Uwierzyłam w miłość, przecież wierzyć żaden wstyd!!
W te wakacje coś między nami zaiskrzyło. Tak bardzo chciałam z nim być, a kiedy on zaproponował mi związek byłam przeszczęśliwa!! Tworzyliśmy ładną parę, on był wysokim mulatem, miał śliczną buźkę a ja mam cygańską urodę. Mówili nam, że będziemy mieć ładne dzieci. Wyczuwałam w tym nutkę żartu, ale w głębi duszy chciałam aby to on był ojcem mojego dziecka. Na spacerze wybieraliśmy imiona naszych dzieci. On wybrał dla synka Łukasz a ja dla córeczki Nadia. Tylko chcieliśmy oboje wyjść na prostą, mieliśmy w planach rodzinę.
Niestety w jeden weekend wszystko się wulgaryzm. Pokłóciłam się z nim i wyjechałam na weekend do przyjaciółki, nie chciałam go widzieć. Później żałowałam, że pojechałam. W poniedziałek powiedział mi cos czego nie mogłam wybaczyć. Kazał wybierać między pracą a nim ( pracuje na wolontariacie z osobami niepełnosprawnymi ) oraz dodał, że może mieć każdą inną. Wybrałam ośrodek w którym pracuje i zdecydowałam się z nim rozstać. Nie mogłam pozwolić żeby wygrał.
Minęło dwa miesiące od rozstania. A ja nie umiem przestać myśleć o nim. Brakuje mi tego wulgaryzm, mieliśmy święta spędzić we dwoje. Tak trudno jest zapomnieć ![]()
Negatywne emocje można wyrazić cenzuralnie,nie kropkując czy "gwiazdkując" wulgaryzmy. Zapoznaj się z regulaminem forum.
moderatorka apoteoza