Poznałam fantastycznego faceta. Spotkaliśmy się parę razy,potem on zniknął na pół roku. Po pół roku odezwał się i szczerze sobie porozmawialismy. Powiedział,że musimy się lepiej poznać,że muszę się przed nim bardziej otworzyć, oswoić. Własnie w tym celu mielismy się teraz częściej spotykać. Przyjechał do mnie,powiedział,- ''kocham cię " i ....znowu się nie odzywa. O co tu chodzi ???
albo dla niego nie jestes aż tak fantasytczna, jak mówi
albo sprawdź jego stan cywilny, jesli zonaty albo zajęty, to masz odpowiedź
Jest żonaty i....bardzo zajęty zawodowo.
No to masz odpowiedź, o co chodzi. Ma żonę i absorbującą pracę, ale skoro trafiła się chętna naiwna, to trzeba urobić grunt, powiedzieć jej parę miłych słów, jakieś kity o miłości wcisnąć, bo inaczej pewnie do łóżka nie wskoczy...
nie musi mnie urabiać,bo wcześniej już wskakiwałam. A on mi to powiedział dopiero teraz.
nie musi mnie urabiać,bo wcześniej już wskakiwałam. A on mi to powiedział dopiero teraz.
Aha. To ja nie mam nic do dodania.
Wszak pewnie ma ważniejsze sprawy na głowie niż kochanka.
nie musi mnie urabiać,bo wcześniej już wskakiwałam. A on mi to powiedział dopiero teraz.
hej hej hej hej o co tutaj chodzi?
Panna sie zagubiła?
czego dusza szuka?
jakiej oczekujesz odpowiedzi?
______________________________________
piszesz ,że sie wczesniej poskakało ,a teraz jest inaczej ,bo tym razem to ty jestes przedmiotem a ktoś sie Tobą bawi,tak?
zabolało?
Ha,ha nie ,nie zabolało .! Tęsknię za nim,bo mi z nim dobrze w łóżku. Wzajemnie się sobą bawilismy i mam nadzieję,że się jeszcze pobawimy.
nie musi mnie urabiać,bo wcześniej już wskakiwałam. A on mi to powiedział dopiero teraz.
Jezu... na drugi raz najpierw napisz wszystko po kolei, a potem zawracaj głowę. Bo jak na razie chyba nikt nie rozumie, o co Ci chodzi.
Ha,ha nie ,nie zabolało .! Tęsknię za nim,bo mi z nim dobrze w łóżku. Wzajemnie się sobą bawilismy i mam nadzieję,że się jeszcze pobawimy.
To cudownie, że tak dobrze.
W świetle powyższego, jak rozumieć ten Twój post?
Dla mnie takie układy i bycie tą drugą nie mają żadnego,powtarzam- żadnego sensu !!!!!!!!!!!! Dostałam w ''dupę od życia " i więcej w to nie wejdę,nawet gdyby to był Mister Universum !
Ale ja nie jestem tą drugą.Tu są jasne reguły gry.Nie mamy romansu,nie ma deklaracji (np.o odejściu od żony).Tu jest tzw.układ. Jest fajnie,chcemy się spotkać ? Okey ! to nie jest dla mnie facet na stały związek .
Taaak.
A jest jakaś różnica?
I tu, i tu chodzi o seks.
nina77 napisał/a:Ha,ha nie ,nie zabolało .! Tęsknię za nim,bo mi z nim dobrze w łóżku. Wzajemnie się sobą bawilismy i mam nadzieję,że się jeszcze pobawimy.
To cudownie, że tak dobrze.
W świetle powyższego, jak rozumieć ten Twój post?
nina77 napisał/a:Dla mnie takie układy i bycie tą drugą nie mają żadnego,powtarzam- żadnego sensu !!!!!!!!!!!! Dostałam w ''dupę od życia " i więcej w to nie wejdę,nawet gdyby to był Mister Universum !
gwoli ciekawości ,skąd ten post ?chetnie poczytam wiecej,bo mam wrazenie ze ktoś sie niezle zabawia,hm?
poproszę o wskazówki,z góry dziekuję!
