.

Najlepiej i najszybciej sprawdzic na str instytutu, w ktorym chcesz robic te studia. U mnie na przyklad, na UWr nie ma podzialu na dzienne i zaoczne... Wiec gdybac nie ma za bardzo sensu wink albo napisz jaki kierunek i uczelnia Cie interesuja i moze wtedy sie znajdzie osoba tam studiujaca.
Pozdrawiam

Have I gone mad? I'm afraid so. You're entirely bonkers. But I'll tell you a secret. All the best people are.

In Gegensatz zu Menschen Katzen lecken nur eigene Ärsche. tongue

14

Odp: DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.

Hej,
Utworzyłam inny wątek, ale zamknięto go i odesłano mnie tutaj. Więc zadam swoje pytanie raz jeszcze: "Czy Wy żałujecie swojego wyboru, czy polecacie taką drogę kariery? Jak wygląda życie na studiach doktoranckich? Co było dla Was problemem, a co dawało satysfakcję? Zapraszam do dyskusji szczególnie osoby po doktoracie.
Pozdrawiam."
Studia nie są humanistyczne, a techniczne. Obecnie będę broniła mgr. Jestem po studiach inżynierskich. Chodzi mi o ogólne spostrzeżenia co do doktoratu. Boję się, że zamknie mi on pewne ścieżki ("po doktoracie to i pewnie wymagania co do płacy"), ale z drugiej strony chciałabym pójść w pracę badawczą.

"Im wyżej wzlatujemy, tym mniejsi wydajemy się tym, którzy nie potrafią latać"

15

Odp: DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.

Ja znam sporo osób, które niestety żałują rozpoczęcia doktoratu dziennego - 3 z nich zrezygnowały po roku, bo kasa marna, możliwości rozwoju kiepskie, polskie uczelnie nie dają się wykazać młodym naukowcom, często nie ma dla nich pieniędzy, bo przecież kasę zgarniają profesorowie tongue. Może jako rozwój pasji - doktorat ma sens, ale robienie tych studiów jako sposób na życie, jako praca - jest ciężkie.

16

Odp: DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.

Ja w tym roku ma sie zamiar dostać na studia doktoranckie ale na nie stacjonarne ponieważ trzeba jakoś pracować by zarobić na wszystka. Według mnie to raczej nie będę żałował tego kroku bo cały czas lobie stawiać sobie coraz wyższe cele . Nie pytaj sie ludzi czy żałują czy nie, tylko bierz się do pracy i wybieraj uczelnie bo wymagań nie ma aż tak kosmicznych . Przy odrobinie kreatywności idealnie można to wykorzystać

gg 1433643

17

Odp: DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.

Sundari jeśli myślisz o pracy badawczej i tak sobie wyobrażasz swoją przyszłość to jak najbardziej decyduj się na krok do przodu. Z moich doświadczeń wynika, że jeśli ktoś nie do końca przemyślał decyzję o doktoracie to w gruncie rzeczy stracił czas. Osoby, które mam na myśli obecnie nie pracują naukowo ani nie czerpią żadnych korzyści (materialnych, intelektualnych) z doktoratu. Mało tego, aby znaleźć wymarzoną pracę najbardziej stosownym okazało sie nie umieszczanie inf o doktoracie w cv. Niestety takie realia, ale to wszystko zależy jak ktoś planuje swoją karierę.  Dlatego ważne abyś przemyślała jakie pobudki tobą kierują i jakie masz okreslone cele zawodowe. Powodzenia!

Jestem dyplomowanym trenerem biznesu.Jeśli masz  problemy ze znalezieniem pracy, napisaniem CV, chcesz zmienić prace, zapraszam do Działu KARIERA gdzie znajdziesz odpowiedź na nurtujące Cię pytania a także pomoc i wsparcie.

18

Odp: DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.

A czy jest tu ktos to robi doktorat z nauk scislych np biologicznych? I jest moze jeszcze dodatkowo za granica?

19 Ostatnio edytowany przez Sundari (2013-08-13 12:18:29)

Odp: DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.
KGB napisał/a:

Sundari jeśli myślisz o pracy badawczej i tak sobie wyobrażasz swoją przyszłość to jak najbardziej decyduj się na krok do przodu. Z moich doświadczeń wynika, że jeśli ktoś nie do końca przemyślał decyzję o doktoracie to w gruncie rzeczy stracił czas. Osoby, które mam na myśli obecnie nie pracują naukowo ani nie czerpią żadnych korzyści (materialnych, intelektualnych) z doktoratu. Mało tego, aby znaleźć wymarzoną pracę najbardziej stosownym okazało sie nie umieszczanie inf o doktoracie w cv. Niestety takie realia, ale to wszystko zależy jak ktoś planuje swoją karierę.  Dlatego ważne abyś przemyślała jakie pobudki tobą kierują i jakie masz okreslone cele zawodowe. Powodzenia!

