Proszę pomożcie mi go zrozumieć i powiedzcie czy przesadzam? :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Proszę pomożcie mi go zrozumieć i powiedzcie czy przesadzam? :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Proszę pomożcie mi go zrozumieć i powiedzcie czy przesadzam? :(

Jestem z moim facetem od ponad roku, to dobry chłopak, wiem, że mnie bardzo kocha, wiem, że jest szczery i wierny tylko czasem tej miłości nie potrafię zrozumieć.. Widujemy się prawie codziennie i on uważa, że to wystarczy żebym ja była przekonana o jego wielkiej miłości.

Często jest zasadniczy i stanowczy jak jest u mnie i założy sobie, że chce wyjść o 21 to idzie żeby się waliło i paliło chociaż nigdzie nie jest umówiony na godzinę.

Jak jesteśmy umówieni i dzwonie prosząc "przyjedź proszę wcześniej bo jestem sama i chciałabym żebyś zjadł ze mną obiad" to odpowiada "przecież mówiłem, że bedę dziś później" a wiem, że siedzi w domu i nic nie robi, nie jest zmęczony ani nic tylko siedzi z braćmi.. Mi się robi przykro a on jest na mnie zły bo "nie wie o co mi chodzi".

Jest bardzo związany ze swoją rodziną i to ich zawsze stawia na pierwszym miejscu. Jak sie pytam  o której jutro będzie odpowiada, że "nie wie, bo jeszcze nie wie co jutro będzie robił".. Nie potrafi się ze mna z góry umówić, chociaż nie pracuje i siedzi w domu. A bracia jak kiwną palcem to leci.

W święta chciałam się z nim umówić to nie potrafił mi odpowiedzieć bo jeszcze nie wiedział co jego matka w święta wymyśli.

Jest dorosły, ma 24 lata, ja trochę więcej, więc nie jesteśmy dziećmi.

Nie mam już siły, nie czuję pasji w nim, chociaż wiem, że kocha. Ja nic nie rozumiem, pomóżcie mi. Może przesadzam ale czegoś mi brakuje. A może taki ma charakter, sama nie wiem:(

Pomóżcie...

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2011-12-29 17:39:41)

Odp: Proszę pomożcie mi go zrozumieć i powiedzcie czy przesadzam? :(

Z tego, co opisałaś (chyba że jest coś, o czym nie wspomniałaś) to przesadzasz, i to grubo. Widujecie się codziennie, a Tobie jeszcze źle? I wypominasz mu czas spędzany Z RODZINĄ? yikes Dziwisz się, że bierze pod uwagę zdanie SWOJEJ MATKI w sprawie organizacji Świąt? yikes I to, że nie chce do Ciebie przyjść, powiedzmy, o 14, skoro umówiliście się na 17? Ma rzucić wszystkie plany (a choćby i chwilę relaksu z książką, komputerem - czepiasz się, że nic ważnego nie robi, ale każdy ma ochotę pobyć trochę sam!) i gnać do Ciebie, bo Tobie się w ostatniej chwili zachciało spotkać wcześniej niż to było ustalone? Opanuj się.

Jedyne, co by mi przeszkadzało w takim chłopaku to brak pracy.

3

Odp: Proszę pomożcie mi go zrozumieć i powiedzcie czy przesadzam? :(

chyba za często pozwalałaś jemu ustalać czas spotkań....przyzwyczaił się i teraz masz smile nie pytaj faceta ciągle, o której będzie...Ty ustal konkretną godzinę, ewentualnie daj mu wybór pomiędzy jakimiś dwiema opcjami spotkania..jeśli nie będzie mu pasować, to spotkajcie się następnego dnia...jeśli to są Twoje największe zmartwienia w związku, to chyba nie ma co robic smutnej minki smile najważniejsze, że wiesz, że kocha..

4

Odp: Proszę pomożcie mi go zrozumieć i powiedzcie czy przesadzam? :(

Znam ten typ, sama nim byłam, ale nie aż do tego stopnia smile

Co możesz zrobić? To co zrobił mój chłopak, czyli planować z wyprzedzeniem i wymagać na min, żeby on sobie też wszystko zaplanował. Jak mówisz mu "spotkajmy sie w piątek", a on "nie wiem jak to bedzie bo nie wiem co rodzina planuje" to masz wymagac od niego żeby się dowiedział, a jak się okaże, że nikt nie zrobił wcześniejszych planów to on ma za zadanie zapowiedzieć, że on właśnie takie plany ma. Rodzina rodziną, ale trochę własnego zdania też by się przydalo. Powiedz, że rozumiesz jego przywiązane do rodziny i szanujesz, ale masz prawo wymagać od niego też jakiś konsekwencji i planów, ponieważ Ty nie możesz wiecznie czekać w zawieszeniu, az on łaskawie dostanie przepustkę z domu.

5

Odp: Proszę pomożcie mi go zrozumieć i powiedzcie czy przesadzam? :(

Facet to nie zabawka.
Nie masz kamery u niego w domu i tak na prawdę nie wiesz co robi i czy się nudzi. Zresztą to nie ważne. Faceci tak mają, że potrzebują chwili dla siebie = nic nie robić. Wy kobiety często uznajecie to za lenistwo lub olewanie, ale tak nie jest. To jest nasza naturalna forma relaksu - nie myśleć o niczym, gapić się w sufit. On grzecznie czeka na odpowiedni moment, pójdzie się naszykować i będzie u Ciebie na umówioną godzinę. A jak dostaje telefon "bądź wcześniej" to cały plan ma zburzony, na biegi musi się szykować, umyć i inne takie rzeczy. To wprowadza niepotrzebny stres.
Widocznie jesteś kobietą, która że tak to określę - lubi rządzić i mieć faceta na pilota. A on prawdopodobnie nie należy do pantoflarzy, co nie oznacza, że Cię nie kocha. Ma swoje zasady i Ciebie szanuje, powiedział wcześniej - będę u Ciebie do 21 i tak zrobił.
Dopóki nie jesteś jego rodziną, trudno żebyś była w sprawach rodzinnych na pierwszym miejscu.

Dobrze byłoby, gdybyś z nim na spokojnie porozmawiała o swoich potrzebach i o jego podejściu do Ciebie.
Może kiedyś miał inną dziewczynę, której był uległy i ona przez to go rzuciła. Teraz chce być twardzielem i możliwe, że przegina w drugą stronę. Ale tak jak mówię - porozmawiać na spokojnie. smile

6

Odp: Proszę pomożcie mi go zrozumieć i powiedzcie czy przesadzam? :(

Moze przesadzasz, moze nie. Trudno ocenic to przez neta. Ale na pewno nie przesadzasz jesli jego dzialania sa na zasadzie "tak ma byc bo ja tak powiedzialem" i nie przyjmuje zadnych argumentów. Mialam watpliwa przyjemność byc z takim jegomościem. Termin urlopu ustalał on i nie bylo wazne czy mi pasuje, knajpe wybieral on, choc bylo to miejsca ktorych nie znosilam i w ktorych nie bylo nic co ja moglabym zjesc itp. Moje zdanie sie nie liczylo w zadnej kwestii, bo on i tak wie lepiej, wszystkie proby dyskusji i znalezienia kompromisu z mojej strony konczyly sie stwierdzeniem, ze nie, bo on chce/nie chce i koniec. Albo bylo tak jak jasnie pan chcial, albo wcale. Jesli taki jest Twoj chlopak, to wiej dziewczyno! Wiej!
Moge zupelnie nie miec racji - to takie moje domysly.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Proszę pomożcie mi go zrozumieć i powiedzcie czy przesadzam? :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024