Wielokropek napisał/a:nina77 napisał/a:Ha,ha nie ,nie zabolało .! Tęsknię za nim,bo mi z nim dobrze w łóżku. Wzajemnie się sobą bawilismy i mam nadzieję,że się jeszcze pobawimy.
To cudownie, że tak dobrze.
W świetle powyższego, jak rozumieć ten Twój post?
nina77 napisał/a:Dla mnie takie układy i bycie tą drugą nie mają żadnego,powtarzam- żadnego sensu !!!!!!!!!!!! Dostałam w ''dupę od życia " i więcej w to nie wejdę,nawet gdyby to był Mister Universum !
gwoli ciekawości ,skąd ten post ?chetnie poczytam wiecej,bo mam wrazenie ze ktoś sie niezle zabawia,hm?
poproszę o wskazówki,z góry dziekuję!
przepraszam nie podałam adresata swojej prośby:
wielokropku! jesli można...?
dziekuje
gwoli ciekawości ,skąd ten post ?chetnie poczytam wiecej,bo mam wrazenie ze ktoś sie niezle zabawia,hm?
poproszę o wskazówki,z góry dziekuję!
Jeśli klikniesz na nick, otworzysz kartę jego właściciela.
Pod koniec jest zdanie: "pokaż wszystkie posty". ![]()
UFFFFFF ! Jest różnica i to ogromna.Romans to są częste , regularne w miarę kontakty. Ten facet jest 12 lat ode mnie młodszy, wygląda jak młody
bóg... Ja wyglądam na szczęście na 10 lat mniej ...On nawet nie wie ile mam lat.. Tak czy inaczej nie ma tu mowy o jakiś planach na przyszłość i związaniu się. Nie wyobrażam sobie go jako mojego męża,ale kochanka tak.
No ale po co nam się z tego zwierzasz? ![]()
A ja, naiwna, myślałam że różnicy (poza nazwą) nie ma żadnej.
Bo częstotliwość spotkań ustalają sami zainteresowani, bo nie ma standardów, bo wiek nie ma znaczenia, bo różnice w wieku kochanków - nie są istotnymi, bo chodzi tutaj o seks, bo nikt rozsądny nie myśli o porzuceniu żony/męża.
Aaaa, już wiem. "Układ" to nowoczesna nazwa, bo romans ma wybitnie pejoratywne skojarzenia. A tu, szlachetność dwóch serc i umysłów. Rozumiem. Jak mogłam traktować jak jedno! Oburzające!
recę opadają!
skąd ten post?
jaki jest jego cel?
no ja znalazłam odpowiedzi na wszystkie pytania autorki ,nawet jeszcze te niewypowiedziane,to dopiero zaskakujące!?
UFFFFFF ! Jest różnica i to ogromna.Romans to są częste , regularne w miarę kontakty. Ten facet jest 12 lat ode mnie młodszy, wygląda jak młody
bóg... Ja wyglądam na szczęście na 10 lat mniej ...On nawet nie wie ile mam lat.. Tak czy inaczej nie ma tu mowy o jakiś planach na przyszłość i związaniu się. Nie wyobrażam sobie go jako mojego męża,ale kochanka tak.
jaki jest cel wypowiedzi autorki?
nina77 napisał/a:UFFFFFF ! Jest różnica i to ogromna.Romans to są częste , regularne w miarę kontakty. Ten facet jest 12 lat ode mnie młodszy, wygląda jak młody
bóg... Ja wyglądam na szczęście na 10 lat mniej ...On nawet nie wie ile mam lat.. Tak czy inaczej nie ma tu mowy o jakiś planach na przyszłość i związaniu się. Nie wyobrażam sobie go jako mojego męża,ale kochanka tak.jaki jest cel wypowiedzi autorki?
No i przeciez tu wszystko jest oczywiste, on chce uklad -Ty chcesz tego samego. W czym rzecz?
Dziewczyny wyluzujcie !!! I cieszcie się życiem ! Korzystajcie . I nie ufajcie żadnemu facetowi . Nawet jesli to jest wasz mąż czy narzeczony. ja zrozumiałam to za pózno. pozdrawiam was serdecznie. I pamiętajcie - dla facetów liczy się sex, przede wszystkim sex. Im lepszy tym lepiej. Pa.
