Czy to już alkoholizm czy jedynie problemy stresowe? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy to już alkoholizm czy jedynie problemy stresowe?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Czy to już alkoholizm czy jedynie problemy stresowe?

Nie wiedzialam ze kiedykolwiek taki temat zaloze, ale mamusia mnie zaciekawila.

Otóż od 3 dni mam trudność z zasypianiem. Znaczy jestem zmęczona, ale jak się kładę to momentalnie zaczynam się pocić, zalewać dosłownie potem, kręcę sie po łóżku i męczę. Jak po godzinie czy dwóch zasnę to śpię jak zabita.

Są 3 czynniki które biorę pod uwagę:
1. Stres, nerwica. To u mnie dość normalne, jestem nerwowa, wszystko na mnie tak działa, a ostatnio przeżywałam dużo stresu w życiu prywatnym i się na mnie mogło to odbić. Kiedy zaczęły się moje problemy akurat wtedy mój niedoszły, ale za to przyjaciel w złości i rozgoryczeniu, że go nie chcę powiedział mi parę słów prawdy, które mnie mocno zdenerwowały i mogły spowodować wyrzuty sumienia. Jednakże ja go odepchnęłam wcześniej, a wtedy sypiałam wspaniale.

2. Alkohol. Nie pijam na umór, raczej na zasadzie do podusi. Kieliszek wina, bądź dwa, często rozrzedzone oranżadą bo mama pije wytrawne a ja nie lubię. Ostatnio na święta kupiłam kokosowy likier i ze 100ml zalewam w wysokiej szklance mlekiem i piję sobie. Raz piję jeden, czasami ze 3 takie szklanki. Smakuje mi to, nie chwyta mnie nawet ten alkohol, bo to mala dawka, a ja jestem osoba o slabej glowie wiec znam swoje granice, a tu nawet ich przy 3 szklance nie tykalam.

3. Choroba. Po prostu po sylwestrze nieco sie zaziebilam, gardlo pobolewalo i kaslalam. Ale juz jest ok, wlasciwie to mnie w nocy nie meczylo, ale moze cos w srodku tkwi?

A...
4. powod- dieta. Od 1 stycznia porzucilam zbedne tluszcze, bo jadlam mnostwo majonezow, tlustych rzeczy i przytylam. Wiec odrzucilam zbedne, zostaja przy mniej tlustych, zmniejszylam weglowodany do slodzenia herbaty i kawy, slodyczy nie jem. Moze zbyt mala ilosc tluszczu powoduje ze alkohol ze mnie mimo ze taka mala ale regularna dawka, od 3 dni uleciec nie moze?

Pobocznym jest tez to, ze mam nowa koldre, ktora juz 1 nocy jak pod nia spalam grzala jak nie wiem co. Czesto sie odkrywam i poce pod nia. Ale dostalam ja na gwiazdke. Mimo tego ze goraco to zasypialam w miare spokojnie.

Nie wiem zatem co sie dzieje. Mam swiadomosc ze sobie lubie wypic costam, ale w granicy jednego, np kielonek likieru jajecznego, az mama sie smieje ze ja otwieram i nic nie pije. Ale zwrocila mi uwage na to, ze wlasciwie pije wieczorkiem cos praktycznie dzien przy dniu.
Jestem z rodziny alkoholikow, stad sie obawiam.
Robilam jakies testy na alkoholizm, ale wychodzilo mi ze jedynie jestem lekko uzalezniona od wypicia przed snem. Nie wierze w to, bo nie mam parcia na to. Ale biore pod uwage.
Nie zapijam sie, nie trace swiadomosci, nie jestem agresywna, nie pije za dnia, nie lecze kaca alkoholem, nie miewam kaca, nie prowadze po pijaku.
Zatem czy mam objawy alkoholizmu czy po prostu nerwowka, troche choroby i wprowadzenie diety?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy to już alkoholizm czy jedynie problemy stresowe?

Trudno powiedzieć, ale na pewno to czerwone, ostrzegawcze światło! Kobiety często uzależniają się właśnie przez tego uspokajającego drinka przed snem. No i niestety, skłonność do alkoholizmu mamy w genach (osoby, które miały pijących rodziców lub dziadków uzależniają się o wiele częściej niż inne!). Dodatkowo, uwaga: alkohol może wywoływać bezsenność! (Podesłałabym jakieś materiały, ale mi nie wolno sad Wpisz w Google "alkohol bezsenność"). Może to właśnie przez drinka nie możesz spać?

3

Odp: Czy to już alkoholizm czy jedynie problemy stresowe?

