jestem kretynka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 48 ]

Temat: jestem kretynka

witam wszystkich ...........postanowilam tutaj sie zalogowac bo juz sama nie wiem co powinnam i jak powinnam postepowac moje zycie to pasmo niepowodzen i nieporozumien i nie wiem czy po prostu mam pecha czy jestem nieznosna wstretna baba .....mam nadzieje ze tutaj sie dowiem i nikt nie bedzie mi szczedzil jesli sie okaze ze jestem wstretna ..........mam 36 lat dwoje dzieci kazde z innym facetem kazdego z nich zostawilam teraz jestem w trzecim zwiazku i znowu mam wrazenie ze jest cos nie tak jak powinno i coraz czesciej mysle o samobujstwie tak juz ma dosyc ......jesli kogos zainteresuje dlaczego piszcie a ja opisze wtedy moja sytuacie ....dziekuje

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: jestem kretynka

jeśli się zabijesz to nie zrobisz dobrze bo zostawisz 2 dzieci które trafią do domu dziecka albo do rodziny zastępczej
musisz pomyśleć o nich

Smiało opisz swoją historię na pewno postaramy Ci się pomóc

3

Odp: jestem kretynka

Czasem tak jest, ze los jest dla jednych bardziej dla innych mniej łaskawy i życie różnie się układa. Mrzesz być pewna, zet utaj znajdziesz wsparcie smile Napisz swoją historię w którymś z działów a na pewno pomożemy. Czasem już samo takie wygadanie się ma wartość terapeutyczną i pomaga. Pozdrawiam i witaj wśród nas.

4

Odp: jestem kretynka

boze jestem w szoku ze ktos tak szybko zareagowal i mi odpisal ...............dziekuje !!!!!nie mam nikogo komu moglabym sie zwierzyc a tu od razu to wspaniale ...........................i teraz wlasciwie nie wiem od czego zaczac bo to dluga historia wlasciwie cale moje nieudane zycie ...................moze zaczne tak po krutce zeby nie pisac calej nocy.......moj pierwszy facet pil cpal i bil mam z nim dziecko chlopczyka teraz ma 12 lat ucieklam od niego bo by mnie zabil mielismy ogromny majatek ale poniewaz nie bylismy malzenstwem niczego nie dostalam ucieklam zabierajac tylko pare ciuchow i dziecko tulalam sie po roznych znajomych az wkoncu dostalam mieszkanie wzielam kredyt i otworzylam pab o iagle pojawil sie w moim zyciu facet tez po przejsciach dobrze sytuowany na stanowisku i takie tam zamieszkalam z nim a on mnie wysylal do pracy do niemiec a ja glupia a moze i nie jezdzilam pracowalam po 15 17 godzin dziennie to bylo nie do wytrzymania w koncu zaszlam w ciaze i po urodzeniu coreczki po 2 miesiacach znowu dopracy do niemiec nie chcialam ale nie mialam wyjscia tak mi sie wtedy wydawalo ale to skomplikowane i nie bede teraz tego opisywac chociaz bardzo bym chciala napisac wszystko ze szczegulami bo moze to ja zle postepowalam ............w kazdym badz razie ja pracowalam w niemczech mimo ze nie powinnam jego bylo stacna utrzymanie mnie i dzieci a on sie bawil i mnie zdradzal ...............w koncu poznalam faceta w niemczech mlodszy ale go pokochalam i on mnie tez nie chcialam sie z nim wiazacna stale byla to dlamnie odskocznia od tego co mialam w domu myslalam ze tak dobrze nie myslalam o tym ze tamten mnie zdradza i jakos czas lecialale ten facet z niemiec nalegal zebym przyjechala na stale byl cudowny obiecywal gory wycieral nogi po kapieli dziennie kawka rano kwiaty i takie tam ..............nie chcialam mowilam ze jestem starsza ze to niema przyszlosci ze nigdy mu nie urodze dzieci bo juz wiecej nie chce opowiedzialam mu moje zycie ze niemoge przyjechac na stale bonie mam juz pracy a nie moge mu sie zwalic z walizkai dziecmi bo wiadomo ze niczego nie zabiore z polski .jednak on twierdzil ze chce ze on niechce dzieci ze mniekocha ze bedzie nam dobrze itd uleglam ......................dziwicie sie teraz pewnie ale tak zrobilam zostawilam wszystko w polsce zabralam dzieci i przyjechalam i co teraz mam ciagle mi wypomina ze nie mampracy ze on nas utrzymuje ze moje dzieci wszystko niszcza ze on sie stara a ja nic ze przyjechalam z niczym zejak chce wiecej mam isc do pracy .......ale gdzie ja sie pytam.........ze nie urodze mu dziecka ze go nie kocham bo tamtym urodzilam i ze mam pewnie swoj plan i nie przyjechalam tu tylko dlatego ze go kocham tylko dlatego zeby wyjsc za niego (aha bo nie dodalam ze pobralismy sie bo strasznie nalegal)zeby mi teraz placil jak sie z nim rozwiode ze wszystko jest jego itd a potem mnie przeprasza ze on tak nie mysli tylko sie boi ze odejde i tak gada jak sie zdenerwuje ...................................o jejku ale sie napisalam to tylko tak po krotce .......prosze odpiszcie ...jesli macie jakies pytania i watpliwosci ja opisze bardziej szczegolowo ......pozdrawiam

5

Odp: jestem kretynka

związek polega na tym żeby ze sobą rozmawiac o tych trudnych chwilach i tych dobrych , a nie tak jak opisujesz on Cię wysyła do pracy , gdyby mu zależało na Tobie to by nie traktował Cię w ten sposób, chciał być z Tobą i teraz też chce to niech liczy się z Twoim zdaniem , powinnaś być stanowcza to wtedy nie będzie myślał że tylko jego zdanie się liczy , jeżeli nadal będzie Ci wypominał te rzeczy to powiedz ze jak mu się coś nie podoba to się rozstaniecie i kropka - najlepsze wyjście , nie daj sobą pomiatać !!!! każdy ma jakąś przeszłość i błędy też popełniamy w życiu , to jest moje zdanie ,zrobisz jak zechcesz, ale facetów trzeba trzymać krótko w takich sytuacjach!!!!