Wyluzujcie? To znaczy... co?
Bo nie mam żadnych zahamowań, stereotypowo też nie myślę, a poukładane w głowie i sercu - mam. To, o co chodzi? O nienazywanie rzeczy po imieniu?
I dzięki za ostrzeżenie.
Ja jednak mam do czynienia z mężczyznami. A to duża różnica. Podstawowa.
Dziewczyny wyluzujcie !!! I cieszcie się życiem ! Korzystajcie . I nie ufajcie żadnemu facetowi . Nawet jesli to jest wasz mąż czy narzeczony. ja zrozumiałam to za pózno. pozdrawiam was serdecznie. I pamiętajcie - dla facetów liczy się sex, przede wszystkim sex. Im lepszy tym lepiej. Pa.
Co to jakas prowokacja?
ha! poczekaj aż do tego wątku podłączą się Panowie:)
To nie jest żadna prowokacja >. Ja też mam do czynienia z mężczyznami. Znam ich bardzo dobrze. Nie zdradza tylko ten facet,który jest albo chory.albo nie ma okazji albo no jest tak brzydki,że .....no albo gej.Byłam w tzw.związku wiele lat. Wyleczyłam się z sentymentów , z miłości i podchodzę do życia bardziej na luzie.
26 2011-10-16 14:06:20 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2011-10-16 14:07:27)
Prowokacja. A jak nie, to... współczujemy. I nie agituj, żebyśmy były tak samo zranione i nieszczęśliwe jak Ty.
Ależ nie ma czego współczuć,czuję się świetnie. Swoją drogą-bez urazy ale ten twój nick mówi sam za siebie- ''Kura domowa''. ''Baba osiadła".To by się zgadzało z twoimi tradycyjnymi poglądami.
Ależ oczywiście, jestem szczęśliwą żoną. Ale nie wchodzę na forum i nie wrzeszczę: "Bądźcie takie jak ja! To jedyna słuszna droga!" Napisałam Ci gdzieś, że potępiam to, co robisz? Skąd te brednie o moich poglądach, skoro ich nie znasz? Mówię tylko, żebyś nie namawiała wszystkich, żeby żyli tak jak Ty, bo to, że Tobie w życiu nie wyszło, nie oznacza, że i my się rozczarujemy. Tyle.
Ależ nie ma czego współczuć,czuję się świetnie. Swoją drogą-bez urazy ale ten twój nick mówi sam za siebie- ''Kura domowa''. ''Baba osiadła".To by się zgadzało z twoimi tradycyjnymi poglądami.
..kolejna kochanica szukajaca poparcia dla swoich czynów..
Sadze, ze w swoim prywatnym zyciu masz wiele do przemyslenia anizeli czepiac sie czyjegos nicku na forum
Nina77 jak zonaty jest to odpusc, znajdz innego kochanka...
Co do seksu - to sie zgadzam, ze wiekszosci facetom o to chodzi i nam w sumie tez. Bo o czym rozmawiac całymi dniami z jedna osobą, z która jesteśmy? Chyba by musieli byc filozofem - ona i on zeby ciagle znajdowac nowe tematy i inspiracje...
Nina77 jak zonaty jest to odpusc, znajdz innego kochanka...
Co do seksu - to sie zgadzam, ze wiekszosci facetom o to chodzi i nam w sumie tez. Bo o czym rozmawiac całymi dniami z jedna osobą, z która jesteśmy? Chyba by musieli byc filozofem - ona i on zeby ciagle znajdowac nowe tematy i inspiracje...
O rany...jestem chyba na wymarciu..
Mialam okazje doswiadczyc takiego czegos dziwnego? że gdy kocham-mezczyzna nie nudzi mi sie a tematy sa zawsze
Gdy kocham jestem zarówno filozofem, psychologiem, pedagogiem a nawet i romantyczką ohh jakie to dziwne..
No i co teraz mnie skrytykujesz czy jak? ![]()
Nie skrytykuję :-)
A jak dlugo jesteś tym filozofem, romantyczka, pedagogiem itp. 1 rok czy 10 lat?
