Niemal codziennie przeglądamy zawartość sieci, czytamy prasę, słuchamy radia, oglądamy telewizję, czasem zdarza nam się zobaczyć lub usłyszeć kogoś znajomego, czasem to my jesteśmy bohaterami. Czy braliście kiedyś udział w nagraniu programu telewizyjnego, audycji radiowej, napisano o Was w sieci lub prasie? Jeśli tak, podzielcie się, proszę, wrażeniami
.
3 razy udzielałam wywiadu: 2 razy odnośnie wymiany szkolnej, 1 raz odnośnie studiów za granicą. Pojawiło się to jako artykuł w lokalnej gazecie i w jej internetowym wydaniu. A moja mama regularnie jest w regionalnej telewizji, gdy reportaż dotyczy szpitala, w którym pracuje. Poza tym nic szczególnego ![]()
Nie powiedziałabym, żeby to było aż tak mało
. Mama jest rzecznikiem prasowym szpitala czy to czysty przypadek, że akurat ona pojawia się w TV?
W sumie nie wiem czemu to ja udzielałam wtedy tych wywiadów, po prostu akurat mnie zaczepili i zapytali
A mama nie wiem, chyba zwyczajnie się dobrze prezentuje, więc zawsze ją proszą, żeby robiła zdjęcia jak przychodzą z telewizji robić reportaż o mammografii (jest technikiem RTG).
Do szkoły, w której pracowałam przyjechała pani dziennikarka i rozmawiała ze mną na temat nauki języka obcego w klasach 1-3.Pokazane też było laboratorium językowe w tiwi no i ja relacjonująca jakie są efekty nauki w takim laboratorium:)
Moja córka bywa regularnie w lokalnej gazecie co roku( ze swoją grupą przedszkolną) a w tym była także jako młody talent na popisie dzieci ze szkoły muzycznej.
Generalnie nie mam ochoty na takie popisy dziennikarskie pań aspirujących do ogólnopolskich co najmniej mediów.
Z moich największych ,,osiągnięć medialnych"
wywiady w Rzeczpospolitej i Wyborczej plus wszystkie znaczące gazety regionalne plus wywiad w regionalnym radyjku. Wszystko związane z pracą. No i filmik reklamowy w telewizji regionalnej też mam na swoim koncie
. Ale to już zupełnym przypadkiem
.
Zwykły facet, zdradzisz nam co spowodowało tak szerokie medialne zainteresowanie Twoją pracą? ![]()
4 razy lokalna tv i raz ogólnopolska, dwa razy w gazecie mnie opisano. Mój debiut to jak miałam z 8 lat.
Zwykły facet, zdradzisz nam co spowodowało tak szerokie medialne zainteresowanie Twoją pracą?
Nie chciałbym być niegrzeczny
ale nie chcę ujawniać branży w której pracuję. Forum zapewnia jako taką anonimowość i tego się trzymajmy
. Ale w ramach zadośćuczynienia
powiem Ci , że:
- jeśli nie mam gwarancji co do rzetelności dziennikarza nie zgadzam się na wywiad,
- to co mówisz a to co jest napisane to czasami dwie różne sprawy,
- jeden z moich wywiadów został tak przekręcony, że po przeczytaniu go myślałem, że ze wstydu zapadnę się pod ziemię. Interweniowałem u pani pseudo dziennikarki która oznajmiła mi, że ludzie chcą czytać rzeczy ciekawe bo to chwyta czytelnika. Prawda nie ma znaczenia. Podziękowałem za współpracę tej gazecie już na stałe. Wtedy dotarło do mnie jak muszą się czuć ludzie sławni o których wypisują przeróżne głupoty a ludzie czytają i wierzą.
W reklamówce telewizyjnej zagrałem bo przyszedłem do kolegi który pracował w telewizji. Akurat ktoś nie przyszedł czy coś takiego i potrzebowali na szybko jakiegoś ,,normalnego" z wyglądu faceta jak to określił facet od reklamy. Dostałem za małą marynarkę od kogoś więc nie mogłem położyć rąk na biurku bo by pewnie pękła w barkach
i zza biurka wygłosiłem chyba ze dwa-trzy krótkie zdania. Fajna przygoda ale stres był jak nie wiem co
. Po tym krótkim incydencie zacząłem naprawdę doceniać grę aktorów
.
Zwykły facet, spokojnie, zapewniam, że gdybyś sam tego nie napisał, to nawet przez myśl nie przeszłoby mi, aby potraktować to w kategoriach niegrzeczności
.
Ja również kilka la temu zagrałam w lokalnej reklamie, była to reklama firmy, w której wówczas pracowałam, niemniej w moim przypadku nie tylko, że stres nie dał o sobie znać, to jeszcze z trudem udawało mi się zapanować nad śmiechem. Zrobiliśmy kilka dubli, ale jakież było moje zdziwienie kiedy okazało się, że mój ,,chichot" uznano za... dobry
, więc pan - pomimo moich protestów - uparł się, że go nie wytnie i nie wyciął. Później przez dobre pół roku, dzień w dzień, w paśmie reklamowym lokalnej telewizji ten spot miał swoje stałe miejsce. Brrrr...
Z innych medialnych wystąpień - wywiad w lokalnej TV, udział w reportażu z targów i... chyba już nic więcej
. Mój brat za to w ubiegłym roku był bohaterem jednego z odcinków cyklicznego programu TVN Turbo, a syn kilka dni temu w pełnej okazałości prezentował się na dwóch trzecich pierwszej strony lokalnej gazety (plus mniejsza fotka w środku), muszę przyznać, że z obu byłam dumna
.