6

Odp: jestem kretynka
fragma26 napisał/a:

związek polega na tym żeby ze sobą rozmawiac o tych trudnych chwilach i tych dobrych , a nie tak jak opisujesz on Cię wysyła do pracy , gdyby mu zależało na Tobie to by nie traktował Cię w ten sposób, chciał być z Tobą i teraz też chce to niech liczy się z Twoim zdaniem , powinnaś być stanowcza to wtedy nie będzie myślał że tylko jego zdanie się liczy , jeżeli nadal będzie Ci wypominał te rzeczy to powiedz ze jak mu się coś nie podoba to się rozstaniecie i kropka - najlepsze wyjście , nie daj sobą pomiatać !!!! każdy ma jakąś przeszłość i błędy też popełniamy w życiu , to jest moje zdanie ,zrobisz jak zechcesz, ale facetów trzeba trzymać krótko w takich sytuacjach!!!!

Popieram całkowicie.
Najpierw namawiał Cię do przyjazdu żebyś zostawiła wszystko w Polsce że nie ważne że nie masz pracy i że to nie jest najważniejsze, a teraz raptownie wygania Cię do niej. Coś nie tak jest z nim> Niech się zastanowi nad swoim zachowaniem.
A jeśli coś mu nie pasuje to powiec mu że w każdym momęcie możecie zakończyć ten związek.

7

Odp: jestem kretynka

hmm. nie rozumiem o co mu chodzi.

duzo łodszy jest dio Ciebie ?
bo zachowuje się jak dziecko.

8

Odp: jestem kretynka

i nie jesteś kretynką!

9

Odp: jestem kretynka

hej laurola!nie jestes kretynka, wybij to sobie z glowy!po prostu trafialas na niewlasciwych mezczyzn...bywa tak czasami niestety...a co do twojego zwiazku: nie mozesz sie obwiniac ze to ty jestes winna ze ci sie tak uklada!jaki bedzie zwiazek zalezy od obojga a nie tylko od jednej strony...jesli jedna sie stara a druga nie to zwiazek trudno utrzymac!powinnas miec wlasne zdanie w zwiazku i trzymaj sie tego, nie daj sie jego dogadywaniom!

10

Odp: jestem kretynka

Nie jesteś kretynką - tylko po prostu ufasz nie tym osobom - co powinnaś.Możesz to nazwać pechem,że na Twojej drodze pojawiają się nie faceci- a chłoptysie- nieodpowiedzialni,sami nie wiedzący czego chcą.Napisałaś,że masz dwoje dzieci.Może najwyższy czas- by zamiast - sama przyznasz -bez sensu -pchać sie w ramiona niewłaściwych facetów-pomysleć o tych nic nie winnych dzieciach.Stwórz Im dom- taki prawdziwy.My kobiety wbrew pozorom jestesmy silne i dajemy sobie radę - nawet bez oparcia tych tzw. silnych męskich ramion.Wydaje mi się,że "poeksperymentowalaś" już dosyć- ja Broń Boże nie potępiam Ciebie- chciałaś dobrze- nie wyszło.Jednego Ci życzę- wyciągnij odpowiednie wnioski.

11

Odp: jestem kretynka

Dołączam się do innych wypowiedzi- nie jesteś kretynką! Każdy szuka swojego miejsca na ziemi, szczęścia i poczucia bezpieczeństwa.. Nie zawsze jednak jest to droga łatwa.. Z mojej strony nie usłyszysz odpowiedzi co robić, bo sama musisz podjąć decyzję.. Ja jedynie życzę Ci tego, by Twoje drogi się wyprostowały.. smile

12

Odp: jestem kretynka

Zgadzam sie z Ansja. Nie kazdym ma to szczescie,ze zakocha sie w jednym facecie,bierze z nim slub,ma dzieci...i zyli dlugo i szczescliwie bla bla bla.Czasami przechodzac przez ciezkie sytuacje,ktorymi doswiadcza nas los,zycie pelne niepowodzen dochodzimy do wniosku,ze tak naprawde kazdy kiedys dostaje takiego ' kopa' od zycia.Zycze Ci pomyslnego poszukiwania swojego miejsca na swiecie, u boku wlasciwego mezczyzny,ktory bedzie Ciebie wart i duzo szczescia;)

13

Odp: jestem kretynka

Przede wszystkim nie jestes kretynka-nie potepiaj siebie za to, ze twoja droga zyciowa miała pare ostrych zakretow