Co do seksu - to sie zgadzam, ze wiekszosci facetom o to chodzi i nam w sumie tez. Bo o czym rozmawiac całymi dniami z jedna osobą, z która jesteśmy? Chyba by musieli byc filozofem - ona i on zeby ciagle znajdowac nowe tematy i inspiracje...
A to ciekawe podejście, z takim się jeszcze nie spotkałam
Ale gdyby chodziło tylko o seks, to chyba lepiej się nie wiązać wcale? No bo ciągle jedno i to samo ciało... ![]()
Nie skrytykuję :-)
A jak dlugo jesteś tym filozofem, romantyczka, pedagogiem itp. 1 rok czy 10 lat?
9 lat
To prawda - dla samego seksu nie warto sie wiazac na stałe :-)
Hej hej kobitki wyluzujcie:) Każdy ma swój sposób na życie i uczy sie na własnych błedach.
Nina77-Z tego co piszesz czuje że masz jakiś problem z facetami, jestes feministka? Uwierz mi że nie każdy facet to świnia. A ten z którym sie spotykasz na seks pewnie spotykajac sie z Toba odreagowuje może jakies problemy w małżeństwie bądź w pracy. Jak mu się wszystko układa w życiu zawodowym i prywatnym to nie potrzebuje Ciebie bo mu jest dobrze.
Ty jestes na każde jego zawołanie?? A czemu go nie ma kiedy Ty potrzebujesz jego fizyczności????
Hej hej kobitki wyluzujcie:) Każdy ma swój sposób na życie i uczy sie na własnych błedach.
Nina77-Z tego co piszesz czuje że masz jakiś problem z facetami, jestes feministka? Uwierz mi że nie każdy facet to świnia. A ten z którym sie spotykasz na seks pewnie spotykajac sie z Toba odreagowuje może jakies problemy w małżeństwie bądź w pracy. Jak mu się wszystko układa w życiu zawodowym i prywatnym to nie potrzebuje Ciebie bo mu jest dobrze.
Ty jestes na każde jego zawołanie?? A czemu go nie ma kiedy Ty potrzebujesz jego fizyczności????
Sądze, że uklad od poczatku jest oczywisty skoro facet ma żone- raczej to kochanka bedzie na zawolanie a bynajmniej sam uklad na to wskazuje!
Trudno jest stawiac wymagania w takiej sytuacji facetowi, ktory ma swoje życie. Jezeli nawet uda sie wynegocjowac jakies namiastki naszych oczekiwan to i tak liczylabym sie z porażką. W takim ukladzie dobrze sie funkcjonuje dopoki nie przychodzą takie same oczekiwania jak w związku już formalnym. To chyba można sobie wyobrazić..
motylek79 napisał/a:Co do seksu - to sie zgadzam, ze wiekszosci facetom o to chodzi i nam w sumie tez. Bo o czym rozmawiac całymi dniami z jedna osobą, z która jesteśmy? Chyba by musieli byc filozofem - ona i on zeby ciagle znajdowac nowe tematy i inspiracje...
A to ciekawe podejście, z takim się jeszcze nie spotkałam
Ale gdyby chodziło tylko o seks, to chyba lepiej się nie wiązać wcale? No bo ciągle jedno i to samo ciało...
Ludzią chodzi o różne rzeczy:
1. chca mieć męża/zonę/dzieci, rodzinę
2. chcą seksu
3. chcą przyjaźni, wsparcia, ciekawej rozmowy
Jednym wystarczy pkt. 1, innym pkt.2, jeszcze innym pkt 3
Ale warto sie zwiazac tylko gdy są 3 pkt. razem.
Autorce postu chodzi o seks i skrytykowac ja mozna tylko o to ze z zonatym.
"Autorce postu chodzi o seks i skrytykowac ja mozna tylko o to ze z zonatym"
W sumie to mi o nic więcej nie chodzi
Wątek zamykam, gdyż:
- cel jego założenia jest niejasny
- dyskusja nie skupia się na problemie autorki (o ile autorka w ogóle ma jakiś problem)
- autorka propaguje nieetyczne treści, nieakceptowalne przez większość społeczeństwa
- autorka robi bezpośrednie, obraźliwe dygresje w stosunku do użytkowniczek, które zdecydowały się wypowiedzieć.