Witam was dziewczyny,otóż mam problem z chłopakiem którego spotkałam jadąc autobusem na uczelnie i bardzo mi się spodobał.Pierwszy raz spotkałam go 3 tygodnie temu jadąc w czwartek na zajęcia,wsiadając do autobusu od razu zwrócił moją uwagę(jest przystojny,czarne włosy,ciemna karnacja) po prostu typ mężczyzny który od zawsze mi się podobał.Trochę go obserwowałam i kiedy zwrócił wzrok w moją stronę szeroko się do niego uśmiechnęłam,chłopak odwzajemnił uśmiech,ale po chwili odwrócił wzrok w inną stronę,jakby był trochę speszony całą sytuacją.
Tydzien po tygodniu spotykam go w tym samym dniu i o tej samej godzinie w autobusie i bardzo chciałabym go bliżej poznać pomimo tego,że niewiele o nim wiem,ostatnio słyszałam jego rozmowę z kolegami;p i dzięki temu udało mi się znalezć jego konto na nk(nawet nie wiecie jaka byłam zadowolona,że na zdjęciach ktore tam ma nie było żadnej dziewczyny).Mam cichą nadzieję,że chłopak jest wolny,chociaż ciężko patrząc na niego w to uwierzyć,co według was powinnam zrobić?
Często o nim myślę pomimo tego,że praktycznie go nie znam,w relacjach ze znajomymi podczas jazdy autobusem z tego co zauważyłam wydaje się miła i wesołą osobom.
Nie jestem na tyle odważną dziewczyną abym pierwsza zagadała do chłopaka,zawsze to oni mnie podrywali a nie ja ich.Jestem w kropce,bo pomimo tego,że mam jego konto na nk głupio mi się z nim kontaktowac(nie mam pojęcia co miałabym do niego napisać,mógłby mnie wziać za jakas wariatke ktora go obserwuje),niestety rownież z moich znajomych nikt go nie zna.
Często przyglądamy się sobie,ale jednak chłopak nie probowal do mnie zagadac,skontaktowac sie.
Wydaje mi się,że może być również nieco nieśmiały.Prosiłabym was o jakieś sensowne rady,ponieważ nie mam pojęcia co mogłabym zrobić żeby bardziej zwrócić jego uwagę w swoją stronę,jestem po 2 nieudanych związkach,miałam prawie 6 miesięczną przerwę i nigdy wcześniej nie spodobał mi się tak facet,jak ten.Sama jestem nieco zdziwiona swoim zachowaniem,dla niektorych z was cala sytuacja moze wydac sie nieco smieszna,21-letnia dziewczyna zauroczyla sie w chlopaku ktorego praktycznie w ogole nie zna i ze względu na to,że jestem neico niesmiala nie mogę się z nim skontaktowac pomimo tego,że bardzo bym chciała.Proszę o poważne potraktowanie tematu,każda rada mile widziana,jutro po poludnu zapewne znowu spotkam go w tym nieszczęsnym autobusie i będziemy wzajemnie się wymieniać spojrzeniami:(
Pozdrawiam Marlena
To jest bardzo proste , skoro znasz jego znajomych , to pogadaj z nimi aby któryś z kumpli mu powiedział żeby ruszył 4 litery i cie wyrwał.
Marleno nie rozumiem co strasznego jest w tym, aby pierwszej zacząć rozmowę z chłopakiem. Nie musisz mu przecież od razu deklarować, że Ci się podoba
hehe Gdy będziecie znów jechać tym samym kursem, zrób wszystko by siedzieć/stać jak najbliżej niego i rzeknij coś w stylu: "My to chyba mamy do siebie szczęście w każdy czwartek"
Skoro piszesz, że wymieniacie się spojrzeniami i uśmiechacie do siebie to na pewno Cię kojarzy i nie zrobi głupiej miny. Jeśli nie masz kompletnie odwagi, żeby wydusić z siebie jakieś słowo w tym autobusie, pozostaje Ci dalsze podsłuchiwanie jego rozmów z kumplami, a nuż dowiesz się gdzie lubi przebywać i też zaczniesz uczęszczać w te miejsca. Wtedy może chłopczyna zda sobie sprawę, że "to przeznaczenie"
hehe
A tak poważnie: zdobądź się na odwagę, powiedz sobie "raz kozie śmierć" i "zagadaj", bo pewnego razu może się zdarzyć tak, że chłopak już nie wsiądzie do tego autobusu, że już więcej go nie zobaczysz i będziesz zwyczajnie żałować.
mozesz w tym autobusie zagadnac tak:
"hey...jakos czesto sie widujemy ..."
-usmiech
"czy to przypadkiem nie znaczy , ze mam juz planowac dom z ogrodkiem ? ( Zasada Nieprzypadkowosci nummer 153 ?? "
-usmiech
jak chlopak inteligentny i dowcipny , to spodoba mu sie to.
Mnie by sie spodobalo
Jeżeli chłopak stałby sam, zapewne odważyłabym się do niego odezwać,ale za kazdym razem jest z nim kilku znajomych i ta opcja odpada.
To jest bardzo proste , skoro znasz jego znajomych , to pogadaj z nimi aby któryś z kumpli mu powiedział żeby ruszył 4 litery i cie wyrwał.
Nigdzie nie napisałam,że znam jego znajomych:P.
Gdyby tak było sprawa byłaby o wiele prostsza.
Jeżeli chłopak stałby sam, zapewne odważyłabym się do niego odezwać,ale za kazdym razem jest z nim kilku znajomych i ta opcja odpada.
hmm...
to moze zrob tak, ze przechodzac obok niego troche sie "przez przypadek " do niego zblizysz ( nie za bardzo !) i popatrz mu przy tym w oczy . Gleboko . I wyjdz.