I nie łam sie, zycze powodzenia smile

14

Odp: jestem kretynka

dzeiki za te wszystkie mile wypowiedzi !!!!!!!!!!dodaja mi sily na nastepne dni ...odpisujac po krotce proponowalammu rozstanie bo to byloby chyba najlepsze rozwiazanie (niechce juz zadnego faceta mam dosc wole byc sama z moimi dziecmi) jednak on sie nie zgodzil mowi ze mnie kocha ze lecialam tylko na jego pieniadze bo teraz jak sie rozstaniemy bedzie mu musial placic .....powiedzialam zenic niechce od niego zadnych pieniedzy tylko zeby zalatwil mi mieszkanie bo sama sobie nie poradze nie umie jezyka na tyle aby isc do jakiegos urzedu i zeby mi pomogli nie mam tez nikogo kto moglby ze mna pojsc.......pozatym kontroluje kazdy moj krok jak chce samochod zeby gdzies pojechac to mowi ze nie bede sie szfendac jego autem ....mowi mi zebym gdzies wyszla a jak to zrobilam np dzisiaj to mi to wypomina ze sie znowu szlajalam za jego pieniadze a ja w calym roku moze wyszlam 3 razy na miasto bez niego nie wydajac ani grosza tak po prostu zeby nie zwariowac.............................potem znowu mnie przeprasza i mowi ze jestem najcudowniejsza ze to on jest kretynem ze dlatego tak sie zachowuje bo to dla niego tez nowa sytuacja zyl caly czas sam a teraz taka odpowiedzialnosc ja i dzieci ze nie jest pewny za mnie ze mialam dwa zwiazki i odeszlam od tych facetow wiec sie boi ze od niego tez oddejde ,,,,,i wtedy znowu mi sie wydaje ze ma racje ze moze to za duzo jak naraz iwybaczam i jakis czas jest dobrze a potem znowu mi mowi ze to moja wina ze ja wszystko niszcze ze ciagle mam pretesje ze zniszczylam swoje dwa poprzednie zwiazki i ze teraz juz wie dlaczego jeden mnie bil a drugi zdradzal .....i tak w kolko  .............moze powinnam byc bardziej wyrozumiala ? nie wymagac zbyt wiele? przyjmowac co mi daje ?nie wychodzic nigdzie z domu jak on sobie tego nie zyczy juz sama nie wiem?.............................bardzo bym chciala sie uwolnic od niego zeby mu udowodnic ze jestem samo wystarczalna zeby mi nie mowil ze tylko on pracuje zeby zaczol mnie szanowac i zeby zrozumial ze go kocham i niechce go wykorzystac( przeciez to ja zostawilam wszystko) mysle sobie ze jakbym sie wyprowadzila to napewno by zrozumial i znowu bylibysmy razem..............niestety jest to niemozliwe poniewaz nie mam pracy nie umie na tyle jezyka nikt mi nie da mieszkania do polski nie moge wrocic bo niemam do czego ......zalatwilam sie na cacy ...i nie wiem jak dalej bedzie........................................dlatego coraz czesciej mysle o polknieciu tabletek dzieci tez nie sa szczesliwe jesli ich mama nie jest zgotowalam moim dzieciom niezle pieklo jestem beznadziejna matka i chyba ma racje ze tez beznadziejna kobieta tylko chce brac a nic w zamian nie daje wiec poco zyc i meczyc innych ?...................pozdrawiam

15

Odp: jestem kretynka

Gdzie mieszkasz w niemczech?
Ja tez mieszkam...
moze bede mogla ci jakos pomoc

16

Odp: jestem kretynka

hej!!!! mieszkam dortmund..................chcialabym wiedziec czy mam wogole jakiekolwiek szanse na dostanie tutaj mieszkania nie bedac z moim mezem.....nie mam obywatelstwa i boje sie ze jak gdzies pojde to powiedza mi prosze wracac do polski .............chcialabym wiedziec czy mam jakiekolwiesk szanse przezycia tutaj bez niego gdzie musialabym sie udac ..wiem ze sa tak zwane mieszkania socjalne ale czy mi sie nalezom? nie mam pracy

17 Ostatnio edytowany przez kasiula810 (2009-04-19 00:18:37)

Odp: jestem kretynka

Jezeli nie masz dziecka z mezem tym ostatnim z ktorym tu mieszkasz to ciezko bedzie, chyba ze dal im nazwisko.
Pomoc socjalna mozesz dostac tylko jezeli Twoje dzieci sa tutaj urodzone lub jezeli masz pobyt....

18

Odp: jestem kretynka

dziekuje ci bardzo ze sie odezwalas.!!!!!!!czekalam z niecierpliwoscia..........nie moge pisac na gg bo moj maz wszystko kontroluje co z kim i kedy pisze przeswietla moj komputer na wskrosc ......nie wie ze tutaj sie zalogowalam wiec to jedyna mozliwosc pisania......................po krutce ci wyjasnie .......przyjechalam tutaj z dwojgiem dzieci i wyszlam za maz za polaka ktory ma obywatelstwo juz 20 lat ,dzieci nie sa jego mam zgode ojca dzieci na pobyt w niemczech i meldunek wiec wszyscy jestesmy tutaj zameldowani i mamy pobyt i jestesmy legalnie...to tak po krotce ,z tego co piszesz wychodzi ze nie mam tutaj zadnych praw wiec jestem ugotowana i moj maz pewnie wie o tym dlatego robi ze mna co chce ......no to sie ladnie zalatwilam nic tylko wracac do polski ,tylko nie mam do czego ..........boze co ja narobilam jednak jestem totalnom kretynkom......przepraszam za te wywody ale jak sobie pomysle o tym wszystkim to nie moge sie powstrzymac od komentarzy na wlasny temat ...czekam z niecierpliwoscia az mi odpiszesz .dzieki i pozdrawiam

