Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

Temat: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

"gdzie Ci mężczyźni...?" wink ale tak serio, to sobie ostatnio rozmawiałyśmy z koleżanką, że coś w tym jest, że nam panowie się popsuli. Jak to powiedziała koleżanka jak tylko coś się dzieje i jest jakiś problem to kulą ogonek i uciekają. Mój oczywiście jest cudowny i wspaniały, ale faktem jest też to, że jak na razie żadnych większych problemów nie mięliśmy. Co o tym myślicie, czy nasi panowie umieją się jeszcze poświęcać, czy zrobią wszystko, żeby im było wygodnie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Jeśli przyznamy, że poziom, jaki reprezentują faceci spada, to to samo możnaby powiedzieć o kobietach. Tylko jaki to ma sens? Będziemy się licytować, która płeć jest gorsza? Ja bym powiedziała, że zawsze byli lepsi i gorsi, mądrzejsi i głupsi, a płeć nie ma nic do tego. Zetknięcie się z paroma niedorobionymi osobnikami nie oznacza jeszcze, że cały męski ród chyli się ku upadkowi.

3

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Prawdziwi są gotowi do poświęceń. I są dodatkowo na tyle mądrzy by wiedzieć co jest warte trudu i poświęcenia.
Ja zapewniam, że tacy naprawdę istnieją. W swoim otoczeniu mam samych doskonałych facetów. Zawsze mogę na nich liczyć. Wiele razy to udowodnili i byli ze mną w najcięższych chwilach. Oczywiście działa to w obie strony.

Z facetami tak sama jak z kobietami. Busiu ma rację. Jedne są mądre, dobre, kulturalne... inne mniej, albo wcale. Każdy facet jest inny, trzeba po prostu jakoś znaleźć tych wyjątkowych. A resztę omijać z daleka.

4

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Na potwierdzenie słów moich poprzedniczek powiem, że w moim związku jest dokładnie na odwrót wink To ja jestem tą "wygodnicką", bardziej beztroską, której trudno się dostosować do drugiej osoby. Często trudno mi zmienić stare przyzwyczajenia dla tzw. "ogólnego dobra" naszej dwójki. Natomiast mój facet już nie raz udowodnił mi, że będzie ze mną bez względu na wszystko - bywało już między nami kiepsko, często z mojej winy, i pomimo tego on wciąż powtarzał: jestem z tobą na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie. I to wszystko bez ślubu nawet wink

5

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Szczerze są, sam poświęciłem 4 lata swojego życia, dzisiaj pozostałem z niczym, cóż długa historia, ale wystarczy tylko się rozejrzeć dokoła siebie, czasami trudno takich dostrzec.

6

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Dokładnie, płeć nie ma kompletnie znaczenia. Są księżniczki zamknięte w wieży, które liczą na to że facet będzie skakał wokół i robił co każe Kobieta. Tak samo są faceci pokroju: "podaj piwo kobieto" tongue

7

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Potrafią się poświęcić w takich sposób, aby było im wygodnie.
Myślę, że są jeszcze faceci tacy nie  zepsuci. Tzn...mam nadzieję że się tacy jeszcze zachowali.
Ale każdy facet ma ukryte rogi. Nie znam ani jednego takiego 100% rewelacyjnego.

Każda kobieta ma swój ideał, jedne lubią łobuzów inne potulne misie. Rzecz gustu.

8

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Nie mówię, że kobiety są idealne i od razu przyznam Wam rację, ze są"księżniczki", które uważają, że wszystko i się należy. Sama znam takie hmm Ale raczej chodziło mi o to, że coraz częściej słyszę, że facet koleżanki ją zostawił. Znam nawet taką nieprzyjemną sytuację gdy mąż znajomej wyprowadził się od nich, gdy okazało się ,że dziecko jest poważnie chore. Dla równowagi powiem też, że moja sąsiadka uciekła z kumplem od flaszki i zostawiła męża z dwójką dzieci, ale ona ma poważne problemy z alkoholem.

