witam.
Mam dość dziwny przypadek, dlatego proszę o poradę. Może to trochę szczeniackie, ale wpadł mi w oko chłopak jak chodziłam do technikum - był w przeciwnej klasie,nie maiłam zbytnio wspólnych znajomych i nauczycieli, którzy nas uczyliby razem, bo planowałam zagadać. Głupio jest zagadać do obcego chłopaka. Ale zdecydowałam sie napisać do u niego na nk, no i mi odpisał. No, ale nie da sie zbyt długo ciągnąc tematu.. bo rozmowa byłaby o niczym. Od tego czasu zauważyłam, że zaczął sie na mnie przyglądać i uśmiechać do mnie. Na studniówce był sam i ciągle mnie obserwował.. a ja bawiłam się z moim bratem ...
o czym on nie wiedział(pewnie pomyślał, że to mój chłopak) ... Szczerze chciałam nawet z nim zagadać, ale zawsze był z kolegą
Po skończonej szkole zaprosiłam go na fb i znowu trochę zaczęłam do niego pisać .. wysłałam mu życzenia na urodziny, on mi odesłał w dniu moich.. wysłał mi życzenia świąteczne.. i nie wiem co mam dalej o tym sądzić .. podoba mi się, ale głupio mi jest znów napisać do niego po jakiś 3 -4 miesiącach co u niego.. nie wiem czy czekać, aż on zacznie działać.. czy ja mam zacząć ?
Wiem, że może wydać sie to trochę szczeniackie,, ale liczę, że ktoś mi coś poradzi ..
Z góry dzięki za pomoc ![]()
Wątki powinny mieć tytuły adekwatne do treści. Zapoznaj się z regulaminem.