19

Odp: jestem kretynka

A pracowalas juz w Niemczech?
Jesli tak to na jakich warunkach?
Nigdy wiecej nie pisz, ze jestes kretynka, bo tak nie jest tylko po prostu trafilas na niewlasciwych facetow smile
Bedzie dobrze smile
Glowa do gory:)

20

Odp: jestem kretynka

tak pracowalam zalatwil mi znajomy sprzatanie w hotelu ale to bylo w innym miescie i juz tam nie moge wrocic a pracowalam na gewerbe teraz tez moge sobie ja zalozyc ale nie jest to konieczne bo za pare miesiecy bede miala pozwolenie na prace strasznie to wszystko dlugo trwa .......jestem kretynkom bo moglam to przewidziec a tyk to co siedze w domu nie mam pracy nie mam samochodu (bo mi nie da)nie umie dobrze jezyka( tyle o ile ) i musze sie godzic na to ze facet za ktorego wyszlam mnie poniza kontroluje i mowi ze wszystko jest jego a ja nie mam nic dopowiedzenia byc na jego lasce ...to straszne stara i glupia nigdy chyba sobie tego nie wybacze tym bardziej ze w polsce bylo mi dobrze mialam swoje mieszkanie bardzo dobrze platna prace zylam sobie z dziecmi jak paczek w masle z zawodu jestem dekoratorem wnetrz i ladne pieniadze sa z tego w polsce ..a tu co?  no cuz zakochalam sie jak nastolatka i mam to co chcialam ...........znowu te wywody ale uwiez mi nawet nie mam komu sie zwierzyc jestem zupelnie sama ja dzieci i cztery sciany.....

21

Odp: jestem kretynka

Bez pozwolenia na prace nic nie zdzialasz sad
Musisz jeszcze wytrzymac, przemeczyc sie jeszcze troche, jesli chcesz tu zostac oczywiscie. Jesli kuz bedziesz miala w rece Arbeitserlaubnis to wtedy mozesz isc do miasta lub Rathausu i opisac swoja sytuacje, oni Ci powiedza co masz dalej robic. Piszesz, ze nie znasz jezyka, szkoda, a moze masz tam kogos kto moglby pojsc z Toba do urzedow? A w Polsce nie masz zadnej rodziny? I dlaczego ojcowie dzieci nie placa na nie alimentow?
Nie pisz prosze, ze jestes kretynka, Ty nie mozesz sie zalamywac, musisz byc silna dla swoich dzieci, samobojstwo nie jest zadnym rozwiazaniem...
Wszystko bedzie dobrze tylko musisz uwierzyc w siebie, ja wierze ze dasz sobie rade smile

22

Odp: jestem kretynka

Nie nie.. samobójstwo tutaj niczego nie rozwiąże.. wręcz przeciwnie, trzeba się po prostu odnaleźć, nie Ty jedna masz dwójke dzieci, gdzie każde ma innego ojca.. i co z tego... ważne że są i ważne jaką jesteś matką.. I nie jesteś kretynką.. nie ma ku temu podstaw. To zazwyczaj mnie tak nazywają....

23

Odp: jestem kretynka

no czyli musze czekac ....................no pewnie bede co jakie mam inne wyjscie z tej sytuacji........nie mam tutaj nikogo no oczywiscie rodzina od meza ale niestety ich nie moge prosic o pomoc ....dopolski tez nie moge wrocic chociaz zrobilabym to nawet dzisiaj nie mam tam nikogo a mieszkania tez nie dostane z dnia na dzien w polsce na mieszkania czeka sie latami no naturalnie mozna wynajac ale na to trzeba miec pieniadze ktorych ja nie posiadam........ojcowie dzici placom alimenty naturalnie to kwota rzedu 150 euro na dwoje naturalnie nie jest to duzo ale wczesniej mi na tym nie zalezalo zeby placili wiecej jak juz pisalam wczesniej mialam bardzo dobrze platna prace i mialam to gdzies wystarczylo mi ze mam spokoj i nie musze chodzic po sadach......naturalnie zdaje sobie sprawe ze nie jestem jedyna ktorama podobna sytuacje i tkwi w takim toksycznym zwiazku bo nie widzi wyjscia ale ja nie chce chce isc do pracy chce zarabiac miec wlasne mieszkanie a tutaj nic pstro i juz nie wiem co mam robic narazie poczekam na te pozwolenie a potem zobacze co dalej ........ale nie wiem co bedzie pracy tez pewnie od razu nie dostane zreszta zobacze

24 Ostatnio edytowany przez samiec (2009-01-30 16:39:49)

Odp: jestem kretynka

Masz trzy związki nieudane... i to mi wystarczy, aby z całą pewnością stwierdzić, że powinaś to jak najszybciej leczyć.
Jest bardziej prawdopodobne, że Ci trzej faceci byli w porządku... (3:1)

Ps. Mam nadzieję, że chociaż dzieci traktujesz z rozsądkiem i nie pokazujesz im się na oczy. Smutne to, ale prawdziwe.

ZE WZGLĘDU NA  NARUSZRNIE REGULAMINU FORUM POST EDYTOWANY

Fenix

25

Odp: jestem kretynka
samiec napisał/a:

J Masz trzy związki nieudane... i to mi wystarczy, aby z całą pewnością stwierdzić, że powinaś to jak najszybciej leczyć.

Jest bardziej prawdopodobne, że Ci trzej faceci byli w porządku... (3:1)

Ps. Mam nadzieję, że chociaż dzieci traktujesz z rozsądkiem i nie pokazujesz im się na oczy. Smutne to, ale prawdziwe.