Problem w tym, że ja kocham to co robię, uwielbiam prowadzić badania, być ciągle nimi zajęta, lubię ten nagły przypływ myśli, które muszę zapisać na kartce. Mam masę pomysłów na dalsze badania. Chcę zająć się (prof. z mojej Katedry stwierdziła, że lepiej przy habilitacji się tym zająć, bo na badania będę potrzebowała czasu) gałęzią mojej specjalizacji mało zbadaną w Polsce. Mam pomysł na siebie i wyobrażenia, ale przerażają mnie realia. Problem leży po innej stronie. Mam problem ze swoimi ambicjami i boję się porażki, a przy tej całej dyskusji o "marnym poziomie polskiego szkolnictwa wyższego" zupełnie wysiadam. Boję się krytyki. Jestem strasznie rozdarta. Z jednej strony wiem co chcę robić i wiem, że jestem w tym dobra, a z drugiej strony skręca mnie jak pomyślę o tym, że ludzie będą patrzyli na mnie z góry. Spotkałam się z twierdzeniem, że "pcha się na doktorat". WTF? Jako to "pcha się". Dodatkowo zauważam kumoterstwo wśród ludzi na uczelni. Kierownik katedry jawnie już popiera moją koleżankę z roku, która była średnim studentem. Ma 2 artykuły naukowe napisane przez Kierownika Katedry, udział w organizacji Konferencji (na której nie powinno jej być). Typ człowieka, który spija śmietankę, a nawet nie kiwnie palcem (tu to może przesadzam). Ona cały czas jest pchana do przodu przez wspomnianą Kierownik. A ja mam do pomocy tylko mojego promotora, który mi kibicuje.
Miałyście taką sytuację u siebie?

Jesie napisał/a:

Ja znam sporo osób, które niestety żałują rozpoczęcia doktoratu dziennego - 3 z nich zrezygnowały po roku, bo kasa marna, możliwości rozwoju kiepskie, polskie uczelnie nie dają się wykazać młodym naukowcom, często nie ma dla nich pieniędzy, bo przecież kasę zgarniają profesorowie tongue. Może jako rozwój pasji - doktorat ma sens, ale robienie tych studiów jako sposób na życie, jako praca - jest ciężkie.

Mi masa ludzi odradza ten krok. Mówią, że się zmarnuję. Twierdzą, że lepiej zacząć pracę w jakiejś większej firmie, gdzie docenią i zmotywują finansowo. Faktycznie jeżeli chodzi o kasę to nic chyba z tego dobrego nie będzie.
Bardzo chciałabym odnaleźć choć jeden głos na "tak":P

"Im wyżej wzlatujemy, tym mniejsi wydajemy się tym, którzy nie potrafią latać"

20

Odp: DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.

Poczytaj parę blogów o doktoratach - jak je znaleźć?

Wpisz w google: blog o doktoratach i pierwszy wynik

21 Ostatnio edytowany przez magdap339 (2016-11-11 03:34:56)

Odp: DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.

Hej !
Słuchajcie...chciałam się kogoś poradzić - ale jak coś się nie śmiejcie ze mnie:)

to tak:
jestem już 2 lata po studiach licencjackich z europeistyki i mgr z ekonomii ....zawsze byłam ambitna...miałam dobre wyniki (nie jakieś najlepsze), ...od początku studiów (tylko po mnie nie jedzcie) - pisze innym prace licencjackie, magisterskie inżynierskie.....niestety dorabiam sobie tak, bo teraz sama mam małe dziecko i do tego mam w domu babcię niepełnosprawną (leżącą)....a i w ogóle to uwielbiam pisać....dochodzić do czegoś nowego...piszę te pracę już z 7 lat...mam chyba z kilkadziesiąt za sobą....ale niestety....dziecko i opieka na babcią nie pozwalały mi się realizować...a mąż- jak to mąż chodzi sobie wesoło do pracy...a ja się duszę w domu...po studiach straciłam kontakt z ludźmi...na studiach nawet na przerwach rozmawiałam z innymi na tematy związane a ekonomią, administracja itd....teraz to sobie mogę pogadać za pomocą poczty elektronicznej - z zabieganymi studentami, którzy podrzucają mi tematy do pisania...aaa i z Paniami w bibliotekach, z których miesięcznie wynoszę tony książek....teraz mam troszku więcej czasu....pomaga mi ostatnio teściowa...no i dziecko już ma 1,5 roku....a ja chciała bym sama dla siebie zrobić dr nauk ekonomicznych.....chodziłam do najlepszego liceum w mieście a nawet rejonie....w mojej klasy wszyscy są albo prawnikami, lekarzami, dentystami....za 3 lata na spotkaniu klasowym z okazji rocznicy matury wszyscy będą się chwalić...a ja będę mieć dyplom ze zmieniania pieluch dziecku i babci...ale nie miałam wyjścia...co miałam zrobić...

chcę zrobić doktora dla samej siebie...chcę też otworzyć własny biznes - firmę edytorską - teraz mam na to szansę - projekt o dofinansowanie jest dla mnie bułeczką z masłem...tak samo jak sprawy biznesowe - na studiach bardzo przykładałam się do nauki - a właśnie o tym nas uczyli - i to mi się teraz przyda..

chodzi mi o to w jakim najkrótszym czasie można zrobić niestacjonarnie tytuł doktorancki i ile może to kosztować...gdzie o tym teraz szukać...boję się też, że mogę sobie nie dać rady...po prostu "zdziadziałam"  i nie mam wiary w siebie...:)

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » DOKTORAT. Cenne rady, własne doświadczenia.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016