WYPOMINANIE, PIENIĄDZE, BRAK ZROZUMIENIA - a może to ja jestem ta ZŁA? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » WYPOMINANIE, PIENIĄDZE, BRAK ZROZUMIENIA - a może to ja jestem ta ZŁA?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: WYPOMINANIE, PIENIĄDZE, BRAK ZROZUMIENIA - a może to ja jestem ta ZŁA?

Witam,

Zacznę może od tego, że nie mam z kim porozmawiać na temat mojego małżeństwa... już od dłuższego czasu zresztą. Może dlatego trafiłam na to forum, szukajac jakiejs odpowiedzi w necie na zachowania, które zachodza w moim zwiazku. Nie jest mi latwo się zwierzac, raczej jestem skryta osoba, jeżeli chodzi o sprawy osobiste wiec może lepiej mi bedzie napisac o tym do osób, ktorych nie znam, ktore mnie nie znają....może wtedy mi bedzie lepiej wydusić z siebie co mnie boli w moim męzu.... smile

A więc strasznie mnie boli zachowanie mojego męża i podejcie do niektorych spraw jak np pieniadze. Non stop mi wypomina to co on kupili daje do zrozumienia, ze ja bez niego zgine. Dodam iż jestem mama dwu letniego synka, wiec obecnie jestm na urlopie wychowawczym, nie pracuje tylko zajmuje się domem i wychowaniem dziecka. Staram się jak moge, dom jest awsze wysprzatany, pranie zrobione, dziecko zadabane, przed domem wysprzatane ( mieszkamy w domku). Jemu ciągle jest źle, nie ma w ogole sacunku do tego co robie, nie docenia tego, że ma zawsze wyprasowane koszule do pracy,  ze wszstkie jego rzeczy sa na swoim miejscu. Z natury jest starsznym balaganiarzem, przy nim i tak malym dziecku w domu poprostu czasami opadam z sił i nie wytrzymuje. Ale on tak jakby mial wszystko gdzieś.... twierdzi ze i tak nic nie robie bp TYLKO siedze w domu z dzieckiem. Któregoś dnia się wkurzylam, poprosilam go aby, jak pali papierosa przed domem wyrzucil go do popielniczki wtedy on z czysta złośliwością zgasił go przed drzwiami na betonie i wszsedł do domu. Powiedzialam dosyć! Wiec nie uprasowałam mu koszuli do pracy, myślalam ze da mu to cos do myślenia, ale nic. Uslyszalam tylko, że skoro nie wyprasowalam koszuli to wtakim razie skończy mi się życie jak pączek w maśle, skończy się opłacanie za mnie ZUS-ów w jego firmie ( jestem u niego zatrudniona ), skończy mi sie wszystko. Tylko problem w tym, ze poza jedzeniem do domu to on nic nie kupuje i na nic mi nie daje....Jego złośliwośc poprostu i materializm nie zna granic.  Wszystko obraca w pieniadz! Rok temu zaproponował mi kupno auta, bo mieszkamy daleko od centrum wiec auto jest rzecza niezbedna, chociazby pojechac z dzieckiem na zakupy itp. Zgodzilam się, ale to byl moj najwiekszy blad! Przez caly czas wysluchiwalam ze auta jest jego, ze starcil na aucie itp. Nie raz rzucilam mu kluczykami zeby brał je w cholre i sie juz demnie odczepil. Ale zawsze jakos załagadzal sytuacje. Teraz juz naprawde nie wytrzymuje ciągłego wypominania, obracania wszystkiego w pieniadz!  Przeciez ja jestem matka jego dziecka, wychowuje je, staram sie zeby bylo dobrze....a on poprostu tego nie docenia i uwaza ze to jest moj obowiazek, robić to co on chce w domu i sie poprostu zajechac! żadnej wdziecznosci z jego starony, żadnej! A najgorsze jest to, że uwaza ze ja bez niego zginę!!!! Myśli tylko o sobie!
Dodam, że moj mąż to typ czlowieka, ktory obcemu bedzie naskakiwal do granic możliwości, wręcz w tyłek wchodził a swojego potrafi zgnoić. Potrafi stwarzac pozory kochajacego i troskliwego męża, który zrobi wszystko dla dobra swojej żony a w rzeczywistości jest inaczej... tak jak napisałam, mysli tylko o sobie!!!!! I co gorsza nie ma do mnie w ogole szacunku! Dla niego nie istnieje słowo NASZE jest tylko MOJE! Ale obcym to by nieba przychylił.