Przegiąłeś Samiec~...jak nie mazs nic madrego do napisania to lepiej nie pisz w ogóle...G.... wiesz o życiu bo wszystko Ci przychodzi łatwo...Kto Ci dał prawo do oceniania innych? Ona Nie pyta Cie o zdanie tylko prosi o pomoc ludzi dobrej woli....Najwyraźniej to ty masz jakiś syndrom bo wydaje ci się,że pozjadałeś wszystkie rozumy...A tak w ogóle to te wszystkie Twoje denne rady możesz sobie wsadzić w d.....

26

Odp: jestem kretynka

Samiec, zachowaj te swoje komentarzyki godne pozalowania dla siebie! Oczywiscie kazdy ma prawo wypowiedziec sie na forum, ale nie obrazac!
Zal mi Ciebie!

27

Odp: jestem kretynka
laurola napisał/a:

no czyli musze czekac ....................no pewnie bede co jakie mam inne wyjscie z tej sytuacji........nie mam tutaj nikogo no oczywiscie rodzina od meza ale niestety ich nie moge prosic o pomoc ....dopolski tez nie moge wrocic chociaz zrobilabym to nawet dzisiaj nie mam tam nikogo a mieszkania tez nie dostane z dnia na dzien w polsce na mieszkania czeka sie latami no naturalnie mozna wynajac ale na to trzeba miec pieniadze ktorych ja nie posiadam........ojcowie dzici placom alimenty naturalnie to kwota rzedu 150 euro na dwoje naturalnie nie jest to duzo ale wczesniej mi na tym nie zalezalo zeby placili wiecej jak juz pisalam wczesniej mialam bardzo dobrze platna prace i mialam to gdzies wystarczylo mi ze mam spokoj i nie musze chodzic po sadach......naturalnie zdaje sobie sprawe ze nie jestem jedyna ktorama podobna sytuacje i tkwi w takim toksycznym zwiazku bo nie widzi wyjscia ale ja nie chce chce isc do pracy chce zarabiac miec wlasne mieszkanie a tutaj nic pstro i juz nie wiem co mam robic narazie poczekam na te pozwolenie a potem zobacze co dalej ........ale nie wiem co bedzie pracy tez pewnie od razu nie dostane zreszta zobacze

Sluchaj, jezeli juz bedziesz miec ten papier w rece to wtedy mozesz do Job Center udac sie oni daja mieszkanie, pieniadze na zycie, i albo wysylaja na jakis kurs, chocby jezyka, a lbo pracy szukasz piszac bewerbungi, ale jak powiesz ze nie znasz jezyka to pewnie wysla cie na taki kurs.
Glowa do gory a idiotami sie nie przejmuj smile

28

Odp: jestem kretynka
Medlaine napisał/a:
samiec napisał/a:

J Masz trzy związki nieudane... i to mi wystarczy, aby z całą pewnością stwierdzić, że powinaś to jak najszybciej leczyć.

Jest bardziej prawdopodobne, że Ci trzej faceci byli w porządku... (3:1)

Ps. Mam nadzieję, że chociaż dzieci traktujesz z rozsądkiem i nie pokazujesz im się na oczy. Smutne to, ale prawdziwe.

Przegiąłeś Samiec~...jak nie mazs nic madrego do napisania to lepiej nie pisz w ogóle...G.... wiesz o życiu bo wszystko Ci przychodzi łatwo...Kto Ci dał prawo do oceniania innych? Ona Nie pyta Cie o zdanie tylko prosi o pomoc ludzi dobrej woli....Najwyraźniej to ty masz jakiś syndrom bo wydaje ci się,że pozjadałeś wszystkie rozumy...A tak w ogóle to te wszystkie Twoje denne rady możesz sobie wsadzić w d.....

Przeczytaj jej pierwszy post raz jeszcze. Zwłaszcza 2 i 3 linijkę. Pyta nas o zdanie i o nieszczędzenie słów.

Owszem przychodzi mi wszystko łatwo w życiu ponieważ mam na życie sposób. Nie tyram jak wół, chociaż zrezygnowałem ze studiów, nie żyję chwilą i nie  mam dwójki dzieci na boku. Po za tym, stosuję zasadę działania długoterminowego (+ zasadę pereto) i panuję nad emocjami czego Wam, drogie Panie jakże brakuje.

Żyjcie sobie w wyrzeczeniach, poświęceniu i miejcie sumienie za innych. Ja jestem wolny, bez jakichkolwiek problemów i to jest piękne.

Ps. Madeline powinnaś więcej zagłebić się w aspektach duchowych, aby mi prawić o moralności.


ZE WZGLĘDU NA NARUSZENIE REGULAMINU POST EDYTOWANY
Fenix

29 Ostatnio edytowany przez Medlaine (2009-01-30 22:19:34)

Odp: jestem kretynka

"Naczytał się jakiś książek ostre stadium świadczące o małym praniu mózgu wiele argumentów które przytacza żywcem wzięte ze szkoleń nlp lub tym podobnych książek ..." ktos to napisał w innym poscie...("Gdy facet nie chce dziecka") o Tobie... smile nie głupie słowa....

30

Odp: jestem kretynka

Samiec panujesz nad emocjami? ha ha ha ha dobre a kto zareagowal tak nerwowo???
Ty Kochany ublizyles autorce postu , to Ciebie zbulwersowaly wypowiedzi!
Nie dostales nigdy od zycia po dupie????
To siedz cicho i napisz sobie ksiazke jak uszczesliwiac ludzi, byc egoista i zadufanym w sobie dupkiem!!!!!