Hm, rozwazam to bo moja mamusia lubi robic sobie ze mnie jaja.
Ogolnie mowiac jestem osoba ktora lubi alkohol, ale delikatny, smaczny, jak sok. Juz w latach mlodych zauwazylam ze ja nie "pije" alkoholu, tylko traktuje go jak sok, herbate. Stad po paru upiciach az do wymiotow porzucilam pewne alkohole: wódka, vermuty etc.
Teraz pijam piwa smakowe:imbirowe glownie, rzadko desperados, bo drogi; albo wino rozcienczone oranzada, 100 ml wina na 300 ml szklanki oranzady. Oczywiscie nie pijalam dzien przy dniu. Kiedy pracowalam bylo to trudne bo padalam spac szybko i nie w mysl mi bylo lyknac cokolwiek, albo pilam jedna szklanke i juz mialam dosc, chcialam spac.
W grudniu dostalam wyplate ostatnia, dosc spora...no i tu jedno winko kupione, ktore wypijalam powolutku przez 3-4 dni z mama, to zubroweczka ktora szla 5 dni, tu likier jajeczny, tez szedl 3 dni, likier kokosowy i czekolady. No i coz, jako ze nie upijam sie, a mam i moge, bo zarobilam na to- to sobie wypijalam takie wlasciwie nic zwane drinkiem.
Wlasciwie gdyby nie mama to bym na to uwagi nie zwrocila, bo nie uwazalam ze robie cos zlego czy szkodliwego! Wszak nie mam ciągot do wypicia, nie jest tak ze jak nie mam to mna trzesie i nie moge wytrzymac!Nie. Jest albo nie ma, chce mi sie kupic albo nie chce. Kwestia wyborow.
Ale powiem wam ze wczoraj do 2 w nocy sprawdzalam czy mi sie jezyk trzesie! =.=' moja mama wie kiedy przyjsc i mnie postraszyc.
Chociaz dalabym rade nic nie pic, ale mamusia dzisiaj wpadla na pomysl obalenia 1,5l wina xD z siostra^^
wiec z mojej abstynencji nici. Chyba ze po 1 szklance wina stwierdze ze mi sie chce spac^^

Aogolnie mowiac nie mialam nigdy problemow ze spaniem zwiazanych z alkoholem. Tylko stres mnie zawsze tak robil, ze spac ino nie moglam.

4

Odp: Czy to już alkoholizm czy jedynie problemy stresowe?

Sprobuj wyelimionowac alkohol wogole, i zobacz  co sie bedzie dzialo, bezsennosc dluzsza niz teraz,potliwosc, nerwowosc,etc.Przygladnij sie sobie szczerze i bez upiekszania a powinnas sama znalezc odpowiedz

Odp: Czy to już alkoholizm czy jedynie problemy stresowe?

Immeow,
między alkoholizmem, a zwyczajnymi codziennymi problemami jest jeszcze wiele przestrzeni. Mam jednak wrażenie, że alkoholu w Twoim życiu jest nie mało. Niepokoi mnie Twój dość neutralny do niego stosunek ("tyle to żadne picie") i "mocna głowa", ale też rodzaj fascynacji - znajomość i posiadanie różnych rodzajów alkoholi, przyjemne przyzwyczajenia związane z piciem.
Sięganie po alkohol na co dzień, do snu, mieszanie choćby niewielkich, niewyczuwalnych jego ilości z sokami itp. to bardzo często poważne sygnały drogi do uzależnienia. Zdajesz też sobie, że w związku z pochodzeniem z rodziny alkoholowej znajdujesz się w grupie ryzyka.

Nie jest to alarm, ani groźba - ale zaproszenie do przyjrzenia się sobie. Być może również z podjęciem decyzji o całkowitej rezygnacji z alkoholu na jakiś czas?

Oczywiście, trudności z zasypianiem mogą jednak wynikać z wielu innych przyczyn.

6

Odp: Czy to już alkoholizm czy jedynie problemy stresowe?

No cóż, dwie ostatnie noce śpie dobrze.
O dziwo wczoraj zasnęłam od razu.
Mój były szef mi wczoraj zapłacił zaległą wypłatę. Uspokoiłam się.
Może to mieć związek.