9

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

No boże kochany, jak sobie takich bierzecie to wam uciekają później jak coś się dzieje. Jakimś dziwnym trafem znam wielu gotowych do poświęceń, łącznie ze mną i takimi żadna się nie interesuje. Także skoro wy wolicie takich frajerów co boją się problemów, to później nie narzekajcie jak was zostawiają...

10

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

To, że ci sie wydaje, ze jestes gotowy do poswiecen, to nie znaczy, ze tak jest.
Taka sytuacja weryfikuje sie wylacznie w momencie kryzysowym.

A jakbyś miał poswięcic dla miłości do kobiety swoja wiarę, rodzinę, albo czyjeś życie? Nie mówię o butelce piwa czy meczu w TV.... smile

11

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Ja uważam że ogólnie ludzie się popsuli, większość tak naprawde jak przychodzi co do czego to myśli o sobie, każde pokolenie jest inne i mam wrażenie że czym młodsze tym bardziej samolubne aroganckie i mniej kulturalne, no i do facetów też sie to odnosi, pożądnego faceta, dżentelmena trudno znależć, podobnie jak pożądną dziewczyne

12

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Konwalia07 nasi dziadkowie też pewnie tak mówią o naszym pokoleniu tongue ale coś w tym jest tongue

wikaG może bez przesady z tymi poświęceniami, ja nie znam żadnego "realnego" mężczyzny (nie z filmu, czy książki), który musiałby się aż tak poświęcać tongue

13

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

A widzisz smile Mój dziadek, tata - poswiecili. A byli realni smile A co do ksiązek to też sie prawdziwe historie tego typu zdarzają smile np. w "Ludziach honoru" smile

14

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Ja dziś jestem, reszta nie wiem.

15

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Ale co oni właściwie poświęcać mają? Do  poświęcenia to bym podchodziła ostrożnie, poniewaz to ze kobiety zwykle z glupoty poświęcając wiele rzeczy w tym siebie w imie milosci to nie znaczy, ze to dobrze. Pod tym wzgledem mysle, ze mezczyzni sa bardziej praktyczni i lepiej na tym wychodzą.

16

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?
młody-stary napisał/a:

Ja dziś jestem, reszta nie wiem.

Brawo!

Teo napisał/a:

Ale co oni właściwie poświęcać mają? Do  poświęcenia to bym podchodziła ostrożnie, poniewaz to ze kobiety zwykle z glupoty poświęcając wiele rzeczy w tym siebie w imie milosci to nie znaczy, ze to dobrze. Pod tym wzgledem mysle, ze mezczyzni sa bardziej praktyczni i lepiej na tym wychodzą.

Masz rację, nie raz się czyta historie, że ona nie skończyła szkoły, urodziła dzieci, przez 30 lat prasowala koszule, zeby potem zostawił ją dla młodszej hmm Ale nie chcę generalizować. Myślę, że są "praktyczni" mężczyżni, coraz więcej też "praktycznych" kobiet. Dziś czytałam opinie socjologów, ze dla polek dom przestaje być obowiązkiem a staje się przyjemnością. Jak najmniej czasu przy garach, najwięcej na zabawę z rodziną.

wikaG napisał/a:

A widzisz smile Mój dziadek, tata - poswiecili. A byli realni smile A co do ksiązek to też sie prawdziwe historie tego typu zdarzają smile np. w "Ludziach honoru" smile

Chodzi Ci o ten film?

17

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

A też może być tak, że faceci jacy byli tacy są, tyle, że nasza świadomość wraz z doświadczeniem jest większa i stajemy się wtedy mniej wyrozumiałe na ich potknięcia. Od płci to chyba nie zależy.

18 Ostatnio edytowany przez Kriss (2011-10-27 13:27:06)

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Ale o jakie poświęcenie chodzi? O posprzątanie po sobie śmierdzących skarpet czy o oddanie nerki obcej osobie?

