CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA?

Chciałabym - korzystając z Waszej empatii i dobroci - zwrócić się do Was z prośbą o potrząśnięcie mną i uświadomienie mi mojej tępoty wink

Właśnie zakończył się mój kolejny związek, nie był może specjalnie długi. Nie mniej jednak to kolejny rok wyjęty z życiorysu. Znów trafiłam (a właściwie wybrałam sobie, bo przecież "wiedziały gały, co brały") na jakiegoś chama i prostaka, łudząc się, że siłą mojego uczucia niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odmienię, choć wyjątkowo inteligentnego i ambitnego, to jednak zwykłego stadionowego chuligana, który o szacunku względem kobiet nie ma zielonego pojęcia. Tę batalię oczywiście przegrałam i po roku związku ze zranionymi uczuciami i zachwianym poczuciem własnej wartości, musiałam ogłosić kapitulację. Nie zdradził mnie, ale na każdym kroku traktował bardziej jak jakąś szmatę do wycierania podłogi niż ukochaną kobietę. Liczne wyzwiska, robienie na złość, celowe uderzanie w najczulsze punkty to był standard. W ciągu kilku godzin potrafił mnie kochać nad życie i nienawidzieć, a wszystko złego co działo się między nami było - oczywiście - moją winą.

Wiecie, tak się zastanawiam czy to ja jestem jakaś, wybaczcie za określenie, poje-bana czy to z tymi facetami ostatnio jest coś nie tak? Każdy prędzej czy później, jak wspaniale nie byłoby na początku, pokazuje swoje prawdziwe oblicze. I weź tu kobieto nie strać wiary w mężczyzn...

Teraz, kiedy podjęłam decyzję o rozstaniu, cały czas dostaję od niego esemesy, mejle itp. W jednych pisze jak to nie wyobraża sobie życia beze mnie, a potem zwraca się do mnie "pieszczotliwie" - "Ty śmieciu", kochany...

Myślicie, że to moja wina, że wybieram złych partnerów czy to świat stanął na głowie? Jak długo bym nie szukała to nawet jeśli znajduję kogoś godnego zainteresowania i wydawałoby się wartościowego, wszystko i tak się rozpada, kiedy wychodzi na jaw jaki jest naprawdę.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA?
mała.pe napisał/a:

I weź tu kobieto nie strać wiary w mężczyzn...

Moja pierwsza rada to : badz kobieta , nie podnozkiem, a druga to: szukaj mezczyzn a nie zakompleksionych damskich bokserow.

I tak dobrze ze "TYLKO" po roku sie rozstalas. Inne tkwia w takim bagnie latami i jeszcze sie zastanawiaja, co z NIMI (kobietami) jest nie tak.

Tylu fajnych mezczyzn chodzi po tym swiecie, skad Wy tych patalachow wynajdujecie? Z wyprzedazy jakiejs?

3

Odp: CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA?

Z tym chuliganem stadionowym to była metafora, czy faktycznie chłoptaś ma takie "hobby"? Bo jeśli naprawdę, a Ty o tym wiedziałaś, to czego się spodziewałaś? wink

4

Odp: CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA?

Ma takie "hobby". Może nie bierze udziału w tzw."ustawkach" i nie demoluje stadionów, ale chodzi o sam język jakim się posługuje... Wiesz, początkowo wydawało mi się, że to, że facet kocha piłkę nożną jest normalną sprawą, ale nie da się akceptować jakiegoś skrajnego fanatyzmu i uzależniania swojego życia od tego czy przypadkiem w tym tygodniu nie ma jakiegoś meczu, bo jak tak to dosłownie - "Twoje plany mnie nie obchodzą, mam cię gdzieś, bo wyjeżdżam na mecz, a ty nigdy nie będziesz ważniejsza od mojej drużyny." Poza tym to nawet nie chodzi o to, każdy ma prawo mieć jakąś pasję i swoje życie po za związkiem, przede wszystkim miałam jednak na myśli calokształt jego zachowania wobec mnie.

5

Odp: CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA?

Nie mam pojęcia, skad oni się biorą. To jakaś fatalna pomyłka wink Ale swoją drogą też musi być jakiś powód, dla którego CIĄGLE trafiam na takich facetów...

6

Odp: CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA?
mała.pe napisał/a:

Nie mam pojęcia, skad oni się biorą. To jakaś fatalna pomyłka wink Ale swoją drogą też musi być jakiś powód, dla którego CIĄGLE trafiam na takich facetów...

A gdzie ich poznajesz? Bo chyba nie w klubie czytelnika czy na kursie jezykowym? To bardzo wiele tlumaczy, z jakiego srodowiska jest ten ON.

7

Odp: CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA?

Własnie paradoksalnie - poznałam go na studiach i to nie byle jakich, bo studiujemy na jednym z najlepszych Uniwersytetów w Polsce...

8

Odp: CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA?

Byłaś z nim rok. Jak reagowałaś na jego skandaliczne zachowanie? Na pewno się z nim nie krył przez cały czas...

9

Odp: CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA?

