To chyba bulimia... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » To chyba bulimia...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: To chyba bulimia...

Witajcie! mam problem z odżywianiem się.. chcę zrzucić kilka kg, układam sobie dietę stosuje się do niej kilka dni, po czym przychodzi dzień kiedy mam jakiś atak.. jem co popadnie w dużych ilościach.. mimo, że mój żołądek już nie chce to nadal jem... opamiętuję się po pewnym czasie..  jest mi wstyd jestem na siebie wściekła (co łączy się z tym że łatwo wybucham na innych).. więc intensywnie ćwiczę, robię głodówkę.. za jakiś czas wracam powoli do normalności.. jednak zaczyna się wszystko od nowa.. cały czas myślę, żeby coś zjeść a z drugiej strony cokolwiek bym nie zjadła czuję się winna.. mam tak już mniej więcej od 2 lat.. ale dopiero teraz uświadamiam sobie że to może być bulimia..? jak mogę z tego wyjść bez specjalnej opieki? nie chce angażować w to moich rodziców bo wiem, że by im to tylko źle na zdrowie wyszło.. proszę o jakąś rade!
pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :
Odp: To chyba bulimia...

Jaqueline,
z pewnością - jak sama zauważasz - masz problem z odżywianiem. Wspominasz, że sytuacja taka trwa już 2 lata. W jakim obecnie jesteś wieku?

Postawienie jednoznacznej diagnozy za pośrednictwem internetu nie jest możliwe, nie ulega jednak wątpliwości, że utrwaliłaś wyniszczający styl jedzenia i życia. Niestety, w podobnym schemacie funkcjonuje wiele kobiet - okresy ścisłej diety, "dbania" o wagę i wygląd przeplatają się z dniami objadania. Jest to naturalna reakcja organizmu, który, obawiając się kolejnej głodówki, domaga się nieracjonalnie dużych porcji jedzenia.Z biologicznego punktu widzenia uniemożliwia to schudnięcie ponieważ spowalnia się przemiana materii a ciało dostaje informację, że każda kaloria musi być na wszelki wypadek zmagazynowana.

Podobne zaburzenia mają też najczęściej źródła w psychice - relacjach z najbliższymi, życiu emocjonalnym, poczuciu własnej wartości.

Zdrowy styl życia - który najczęściej pozwala równocześnie zachowań wagę w normie -to regularne, częste, urozmaicone posiłki oraz (również w rozsądnych ilościach) aktywność. Domyślam się jednak, że doskonale zdajesz sobie z tego sprawę, ale coraz trudniej Ci wprowadzić te postanowienia w życie. Niezbędna może okazać się pomoc z zewnątrz. Psycholog pomaga ustalić plan zmian i wypracować techniki radzenia sobie z trudnościami w jego realizowaniu. Rozmowa pomaga również dotrzeć do źródeł zaburzeń odżywiania. Możesz porozmawiać również z pedagogiem szkolnym, wychowawcą, czy innym zaufanym dorosłym (nauczyciel, kimś z dalszej rodziny), lekarzem pierwszego kontaktu.

3

Odp: To chyba bulimia...

Dziękuje Ci Justyno za to, że się zwróciłaś uwagę na mój post!
Mam 18 lat.. jestem w klasie maturalnej. Boję się, że mój problem będzie miał zły wpływ na przygotowywanie się do egzaminów:( Jednak jak sądzisz czy jeśli wprowadzę częste, małe posiłki to ataki tzw. wilczego głodu ustąpią? chciałabym uniknąć psychoterapii.. pewnie to niemożliwe..?
PS chciałabym iść na psychologię , tylko pytanie czy osoba z problemami psychicznymi może pomagać innym...

4 Ostatnio edytowany przez JustynaPiatkowska (2011-10-24 21:18:51)

Odp: To chyba bulimia...

Jaqueline,
sama musisz ocenić swój stan, realne możliwości zaradzenia problemowi na własną rękę oraz ewentualne wpływ Twojego zdrowia na plany, wysiłek nauki. Nie ulega wątpliwości, że wahania nastroju, osłabienie organizmu, powracające co jakiś czas kryzysy, wyrzuty sumienia, złość na siebie utrudniają codzienne funkcjonowanie i zaniedbane mogą się nasilać.

Wprowadzenie zmian w zachowaniu - uregulowanie posiłków, ruchu, kontaktów towarzyskich, kontrolne badania lekarskie - będzie dużym sukcesem, ale nie podejmując próby dotarcia do przyczyn trudności, mogą one nawracać.

Jako osoba pełnoletnia możesz skorzystać z porady lekarskiej i skierowania do psychiatry lub psychologa bez zgody opiekunów. Myślę jednak, że warto zastanowić się, czy rzeczywiście i dlaczego nie chcesz rozmawiać o swoich problemach z rodziną.

Przejście własnej psychoterapii jest również obowiązkiem każdego psychologa.

5

Odp: To chyba bulimia...

Dziękuje za wskazówki!
pozdrawiam smile

6 Ostatnio edytowany przez Kikah (2012-05-31 12:58:39)

Odp: To chyba bulimia...

Spamujesz, Milena.

sista33 napisał/a:

...i schudło! Tak tak - schudły bez bulimii ;D a wszystko w tej książce

....

gratuluję....;/ bardzo nęcące hasło dla osób borkających się z bulimią(anoreksją)
Aby pożegnać się z chorobą, należy zmienić sposób myślenia-skoncentrować się na życiu a nie chorobie->chudnięciu, tyciu jedzeniu, głodzeniu się ect.. Perspektywa schudnięcia jako motywacja do porzucenia choroby jest niemal nawoływaniem do trwania w niej.
Zapowiada się kolejny cudowny poradnik o tym jak chorować.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » To chyba bulimia...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024