Czekałybyście? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Czekałybyście?

W pracy poznałam chłopaka w moim wieku (24lata) - od razu nas do siebie przyciągnęło, podobne zainteresowania, opinie, poczucie humoru. O tym że ma ciężką sytuację rodzinną wiedziałam od ludzi w pracy - śmierć w rodzinie, choroba ojca żywiciela rodziny z czym wiąże się też bardzo trudna sytuacja finansowa. Chłopak ciągnie studia dzienne, plus praca, czasem dorabia na nocnych zamianach plus opieka nad ojcem i młodszym rodzeństwem. W tym wszystkim spotkania ze mną, które z czasem stały się regularne - raz na tydzień lub dwa tygodnie. Spotkamy się tak od ponad roku. Traktuje mnie jak przyjaciółkę, gdy rozmawialiśmy czy może być pomiędzy nami coś więcej odpowiedział że bardzo by chciał, jednak w tym momencie nie może sobie na to pozwolić - nie ma czasu, ma wciąż zmartwienia na głowie, zaniedbywałby mnie a nie tak powinno być. Mówi, że niczego nie może obiecać, nie wie kiedy sytuacja się poprawi, nie wie jak ze zdrowiem ojca i czy nie będzie gorzej. Sama widzę jaki chodzi przemęczony. Widzę też że naprawdę mu zależy by być dla mnie na ile może. Widzę jak przykro mu gdy mnie "zawodzi". Samej bardzo mi go brakuje na co dzień, chciałabym stworzyć z nim normalną parę, która beztrosko chodzi po mieście, która ma codzienny kontakt itd. Chciałabym z nim pojechać nad morze, pójść do teatru i na tenisa, ale tu dodatkowo nie tylko brak czasu jest przeszkodą ale i pieniędzy. Na pewno coś czuję do niego, na pewno mi zależy, wiec czekam. Powiedzcie szczerze - czy wy czekałybyście w sytuacji, gdy nie wiadomo jak długo potrwa zły czas? czy w ogóle wam wyjdzie? a jak wyjdzie to wciąż będą problemy z którymi będziecie się musieli zmagać? tylko dla uczucia? Bo ja czekam, ale chwilami tracę nadzieję na sens:( Prosze o jakieś wsparcie..

2

Odp: Czekałybyście?

Wiesz chyba nie. Skoro sytuacja trwa rok, to gdyby chciał być z Tobą, to myślę, że już by był i razem [jako para] pokonywalibyście wszelkie przeszkody. Myślę, że chyba jednak jesteś dla mnie po prostu przyjaciółką, kimś komu może się wygadać. Jeżeli liczysz na coś więcej, to wycofaj się trochę, bo możesz siebie samą zranić.

3

Odp: Czekałybyście?

Najwyraźniej poznaliście się w mało odpowiednim momencie, w mało sprzyjających okolicznościach - tak bym to nazwała.
Skoro on sam powiedział, że narazie nie może sobie na to pozwolić, że by Cię zaniedbywał itd.. to uważam, że powinnaś go posłuchać. Widać, że nie głupi jest skoro Cię uprzedza i mówi jak jest, nie wciska nieprawdy. Inny w takiej samej sytuacji zapewne nawet nie pofatygowałby się by Ci powiedzieć - słuchaj, nie wiem czy podołam. Skoro powiedział, że chciałby by było coś między Wami no to widzisz sama - chcecie oboje, ale warunki niestety niesprzyjające. Może warto zostać w obecnej przyjaźni i poczekać na tzw. sprzyjający czas? Odetchnąć trochę, pielęgnować przyjaźń, bo może kiedyś - będzie z tego fajne uczucie, może nie, nikt z nas tego nie jest wstanie przewidzieć. Na razie nie brałabym się za związek skoro chłopak ma tak trudną sytuację życiową.

4

Odp: Czekałybyście?