W nastepny czwartek powtorz.
Nie wierze ( jezeli mu sie podobasz oczywiscie ) ze pozostanie obojetny.
To może być ciekawe,mam tylko nadzieję,że zbytnio go to nie spłoszy:)
Postaram się dziś wprowadzić to w życie.
To może być ciekawe,mam tylko nadzieję,że zbytnio go to nie spłoszy:)
Postaram się dziś wprowadzić to w życie.
nie sploszy, jezeli zrobisz to ( z Tobie wrodzonym ;-)) wyczuciem.
Delikatnie, ( bron Boze nachalnie ) taki powiew ...
Kobiety to potrafia
Moze to banał ale skoro wstydzisz się do niego podejść , a nie do kumpli , to otwórz się i zagadaj jego kumpla:) A na NK możesz dużo zdziałać , wystarczy ze się mu wpiszesz fajny profilek , ale masz oczy w tym autobusie;] Pobudź jego fantazje , nie zawsze jest tak ze facet zagada pierwszy , jeśli jest nieśmiały to może być tak ze nic nie zrobi.
Tez nad tym myślałam,ale w jego profilu nie ma możliwości dodawania komentarzy.
Może przez nieśmiałość taki chłopak jest nadal wolny,chociaż w relacji ze znajomymi wydaje się raczej wesoły i dosyc gadatliwy.
Będę już leciała zobaczymy co z tego wyniknie:)
To wyślij Mu krótką wiadomośc na Nk.
Coś w stylu....'często się widujemy':)
Albo " Jeśli się nie mylę to jeździmy tym samym auttobusem...:)'.
Może odpisze i akurat kontakt się zacznie.A potem któreś z Was zbierze się na odwagę i zagada:)
Tez nad tym myślałam,ale w jego profilu nie ma możliwości dodawania komentarzy.
Może przez nieśmiałość taki chłopak jest nadal wolny,chociaż w relacji ze znajomymi wydaje się raczej wesoły i dosyc gadatliwy.
Będę już leciała zobaczymy co z tego wyniknie:)
To jest dlatego ze od dawna wciskają nam bajki na temat kobiet. Masz kasę to stać cie na księżniczkę. Mialem takie przekonania kiedyś , to my wybieramy ta jedyna , wy tylko się malujecie itd. rewalizujac tak naprawdę która zdobędzie tego , tamtego. Od dziejów to my podchodzimy , wiec wiem ze to jest krepujące dla kobiet. No nic reklamy i internet wpoiły ludziom bzdury.
moja kuzynka miala identyczna sytuacje..nia pamietam juz dokladnie jak to bylo, ale tez troche trwalo zanim zaczeli ze soba rozmawiac, chyba on pierwszy zagadal, ale to juz nie wazne, bo pozniej byla wielka milosc
te ukradkowe spojrzenia z jego strony napewno cos znacza, moze po prostu ma bardzo podobne obawy jak ty. ktores musi sie wkoncu przelamac, a dlaczego to nie moglabys byc akurat ty
nie jest nigdzie napisane ze to facet musi zaczynac. moze zostaw mu wiadomosc na nk typu "moze bysmy spotkali sie tak wkoncu w innym miejscu niz autobus?". jezeli jest inteligentny to w odpowiedzi zaprosi cie np na spacer ![]()
15 2011-11-03 15:21:04 Ostatnio edytowany przez krewzalewa (2011-11-03 15:22:06)
*Facepalm* NO teraz widzę, że chyba za odważny jestem, gdybym był na twoim miejscu najpierw bym się przyjrzał dokładnie kolesiowi i postarał wywnioskować czym się zajmować może, można po stroju zachowaniu, po tym gdzie wysiada itp. łatwiej wtedy coś logicznego z siebie wydusić. Zresztą zazwyczaj łatwo obczaić co i jak przynajmniej dla mnie.
Druga sprawa to zaczepka, poprzednicy fajne pomysły mieli, szczególnie ten ze spojrzeniem w oczy. Osobiście to bym sobie pomyślał, że na twarzy coś mam. Albo na tyle UFO przypominam, że warto się po lampić.
Boisz się zagadać to nie zagaduj. I czekaj dalej. Lub możesz spróbować po prostu:
- Przepraszam zwróciłam uwagę, że jeździmy tą samą linią/autobusem nie miał byś nic przeciwko żeby porozmawiać w trakcie jazdy ? Możesz dodać, że nudzi Ci się a patrzenie się w podłogę to średnio fajne hobby.
Coś w tym stylu jest:
-proste
-logiczne jak nie słucha muzyki w trakcie jazdy to na pewno chętnie porozmawia z ładną dziewczyną dla zabicia czasu zamiast siedzieć jak mumia
-niczego nie deklarujesz
-gość się zapewne happy poczuje, że ktoś się odezwał zamiast dawać dziwne sygnały co do których nie można być pewnym
Przynajmniej ja tą praktykę stosuję jak można albo widzę się z kimś w danym miejscu wiele razy i wiecie co nikt jeszcze nie powiedział NIE.
Załatwianie takich rzeczy przez NK, koleżanki, kolegów to bzdura.
Ja też myślę że warto zagadać, albo jak miejsce obok wolne to się dosiąść i po prostu pogadać, jak chłopak stoi w autobusie to na zakręcie przypadkiem stracić równowagę i "ups, przepraszam, a czy myśmy się kiedyś nie spotkali już?" albo zacznij się do niego uśmiechać jakby "cześć" aż za którymś razem przywitać się i zagaić;)
Wiele jest opcji, jeśli jest zainteresowany to uda się nawet ta najgorsza próba;) a jak nie jest zainteresowany bo np ma kogoś to zostanie obojętny...
i jak tam sytuacja ?:)