Co więcej wiekszość tych facetów była naprawdę dobrze wykształconych, oczytanych. Wybaczcie, ale nie mogłabym być z kimś z kim nawet nie miałabym o czym porozmawiać... I pochodzili raczej z dobrych domów, gdzie nie było jakiś patologii itp.

10

Odp: CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA?
mała.pe napisał/a:

Własnie paradoksalnie - poznałam go na studiach i to nie byle jakich, bo studiujemy na jednym z najlepszych Uniwersytetów w Polsce...

No to niezle pokolenie nam rosnie, az strach sie bac co to bedzie jak dyplomy podostaja i gospodarke zaczna w taki "meski" sposob tworzyc.

Ciekawe jeszcze jaki kierunek. Bo chyba nie kulture i sztuke, co?:)

11

Odp: CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA?

Reagowałam różnie, w zależności od sytuacji. Czasami po prostu przestawałam się do niego odzywać, innym razem, kiedy powiedział coś naprawdę bolesnego, jak to wrażliwa kobieta, płakałam. Najczęściej jednak przeradzało się to w gigantycznie kłótnie, bo pomimo mojej wrażliwości jednak mam do siebie jakiś szacunek, poczucie honoru i własnej godności. Dlatego walczyłam tak z nim, sama niejednokrotnie odpłacając mu za jego chore zachowanie w stosunku do mnie nie lepszymi epitetami. To był bardzo toksyczny związek.

12

Odp: CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA?

Tak się składa, że to ja mam dosyć sporo wspólnego z kulturą i sztuką, on raczej działaniami politycznymi na arenie międzynarodowej... Masz rację, jestem przerażona, kiedy patrzę na moich rówieśników. Wszyscy są tak strasznie egoistycznie nastawieni do życia, myślą tylko, co by zrobić, żeby jak najwięcej zarobić a się nie narobić. Przy tym zapominają o drugim człowieku i nie obchodzi ich czy kogoś ranią czy nie. Jest tylko "ja, ja, ja i ja".  Mają gdzieś swoich rodziców, którym tak naprawdę zawdzięczają wszystko to, co udało im się osiągnąć. Kobiety traktują bardzo przedmiotowo, nie licząc się z ich uczuciami. Wydaje mi się, że też są jacyś wyjątkowo wrażliwi na punkcie swojej męskiej dumy i bardzo zakompleksieni. Generalnie dostrzegam dwa typy facetów - są to albo metroseksualni osobnicy z homoseksualnymi skłonnościami, zbyt wrażliwi by przetrwać w otaczającym ich świecie lub właśnie ci zakompleksieni egoiści, którzy zaliczając kolejne dziewczyny i łamiąc im serca, próbują dowartościować się, pokazując swoją wyższość. I same powiedzcie, jak tutaj wierzyć w facetów? I w miłość w ogóle?

13

Odp: CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA?

Wierzyć w facetów i wierzyć w miłość. Tylko nie marnować czasu z debilami. Nie liczyć, że się zmienią, nie wchodzić w toksyczne relacje. I nie załamywać się, młoda jesteś smile Teraz jest Twój czas na zbieranie doświadczeń, na naukę, jakiego mężczyzny potrzebujesz, jak rozpoznać, czy partner Cię szanuje, itd. Musisz się nauczyć radzić sobie z różnymi zachowaniami męskimi, jak i Twoimi własnymi (a coś tu nie do końca jest w porządku, skoro wchodzisz w toksyczne związki, zastanów się nad tym!).

14

Odp: CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA?

mała.pe czyli wychodzi na to, że ejsteś magnesem na takich chamów i debili:/
Coś podświadomi ciagnie Cię do nich.
Tak jka napisała BabaOsiadła- zastanów się jaki oże byc tego czynnik? jakiś zachwiane relację rodzinne z dzieciństwa?     A może wolisz typ faceta maczo- tylko niestety  nie w tym tego słowa znaczeniu.

Miałam taką znajomą, która chodziła 3 lata z chłopakiem, który był bardzo spokojnym człowiekiem. Jej nie odpowiadało to, że był typem domatora, nie krzyczał, nie kłócili się itp.
Rozumiem, nie każda kobieta wytrzyma z takim gościem, który jest oaza spokoju.
Ale na rozstała się z nim, przez długi czas szukała swojej miłości, wiek już zobowiazywał, bo miała 30 lat i nadal była w trakcie szukania.
No to znalazła. Facet dzień przed ślubem polazł do jakiegos pubu, ona poszła tam za nim zrobić mu awanturę, to na nią nawrzeszczał i jeszcze ja szarpał.
Widocznie tak to lubiła, że ślub na drugi dzien sie odbył. Teraz mają 2 letnią córeczkę, jak się im wiedzie nie wiem- nie mam z nia kontaktu.
ale może czasem człowiek lubi byc masochistą?

