No właśnie wychodzę za mąż 30 maja.Nie będę miała wesela,tylko przyjęcie w eleganckiej,przytulnej restauracji,na 30 osób...Jeszcze kilka miesięcy temu upierałam się przy weselu...
Odłożone mieliśmy 12 000zł jak na wesele nie jest to dużo,ale dla mnie jest to spora sumka..Nawet nie mielismy kogo tak naprawde zaprosic i naciagaliśmy liste, aby było 50 osób.Wreszcie powiedziałam NIE!
Zaprosimy tych najukochańszych,najbliższych i uczcimy ten dzień kameralnie..Za restaurację zaplaciłam 3000zł(z tortem gigantem)sukienusia będzie skromna(zapomniałam dodać ze ślub będzie w USC)koloru ecri,złamany beż,może jakas brzoskwinka nie wiem...mam kilka propozycji,bym Wam je przedstawiła,ale nie umiem wkleić tych zdjęć :-(..obraczki będą tradycyjne,płaskie znalazłam takie na allegro za 1000zl.Przyjęcie ze wszystkim uczyni Nas do 6000zł,a za to że będzie skromnie i zostanie nam troszeczke oszczędności...
Polecimy 9 czerwca do Egiptu na 7 dni,wraz z nasza pyzunią.
Juz Cieszę się na samom myśl :-)
Chciałabym poznać Wasze zdanie,czy słusznie zrobiłam .....?Noi może macie jakieś fajne propozycję :uczesania,sukienki?
Pozdrawiam