To co napisze może będzie trochę naiwne ale czy nie możesz zaproponować mu pomocy? Jeżeli to twój przyjaciel? np że zajmiesz sie jego rodzeństwem? albo mu przy nim pomożesz? przeciez tak tez możecie spędzac wspólnie czas. Chyba że jest dośc zamknięta osoba wtedy gorzej..

5

Odp: Czekałybyście?

Witam . Nie chodzi o to ze zakladam najgorsze wyjscie. .Ale jak dlugo mozna czekac ? I przedewszystkim tak naprawde na co ? Bo w sumie niewiadomo , przeciez gwarancji nie ma zadnej na nic .. Ale zgadzam sie z postem powyzej moze sprobuj mu pomóc , ale jesli nie bedzie chcial .. Trudna sytuacja ale tez wkoncu trzeba podjac jakies kroki . .w Twoim wypadku mozliwe ze o zakonczeniu znajomosci ( chyba ze bedziesz w stanie trwac z Nim w przyjazni , ale z tego co piszesz juz teraz w to watpie ) .

6

Odp: Czekałybyście?
ZmartwionaBardzo napisał/a:

chciałabym stworzyć z nim normalną parę, która beztrosko chodzi po mieście, która ma codzienny kontakt itd. Chciałabym z nim pojechać nad morze, pójść do teatru i na tenisa, ale tu dodatkowo nie tylko brak czasu jest przeszkodą ale i pieniędzy

To jest Twoja wizja związku. Jeśli on zna Twoje oczekiwania to jest bardzo mądrym facetem, że nie chce wchodzić z Tobą w oficjalny związek. Gdzie on miałby znaleźć teraz czas na codzienny kontakt i beztroskie spacery po mieście?

Odpowiadając na Twoje pytanie - nie czekałabym. W ogóle nie wiem, co to znaczy "czekać na związek". Jeśli dwoje ludzi chce być ze sobą - to zaczynają ze sobą być, bez względu na okoliczności. Jeśli nie są pewni - żyją normalnie i czekają, czy się coś rozwinie między nimi czy nie. Jak się "czeka na kogoś"?

Nie rozumiem takiego podejścia "teraz nie, może za kilka miesięcy". To troszkę tak, jakbyście oboje związek pojmowali w kategorii fajnej zabawy i tych nieszczęsnych beztroskich spacerków. Albo jakbyś była ławką rezerwową - w każdej chwili gotowa do wejścia na boisko. Pamiętaj tylko, że większość zawodników rezerwowych zaproszenia do wejścia na boisko nie dostaje..

7

Odp: Czekałybyście?

ZmartwionaBardzo ja tez mam podobna sytuacje jak ty, chłopak ( ma 32 lata) z którym się spotykam tez ma problemy finansowe, sam się zajmuje chora matka, jeszcze myśli jak tu dorobić by starczyło na życie. Mi tez nie obiecuje czy będzie ze mną czy nie bo nie wie nie, myśli o tym. Tak już 3 miesiące i tez zastanawiam się czy kiedyś będzie tak ze tylko dla mnie poświęci swój czas

8

Odp: Czekałybyście?

Mam podobny problem. Chłopak ma sporo zajęć w domu, pomaga rodzicom. Nie widzieliśmy się już prawie miesiąc..
Także się zastanawiam czy czekać. Martwi mnie to, że gdy już znajdziemy dla siebie czas, zamieszkamy razem po studiach itp. może się okazać, że jednak nie jesteśmy dla siebie. Będę żałowała tego czasu, gdy czekałam z myślą że kiedyś będzie lepiej.
Niby jesteśmy razem, ale tak na prawdę nie mamy żadnego kontaktu oprócz telefonicznego. Dlatego postanowiłam żyć swoim życiem, co ma być to będzie.

