..Pamiętacie? młodsi nie..ale starsi pewnie tak.. Mam i ja.. reklama gumy Mamby..Było minęło.. a to nasunęło mi się wczoraj...pierwsze co właśnie przyszło mi na myśl' MAM I JA"...
Bardzo długo wahałam się czy tu o tym napisać... przecież jestem tu od jakiegoś czasu.. ubolewam, doradzam jak potrafie, współczuje, pocieszam, wkurzam się, instrukcji udzielam.. innym........ i teraz? teraz MAM I JA... złapałam, przyszło do mnie... mam cios... niespodziewany, nagły..i co? i nic nie wiem.. czuje sie jak kukła, pusta.. nie mam tej całej wiedzy, tej mądrości życiowej, którą sie kierowałam ... wyparowała? dlatego tu jednak piszę.. bo Wy tu jesteście..Wieloktopek, Mussuka, Niekochana....Smutnamonia....i inne.... mam pustke w głowie..w ogóle....jest źle...
Kiedys pisałam tu o tym jak z moim obecnym mężem udało się wybrnąć z kłopotów związanych z jego byłą...udało się dzięki jego w zasadzie rozsądnemu podejściu do tematu... Nie dała rady rozwalić naszego związku .. to było 3,5 roku temu... Po tych przejściach układało nam się naprawdę dobrze... owszem miliony kłopotów ale takich już przyziemnych ciągle nam towarzyszy ale współnie się trzymamy i jakoś brniemy do przodu.. takie czasy.....pobralismy sie... jest fajnie.. ( jest? )
i co? i nagle taki obrazek; weszłam niespodziewanie do pomieszczenia gdzie on pali papierosy bo chciałam o coś zapytać.. i okazało się ze pisze jakiegoś długiego sms-a,... niby nic ale on zareagował tak jakby ducha zobaczył... jakas panika w niego wstapiła... oczywiscie spytalam co to za sms bo zdziwiła mnie jego reakcja..dolał oleju do ognia jak powiedział,że gra.. Nie gra tylko sms... gra.. a za chwilę zmiana wersji ,że to sms do córki...hmmhmhmh 12 w nocy.. sobota...( późno chodzimy spać) i sms do córki??? heloooou .. chyba zapomniał z kim ma do czynienia... ze zdradzaną perfidnie, z okłamywana kobietą która kiedyś gdy z gruzu a nawet prawie prochu się pozbierała powiedziała NIGDY WIĘCEJ... zapomniał? ... nie...nie mógł.. bo on ma bardzo podobne doświadczenia... wie jak takie numery smakują... wie dobrze... i co? zaczał mnie przepraszać, cudować.. chciał udowodnić, że to prawda ale nie miał jak bo smsy wychodzące mu sie nie zapisuja... Tak czy siak... dupa... blada, wołowa, dupa - brama i w ogóle masakra.. ALE moje drogie... przekonał mnie jakimś cudem.. bo ja naprawde nie chce byc histeryczna babą.. mam zaufanie, traktuje go bardzo poważnie, bardzo kocham i dobrze znam.... więc jakoś rozeszło sie po kościach... Rano moglismy sobie pospać ale pospał tylko on bo ja jakoś jednak nie mogłam.. taki miałam jednak świderek mały w sercu...zeszłam na dół, piłam kawę i rozkminiałam temat jeeeeeszcze raz.. i znów wyszło mi po wnikliwej analizie,że owszem moge być podejrzliwa ale... tak naprawdę nie ma tematu... ok. 11 poszłam męża budzić.. telefon leżał tam gdzie zawsze, blisko.. nie jest łatwe go obudzić więc wzięłam telefon do ręki żeby sie upewnic co do godziny i zobaczyłam że jest sms... hmmmmmmmmmmmm w niedziele... mhmhm... pwoeidziałam mu" masz sms-a.. może córka odpisała Ci na tego późnonocnego wczoraj?" i co? i powtórka z rozrywki..wstał na równe nogi, po prostu się zerwał... absolutnie obudzony... No wulgaryzm nie... sprawdzał a ja go poprosiłam,żeby mi pokazal... a on mi na to że skasował!!
czy musze coś dodawać? chyba nie... oczywiście nie będe opisywała co było dalej..
koniec końców... ok. 14 stej...pekł... przyznał się ,że to ta jego była znów sie zaczeła odzywać... ale oczyyywiście:( dwukropek); nic nam nie zagraża, nic sie nie dzieje, mnie kocha, ja jestemhttp://www.netkobiety.pl/edit.php?id=821629 jego kobietą, mnie wybrał, ze mną jest i nie ma zamiaru nic zmieniać, nie spotyka sie z nią, tylko od czasu do czasu skontaktują się ze sobą w charakterze - co słychać?--ZWYKŁA ZNAJOMOŚĆ>.. oczywiście wyjaśniłam mu co to oznacza zwykła znajomość... i w ogóle wszystko wyjaśniłam... jeszcze raz.. mimo,że do wczoraj wyobrażałam sobie,że on to wszyyyyyyyystko wie..........stanęło na koniec na tym, że on to w takim razie kończy, że zabrakło mu wyobraźni najwidoczniej, że to jednak będzie dla mnie problem...............................................................................
........jest mi cholernie źle.....................
tak więc ; MAM I JA............ wulgaryzm............
Negatywne emocje można wyrazić cenzuralnie,nie kropkując czy "gwiazdkując" wulgaryzmy.
moderatorka apoteoza