Chyba każdy w życiu do czegoś dąży,ma jakiś wyznaczony cel,który stara się zrealizowac.
Bo kto nie ma marzeń...?,kto za czymś nie tęskni?,czegoś nie pragnie?
Proszę o odpowiedzi-jakie są te Wasze marzenia?
1 2011-11-07 15:37:38 Ostatnio edytowany przez strzała (2011-11-07 15:38:09)
chciałabym mieć dom z dużym ogrodem zeby mozna bylo poodbijac pilke a w ziemie poganiac sie w sniegu. dom nie musi byc jakis super wielki wazne zeby mial balkon i wielkie okno w sypialni jakby sciana z okna. podoba mi sie to bardzo. i chyba tyle. no moze jeszcze jakies wakacje gdzies na poludniu ![]()
Chciałabym mieć dom z dużym balkonem i werandą (strasznie mi się podoba jak np starsza pani sobie tam siedzi w bujanym fotelu i czyta książkę), sam dom nie musi być duży, ważne by ogród był duży ; ) i była tam huśtawka
A z bardziej realistycznych marzeń.. chciałabym po prostu skończyć studia i robić to co lubię ; )
zgadzam sie weranda do czytania ksiazek i obowiazkowo kominek w salonie marza mi sie swieta Bozego Narodzenia z ozdobionym kominkiem i skarpetą:))
5 2011-11-07 19:10:15 Ostatnio edytowany przez Beautiful Nightmare (2011-11-07 19:11:46)
Ja chcialabym miec duza rodzine. Taka jak w amerykanskich filmach. Jako, ze sama nie mam duzej, i wlasciwie poza najblizsza rodzina z nikim nie utrzymujemy kontaktu, marzy mi sie, zeby cala rodzina zbierala sie w jednym domu i razem zasiadala do posilku wigilijnego, czy nawet tak bez okazji. Zeby na okolo bylo wszedzie slychac smiech dzieci i wszyscy wspierali sie nawzajem.
Chcialabym rowniez miec wolnostojacy dom z duzym ogrodem i dlugim podjazdem ![]()
Poki co jednak chcialabym skonczyc studia, znalezc prace i byc w stanie pomoc moim rodzicom finansowo, bo przez cale zycie ciezko pracowali i nadal pracuja, wiec chcialabym byc w stanie im pomoc.
I jeszcze jedna rzecz o ktorej marze, chcialabym zestarzec sie z ta jadna jedyna osoba i za 50 lat kiedy oboje bedziemy siwi i zgarbieni, nadal bedziemy szli ulica trzymajac sie za rece ![]()
marzę o tym by skończyć a potem wydać książkę ![]()
![]()
Marzę, aby marzenia sie zrealizowaly
Marze o zdrowiu, o spokojnym zyciu w skromnych warunkach, o tym, aby nie martwic się o jutro zyc swoim zyciem, nie zarabiając duzych pieniędzy. Moje marzenia sie zrealizowaly
Na chwile obecna marze o pracy w ksiegowosci. A potem o fajnym samochodzie ![]()
ja marze o tym aby na świecie był pokój i sprawiedliwość i żeby nie było głodu, chamstwa i aborcji i żeby ludzie sie opamiętali zanim Jezus przyjdzie nas sądzić...
Ja mam marzenie aby moje dziecko dorastało w spokojnym świecie, aby nie było tyle niesprawiedliwości i aby był szczęśliwy nie tylko on ale i wszyscy ludzie. Drugie moje marzenie jest nie do spełnienia niestety:( Chciałabym spędzić choć 5 minut z moją mamą, która niestety odeszła gdy ja byłam małym brzdącem.
Drugie moje marzenie jest nie do spełnienia niestety:( Chciałabym spędzić choć 5 minut z moją mamą, która niestety odeszła gdy ja byłam małym brzdącem.
jeśli to Ci poprawi humor choć w to wątpie to powiem tak żyj świadomością że gdy będziesz dobrym człowiekiem dla siebie i wszystkich istot żyjących to Pan Bóg Wszechmogący w nagrode pozwoli Ci jak umrzesz cieszyć sie życiem wiecznym z wszystkimi członkami Twojej rodziny którzy już odeszli nie tylko z Twoją mamą, musisz tylko głęboko w to wierzyć i gorliwie modlić sie do Niego a wszystko będzie dobrze:) pozdrawiam!
