Posluchajcie mnie!;-) mam 18latek, wzrostu 159cm,waga 49kg,mam wlosy nizej ramion ciemny braz(farbowane) i byla jedna wielka wada ktora mi przeszkadzala PIEGi.Ledwo co bylo widac ja plakalam ze jestem brzydka,gruba i w ogle.Moj chlopak mowil oj ty gluptasie,od 14 roku zycia do 16 mialam mnostwo chlopakow kazdy mi mowil,jak ty slicznie wygladasz i w ogole mnie to strasznie wkurzalo bo od dwoch lat mam jednego.I on tez mowi ze zwariowalam co chwila mi chlopaki pisze eski spotkamy sie. I teraz do rzeczy stanelam przed duzym lustrem,bylam wystrojona do szkoly szbilki na 10cm obcisle spodnie sweterek,i wtedy pomyslalam jezu ja rzeczywiscie jestem fajan dupeczka i kazdy mi to mowi;-)i teraz zawsze jak wychodze do szkoly czy zaloze szpilki czy inne buty spodnie czy tunike mowie ale super wygladam i moge przegladac caly czas w lustrze do tego delikatny makijarz.Chodze na zaoczne dla doroslych to naszczescie sie nie czepiaja ze chodze w szpilkac. Dziewczyny uwierzcie w siebie a bedzie dobrze,sliczne ciuchy buty delikatny makijaz
Bardzo dobrze, ze pod przegladaniu sie w lustrze, Twoja samoocena wzrosla.
Ale pamietaj, że nie szata zdobi czlowieka, liczy sie tez wnętrze. Tego nigdy nie zapominaj. A wnetrza w lustrze nie zobaczysz..
Pozdrawiam, zycze zawsze takiego pozytywnego nastawenia.
99% słabości nie rodzi otoczenie zewnętrzne a sami je sobie tworzymy, wiec pokonac je mozemy tez tylko sami:). Dlatego tym lepiej ze podzieliłaś sie tą nowiną z forumowiczkami - neich zaczną myslec podobnie i bedzie okej:)
Najwięcej kompleksów sami sobie wmawiamy, to prawda. Jednak czasami otoczenie potrafi je dodatkowo wzmocnić, więc najważniejsze to pozytywne nastawienie do siebie i nieprzejmowanie się głupimi docinkami.
bardzo pozytywny wątek
mysle, że warto spróbować stanać przed lustrem i uwierzyć w siebie. polecam szczególnie tym bardzo zakompleksionym ![]()