Witam. Jestem ze swoim facetem od 3 lat od 2 razem mieszkamy mieszkamy w innej miejscowosci niz pochodzimy z nich on jest z innej i ja z innej mieszkamy po 50 km od naszych domow rodzinnych. niestety ostatnio cos sie popsuło. czuje że mu nie zależy na mnie zero namiętności pocałunków po dwa trzy tygodnie nawet... ciagle jest zmęczony kłócimy się itp. Jest jeszcze jeden problem przez te trzy lata ani razu nie byłam u niego w domu.nie zaprasza mnie ciagle mowi przyjdzie na to czas.. rodziców jesgo widziałam raz w zyciu przelotem tak ze na ulicy bym ich nie poznala oni mnie tez do mnie przyjeżdza czesto spał raz już u mnie jeżdzi na spotkanie i imprezy moje rodzinne ze mna a ja do niego wogole. boli mnie to on wie ale to olewa. co to może znaczyc ?? czuje ze to juz koniec naszego związku. jest beznadziejnie. Co o tym myslicie głównie o rodzinie
???
???
Jeżeli przez 3 lata,nie poznałaś jego rodziny,jeżeli przez 2lata, jego rodzice nie odwiedzili syna na nowym mieszkaniu, to mam pytanie: interesują się nim w ogóle? Ja nie potrafiłabym nie odwiedzić swojego synka na nowym mieszkaniu,no jeszcze dała bym mu pół roku,a potem żadne tłumaczenia,typu:remont, nie zatrzymały by mnie przed "odwiedzinami, bo przecież synek umiera z głodu" Dla mnie cała ta sytuacja jest co naj mniej dziwna. Możliwe,że on ma za nic wasz związek i ciebie.