9

Odp: Czekałybyście?

ostatnio P. przyjezdza do mnie raz w tyg, w pracy sie widzimy z 5 minut ( razem pracujemy choc nie zawsze mamy te same zmiany) tylko tyle czasu ma dla mnie. Nie wymagam duzo. Tez stwierdzilam ze nie ma co sie denerwowac ze nie pisze nie dzwoni nie przyjezdza poprostu zyc jak do tej pory miec swoje zycie

10

Odp: Czekałybyście?

cieżko jednoznacznie powiedziec, bo Ty sama najlepiej wiesz co czujesz. ale co ja bym zrobiła na Twoim miejscu? nie czekałabym..

11

Odp: Czekałybyście?

Ja też bym nie czekała.
Nie chce Ci robić nadziei, bo wie, że związek zobowiązuje, a on nie jest w stanie sprostać Twoim oczekiwaniom. A Ty dopóki jesteś jego przyjaciółką nie wymagasz wiele.

12

Odp: Czekałybyście?

Nie czekałabym. Nie lubię ludzi, którzy 'nie mogą nic obiecać'. Ty żyj sobie w niewiedzy na czym stoisz, a jak układ Ci się nie podoba, to możesz spadać, bo przecież on nic nie obiecywał...

13

Odp: Czekałybyście?

Też bym nie czekała. Nie znoszę stwierdzeń typu: "nie wiem, nie jestem pewny, może za jakiś czas". Jest to dla mnie unikanie jakiejkolwiek odpowiedzialności i egozim, gdyż takie oosby nie liczą się z uczuciami tych drugich.

Taki facet nie zdeklaruje się i np. nie powie uczciwie "nie będziemy razem" tylko powie "nie wiem", aby w ten sposób nie odcinać się od szansy, na którą moze kiedyś się jednak zdecyduje. W ten sposób trzyma przy sobie dziewczyne, traci jej czas - dobre porównanie z tą ławką rezerwową. Nie musi nic z siebie dawać, obiecywać bo przecież nic nie obiecuje. I całą odpowiedzialność zrzuca na tą dziewczynę, gdyż w jakimś sensie z nią jest, robi jej nadzieje, cieszy się jej obecnością. Jednak w każdym momencie może zniknąć i stwierdzić, że nikt do niego pretensji nie może miec, bo przecież on niczego nie obiecywał. Jakby samo stwierdzenie "nie wiem" zwalnialo go z całej odpowiedzialności za swoje dwuznaczne zachowanie wobec niej.

Zresztą jeśłi ludzie chcą ze sobą być to po prostu są. Okolicznosci mają drugorzędne znaczenie. Zwiazek to tworzenie ze sobą wspólnej przestrzenii, wspólne budowanie i wspieranie się, bycie nie tylko w przygodzie i relaksie ale także w trudach dnia.

Jeżeli mężczyzna twierdzi, że teraz nie wie, albo w obecnej sytacji to niemozliwe to najwyraźniej nie jest zainteresowany związkiem. Może i Ciebie lubi ZmartwionaBardzo, darzy jakimś tam uczuciem. Jednak nie chce zwiazku i tak nalezy to rozumieć. Pomyśl, że jesteś jego przyjaciółką i póki co tej mysłi się trzymaj.

14

Odp: Czekałybyście?

A ja bym poczekała. wydaje mi sie, ze jesli w tej chwili to on jest chlopakiem, na ktorym Ci najbardziej zalezy i z ktorym chcialabys byc, to nie widze powodu, zeby na sile zrywac z nim kontakt i wybijac go sobie z glowy. mozliwe, ze w miedzyczasie na horyzoncie pojawi sie jakis inny obiekt westchnien, minie uczucie do tego chlopaka z pracy i ulokujesz uczucia w kims innym, ale skoro narazie nie ma nikogo takiego, kto moglby Ci go zastapic, to czemu na sile masz sie go pozbywac ze swojego serca i szukac kogos innego? czas pkaze, co ma byc to bedzie.

15

Odp: Czekałybyście?