Faceci są dokładnie tacy jak wychowały ich ich własne matki. Czyli kobiety. Jak wychowują księciunia, który w domu nie robi nic, wszystko podstawione pod nosek i tym zapryszczałym noskiem ma jeszcze prawo kręcić - to takie cudo wychodzi w świat. Dziewczynę traktuje jak posługaczkę i tyle. Dokładnie tak jak go mamusia nauczyła. Mamusia za niego myśli, potem za niego myśli dziewczyna, a na końcu - żona.

Poza tym zauważyam że mężczyźni przez wiele pań traktowani są jak podgatunek. "Faceci tak mają", "faceci nie myślą głową", "to nie jest męskie zajęcie" (na przykład o praniu, sprzątaniu, prasowaniu czy gotowaniu). Ciągle nie mogę wyjść z podziwu dlaczego tak jest.

Mój mąż był przy dwóch z trzech moich porodów - na własne życzenie, mimo odradzających pań z jego strony rodziny. Panie owe twierdziły że to nie jest widok dla mężczyzny, mimo że większość ginekologów to faceci - zresztą facet nie stoi między nogami żony, tylko za głową.
Umie nakarmić, przewinąć, wykąpać dzieciaka. Można go spokojnie zostawić z trójką na około 2 godziny - najmłodsze wymaga karmienia piersią - tej umiejętności nie posiadł.
Sprząta, prasuje, gotuje, jeździ na szmacie - jeśli jest taka potrzeba. Robi zakupy na cały tydzień bez listy dla 5 osobowej rodziny.

A wszystko to umie ponieważ wyprowadził się z rodzinnego domu jak miał 21 lat. Podejrzewam, że gdyby rezydował tam do 30tki - byłby kolejnym inwalidą/nierobem wychowanym przez kobietę XXI wieku.

Mam pytanie - która z forumowiczek i w jakim wieku uczy swojego syna sprzątać swój pokój? (Mój najstarszy ma prawie 5 lat, umie posprzątać swój pokój po całodziennej zabawie, przygotować sobie ubranie na następny dzień, brudy wrzucić do kosza z brudną bielizną, umie też wytrzeć kurze na mokro i na sucho. Korzysta z toalety bez rozpryskiwania siuśków po ścianach - wystarczyło że raz posprzątał po sobie i zrozumiał sedno problemu.) No więc w jakim wieku uczycie swoich synów samodzielności?

Co do oddania nerki - muszę męża zapytać. Osobiście wolałabym aby trzymał dla kogoś z rodziny.

19

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

To prawda, ogromne znaczenia ma to jak matka wychowuje syna!!!

Dlatego dobra rada, jeśłi chcesz mieć pewność na jakiego trafiłaś faceta, poznaj jego matkę - zobacz jaką jest kobietą oraz jak jej syn ją samą traktuje!!!

Mężczyźni coraz dłużej pozostają dzieciakami swoich rodziców. Mama wszystko za niego zrobi, jest pobłażliwa itp. Potem taki mężczyzna jest totalnie nieodpowiedzialny i w dodatku oczekuje od swoje kobiety potem tego co od mamy.
Nie potrafi potem zrozumieć jak ktoś może od niego czegoś wymagać!

20

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Oj tak dziewczyny... Swieta racja, zgadzam się z wami...

My jestesmy odpowiedzialne za przyszłe pokolenie mężczyzn... smile

monikaderc - nie chodzi mi o film tylko o książkę smile To dwie różne sprawy. Ksiazka Alexandry lapierre "Ludzie honoru" smile

21

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Według mnie cały sztuka w związku to aby każda ze stron umiała być nauczycielem jak i  uczniem, wychowującym jak i wychowankiem. Aby od kogoś czegoś oczekiwać trzeba coś najpierw dać  Obojętnie czy to jest kobieta czy facet.  Uczymy się całe życie bo świat i ludzie się zmieniają. Wchodzą nowe standarty także do zwiąków. Dlatego nasi rodzice, dziadkowie nie rozumieją czasami nas ale i my nbędziemy mieli takie problemy.  A związki zawsze pozostaną jako nauka kompromisu, dobrej woli,  chęci dawania i czasami poświęceń dla drugiej osoby i rodziny. Jak ktoś tego nie zrozumie to jest bardzo ubogi.