31

Odp: jestem kretynka

Kasiulko... Raz piszesz mi Kochany, a zaraz potem wyzywasz od Łajdaków... A może jestem i tym i tym??? A tak całkiem serio i na poważnie: miłość to też emocje. Ciekawe, która z was panuje nad tym uczuciem. Wyraziłem tylko swoje zdanie o tej ladacznicy i byłem przy tym całkiem spokojny, ba, nawet rozkojarzony moją "dziewiąteczką" z tego forum.

Ps. Książki nie napiszę, bo nie mam natchnienia. A pranie mózgu sprzydałoby się kobietom z rubryki "Samotne". No bo jak można żyć w przekonaniu, że do szczęścia potrzeba samca.

32

Odp: jestem kretynka

sam fakt jak sie nazwales....samiec.....duzo swiadczy o tym jakim jestes czlowiekiem prosilam o rade i naturalnie o krytyke a nie zeby mnie obrazano jesli nazywasz mnie laacznicom bo mialam trzech partnerow stalych kim ty jestes? no chyba ze zyjesz w celibacie w co jakos mi sie niechce wierzyc i jestem przekonana ze skoto jestes samotny to kobiety z ktorymi byles nie mowia o tobie dobrze i kto wie czy ktoras wlasnie tutaj sie nie zali jakim jestes egoista i wlasnie przez takich jak ty ja  jestem teraz na zakrecie ...widac niezbyt dokladnie czytales co napisalam bo nawet jesli uwazasz mnie za rozwiazlom kobiete co akorat uwazam za bzure i kretynke masz do tego prawo i prosba moja byla o rade jak powinnam postepowac a ty chyba to wiesz najlepiej bo zapewne kobiety traktujesz wlasnie tak samo jak potraktowano mnie i momo to ze wlasciwie nic nie napisales konkretnego tylko same obelgi dales mi dobra rade takich jak ty i moich partnerow nalezy traktowac z buta nie wolno wam ulegac i pokazywac uczuc trzeba byc wrednom wyrachowanom babom zeby byc szanowanom ...

33

Odp: jestem kretynka

Nie jestem kawalerem moja miła. Prawda jest taka, że nie umiesz sobie z życiem poradzić i jak niemal każdy osobnik tej planety nie potrafisz z pokorą przyjąć słów krytyki. Idź i chowaj głowę w piasek, słuchaj miłych komentarzyków i pochlebstw na temat swej egzystencji, tylko co dalej i po co? Po to, aby się dowartościować? Już sam fakt, że żyjesz w uśpieniu powinno Cię samą znuszaś do pewnych przemyśleń.

Ale co ja będę Cie moralności uczył. Od tego jest wiara.

Ps. Potrafię żyć w czystości.

34

Odp: jestem kretynka

samiec, robisz tutaj czarną robotę - zamiast pomóc szukać rozwiązania sytuacji to Ty rzucasz obelgami.

35

Odp: jestem kretynka

Samiec... Typowy Samiec!
Wez sie nie dodzywaj, bo tutaj chemy pomoc,a nie dolowac, po co piszesz o dziewczynie, ktorej n ie znasz "LADACZNICA" co dowartosciowales sie?
Piszesz ze nie jestes kawalerem to w takim razie kim? Rozwodnikiem czy wdowcem? No bo jesli to trzecie czyli mezem, to jestes Meskie wydanie Ladacznicy. Dlaczego? przeczytaj inne swoje posty!

36

Odp: jestem kretynka

samiec....mylisz slowa krytyki o obelg.....jezeli nazywasz mnie ladacznica to to nie jest krytyka ..napisalam wyraznie w swoim poscie.... ze jesli robie cos zle to prosze mi to napisac ....czyli jestem gotowa na krytyke w brew temu co ty piszeszesz w dalszym ciagu twierdze ze nie czytasz co ja pisze ..i smiem twierdzic ze musisz byc barziej zdesperowany niz ja skoro potrafisz tylko obrazac ja mam jeszcze w sobie dosc dobroci do innych mimo ze zostalam skrzywdzona ty widac nie... masz racje ze w tej sytiuacji w ktorej sie znalazlam nie umie sobie poradzic dlatego tez sie tutaj znalazlam i bylam pelna nadzieje ze nawet jesli nikt mi nie bedzie w stanie udzielic rady przynajmniej bede mogla sie wygadac co mnie boli i tak tez sie stalo liczylam sie rownierz z krytykom....nie przewidzialam jednak jednego ze zawsze przyciagam do siebie nieodpowiednich facetow dlatego sie pewnie tutaj znalazles....ale widac taka moj urok......

37

Odp: jestem kretynka

A czy nie wydaje Ci się choć przez chwile, że takie słowa krytyki działają wręcz mobilizująco?-Bo moim zdaniem potrzebujesz silnego kopa, żebyś wyszła na prostą. Ale gdzie tam... obraża i poniża... Jak mógłbym Ci życzyć coś złego, no powiedz?!

Tutaj samo wygadanie Ci nic nie da. Twoje równieśniczki pocieszą Cię i wirtualnie przytulą a Ty nadal nie będziesz wiedzieć jak się opamiętać. zacznij realizować ambicje!

