Witajcie Kochane,
tak pokrótce, mój problem dotyczy zauroczenia, którego nie potrafię się pozbyć.
W tamtym roku poznałam cud miód szarmanckiego faceta, dżentelmena o pięknym imieniu, przystojnego artystę o ciepłym serduchu (wtedy jeszcze tego nie wiedziałam), genialnego muzyka z ciemnym owłosieniem
. Tzn. wszystkie te cudy natury zaczęłam dostrzegać z czasem, ponieważ wtedy jeszcze byłam w związku
Na początku po prostu zrobił dobre wrażenie. Nie patrzyłam na niego jak na obiekt westchnień, bo swój miałam przy sobie. Ale z czasem, kiedy razem z moim "przyszłym niedoszłym" rozstaliśmy się, znowu powrócił jak bumerang ON i tak się zaczęło..
My poznaliśmy się na początku tamtego roku, ale przypadkowo spotkaliśmy się u znajomych w grudniu, wymieniliśmy się telefonami i zaraz na następny dzień umówiliśmy się na spotkanie. Wszystko mogłoby wydawać się piękne, gdyby nie fakt, że przeszkadzała i w dalszym ciągu przeszkadza mu różnica wieku, która nas dzieli. Powiedział mi, że jestem niesamowita i wspaniała pod każdym względem. Naprawdę! Powiedział mi takie rzeczy, o których nigdy dotąd nie słyszałam i nikt nie uraczył mnie takimi pięknymi słowami, a tu bang - ON
. Niestety "domniemany zawodnik" nie podziela mojego uczucia i różnica 11. lat Go blokuje. Ja nie potrafię o nim zapomnieć, a za miesiąc mija rok od..? (no właśnie, sama nie wiem jak to opisać), chociaż za oknem mróz! Jeszcze nigdy nie zdominowało mnie tak silne zauroczenie, nigdy! Mówię zauroczenie, bo nie wiem, czy to już jest zakochanie. Boję się użyć tego słowa, bo miłość to dla mnie duże zobowiązanie. Ale, to co czuję do niego jest dużo silniejsze od (i nie boję się użyć tego sformułowania), banalnego, pospolitego zauroczenia. Nie wiem jak się uporać z tym nieodwzajemnionym zauroczeniem, uczuciem. Z jednej strony wiem, że z tego nic nie będzie, jeżeli ON nie chce łamać swoich zasad, przekonań. Szanuję to, ale jakaś tam część mnie się z tym nie zgadza i co jest niepoważne, dalej ma nadzieję..
A więc apeluję do Was kochane, żebyście mi pomogły.. Wystarczy dobre słowo
Opinia osoby z zewnątrz, tudzież osoby trzeciej zawsze jest czymś nowym, świeżym, a ja chyba tego potrzebuję, bo znajomi, przyjaciele mają już dość ględzenia w kółko o tym, a raczej kim samym.. ![]()
Ciepłe uściski dla Was Dziubki!