Działam wbrew sobie - nie umiem siebie zrozumieć. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Działam wbrew sobie - nie umiem siebie zrozumieć.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Działam wbrew sobie - nie umiem siebie zrozumieć.

Mam 19lat w nowym roku skończę 20lat i czuję (lub sobie to wmawiam), że życie ucieka mi jak piasek przez palce.. Ale zacznę od początku.
Jestem osobą, która nie potrafi żyć bez ludzi. Uwielbiam być w centrum uwagi, być otaczana przez grono znajomych i przyjaciół, imprezować.. Bez ludzi czuję, że nie istnieje, czuję się niepotrzebna, łapię bardzo szybko małe depresje i momenty załamania. To dziwne co piszę, ale tak jest.. Nie potrafię funkcjonować normalnie, jeżeli nie mam z co najmniej kilkoma osobami kontaktu. Dlaczego? Być może dlatego, że muszę mieć świadomość, że jestem dla kogoś ważna, muszę mieć świadomość, że ktoś mnie lubi..
Z drugiej jednak strony jestem osobą twardo stąpającą po ziemi, staram sprawiać się wrażenie twardej dziewczyny. I tak też większość ludzi mnie odbiera. Ponad to mam swoją dumę, której NIGDY nie chowam do kieszeni. I przez to cierpię. Przez to jestem sama w sylwestra z moją przyjaciółką.. A wszystko zaczęło się od tego, że od dłuższego czasu moja stara,dobra paczka znajomych zaczęła imprezować sama. Beze mnie i bez mojej przyjaciółki. Przyjmijmy nazwę ją M. Nie zapraszają nas na wspólne wypady,nie spędzamy ze sobą czasu jak kiedyś..
W listopadzie kiedy ja zapytałam o plany sylwestrowe powiedzieli mi, że wynajęli już dom i że oczywiście zapraszają mnie i M jeżeli chcemy jechać bo jeszcze jest miejsce. Od razu odebrałam to jako łaskę. No bo jak to? Spytałam i dopiero wtedy się dowiedziałam. Gdybym nie zadała pytania o plany sylwestrowe z propozycją by na pewno sami nie wyszli. Oczywiście moja duma nie pozwoliła na to, żeby tam jechać i spędzać z nimi wspólnie czas. Czułabym się tam z M jakbyśmy się tam same wprosiły.
Podejrzewam, że jest to spowodowne tym, że kolega jednego z nich znalazł sobie dziewczynę i teraz  ona ze swoimi koleżankami weszły pomiędzy nas. To z nimi spędzają sylwestra, to z nimi imprezują itd..
Od kolegi też miałam propozycję wspólnej imprezy - odmówiłam, ponieważ zaprosił mnie we wtorek mówiąc, że skoro nie mam gdzie się wybrać z M to chętnie mnie zaprosi. Znów powiedziałam sobie, że kolejny który z łaską do mnie wychodzi lub ma mało osób chętnych na sylwestra i zaprasza nas, żeby ktokolwiek był ...
Bardzo przez to cierpię. Najbardziej przez to, że już nie jestem brana pod uwagę z M na wspólne wyjścia. Siedzę w domu i wyję w poduszkę, że nie mam nikogo. A to przecież nie jest do końca prawdą , bo z drugiej strony mam M która jest moją przyjaciółką ponad życie. Mam 2 bardzo bliskich kumpli (jeden z nich również zapraszał mnie na sylwestra do rabki) oraz chłopaka który mnie kocha, ale ja nie potrafię z nim być bo wmówiłam sobie , że zasługuję na kogoś lepszego, a on codziennie zapewnia mnie że zrobiłby dla mnie wszystko i jestem jedyną kobietą którą kocha i z którą chce być.
Dla mnie to za mało. Chcę cały czas więcej i więcej. Chce poznawać ludzi, mieć swoją paczkę przyjaciół, jechać gdzieś na ferie, wakacje. Spędzać wspólnie z nimi czas, bawić się, żyć! A nie płakać po nocach w poduszkę, że jestem sama, mimo że nie jestem.
Nie wiem, czy mam problemy psychiczne i dlaczego sama sobie tak wszystko utrudniam? Czy powinnam czasem schować dumę do kieszeni i przestać wszystko brać tak twardo do siebie? Może zaproponować wspólne ferie z nimi? A może zakończyć znajomość?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Działam wbrew sobie - nie umiem siebie zrozumieć.