I teraz jaki jest sens, życia w takim zwiazku? Jak mu przetłumaczyć co ta naprawde jest ważne w życiu? A może to jest taki typ człwieka który nigdy nie będzie potrafil żyć w związku? Sama nie wiem....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: WYPOMINANIE, PIENIĄDZE, BRAK ZROZUMIENIA - a może to ja jestem ta ZŁA?

Twój mąż zachowuje sie beznadziejnie. Obawiam się, że nawet jak wrócisz do pracy i bedziesz zarabiać, to i tak bedzie uważał, że dom, dziecko i jego koszule to tylko Twoja sprawa. No, chyba, że bedziesz zarabiać więcej od niego!
Czy da mu się wytłumaczyć co jest naprawde ważne w związku? Obawiam się, że się nie da dotąd, dokąd będziesz zależna od niego.

3 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-11-15 10:18:26)

Odp: WYPOMINANIE, PIENIĄDZE, BRAK ZROZUMIENIA - a może to ja jestem ta ZŁA?

Atmosfera domowa nie do pozazdroszczenia. Wojna   d w ó c h   dorosłych osób o... No właśnie, o co?

Odkładając na bok emocje.
Każde z was pracuje, Twój mąż w firmie, Ty - w domu. On zajmuje się zarabianiem pieniędzy na utrzymanie trzyosobowej rodziny, Ty zajmujesz się praniem, gotowaniem, prasowaniem, wychowywaniem dziecka. On nie jest wdzięczny Tobie za Twoją pracę. Czy Ty mówisz mu, jak bardzo jesteś wdzięczna, że on pracuje w firmie, i czy jesteś wdzięczna, a nie traktujesz tego za coś normalnego?

Nie wytrzymujesz ciągłego wypominania. Czemu tego w ogóle słuchasz? Czemu po szybkim zorientowaniu się w temacie, nie wyjdziesz z domu w pół słowa, zostawiając go z otwartymi ustami? Czemu pozwalasz, bo pozwalasz, tak się traktować? Bo i ten numer z niewyprasowaną koszulą to zachowanie małej, wkurzonej dziewczynki, nie dojrzałej kobiety.

Zauważ, że jesteś osobą dorosłą i zacznij zachowywać się adekwatnie do wieku. Napisałaś, że nie lubisz płaszczącego zachowania się swego męża. On, prawdopodobnie, też nie przepada za takim samym zachowaniem u Ciebie. Tylko on kuca przed obcymi, Ty - przed nim. Wstań z kolan i żyj, nie wegetuj.

Przeczytałam dokładnie tytuł wątku.
Wg Twojego założenia, to mąż jest złym człowiekiem. Dopuszczasz (czyżby?) jednak możliwość, że to Ty jesteś tą złą. Moim zdaniem ocenianie w takim wypadku jest bzdurą. Zły, dobry, a problem leży sobie spokojnie. Problemem jest wasz wzajemny brak dogadywania się wynikły albo z braku jakiejkolwiek rozmowy, albo z rozmowy na różnych poziomach - każde z was o czym innym. Właśnie to drugie podejrzewam. Że upieracie się oboje przy rywalizacji o ocenę. Ocena, wg was, pozytywna jest jedna, więc szarpiecie ją, by stać się jej jedynymi właścicielami. I ta przepychanka, mąż udowadnia Tobie, jak jesteś kiepska, Ty - jemu oraz tutaj na forum. Zapomnieliście obydwoje po co był ślub, po co rodzina, po co związek. Wyjdźcie oboje z tej piaskownicy, wszak metrykalnie nie jesteście dziećmi, tylko dziecko spłodziliście. Dzieciom nie udziela się ślubu.

Pamiętasz jeszcze czemu pokochałaś tego człowieka? Czemu podjęłaś decyzję o ślubie? Przypomnij sobie koniecznie.
Nie jest to równoznaczne z namawianiem do braku godności. Wręcz przeciwnie. Wyprostuj się. Żyj z godnością.

4

Odp: WYPOMINANIE, PIENIĄDZE, BRAK ZROZUMIENIA - a może to ja jestem ta ZŁA?
ania2210 napisał/a:

A najgorsze jest to, że uwaza ze ja bez niego zginę!!!!