Ponoc o marzeniach sie nie mowi bo sie nie spelnia ;-)
nie mowimy tylko piszemy ![]()
marze o tym, zeby moja mama zmienila sie, zeby byla taka jak kiedys.
marze o tym, zeby moi najblizsi byli zdrowi i szczesliwi.
marze o wyjsciu za maz i urodzeniu dziecka.
marze o ambitnej pracy.
marzo o tym, zeby mojemu partnerowi dobrze szlo w pracy.
marze o domu z ogrodkiem.
.
.
.
...zabraknie miejsca na wszystko co bym chciala. Ale najbardziej marze o tym, zeby miec sile i uparcie w dazeniu do tych marzen.
14 2011-11-29 00:27:35 Ostatnio edytowany przez strzała (2011-11-29 00:30:35)
Założyłam ten wątek ,ale zapomniałam napisac o sobie.
Moje marzenia:
żeby moja rodzina była zawsze szczęśliwa
żeby moja przeszłośc już została całkowicie w tyle
żeby nikt przeze mnie nie cierpiał
żebym potrafiła zawsze byc dobrą matką
żeby moje dzieci wyrosły na dobrych ludzi
najbardziej niesamowite jest to mam te same marzenia co wy, ale wiem ze Bóg mi w nich ni epomoze (bo nie ma czegos takiego jak Bóg)i dlatego sie moje ze to sa tylko mrzonki, ktore nigdy sie nie spełnia albo bedę musiała tak zapierdzielać ze zamaiast sie cieszyc tymi rzeczami to bede zmeczona staraniem sie o nie.
anja-_nepewna,a dlaczego mieszasz w to Boga.
Bóg każdemu dał rozum i wolną wolę,sama możesz decydowac w którym kierunku pójdziesz,sama możesz obrac cel, który będziesz starac się zrealizowac.
A co uważasz ,że inni klęczą i non stop modlą się o zrealizowanie swoich marzeń?
Jeśli ktoś wierzy to i pomaga ,jeśli nie ,to nie ma to zresztą nic z tym wspólnego.
Liczysz się Ty i albo dążysz do czegoś,albo czekasz na cud.
Marzenia są piękne,świat bez marzeń jest taki pusty,trochę bez sensu.
"dlaczego mieszasz w to Boga."
nie mieszam- omnibus wmieszala
"Bóg każdemu dał rozum i wolną wolę,sama możesz decydowac w którym kierunku pójdziesz,sama możesz obrac cel, który będziesz starac się zrealizowac."
wolna wola? pozostawie filozofom, rozum... sam sie stworzyl, raczej mi go nikt nie dal.
ale co do teszty sie zgadzam. jezeli komus wiara pomaga to niech wierzy i dzieki temu napedowi osiagnie swoje cele, jest to wrecz zalecane. jednakze ja nie wierze w Boga,ani nic takiego. jedyne w co wierze to w siebie we wlasne sily, ze to ja bede w stanie pewne cele osiagnac i z moja inicjatywa uda mi sie a bez niej nic nie wyjdzie. nie zaprzeczam pomocy innych mi bliskich osob i czynnika "byc w odpowiedniej chwili na odpowiednim miejscu" i "wykorzystaj kazda okazje"
Ja marzę o tym żebym mogła stworzyć naprawdę szczęśliwą rodzinę z ukochanym, marzę o tym żeby zapewnić dzieciom wszystko czego będą potrzebowały.
Marzę, aby marzenia się zrealizowały. Marzę o macierzyństwie i być szczęśliwa.
Marzę o miłości...prawdziwej ![]()
Marzę o tym, żeby ktoś zaakceptował mnie taką, jaka jestem ( ma to związek z tym, co wyżej napisałam ....;) )
Marzę szczęściu bliskiej mi osoby....