To, na co zwróciłam moją uwagę, to Twoje stwierdzenie o tym, że uwielbiasz być w centrum uwagi. Że nie możesz normalnie funkcjonować, gdy nie jesteś otoczona gromadką znajomych.  Że musisz mieć potwierdzenie, że jesteś lubiana, ważna, itd. Że trzeba Cię zapraszać ze znacznym wyprzedzeniem, bo inaczej, kręcąc nosem, odrzucasz zaproszenia.

Moim zdaniem jedynym powodem takiego traktowania innych jest zbytnia pewność siebie, myślenie o sobie, że jest się pępkiem świata. I nie ma to nic wspólnego z dumą, jeśli już to z dużą dawką zarozumiałości. Jeśli Twoi znajomi nie są dość czołobitni, odsuwasz ich.

Komu robisz "kuku" odrzucając zaproszenia? Swoim znajomym? I tak zabawa się odbędzie, i tak oni będą się dobrze bawić, Ty natomiast płaczesz w poduszkę.

3

Odp: Działam wbrew sobie - nie umiem siebie zrozumieć.

Drogi wielokropku..
Powodem tego nie może być zbyt duża pewność siebie i zarozumiałość. Nie jestem taką osobą i nie sprawiam wrażenie takiej osoby, w sumie pierwszy raz to usłyszałam od kogoś teraz smile Ostanimi czasy stałam sie właśnie bardziej skryta.
W tym roku zaraziłam się gronkowcem złocistym, przez co na mojej twarzy pojawił się okropny trądzik. Duże i głębokie ropne cysty zawitały na mojej całej buzi zostawiając kawałek zdrowej skóry. Normalne funkcjonowanie nie było możliwe. Bylam cała zaropiała, czerwona i z dużymi ropnymi guzkami, które bolały niesamowicie.
W chwili obecnej kończę terapię i cera powróciła w miarę do normalności jak kiedyś. Mimo to patrząc w lustro widzę ślady i zaczerwienienia, przez co kompletnie pewna siebie nie jestem co jeszcze bardziej nie tłumaczy mojego zachowania.
Nie wiem czemu tak mam i czemu tak robię dlatego prosiłabym Was o jakąś poradę, bo naprawdę odbiera mi to jakąkolwiek radość życia..

4

Odp: Działam wbrew sobie - nie umiem siebie zrozumieć.

Napisałam o swoim wrażeniu spowodowanym Twoim pierwszym postem.

Jeśli nie jesteś zarozumiałą osobą, to czemu nie przyjmujesz zaproszenia na sylwestra? Tylko dlatego, że zaproszenie dostałaś po swym pytaniu. Ale zapytałaś w listopadzie, z ponad miesięcznym wyprzedzeniem! Już dorobiłaś teorię, w świetle której na pewno sami nie zaprosiliby Ciebie. Masz też już wytłumaczenie, że inne dziewczyny pozbawiły Cię należnego miejsca. Może tak, może nie. Nie wiesz. Snujesz nici wyobraźni i tworzysz spiskowe teorie.

A sprawa jest prosta. Jeśli zauważyłaś zmianę w traktowaniu Ciebie przez przyjaciół i znajomych, powiedz im o swych odczuciach i zapytaj o przyczyny.

5

Odp: Działam wbrew sobie - nie umiem siebie zrozumieć.

Poczułam się jakby mi ktoś zrobił łaskę, bo przecież nie uzgadnialiśmy tego wspólnie jak zawsze, tylko zostało to już zaplanowane. A forma zaproszenia wyglądała tak : ''zadzwonię czy są miejsca jeszcze, pewnie tak, więc możecie z nami jechać".
Moim zdaniem nie tak to powinno wyglądać skoro jesteśmy (byliśmy) fajną i w miarę zgraną paczką.

Boję się, że rozmowa taka nic nie zmieni, a ja wyjdę na idiotkę i panikarę.

6

Odp: Działam wbrew sobie - nie umiem siebie zrozumieć.
leatica napisał/a:

Mam 19lat w nowym roku skończę 20lat i czuję (lub sobie to wmawiam), że życie ucieka mi jak piasek przez palce.. Ale zacznę od początku.
Jestem osobą, która nie potrafi żyć bez ludzi. Uwielbiam być w centrum uwagi, być otaczana przez grono znajomych i przyjaciół, imprezować.. Bez ludzi czuję, że nie istnieje, czuję się niepotrzebna, łapię bardzo szybko małe depresje i momenty załamania. To dziwne co piszę, ale tak jest.. Nie potrafię funkcjonować normalnie, jeżeli nie mam z co najmniej kilkoma osobami kontaktu. Dlaczego? Być może dlatego, że muszę mieć świadomość, że jestem dla kogoś ważna, muszę mieć świadomość, że ktoś mnie lubi...