To udowodnij, ze nie zginiesz.

5

Odp: WYPOMINANIE, PIENIĄDZE, BRAK ZROZUMIENIA - a może to ja jestem ta ZŁA?

dobry temat.. ja mam z mężem problem. wiecznie są kłótnie . o wszystko! mam tego dość.. wtrąca się do moich problemów z kimkolwiek mam . jak pokłócę się z kimś albo ktoś zwróci on musi dac 3 grosze! kazałam się odczepić i zabroniłam się mieszać do cudzych problemów sam nie lepszy.

6

Odp: WYPOMINANIE, PIENIĄDZE, BRAK ZROZUMIENIA - a może to ja jestem ta ZŁA?

Ludzie,
przestancie z tymi szczerymi rozmowami jak w argentynskiej telenoweli "musimy porozmawiac",
wiekszosc ludzi nie potrafi ze soba rozmawiac albo mowia do sie bie jezykiem ktorego nie rozumieja nawzajem.
Wielu facetow zachowuje sie podobnie i uwazaja ze jesli sa jedynymi zywicielami rodziny to moga wszystko,poniewierac zone i uwazac ze nic nie robi i zyje jak poczek w masle.
A zostaw go na cala niedziele z praniem gotowaniem zasmarkanym synkiem i calym domowym bajzlem i potem podlicz linijka po linijce co ile kosztuje.Albo jesli niedziela to obowiazki razem bo wkoncu on pracuje w tyg iles godzin dziennie a Ty 24h.
Nawiasem mowiac winne tego wszystkiego sa matki takich mezow bo wychowuja ich dla siebie nie dla przyszlosci,wpajaja ze zona ma dac wszystko mojemu synusiowi bo synus jest ksieciem z bajki jedynym na swiecie a ona ta zolza zona jest tylko jak kopciuszek od czarnej roboty i po to zeby urodzic wnuka.
Twojemu mezusiowi troche pomieszalo sie w glowce,tu nie rozmowa tyko konkretnie trzeba powiedziec ze czujesz sie jak kocmoluch w oczach wlasnego meza bo Ci nie pomaga w niczym.Ze nie zadasz drugiego etatu w domu tylko skromnego wyreczenia czasem zebys mogla odsapnac albo pomocy domowej raz w tyg czy nawet pomocy rodzicow.Nie wiem czy tak ciezko jest wlozyc koszule do pralki czy umyc po sobie kubek.
Ciebie to ucieszy i rozluzni atmosfere mieszy wami.

7

Odp: WYPOMINANIE, PIENIĄDZE, BRAK ZROZUMIENIA - a może to ja jestem ta ZŁA?

ja też żyje z takim facetem,codziennie słysze takie słowa...też nic nie robi,brak obowiązków...jak chcesz ania2210 to popiszemy prywatnie sobie...wiesz mi znam twój bół :(pozdrawiam

8

Odp: WYPOMINANIE, PIENIĄDZE, BRAK ZROZUMIENIA - a może to ja jestem ta ZŁA?

Dobra40 nic dodać nic ująć. Winne jest wychowanie i rozpieszczenie. Jak przychodzi co do czego i pranie trzeba wstawić, czy obiad zrobić to już dwie lewe ręce do roboty są. Przyzwyczajenie, że wszystko robi się samo. Tutaj nie pomogą żadne rozmowy, żadne stawianie na swoim, bo to tylko doprowadzi do zaognienia sytuacji. Najlepiej zabrać pociechę do dziadków i zrobić sobie kilka dni wolnego - ale takich, w czasie których mężuś będzie zmuszony do zrobienia sobie jednego czy dwóch prań. Ewentualnie można zapytać teściowej, czy za małolata też był z niego taki arogancji buc :]

9

Odp: WYPOMINANIE, PIENIĄDZE, BRAK ZROZUMIENIA - a może to ja jestem ta ZŁA?

Temat nie jest mi obcy, choć nie mamy jeszcze dziecka i własnego domu/mieszkania..
Jesteśmy zaręczeni i mieszkamy u jego rodziców.

Nie wiem co mam zrobić żebyśmy W KOŃCU zaczęli się dogadywać.
Wszystko to zawsze moja wina, to ja jestem tą złą, najgorszą i niewdzięczną.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » WYPOMINANIE, PIENIĄDZE, BRAK ZROZUMIENIA - a może to ja jestem ta ZŁA?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024