38

Odp: jestem kretynka

samiec poczytaj co ty piszesz............slowa krytyki moze i dzialaja mobilizujaco ale nie slowa obelg ktore rzucasz na prawo i lewo .....widac ze nie masz pojecia nic o kobietach i wspolczuje ci z tego powodu bo albo bedziesz sam nieszczesliwy albo besdziesz unieszczesliwiac ...po pierwsze nie moje rowiesniczki mnie pocieszaja tylko kobiety o wiele mlodsze (wiadc maja wiecej oleju w glowie i nie sa tak latwowierne jak ja) i wlasnie dzieki nim stanelam troche na nogi dodaly mi otuchy i sly na dalsze zmagania z  tak trudnym zadaniem jakim jest zycie dodaly mi wiary ze warto zyc ze mam dzieci ktore zawsze beda ze mna bez wzgledu na wszystko ...a ty co?....napisales mi ze jestem ladacznicom i ze masz nadzieje ze moje dzieci mnie nie ogladaja.....i co to ma byc?........krytyka ? i to ma mi pomoc stanac na nogi? to nazywasz porzadnym kopem......nie mam ochoty wiecej z toba polemizowac bo tylko mnie dolujesz jesli to bylo twoim samczym zamiarem to uzyskales sukces.gratuluje............o kasiula..........jestem spokojniejsza jak wiem ze mam tutaj jakies szanse moze minimalne ale zawsze sa.......znalazlam w internecie kurs jezyka niemieckiego nawet taki sobie i teraz pilnie go studiuje moze bede mogla w koncu przynajmniej troche sie dogadac ....ziekuje wszystkim za slowa wsparcia to dlamnie duzo znaczy widze swiatelko w tunelu i znowu zaczyna mi sie chciec zyc

39

Odp: jestem kretynka

I tak trzymaj! Ucieszyl mnie TWOJ POST smile
Dasz rade tylko wtedy jesli sama w to uwierzysz jak cos to pytaj, jak bede mogla to zawsze Ci pomoge smile

40 Ostatnio edytowany przez impresja (2009-02-03 17:18:38)

Odp: jestem kretynka

Samiec- jeśli nie przestaniesz obrażać innych użytkowników- osobiście napiszę podanie do Admina o zbanowanie Cię na tym forum... to tak, żebyś wiedział. Na forach internetowych obowiązuje tzw. netykieta i nie ma znaczenia, czy jesteś samcem czy mężczyzną.

41

Odp: jestem kretynka

Prosze o zaprzestanie pisania obraźliwych postów zostaną one EDYTOWANE

42

Odp: jestem kretynka

Medlaine smile dobrze to ujelas smile
Samiec chcial poznac kobiecy punkt widzenia tak napisal w jednym ze swoich postow, ktoras forumowiczka odpisala, ze bardzo chetnie, ze my jako kobiety chetnie poznamy punkt widzenia faceta...
podsumuje to tak :
Samiec marna kopia faceta chcial blysnac (choc niewiem czym) i tym samym zrobil antyreklame plci meskiej smile
Pozdrawiam wszystkie forumowiczki! To jest kobiece forum i my musimy sie razem trzymac smile Buziaki :*****

43

Odp: jestem kretynka

wyaje mi sie ze nienalezy sie nim przejmowac ..bo to musi byc bardzio zagubiony mlody czlowiek.......bo pomyslcie sobie ktory szczesliwy facet wchozi na takie strony i pisze to co pisze nie wspomne o ublizaniu ale to co pisal o sobie szczesliwy nie samotny wolny itd itd....chcial calom swoja zlosc wyladowac na mnie bo pewnie zostal sam skrzywzony przez kobiete....ja mu wspolczuje,szkoda tylko ze tak niefortunnie zaczol dyskusje z nami ostatni jego post byl juz berdziej lagodny........ja rozmawialam z moim mezem powiedzialam mu co mnie boli zieki wam oalyscie mi sily o dwagi nie moge przeciez siedziec w koncie i znosic jego gadania i chowac glowe w piasek ...powiedzialam mu ze sam sie zsecyowal na zycie ze mnom wiezial ze mam dzieci i ze przyjezdzajac tutaj bedzie musial o nas zadbac wiedzial ze nie bede miala pracy i ze nie umie jezyka tym bardziej ze mu otym mowilam zanim sie zdecydowalam na przyjazd ....wiecie co mi powiedzial?...ze to ja chcialam szybkiego slubu i nic nie robie zeby znalezc prace i nauczyc sie jezyka.......wtedy sie wscieklam nie moglam opanowac lez i krzyczalam jak opetana rozmowa przeobrazila sie w strasznom awanture mysle ze obojgu bylo nam to potrzebne wykrzyczalam wszystko chyba przesadzilam bo jak mu powiedzialam ze zrobilam wiele bledow w moim zyciu ale najwiekszym byl przyjazd tutaj i wyjscie za niego umilkl i zaczol mnie przepraszac oswiadzcyl ze wie ze mnie krzywdzi i ze nie zawsze jest sprawiedliwy ale sie boi ze go zostawie ze nie zdawal sobie sprawy jakie obowiazki na siebie przyjmuje nie to ze chce sie wycofac ale jest mu ciezko sie dostosowac ze wszystko na jego glowie ze czuje sie odtracany jak maszynka do zarabiania bo my jestesmy w trojke a on sam ze boi sie okazac uczucia dzieciom bo maja swoich ojcow i on sie bedzie staral a i tak kiedys mu powiedzom ....ty nie jestes naszym tatom.....w pewnym sesie go rozumie ......co powinnam zrobic aby sie tak nie czul? i przestal myslec w ten sposob .............duzo ta awantura wyjasnila jednak nadal chce sie usamodzielnic i nie byc tak zalezna od niego ..pozdrawiam

44

Odp: jestem kretynka

Wiesz skoro wiadomo o co chodzi to moiżesz dac mu szanse na poprawe i sama troche  się nim zając ale o pracy to bym pomyślała lepiej nie byc całkowicie zależnym od faceta.