Dzisiaj najpierw przeczytałem wątek o sobie a teraz o mojej żonie. Jacy jesteśmy wszyscy do siebie podobni:). Powiem ci tak. Ubrałaś w słowa to czego moja żona nie potrafiła mi przekazać przez 15 lat. U niej było to spowodowane przykryciem swoich prawdziwych emocji,prawdziwych uczuć,prawdziwego JA. Śmiech najgłośniejszy z wszystkich który był krzykiem o pomoc. Wspaniały humor który był wołaniem o pomoc. Wszędzie jej pełno i ma całą zgraję znajomych a jest samotna. Uważała, że jest ważna dla kogoś a wcale tak nie było. Uważała, że jest lubiana nawet tam gdzie nie była. To co Wielokropek nazwała bycie pępkiem świata,zbytnią pewnością siebie,zarozumiałością to wszystko była przykrywka. W jej przypadku pomógł psycholog i terapia która uświadomiła jej jak wiele i skutecznie przed samą sobą potrafiła ukryć, wszystkie swoje żale,pretensje i problemy gdzieś tam na dnie swojej duszy. Wiem, że brzmi to trochę niewiarygodnie jak można być wesołym ale w głębi duszy smutnym,lubianym ale w głębi duszy samotnym,głośnym ale w głębi duszy cichym. Też ciężko było mi to zrozumieć, że nagle z kobiety która była uważana za super wesołą dziewczynę,wszędzie jej pełno i chwyta życie całymi garściami okazała się malutką,smutną,zakompleksioną istotą która uważała, że nikomu nie jest potrzebna. Ale to możesz wiedzieć tylko Ty i odpowiedzieć sobie szczerze na to pytanie sama przed sobą. Późno już więc znikam bo czas na zabawę smile.

P.S. Jeśli się zwracasz do kogoś a jego nick zaczyna się z dużej litery to uszanuj to i pisz poprawnie. Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku smile.

7

Odp: Działam wbrew sobie - nie umiem siebie zrozumieć.

zwykły facecie
chapeau bas! smile
Nazwałeś rzecz po imieniu. Szara myszka krzyczy o pomoc. Bingo!

Lepszego Nowego Roku nam wszystkim. big_smile

8

Odp: Działam wbrew sobie - nie umiem siebie zrozumieć.

zwykły facecie, wiem jak to jest. Bo sama przez to przechodzę. Niby przed wszystkimi jest Ok, a nie jest! Zdaje sobie z tego sprawę. Ale nie mam pojęcia jak sobie z tym poradzić. Czy mam coś z psychą i iść do psychologa bo ze mną nie jest wszystko w porządku czy może mam racje i to znajomi się ode mnie odsuwają, a ja dobrze robie ?
Czuję się taka zagubiona i samotna..

9 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-12-31 20:51:20)

Odp: Działam wbrew sobie - nie umiem siebie zrozumieć.

leatico,
jeśli jest tak, jak opisał to zwykły facet, to skorzystaj z pomocy psychologa. Masz dopiero 20 lat, jesteś na progu swego dorosłego życia, a Twój brak wiary w siebie i w swoje możliwości jest porażający.

Jesteś wartościową i mądrą osobą. Osobą odważną, która może i z obawą, ale mówi o swoim problemie. Szkoda czasu, pozwól sobie pomóc. Jesteś zdeterminowaną, a to dobry motywator do wprowadzania zmian w swoim myśleniu, również, a może przede wszystkim, o sobie.

Trzymam kciuki. smile

10

Odp: Działam wbrew sobie - nie umiem siebie zrozumieć.

Psycholog i to jak najszybciej. Nie marnuj sobie życia. I nie wmawiaj sobie, że to nic takiego, że poradzisz sobie sama bo to jest kolejny objaw. Nie rezygnuj po jednej czy dwóch wizytach. Problem jest i to duży bo ma wpływ na Twoje życie już w tej chwili kiedy tak naprawdę dopiero starujesz w dorosłe życie. Daj sobie szanse na normalne życie. Powodzenia.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Działam wbrew sobie - nie umiem siebie zrozumieć.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024