Ja nie twierdzę, że ona ma teraz na siłę zrywać z nim kontakt. Ja tylko sugeruje aby się nie angazowała bo z tego może nic nie być. Aby sytuację oceniała racjonalnie, nie robiła sobie niepotrzebnych nadziei.

Na dzień dzisiejszy jest jego przyjaciółką i dobrze aby o tym pamiętała. Jeśli jej przyjaźń odpowiada to no problem. Kiedyś z czasem może ta przyjaźń przerodzić się w coś więcej albo i nie.

W każdym razie póki co nie ma sensu czekać, bo i też nie ma na co czekać. Nie ma sensu aby czekała i w ten sposób odcinała się od możliwości poznania kogoś faktycznie dla niej. Aby zyła jakimiś fantazjami, złudzeniami na jego temat.

16

Odp: Czekałybyście?

Nigdy nie można być czegoś pewnym w 100 %.
To oczywiste, ze nie może Ci nic teraz obiecać, bo jak ? ale życie na ogół nie jest łatwe.....skończą się "te" problemy, zaczną nowe, zawsze COŚ JEST...
Jak masz SIŁĘ czekać i nie męczy Cię to to czekaj, ale.......życie jest krótkie. Nie można byc cały czas na uboczu, też Ci się coś należy smile trochę szczścia smile

17

Odp: Czekałybyście?

Witaj Zmartwiona, zastanawiałam sie co ja zrobiłabym bedąc na Twiom miejscu i chyba zrobiłam to co zrobił Twój "przyjaciel/moze chłopak"; czekaj ale bądź ortwarta na nowa znajomosci ,nie przywiazuj sie emocjonalnie do niego, bierz cały jego problem na logike.
Faktycznie, to co on proponuje brzmi nieco dziwnie, moze jest z tobą szczery i może wszystko to co Ci powiedział to prawda (moze wstdzi sie tego, ze nie ma pieniedzy i nie zafunduje ci nawet wyjscia na lody, martwi sie o zdrowie rodziców, co jest zupełnie naturalne)a moze jestes w rezerwie, bo nie wiesz jaki typ panny naprawde chodzi mu po głowie (tym bardziej, ze ma problemy finansowe i byc moze jego targetem bedą panny z "posagiem").
Ja z doświadczenie wiem, ze wszystkie opcje mogą być prawdziwe.
Czekaj ale szukaj nowych znajomosci i nie myśl , że go oszukujesz, bo przecież nic sobie nie obiecywaliście a w tym czasie sytuacje z pewnoscią w jakiś sposób sie wyklaruje.

18

Odp: Czekałybyście?

elllllooo!!!! możesz być nadal jego przyjaciółką i możesz szukać swojego szczęścia gdzie indziej. On nie obiecywał Ci nic, spotykacie się rzadko. na co tu czekać, korzystaj z życia póki możesz smile i nadal bądz jego przyjaciółką jedno drugiego nie wyklucza!!! powodzenia

19

Odp: Czekałybyście?

Nie czekalabym. Jesli ludziom na sobie zalezy to bycie razem nie jest odkladane na pozniej. To sie dzieje spontanicznie.

20

Odp: Czekałybyście?

Tez bym nie czekala. Jak sie chce byc razem to nie tylko wtedy kiedy jest dobrze, ale tez wtedy kiedy jest zle. Przeciez akurat w takich momentach najbardziej potrzebujemy wsparcia drugiej osoby. Brak pieniedzy to tez nie jest problem, przeciez zamiast pograc w tenisa mozna isc na spacer - za to sie nie placi smile

21

Odp: Czekałybyście?

Witajcie.Moim zdaniem facet nic do Ciebie nie czuje oprócz przyjażni.Miłość to żywioł,nie obchodzi jej trudna sytuacja.Człowiek robi wszystko by być z tą właśnie osobą teraz i już.A on,odkłada,nie obiecuje....

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024