15

Odp: CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA?
mała.pe napisał/a:

Tak się składa, że to ja mam dosyć sporo wspólnego z kulturą i sztuką, on raczej działaniami politycznymi na arenie międzynarodowej... Masz rację, jestem przerażona, kiedy patrzę na moich rówieśników. Wszyscy są tak strasznie egoistycznie nastawieni do życia, myślą tylko, co by zrobić, żeby jak najwięcej zarobić a się nie narobić. Przy tym zapominają o drugim człowieku i nie obchodzi ich czy kogoś ranią czy nie. Jest tylko "ja, ja, ja i ja".  Mają gdzieś swoich rodziców, którym tak naprawdę zawdzięczają wszystko to, co udało im się osiągnąć. Kobiety traktują bardzo przedmiotowo, nie licząc się z ich uczuciami. Wydaje mi się, że też są jacyś wyjątkowo wrażliwi na punkcie swojej męskiej dumy i bardzo zakompleksieni. Generalnie dostrzegam dwa typy facetów - są to albo metroseksualni osobnicy z homoseksualnymi skłonnościami, zbyt wrażliwi by przetrwać w otaczającym ich świecie lub właśnie ci zakompleksieni egoiści, którzy zaliczając kolejne dziewczyny i łamiąc im serca, próbują dowartościować się, pokazując swoją wyższość. I same powiedzcie, jak tutaj wierzyć w facetów? I w miłość w ogóle?

To skutek "bezstresowego wychowania". Traktowanie dzieci jak półbogów, niestawianie im granic, uleganie wszystkim zachciankom powoduje, że ma sie w końcu skończonych egoistów, którzy nie widzą dalej niz koniec swojego nosa. Nie potrafią odraczać przyjemności, chcą wszystkiego teraz i już.
Kobiety traktują przedmiotowo i jest to w dużym stopniu wina samych kobiet. Ci młodzi mężczyźni nie wynieśli szacunku do kobiet ani wogóle do innych ludzi z domu, nikt ich tego nie nauczył,  ale mnóstwo mlodych kobiet pozwala się traktować jak mięso. Są łatwo dostępne, delikatnie mówiąc.
Dostrzegam degrengoladę męskiej części naszego społeczeństwa. I jeśli tacy osobnicy będą się zajmowac w przyszłości polityką, biznesem czy finansami to czarno widzę przyszłość. Bo sama wiedza to za mało, potrzebna jest jeszcze etyka, a z tą krucho w młodym pokoleniu. Religia od przedszkola tego nie zastąpi.

Na szczęście nie wszyscy są tacy, choć trudno oddzielić dzisiaj ziarno od plew. Bo dzisiaj o kulturze nie świadczy już ani dyplom wyższej uczelni, ani pochodzenie. Zepsuci i egoistyczni faceci są wszędzie, trzeba więcej czasu, żeby wśród nich odnaleźć tych normalnych. Ale oni są mała.pe, naprawdę.

16

Odp: CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA?

No tak wiele facetów  ma to do siebie że najpierw myśla o sobie a potem o uczuciach kobiety. Wtedy gadka "myślałem że nie bedziesz się gniewac" itp, no ale trzeba tez przyznac ze lubią czuć się potrzebni, np, mój z chęcią mi naprawia różne przedmioty i sie cieszy że mu sie uda:D ostatnio naprawił mi zegarek:D

A co do kibiców to nie każdy jest chuliganem, mój brat jest zagorzałym kibicem jednego klubu i nie szlaja sie nie umawia sie na ustwki.

Ja znalazłam sposób (chyba skuteczny) żeby sprawdzić czy chłopakowi zalezy itp, a mianowicie: niech zrobi cos dla Ciebie, moim pomysłem było ustruganie serca z drewna na walentynki:D Od byłego nie dostałam, nie byłam zła ale tez nie wierzyłam że nie potrafi. Od obecnego dostałam z rok temu, jest piekne i do dziś je mam i z nim jestem, robił to serce ponad poł roku siadał po pracy do garażu i strugał:D Ja mu raz o tym wspomniałam na poczatku znajomosci a on że zobaczy co sie da zrobić. Po paru miesiacach straciłam nazieje i dałam z sercem spokój, nie bede przecież naciskac ale pewnego razu dostałam własnie recznie wykonane serce z napisem:D było to dla mnie bardzo miłe i poczułam że mu mega zależy. Bo kupić biżuterie to kazdy potrafi ale nie kazdy chlopak poswieci swoj czas na struganie:D

17

Odp: CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA?

mominkaale Ty masz pomysły smile
Sobie tak głupio pomyślałam, może niech strugają drewnianego penisa, przynajmniej jak się nie uda to coś zostanie po nim na samotne wieczory tongue

18

Odp: CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA?
szerek napisał/a:

mominkaale Ty masz pomysły smile
Sobie tak głupio pomyślałam, może niech strugają drewnianego penisa, przynajmniej jak się nie uda to coś zostanie po nim na samotne wieczory tongue

Szerek, no pewnie, a i prezenty dla przyjaciółek będą jak znalazł, kolorowe, świecące, gwiżdżące i co tam jeszcze inicjatywa strugających podpowie :-)

19

Odp: CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA?

hehe dobre i to:D  a najlepiej podobizne swojego;) (bedzie wiekszy o kilka cm) big_smile

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » CZY TO Z FACETAMI JEST COŚ NIE TAK CZY TO JA JESTEM JAKAŚ NIENORMALNA?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024