22

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?
Kriss napisał/a:

Ale o jakie poświęcenie chodzi? O posprzątanie po sobie śmierdzących skarpet czy o oddanie nerki obcej osobie?

Faceci są dokładnie tacy jak wychowały ich ich własne matki. Czyli kobiety. Jak wychowują księciunia, który w domu nie robi nic, wszystko podstawione pod nosek i tym zapryszczałym noskiem ma jeszcze prawo kręcić - to takie cudo wychodzi w świat. Dziewczynę traktuje jak posługaczkę i tyle. Dokładnie tak jak go mamusia nauczyła. Mamusia za niego myśli, potem za niego myśli dziewczyna, a na końcu - żona.

Poza tym zauważyam że mężczyźni przez wiele pań traktowani są jak podgatunek. "Faceci tak mają", "faceci nie myślą głową", "to nie jest męskie zajęcie" (na przykład o praniu, sprzątaniu, prasowaniu czy gotowaniu). Ciągle nie mogę wyjść z podziwu dlaczego tak jest.

Mój mąż był przy dwóch z trzech moich porodów - na własne życzenie, mimo odradzających pań z jego strony rodziny. Panie owe twierdziły że to nie jest widok dla mężczyzny, mimo że większość ginekologów to faceci - zresztą facet nie stoi między nogami żony, tylko za głową.
Umie nakarmić, przewinąć, wykąpać dzieciaka. Można go spokojnie zostawić z trójką na około 2 godziny - najmłodsze wymaga karmienia piersią - tej umiejętności nie posiadł.
Sprząta, prasuje, gotuje, jeździ na szmacie - jeśli jest taka potrzeba. Robi zakupy na cały tydzień bez listy dla 5 osobowej rodziny.

A wszystko to umie ponieważ wyprowadził się z rodzinnego domu jak miał 21 lat. Podejrzewam, że gdyby rezydował tam do 30tki - byłby kolejnym inwalidą/nierobem wychowanym przez kobietę XXI wieku.

Mam pytanie - która z forumowiczek i w jakim wieku uczy swojego syna sprzątać swój pokój? (Mój najstarszy ma prawie 5 lat, umie posprzątać swój pokój po całodziennej zabawie, przygotować sobie ubranie na następny dzień, brudy wrzucić do kosza z brudną bielizną, umie też wytrzeć kurze na mokro i na sucho. Korzysta z toalety bez rozpryskiwania siuśków po ścianach - wystarczyło że raz posprzątał po sobie i zrozumiał sedno problemu.) No więc w jakim wieku uczycie swoich synów samodzielności?

Co do oddania nerki - muszę męża zapytać. Osobiście wolałabym aby trzymał dla kogoś z rodziny.

W zupelnosci sie zgadzam. Wybacz ze zapytam ale naprawde nie wiem...co to znaczy jezdzic na szmacie? big_smile W ogolnie panujacym nastroju haloween wyobrazilam sobie faceta jezdzacego na szmacie jak czarownica na miotle big_smile
Generalnie uwazam ze jesli kobieta oczekuje bog wie czego od faceta. Charakterystyk sredniowiecznego rycerza ginacego w walce ze smokiem w obronie ucienionej dziewicy, tudziez rzucania marynarki w bloto w celu unikniecia zabrudzenia boskich nozek to nic dziwnego ze sie rozczarowuja. Realne oczekiwania moga zostac zaspokojone.
No i pamietajmy ze to dziala w obie strony. Jesli facet widzi ze jego 40letnie poswiecanie sie dla rodziny/kobiety skutkuje niczym to wczesniej czy pozniej powie "Pier...le nie robie". Wychodze z zalozenia ze w temacie poswiecania dobra jest zasada "Raz ja tobie raz ty mnie". |Inaczej to wyzysk i niewolnictwo.

23 Ostatnio edytowany przez enya (2011-10-27 14:48:51)

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

tzn. nie tylko my kobiety!

