Witam drogie Forumowiczki.
Wczoraj przezyłam straszny szok a jednoczesnie cios w serce. Postaram się napisać jak najkrócej. Byłam z chłopakiem 1,5 roku ostatnio w czasie rozmowy, dokladnie miesiąc temu w nerwach rzucilam, że to nie ma sensu. Wiec było takie mini rozstanie, brak kontaktu prawie tydzien. Zeszlismy sie, na rocznice 1,5 roku od poznania kupil mi roze, czekoladki zostawil bo nie bylo mnie w domu. Potem tak malymi kroczkami az wrocilismy do normalnosci, bardzo sie starał. Ale od momentu zejscia( 2 tyg temu juz tak oficjalnie) sie to nie był już mój R. Kiedyś dzwonil na potęge co dwie-trzy godziny a tu potrafil nie odzywac sie caly dzien, ewentualnie jakis sms badz jeden telefon ale jak ja dzwonilam zawsze odbierał. Jak sie spotykalismy byl normalny choć spotkania tez juz nie z taka czestotoliwoscia, kiedys mniej wiecej 5 nocy u mnie sypial teraz 3, a w tym tyg raptem jedna. Coś mi nie pasowało ale tłumaczylam sobie, że zajęty i że być moze sie odzwyczail troche od kontaktu.
I wczoraj przezyłam szok. Miał narzeczona kiedys która zdradzał, ostatecznie ja zostawil a jak mnie poznal ucial z nia kontakt zupelnie. Ufałam mu, wiedzialam ze mnie nie zdradza mimo swej bujnej przeszlosci. Próbowała raz nas rozbic jak sie dowiedziala o naszym zwiazku, odnalazla mnie wtedy na nk ustawiala jakies zalosne opisy, że wrocili do siebie ze jest szczesliwa, usunela to dopiero po pol roku. Kazdy swoj problem jak jeszcze z nim byla opisywala na forach. I wczoraj cos mnie tknelo, w zwiazku z tym, że ten mój R ostatnio jest taki nieswój weszłam na jej konto. a tam taki oto post :
"Moj byly zdradza swoja owczesna dziewczyne.byl moim narzeczonym,zerwal ale przez dlugi czas sie spotykalismy potem nie formalnie.twierdzil ze nie ma nikogo juz wiem kim ona jest czy uwazacuie ze powinna sie dowiedziec? watpie by mi uwierzyla,moze on sie wytlumaczy ze chce zniszczyc ich zwiazek kocham go nadal... "
a potem kolejny komentarz :
"oczywiscie ze nie jest mi jej zal.ale wkurza mnie to ze mysli ze jest jedyna i taka szczesliwa nie widzac co sie dzieje jej za plecami
czy chce ja usunac jako rywalke? chyba tak chociaz nie mam pewnosci ze nie bedzie nastpnej
PO co sie pcham w ten zwiazek.? bo mi zalezy
"
Sprawa wydaje się być oczywista, ale ja.. no własnie nie chce w to wierzyć. Próbuje szukać czegos, co wskaże mi na to, że ona to uknuła ale wyglada na to, że jak sie rozstaliśmy to się z nią spotykał. Być może spotyka nadal. To tak strasznie boli, pierwszy raz mnie takie coś spotyka ![]()
proszę o porady, co teraz zrobić jak to rozwiązać póki co nie daje nic po sobie poznać, dziś mamy się zobaczyć