Marzę o ......tym ,żeby BIEGLE posługiwać się pewnym językiem - choć przyznaję, że sama muszę usiaść na dupce i to zrobić
same marzenia nie wystarczą ;D
21 2011-12-03 20:57:33 Ostatnio edytowany przez Beata810 (2011-12-03 20:58:27)
Moim największym i upragnionym marzeniem jest to,żeby nie stracić i nie zapomnieć miłości,którą przeżywam
nie chce,gdzieś zgubić się w tym świecie,w którym liczy się tylko kariera,praca,pieniądze. Nie chce z nikim walczyć o nic. Chce mieć nadal to co mam,bo to mnie pcha do przodu i daje tyle szczęścia,że nie wymienilabym na nic innego ![]()
Pamiętajcie o marzenia warto walczyć
nigdzie nie jest powiedziane,że się nie spełniają ![]()
...ogarnąć porządnie MAD'y, AUT'y i MEN'y, nauczyć się wreszcie chińskiego, pojechać do HK, trzy literki przed nazwiskiem, mieć wokół siebie fajnych, dobrych ludzi, no i przede wszystkim...mieć komu zamruczeć do ucha, mieć z kim chodzić boso po trawie, mieć z kim pofiglować gdy chęć wzbiera, mieć z kim pójść przed siebie, mieć komu powiedzieć...no właśnie ![]()
Ja marze o przytulnym , nieduzym , bungalowie z kominkiem i malym basenem.
Moim drugim marzeniem jest pozytywny test pod choinke i 2 tyg urlop.
omnibus wmieszal
prosze nie zmieniać mi płci
Chciałabym móc się kiedyś nazwać specjalistą ds. kadr. Chciałabym mieć mały domek z ogrodem, gdzie na "starość" mogłabym się oddać wenie, aby pozostawić kilka obrazów po sobie. Chciałabym się kiedyś odważyć i wydać chociaż tomik swoich wierszy. No i co najważniejsze kochać i być kochaną przez odpowiedzialnego, ciepłego i zdecydowanego mężczyznę o podobnych ambicjach i chęci ciągłego rozwoju. Chciałabym mieć ciepły dom, przepełniony miłością i chociaż jedno dziecko. Sporo tego... Cóż...
marze o tym, zeby byc kochana
marze o tym, zeby przestac o nim myslec
marze o tym, zeby moje dziecko bylo szczesliwe i nigdy nie musialo cierpiec
marze o tym, by zmienic prace
marze się zakochać ,choć nie wiem czy to jest możliwe..bo kiedyś pokochałam
marze że by mieszkać sama, bez dzieci..
marze o pracy jakiejkolwiek...bo straciłam
marzę BYĆ SZCZĘŚLIWĄ ..!
jak długo mam znosić szarość codzienną...?
wiem że jestem silna i zniosę wszystko..
Marzę o niedużym domu, który miałby wokół balkon i werandę porośniętą różami. Mogłabym tam spędzać letnie wieczory czytając książki (na starość;) Z werandy schodziłoby się po schodach do ogrodu takiego jak w książce "tajemniczy ogród"
Ogród niby zaniedbany, tajemniczy, dużo kwiatów. Ławka w przytulnym kąciku, huśtawka zawieszona na ogromnym drzewie dla dwojga
Dwoje zdrowych dzieci, mąż z którym będę mogła popływać kajakami, pójść w góry, potańczyć. Na starość wypić wino przy kominku i powspominać...
To tyle, albo i aż... Idę spać, może chociaż w snach spełnią się te marzenia ![]()
Dom pełen miłości i ciepła!!!
Marze by kochać i być kochaną.
Marze by móc sie odwdzieczyc w jakiś sposób moim rodzicom za to co dla mnie zrobili.
Marze by pewnie stanąć na własnych nogach, wolna od leków i strachów.
Marze by byc silną i odporna psychicznie.
Chciałbym mieć taką małą małpkę.