Gdyż ojciec odgrywa równie ważną rolę w wychowywaniu syna. Jeśłi mężczyzna nie będzie szanwał swojej kobiety, to jego syn tym bardziej nie będzie w przyszłości szanować kobiet.

Jeśłi ojciec nie przekaże synowi ważnych wartości dotyczących życia, to będzie ciężko. Jeśłi ojciec sam będzie jak dziecko to jego syn tym bardziej nie dorośnie.

Z drugiej strony jeśłi my kobiety będąc w związku z meżczyzną stajemy się dla niego matką bądź przejmujemy za niego całą odpowiedizalnośc to utwierdzamy panów w tym, że tak jest dobrze i taki mężczyzna nie czuje potrzeby niczego zmieniać?

A my kobiety czesto dla miłości poświęcamy się nadmiernie, rezygnując z siebie, z własnego JA - natomiast z pewnoscią meżczyźni od nas tego nie oczekują aby mogli nas kochać.
Co innego kochać, dawać siebie, starać się, a co innego rezygnować z siebie, jednak my kobiety czasem nie dostrzegamy tej subtelnej granicy!

Zresztą tu nie chodzi o "POŚWIĘCENIE", wydaje mi się, że najważniejsze jest być odpowiedzialnym za samego siebie oraz w stosunku do osób, które się kocha. Jak również ważne jest aby w zwiazku uczyć się nie być egoistycznym, wyzbywać się egoizmu i myśłenia, że wszystko należy się tylko mi. Jednak pozbywać się egoizmu nie oznacza wyzbywać się siebie. Nigdy nie można rezygnować z siebie, nie szanować siebie, postępować wbrew sobie.
Jednak ważne jest dostrzegać drugą osobę, jej potrzeby, pragnienia i uczyć się dawać. Uczyć się, że wszystko nie kręci się tylko wokół nas. Dawać jak najwięcej i bezinteresownie.
Powinniśmy traktować drugą osobę, tak jak sami chcielibyśmy być traktowani. Tylko, że abyśmy sami dobrze siebie traktowali to musimy kochać i szanować siebie, a wówczas nie ma problemu z kochaniem innych.
Myślę, że zawsze możemy oczekiwać wzajemności. Czyli będąc sami odpowiedzialni i nieegoistyczni możemy tego samego oczekiwać od partnera.
Gorzej jak ktoś ma tylko same oczekiwania, zaś sam nic nie chce dać. Albo jak te oczekiwania są nierealne!
I ważne być gotowym się uczyć i zmieniać.

Jeśli mężczyzna byłby odpowiedzialny to nie uciekałby od problemów, tylko je rozwiązywał. Liczył się z konsekwencjami. A to akurat nie jest poświęcenie tylko dojrzałość!

24

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Sadie - dobrze Ci się skojarzyło. Jeździć na szmacie - tzn zmywać podłogę big_smile

Będę się upierać przy wpływie wychowania zarówno na mężczyzn jak i na kobiety. W miłości nie ma czegoś takiego jak POŚWIĘCENIE. Jak się poświęcasz - to już nie jest miłość. Zawsze mnie wkurzało jak leciwe panie mówiły: "wszystko poświęciłam dla swoich dzieci, etc." Poświęcać to się można charytatywnie, wysprzedać majątek dla biednych dzieci z Ugandy. Dla swojej rodziny - to jest miłość i poczucie obowiązku - a nie żadne poświęcenie.

W prawdziwym, codziennym związku bardzo łatwo ulec presji. Presję - często nieświadomie - wywiera partner (przecież to zupełnie inna osoba, z innego domu, środowiska). Często presję probują wywierać rodzice czy teściowie - szczególnie jeśli mieszkają wszyscy na kupie (co już świadczy o niesamodzielności dzieci). Presję wywierają koleżanki z pracy - w zależności od dnia cyklu - albo zasuwają na swoich facetów jacy są straszni, albo licytują który cudniejszy, etc. Kobieta jest tak wychowywana - że dużo łatwiej ulegnie presji niż mężczyzna. Nóżki razem, wracaj przed 22.00, dziewczyne nie wypada tego czy sramtego, dziewczynki nie przeklinają, dziewczynce nie wypada się złościć. Przekaz jest jasny: wolno Ci mniej niż chłopakom. Im na zdrowie wychodzi łażenie po drzewach, obdarte kolana, plucie na odległość i przekleństwa spod serca.

