Od 18tego roku życia pobieram rentę socjalną , mam wadę wzroku dobrze nie widzę. 6 grudnia pojechałam na komisję badał mnie jakiś lekarz orzecznik nie wiem jaki bo na drzwiach pokoju nie było napisane jaki to lekarz. Po badaniu musiałam jeszcze być przebadana przez ich konsultanta była to kobieta psychiatra . Po wyjściu od niej powiedziała mi , że orzeczenie przyjdzie pocztą do 3tygodni. W tym tygodniu już dostałam orzeczenie i pisze , że ZUS mnie uznał za nie całkowicie zdolną do pracy. Całą noc nie spałam bo od 18lat miałam napisane w orzeczeniu , że jestem całkowicie nie zdolna do pracy a raz mi już ZUS zabrał rentę . I co się okazało zrobił to po raz drugi:((czuje sie strasznie dobrze, że mam jakieś oszczędności w banku i się odwołałam . Teraz muszę czekać do trzech miesięcy na kolejne wezwanie jestem kłębkiem nerwów ta renta była moim jedynym dochodem nie pracowałam co niektórzy mają pracę i rentę. Wtedy jak raz mi zabrali dałam sprawę do sądu a teraz nawet mnie nie będzie stać na adwokata co mam robić , proszę Was drodzy forumowicze czy ktoś się znalazł w takiej podobnej sytuacji jak ja. Mieszkam z rodzicami ale nie mogę na nich liczyć tyle, ze dobrze że mam jeszcze gdzie mieszkać a nie na ulicy.
2 2012-01-01 18:45:44 Ostatnio edytowany przez Małgorzatka (2012-01-01 19:04:07)
nie wiem jaki bo na drzwiach pokoju nie było napisane jaki to lekarz.
Na orzeczeniu na pewno masz napisane, kto wydal taką decyzję.
mam wadę wzroku dobrze nie widzę
Jak dużą masz wadę wzroku?
Całą noc nie spałam bo od 18lat miałam napisane w orzeczeniu , że jestem całkowicie nie zdolna do pracy a raz mi już ZUS zabrał rentę . I co się okazało zrobił to po raz drugi:((
Może mój post nie będzie jakoś pokrzepiający, w sumie to w ogóle. Niestety system ubezpieczeń w Polsce, jest bardzo źle zorganizowany. Ja także mam rentę socjalną, na czas określony od jakiś dwóch lat. Ale mimo to pracuję dorywczo, oprócz tego studiuję. Mam całkowitą niezdolność do pracy, ale dorobić mogę chyba 80% podstawowego wynagrodzenia. Na pewno nie przekracza. Pracuję dlatego, bo wiem że nic nie trwa wiecznie. Nie chciałabym się właśnie obudzić tak jak Ty w wieku np. 30lat bez pracy, doświadczenia, renty. Rodzice mi odradzają pracę, bo przecież mam rentę i powinnam się starać aby otrzymywać jak najdłużej. Ale mogę dorobić więc szukać ciągle jakiś dorywczych zajęć. Jak za rok mi nie przedłużą to trudno. Jakoś się odnajdę na rynku pracy.
Tobie też to radzę. Oczywiście odwołuj się. Ale przede wszystkim spróbuj znaleźć pracę. Na pewno masz orzeczenie o niepełnosprawności, a wtedy pracę jest znaleźć łatwiej.
Rozumiem, że są osoby, które na prawdę nie mogą pracować, ale ile jest takich, którzy po prostu żerują na państwie?
Uważam słowa Małgorzatki za bardzo mądre i życiowo realistyczne
Brawo dziewczyno
Biorąc pod uwagę starzejące się społeczeństwo i wiążącą się z tym coraz większą liczbę osób korzystających z rent i emerytur - lepiej nie będzie. A kapitalizm ma to do siebie, że każdy musi liczyć przede wszystkim na siebie.
Znam kompletnie niewidomego notariusza, oraz kilka osób na wózkach pracujących przy komputerach.
Może warto autorko pomyśleć w tej sytuacji o podniesieniu własnych kwalifikacji, aby nie zostać zupełnie "na lodzie"...
Dziewczyny macie rację by pójść do pracy ale nie ma u mnie zakładów chronionych tak wcale dużo. A wszędzie gdzie zapytam to pytają ma pani jakieś doświadczenie ja nie mam jestem tylko po Szkole zawodowej .Małgorzatka tak pisze ale nie pisze imię i nazwisko tego lekarza który tak orzekł .Wadę wzroku mam dużą wyobraz sobie stoisz na pasach po drugiej stronie jest sygnalizacja świetlna ja przechodzę razem z ludzmi. Jedno oko mi ucieka zrenice mi się różnią , wiem każdy tak ma . Raz słyszałam , że mam oczopląs obu oczu od okulisty. Czasami myślę , że nie ma dla mnie przyszłości zawiódł mnie facet którego tak bardzo kochałam. Jest mi tak bardzo trudno ale pisząc tu na forum nie jestem aż tak samotna.
Dziewczyny macie rację by pójść do pracy ale nie ma u mnie zakładów chronionych tak wcale dużo. A wszędzie gdzie zapytam to pytają ma pani jakieś doświadczenie ja nie mam jestem tylko po Szkole zawodowej .
I ???
Parafrazując mądrego Wielokropka z naszego forum powiem tak: jak się chce - to się da, a jak się nie chce to zawsze jakieś tłumaczenie się znajdzie.
U mnie pracują osoby z sąsiednich miast. Czy w tych WSZYSTKICH "wcale dużo" zakładach w twoim mieście LEŻĄ twoje CV i aplikacje?
Jest poradnictwo zawodowe dla niepełnosprawnych - byłaś TAM?
Jeżeli ten mój znajomy CAŁKOWICIE NIEWIDZĄCY notariusz może pracować, Świtaj od Anny Dymnej może pracować, o głucho-niewidomym (porozumiewającym się dotykiem) PRACUJĄCYM zawodowo słyszałam - to wybacz - nie szukaj wymówek, tylko rusz się łaskawie - twój los w TWOICH rękach ![]()
Powodzenia w szukaniu nowej siebie - nie czekającej a działającej ![]()
Wadę wzroku mam dużą wyobraz sobie stoisz na pasach po drugiej stronie jest sygnalizacja świetlna ja przechodzę razem z ludzmi.
To jest faktycznie duża wada wzroku. Ja z kolei mam tak, że widzę tylko np połowę monitora, telewizora itp. do tego podwójne widzenie. To bywa trochę uciążliwe, bo pracuje przy rysunkach, jest jedna kreska widzę dwie. Ale z tym już sobie radzę.
Piszesz, że jesteś samotna. Praca to zmienia, masz szansę poznania inne osoby, być może nawet partnera. Mi też mówili, że nie mam doświadczenia itp, ale próbować trzeba. Nieraz mówili, że zadzwonią nawet jeżeli będzie na nie, ale nie zadzwonili w ogóle. Anhedonia ma rację, są biura pośrednictwa dla niepełnosprawnych. Próbuj ![]()
Biura pośrednictwa dla niepełnosprawnych zobaczę czy są ale na pewno . Nie mam dwóch lewych rąk umiem pracować bo w domu robię rodzicom czasami obiady , sprzątam itd chciałabym pracować bo w domu tak strasznie się nudzę a samotność w tak młodym wieku jest straszna i okropna . Dziękuję za wszystkie Wasze odpowiedzi kobiety.