W wielu krajach jest popularnym trendem, aby wyrównywać sztucznie liczbę kobiet w parlamencie. Co o tym myślicie? Czy Polki działające w polityce potrzebują takiego sztucznego wsparcia, aby dostać mandat poselski?
2 2011-09-23 19:31:31 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-09-23 19:58:21)
Polki się w polityce praktycznie nie liczą (poza kilkoma). Ani nie traktują się poważnie (w kampanii grają seksem i urodą), ani nie są traktowane poważnie (partie grają popieraniem kobiet, by zdobyć elektorat).
(Nelli Rokitę uwielbiam)
Bez przesady. Może rzeczywiście sa jakieś młode dziunie, które chcą się wypromować na urodzie, ale jest też sporo statecznych kobiet w dojrzałym wieku, które wiedzą co robić. Wiadomo, że są może mniej medialne, ale nie powinniśmy o nich zapominać.
Jestem zwolennikiem jak największej liczby kobiet w polityce. Polityka to męska sprawa i to fakt, lecz kobiety są lepiej przygotowane merytorycznie, mają większą wiedzę i tylko ich za mało. Ano mało, bo każdy bardziej zaufa mężczyźnie, co wynika ze stereotypów - facet lepiej nadaje na głowę rodziny, do rządzenia, kobieta tylko pomaga. W samej Polsce jest chroniczny brak kobiet z odpowiednią charyzmą i siłą, ale są. Premierem była swego czasu Polka. Niestety traktowane to wszystko po macoszemu i z lekkim, pobłażliwym uśmiechem. Jestem za tym by sztucznie nic nie wprowadzać, przyjdą czasy, że kobiety osiągną swoje założenia, zrealizują swoje ambicje. Jak wszystko na tym świecie i to powinno stać się naturalnie.
mężczyzna jest głową rodziny, ale kobieta jest szyją i tak naprawdę ona kieruje domem i rodziną mimo, że mąż myśli inaczej. Poza tym kobiety zdecydowanie lepiej rozwiązują konflikty, bez skakania sobie do gardeł.
Jak obserwuje polityke w Polsce, to z jednej strony widzę partie gdzie kobiety faktycznie traktuje się na równi ( Platoforma - na każdej liście w pierwszej trójce jest kobieta, w ogóle panie z miejsc 1-3 to połowa wszystkich startujących kobiet) a z drugiej widzę jak są przedmiotowo traktowane w PiS (aniołki prezesa
) czy nawet w SLD które przecież samo tak grzmiało o prawa kobiet,no to pokazali jak je respektują traktując Nowicką tak a nie inaczej.
Jest chyba narzucone, ze w pierwszej piątce PO muszą znaleźć się 2 kobiety. Uważam, że to dobry pomysł zwłaszcza, że te żeńskie propozycje PO to nie jakieś lachony jak z PiS czy z SLD, gdzie w modzie jest teraz rozbieranie się w ramach spotu wyborczego.