Pani Justyno, to jak mówię wiąże się z tym, że ja z pełną świadomością sięgam, bądź nie, po alkohol. Ostatnimi czasy po prostu siadywałam z mamą i miło było pogadać przy winie, albo kieliszku ajerkoniaku. Miałam też sporo okazji jak moje urodziny, wizyta chłopaka w święta. Braki okazji też świętowałam, ale skromnie.
Rozumiem, że sam fakt przechodzenia przy alkoholu do nazywania czegoś lekko i normalnością, jest jakimś sygnałem.
Jednakże nigdy nikt mi nie zwrócił uwagi na to że piję za dużo, bo nie piję za dużo. Nie mam ciągot. Ostatni miesiąc na pewno był pewną przesadą- można powiedzieć, że przyzwyczaiłam się do wypicia czegoś smacznego. Nie będę mówiła alkohol, bo naprawdę te troche na dnie z sokiem albo mlekiem to żadne picie. Raczej chodzi o to, ze przyzwyczajalam sie do czegos co dobrze smakuje.
Postaram sie wiec ten nawyk zmienic na kupno jakiejs dobrej herbatki albo soku.
Bo faktem jest, ze moge przyzwyczaic sie a to glupie. Nie na zasadzie alkoholizmu, ale na samej zasadzie tego, ze zasypiam patrzac na butelke i z procentem, malym czy wiekszym, przy ustach.

Wiem jedno, zaden problem nie moze byc powodem do wypicia. Jesli jest nerwowo to trzeba wypic melisse, ale nie alkohol. Moze Pani mi uwierzyc, ze w pazdzierniku mialam atak nerwicy zoladkowej, mialam spiete miesnie zoladka tak ze ledwo moglam zyc, tak mnie w pracy porobili. A mimo to do konca listopada pilam alkohol epizodycznie w malych ilosciach. Bylam zbyt zmeczona, zbyt zestresowana, nie chcialo mi sie.
No a przez polowe grudnia byl u mnie przyjaciel, ktory kupowal alkohol na kazdy wieczor....Nie odmawialam bo to bylo po jednym piwku np, albo grzaniec, po szklance.
Chyba po prostu zrobilam sobie nowe przyzwyczajenie.

Czy zrezygnowac z alkoholu na jakis czas? To bedzie trudne bo moja mama na weekendy lubi wypic winko^^
Jednakze mysle ze powinnam wrocic do stanu poprzedniego, czyli wypicia szklanki wina z oranzada raz w tygodniu, a nie dzien przy dniu.
Wszak mowia ze wypicie lampki wina dobrze dziala na organizm. smile
Jak Pani uwaza?
Jesli bylabym juz uzalezniona to nie wytrzymalabym do np takiej soboty czy niedzieli i chcialabym wiecej niz jedna szklanke wina prawda?
Nie chce odrzucic alkoholu do konca, bo niestety u mnie sie tak nie da. Starczy ze juz slodkiego nie jem=.= ani majonezu. Wie pani jajie to trudne nie jesc majonezu jak sie go tak kocha?! sad
Oczywiscie ja alkoholu nie stawiam na rowni z majonezem, majonez wyzej!
Ale teraz jak mam diete i zero przyjemnosci dożołądkowych w życiu to rezygnacja w ogóle z lampki wina to dla mnie tortura! sad
Chyba jestem uzalezniona sad od przyjemnosci.

7

Odp: Czy to już alkoholizm czy jedynie problemy stresowe?

Witaj Imeow,

w pierwszym poście napisałaś, że od 1 stycznia jesteś na diecie, nie wiem czy to dieta odchudzająca czy po prostu chcesz zmienić sposób odżywiania i w ten sposób schudnąć. W każdym z tych przypadków należy przynajmniej na początku odstawić alkohol (np na 3 tygodnie) a potem tylko sporadycznie pozwalać sobie najlepiej na wino czerwone wytrawne ponieważ zawiera ono najmniej węglowodanów i dobrze wpływa na prace serca (oczywiście w małych ilościach). Alkohole o których piszesz takie jak piwko, likiery to bomby kaloryczne i popijając nawet kieliszeczek wieczorem cała twoja dzienna dieta jest na marne.

Ja również wzięłam się za dietę od 1 stycznia smile do tego dołożyłam aktywność (ćwiczenia, nordic walking itp) przynajmniej 4 razy w tygodniu ale dopiero jak całkowicie odstawiłam alkohol zobaczyłam efekty. Teraz pozwalam sobie na winko raz na tydzień ale aby zmniejszyć jego negatywny wpływ wypijam kieliszek wina i tyle samo wody z cytryną na zmianę.

Co do bezsenności to ważne jest aby w ciągu dnia mieć więcej ruchu (nie wieczorem ponieważ ćwiczenia bądź inna aktywność fizyczna podnosi ciśnienie a wtedy trudniej zasnąć), jeśli w jakiś dzień mocniej się zdenerwujesz bądź będziesz mieć więcej stresów to lekarstwem na to jest więcej ruchu a wtedy spokojny sen gwarantowany.

pozdrawiam

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy to już alkoholizm czy jedynie problemy stresowe?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024