45

Odp: jestem kretynka

dawno tu nie zagladalam minelo juz tyle czasu i wiele sie zmienilo w moim zyciu z jednej strony na lepsze a znowu z drugiej na gorsze ....jesli chodzi o mojego meza to jest coraz gorzej juz sie przed niczym nie chamuje wyzywa mnie dzieci za niedlugo zacznie mnie pewnie lac....i nawet juz nie przeprasza bo poco przeciez wie ze i tak nic nie zrobie ......wytrzymywalam to wszystko bo radzilyscie abym stanela na nogi i to byla dobra rada ale juz mam dosc .....chodze do szkoly na nauke jezyka dopiero po tej szkole bede mogla podjac jakoms prace ale ta szkola jeszcze ma trwac 8 miesiecy czy tyle wytrzymam ....jest coraz gorzej ...oklamuje mnie a wlasciwie to nie mozna nazwac klamstwem bo jak sie go pytam to mowi ze mnie to nie powinno obchodzic zabral mi karte do bankomatu z ktorej i tak skorzystalam tylko dwa razy zmienil haslo w komputerze zebym pewnie niczego nie znalazla itd itd moglabym pisac godzinami co jeszcze wyprawia ......staram sie to wszystko znosic bo nie mam wyjscia a jak mu powiedzialam ze chce rotwodu bo juz wq pewnym momecie nie wytrzymalam to dowiedzialam sie ze jestem wrednom sukom moje dzieci to wstretne bachory i tylko lece na jego pieniadze (uwierzcie mi ze ich nie ma no naturalnie wyplate ktora wystarcza zeby zyc odlozyc sie z niej nie da )i sobie wszystko zaplanowalam ze tylko szukam powodow zeby go zostawic a on sie tak poswieca dla mnie ..........

46

Odp: jestem kretynka

laurola,
jestes naprawde bardzo dzielna, najwazniejsze, ze chcesz sie usamodzielnic i uwolnic od despotycznego meza. byc moze gdy staniesz na nogi, dostaniesz prace i mieszkanie i odejdziesz od niego, zrozumie, ze moze Cie naprawde stracic i bedzie sie staral odzyskac Ciebie. Wiem, ze 8 miesiecy to dlugo, ale znajac dobrze jezyk, bedziesz miala szanse na znalezienie lepszej pracy. z calego serca zycze Ci wytrwalosci i sily. i pamietaj: masz dwoje wspanialych dzieci. To dla nich warto zyc. 3maj sie cieplutko :*

47

Odp: jestem kretynka

witam znowu po dluzszej chwili !!!!dziekuje ci nikita za mile slowa musze powiedziec ze sie ciesze bo znalazlam prace no nie jest to szczyt mioch marzen bo to tylko sprzatanie i za jedyne 400euro w miesiacu ale zawsze cos .....no musze tez wczesnie wstawac bo o 3 nad ranem potem wracam i do szkoly ze szkoly do domu no i naturalnie obowiazki codzienne ,jestem wykonczona ale dam rade musze dac ....byloby latwiej jakby moj cudowny maz mi chodz troche momogl no ale wiadomo ze nie bo przeciez ja prycuje tylko 2 godzinny diennie i potem siedze z dupom 5 w szkole wiec czym mam sie zmeczyc on to zmeczony bo pracuje 7 i musi wypoczywac ..boze jak ja go mam czasami dosc ...ja nie wiem co to za wredny typ jak wszystko leci po jego mysli i nikt mu sie nie sprzeciwia to potrafi byc naprawde kochany i dobry bron boze zeby tylko ktos zakwestionowal jego zdanie albo jego postepowanie to zaraz lawina slow ...np dzisiaj wrocilam z pracy o 6.45. moja corka wstala i jak to dziecko 3 letnie zaczela cos tam gegac jak sie wsciekl i zaczol wydzierac ze ma zamknac gebe bo on chce spac powiedzialam ze niech idzie do sypialni tam moze sobie zamknac drzwi i nic nie bedzie slyszal no to jak wyskoczyl ( aha nie nadmienilam ze spal w pokoju dziennym) ZE ON BEDZIE SPAL TAM GDZIE ON CHCE a my mamy byc cicho bo to on placi 700euro za mieszkanie a nie ja itd itd wiec wykrzyczalam ze to tez jest moje mieszkanie to mi powiedzial ze moje bedzie jak sie wyprowadze i jak misie nie podoba to mam spier........a tak wogole to mam dosc mnie i moich dzieci ......nienawidze go wtedy przysiegam wredna swinia .....dobrze wie ze nie moge sie wyprowadzic mimo ze mam mieszkanie bo niestety nie mam samochodu abez samochodu nie dojade do pracy i do szkoly to nie jest wymowka naprawde tak jest tutaj w niemczech jest inaczej niz w polsce i bez samochodu praktycznie nic sie nie zalatwi ....naturalnie jak jest dobrze to mi mowi ze wie ze chce sie wyprowadzic i tylko czekam na wlasciwy moment i ciagle mi gada o moim bylym ze ma racje ze jestem zla itd ......wytrzymam mam nadzieje i tez mam nadzieje ze bedzie tego zalowal ze mnie tak traktowal ..ale czy faceci potrafiom zalowac czy tylko znajda sobie nastepnom a na poprzedniej beda wieszac przyslowiowe psy .........pozdrawiam

Posty [ 48 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024