hej dziewczyny - od jakiegoś czasu obserwuję jak siostra wprowadza dziecku metodę karmienia BLW -czyli po 6mieś życia siedzące już dobrze dziecko umościła w krzesełku i podała na tacy produkty które malec sam brał i pchał do buzi. Od początku nikomu nie podobała się ta metoda, widzę poniższe minusy :
- obawa o zakrztuszenie się dziecka,
- duży bałagan ,a dziecko dalej głodne,
- wygodnictwo - nie gotuje się i nic specjalnie nie podaje dziecku,
- zauważyliśmy ,że nasz malec jest mniejszy i lżejszy niż dzieci karmione łyżeczką a od niego o 3mieś młodsze,
Plusy metody :
- zabawa dla małego,
- umiejętności ma duże w trafianiu pożywieniem do buzi,
- ma apetyt (ale zawsze go miał ! jak podałam łyżeczką miksowaną marchewkę wrąbał 3/4 miseczki)
I teraz nie wiem czy to całe BLW to zabawa i moda czy faktycznie coś to da.
Ja oczywiście byłam normalnie karmiona i nigdy problemów z jedzeniem nie było, siostra też raczej jadła, tylko brat był marudą i nic by nie jadł cały dzień.
Co sądzicie o BLW ?