I tym prostym sposobem dziewczynki uczone są "słuchać się". Jak młodzian zalicza panny - jest wszystko w porzo. Rozwija się chłopak. Całe szczęście że nie gej. Jak studentka zalicza niezobowiązujący seksik z tym czy z tamtym - to jest puszczalska.

Odniosę się jeszcze do słów powyżej - Enya napisala o dostrzeganiu potrzeb, pragnień, nauki dawania. Zgadzam się ALE. Ale w dorosłym, hardcorowym, ociekającym krwią i potem malżeństwie trzeba najpierw postawić na siebie. Dawka zdrowego egoizmu i umiarkowanej asertywności jest niezbędna. Szczególnie jeśli ma się do czynienia z silnym charakterem (tak jak na przykład mój mąż - który wszystkich prezesów ma pod sobą taki z niego prezes). Inaczej wchodzą prawa natury a samiec alfa ląduje miękko na głowie zdezorientowanej żony. Niestety.

Bardzo podoba mi się zdanie o dojrzalości. Tak jest. Byka za rogi.

25

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Kriss zgadam się z tobą praktycznie w 100%

Co prawda pytając czy Panowie są zdolni do poświęceń, miałam na myśli poświecenie w miłości, ale raczej chodziło mi o poświęcenie lansowanej teraz i bardzo wyimaginowanej wizji szczęścia (bez problemów, z kupą kasy i najlepiej grą na konsole i innymi gadżetami) niż poświęcanie jakiejś części JA, np. tak jak kobiety o których pisałyście poświęcają się dla rodziny. Zgadzam się z Wami, że to bez sensu.

WikaG nie kojarzę zupełnie tej książki. Może napisz coś o niej, to będę wiedziała o co Ci chodzi wink

26

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

To czy facet się poświęca czy nie zależy od tego w imię czego się poświęca, czy jest to warte poświecenia no i głownie od charakteru człowieka...

27

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

No wlaśnie... Czy to jest warte poswiecenia....

monikaderc - to jest wlasnie w tej ksiazce.... "Ludzie honoru" Alexandry Lapierre sa właśnie m.in.o poswieceniu i jego skali.
Młody chłopak, który jest muzłmaninem wychowanym z dala od rodziny (zostal uprowadzony przez cara rosyjskiego) żyje poza swoją kulturą, ale pozostaje jej wierny. Do momentu kiedy sie zakochuje i zwraca się do cara aby dał mu zgode na ślub. Juz tu poswieca wszystko co mial tak na prawdę - wspomnienia o domu rodzinnym, wiarę. Rezygnuje ze wszystkiego (jakby sie przechrzcil, nie mógłby bezpiecznie wrócić do domu). Poźniej jak już ma dojsć do ślubu, upomina sie o niego jego ojciec (przetrzymuje zakladników rosyjskich i grozi carowi, ze ich zabije, jak jego syn nie wroci do domu). Tu jest najwieksze poswiecenie... Czy dla swojej najwiekszej miłosci, dla której juz wyrzekł się wszystkiego, ma poswięcic zycie innych ludzi? Czy z kolei dla tych ludzi ma pośięcić całe swoje życie i wybór, który wynika z innego poswięcenia? Mam nadzieje, ze nie brzmi to wszystko zbyt skomplikowanie. Dla mnie to jest dopiero hardcore. Bo jaka decyzje podjęłaby każda z nas, bedac w podobnej sytuacji?

Poswieciłybyscie swoją rodzine żeby ratować innych ludzi? Poswięciłybyście np. dom rodzinny, wiarę, przyjaciół, wszystko co macie żeby byc z ukochana osboą?

Ja znam np. duzo takich przypadków (konkretnie 3). Chlopak kocha piekna dziewczynę. Na zwiazek nie zgadzaja sie jego rodzice, bo dziewczyna biedna... W pierwszym przypadku chłopak zostawia dzieczyne, bo nie chce ryzykować, ze rodzice odetna go od kasy. 2. chlopak zostawia dziewczynę, bo sie po prostu boi. 3.  dla chłopaka najważniejsze sa pieniądze i zaczyna spotykać sie z corka wspolnika tatusia....

Takie jest współczesne poswiecenie....

28 Ostatnio edytowany przez Entropia (2011-10-27 16:39:06)

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Jak ją zostawił, bo się bał, że go rodzice odetną od kasy to chyba jednak jej nie kochał tongue

Zabiłaś mi klina tym pytaniem, nie mam pojęcia co bym zrobiła. Wiadomo, że to straszna rzecz być przyczyną czyjejś śmierci. Ale z drugiej strony wizja spędzania reszty życia bez ukochanej osoby... A co zrobił bohater? Albo nie mów, bo może przeczytam i nie miałabym niespodzianki.

Ta z książki to historia prawdziwa, czy zmyślona?

29

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

No właśnie... To jest zagwozdka na maxa.... A ksiazka jest to historia prawdziwa, dlatego czytasz ja zupenie inaczej. Przezywasz to z bohaterem i od razu zaczynasz przyrównywac do swojego zycia... Albo zaczynasz sie zastanawiac jakbyś postapiła na jego miejscu.... No hardcore....

p.s. nie powiem ci jak wybrał, bo nie smile

30

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?
wikaG napisał/a:

p.s. nie powiem ci jak wybrał, bo nie smile

Sama sobie przeczytam tongue Zaciekawiłaś mnie tą książką.

31

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Ja nie mam pojęcia co bym zrobiła? To taki wybór z dwiema złymi decyzjami i na pewno jest to poświęcenie. Przy nim poświęcenie, o których pisałyśmy trochę bledną. Każdy pisze o tym co zna, nie życzę nikomu, żeby musiał aż tak się poświęcać, bo wybór między miłością życia i własnym szczęściem a życiem innych ludzi jest po prostu straszny sad

32

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Kriss ale ja mając na myśli aby uczć się dawać, uczyć się dostrzegać drugą osobę, jej potrzeby nigdy nie sugerowałam aby w tym zaniedbywać siebie.
Napisałam przecież: Jednak pozbywać się egoizmu nie oznacza wyzbywać się siebie. Nigdy nie można rezygnować z siebie, nie szanować siebie, postępować wbrew sobie.

Czyli innymi słowy zgadzam się z Twoją wypowiedzią "...trzeba najpierw postawić na siebie. Dawka zdrowego egoizmu i umiarkowanej asertywności jest niezbędna."
Tyle, że ja nie używam określenia "zdrowy egoizm" bo dla mnie egoizm to egoizm, tylko nazywam to umiejętnoscią zadbania o samego siebie, tak też w całosci zgadzam się z Tobą.

33

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Ja w zasadzie też się zgadzam. Ale ja myślałam o rzeczach zasadniczych. Zdrowy egoizm jest zdrowy jak sama nazwa wskazuje smile Trzeba go mieć, bo inaczej nie da się w spoleczeństwie egzystwać smile

Entropia smile "Ludzie honoru" sa super smile Milej lektury smile

34

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Są gotowi poświeceń , ja jestem ale nie dla każdej bo większości one dziwne są , nie wiadomo czego chcą a same nic od siebie nie dają

35

Odp: Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Pewnie że sa tak jak kobiety:) to wszystko zalezy od wielu czynników i ja bym tu nie dzieliła na kobiety -męzczyźni, ogólnie ludzie:)
A tą ksiażkę Ludzie honoru, kupiłam siostrze na urodziny - uczy historii i bardziej pod tym kątem na tą ksiazke patrzyłam, mam nadzieje ze sie jej spodoba:)

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy mężczyźni są dziś gotowi do poświeceń?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024