Witam mam problem i nie wiem czy to po mojej winie czy po stronie męża?
Mój mąz dzień w dzień by się kochał ,ale ja już tak nie mogę i przesto są kłótnie . Już nawet jak nie chce to mu juz daję dle świętego spokoju ,ale już mi ten sex zbrzydł tak mówiąc .Poradzcie mi co ja mam robić?
A może to mąż jest chory na tle sxu? Sama już nie wiem .Na złość mi nawet robi jak ja odmówię mu ze nie chce dzisiaj to idzie po piwa i upija mi się .Co ja mam robić ?POMOCY???
Kochana przede wszystkim nawet własnej żony żaden mężczyzna NIE MA PRAWA zmuszać do seksu. Jeżeli czujesz presję, że jeśli tego nie zrobisz to mąż będzie na CIebie zły to nie jest przejawem miłości z jego strony . Jest totalnym egoistą, powiem więcej.. są mężczyźni którzy gwałcą własne żony, bo te ni emają ochoty na seks i uważają, że to nic złego bo kobieta za Niego wyszła więc MUSI z nim sypiać. A to bzdura. Porozmawiaj z Nim, jeśli ma problem to powinien udać się na terapie. On Cię krzywdzi.
Dziękuję za odpowiedź .
Ja już z nim rozmawiałam nie raz ale on swoje i tak w kółko
Takie sprawy są bardzo trudne.
Bo jeżeli On Cię nie słucha... to co możesz z takim typem zrobić????
Tak można byłoby zasięgnąć opinii psychologa, a bardziej seksuologa. ALe faceta siłą tam nie zaciągniesz.
Chyba, że sama udasz się po poradę.
Może specjaliści mają na to jakieś sposoby.
Mój Mąż raczej stara się zrozumieć, też ma duży 'temperament'. Oczywiście czasami kończy się to jakąś awanturką, ale nigdy jakiś poważnych problemów w kwestii seksu nie mielismy.
To nie islam, gdzie kobieta musi, bo mąż jest jej panem i władcą.
W maszej cywilizacji (dzięki Bogu) nic nie musimy. Żyjemy w wolnym kraju. Masz prawo powiedzieć nie.
Wybacz, że pytam... ale czy On używa wobec Ciebie przemocy?
Bo jeżeli tak, to jest to już gwałt i powinnaś zastanowić się nad opuszczeniem go.
Musisz się bronić...
Nie nie używa wobec mnie żadnej przemocy tylko strasznie mnie nalego do sex jak ja nie chcem ja mu kiedyś ulegałam a teraz to już po prostu mam dosć.A jak ja mu odmawiam to tak jak wyżej pisałam że są awantury i idzie sobie kupować piwa i się tym upija na złośc czy też sama nie wiem alkoholizm bo dużo pije dziennie tego piwa ,ja mówię i tak w kółko to samo .
Spróbuj Beatriś iść do poradni psychologicznej.
Innej rady nie umiem Ci dać.
Ja wiem, że to trochę nieswojo... mówić o tak intymnych problemach z obcą osobą.
ALe to na pewno nie jest normalne i bardzo źle wpływa na Twoją psychikę.
A Mąż do tego próbuje wymusić na Ciebie uległość przez wyrzuty sumienia.
Jak długo można tak funkcjonować?
Ściskam mocno
Pozdrawiam
Dziękuję ślicznie za poradę .
Męzczyźni czasami nie rozumieja że kobieta ma dosć :( a szkoda bo musi byc temu przyczyna . Mój mąż wiecznie narzeka na brak ale ja mam 2 dzieci i naprawde po całym dniu spedzonych z moimi diabełkami marzy mi sie łózko i upragniony sen. To słysze że go zdradzam że mam kochanka itd
Ogólnie moje życie wyglada tak że on pracuje na zachodzie przyjedzie do domu co 2 tyg i ja znikam z planeta ziemia musze siedziec z nim w domu tylko z nim z psem musze chodzić Nie moge wyjść nigdzie sama ale ona sam do baru chodzi . nie posiadam żadnych jego wypłat jestem bez pieniędzy czyli uzależniona od niego, jak wspomnę o pracy to twierdzi że zostawi mi 400zł :) Chojny a zarabia 1300Euro.
Ludzie nazywaja mnie niewolnica isaura:(;( bo wszystko robie czego on chce a ja głupia to robię ;( jego pies narobił w pokoju a on budzi mnie i mówi idź z psem bo narobił ja posprzątam a jak wracam to mam kawę na stole jest godz 6 rano w pokoju nadal narobione a on śpi czyli ja musze to robic ;(
Golę go bo on nie chce sam tego robic bo twierdzi że nie umie sam Ja znowu nie mądra to robię ;(
Siadamy do stołu do obiadu on chce nóż ja musze iść i idę żeby nie było awantur
Dzieci dostaja szlaban nawet za to że zapomna wyłączyć telewizor .
Jest alkoholikiem po leczeniu które mu nie wysszło i pija bardzo dużo mam dosc serdecznie tego wszystkiego Ale zastanawiam sie dlaczego ja się boje odejsć
Od 6 lat jesteśmy w separacji Sądowej mieszkamy u teściowej na mieszkaniu ale ja nadal nie posiadam z dzieckiem me;ldunku :(
(...)
Jest alkoholikiem (...)
A Ty jesteś osobą współuzależnioną. Podejmij terapię. Własną.
ja jestem tylko matyka jego dziecka
tak mi w dniu urodzin powiedział że nigdy nie chciał byc zemna ale chce miec syna ;(
Ja chodze do psychologa robie wszystko co wiem że musi mnie wyciszyć ;( ale co mi z tego że on wraca i ja siedze jak myszka cicho bo nie chce awantur
Jest alkoholikiem byłam z nim na terapi ale 2 raz juz mnie nie zabrał bo nie czuł takiej potrzeby za to zaczoł pic bezalkoholowe i juz wiedziałam że to koniec
(...)
Jest alkoholikiem byłam z nim na terapi ale 2 raz juz mnie nie zabrał bo nie czuł takiej potrzeby (...)
A Ty jesteś parą butów, by Cie dokądś zabierać?
Bez niego, i to wiesz doskonale, też możesz podjąć terapię. Jeśli chcesz. Twoje życie, Twój wybór. Tylko dzieci szkoda. Ojciec - alkoholik, matka - współuzależniona.
No tak Ale ja zawsze mam obawę że on sobie cos zrobi i wszystko bedzie na mnie ![]()
Walczyłam o te małżeństwo podjęłam terapie u psychologa a on śmiał sie ze mnie
5 lat temu poszłam do mamy bo miałam go dość a on zabawiał sie z inna dziewczyną a psycholog powiedział że to nie była zdrada bo z nim nie mieszkałam ![]()
msc temu rozwalił telewizor i laptopa cytuję jego słowa Nie mam nic juz do rozwalenia następnym razem przypie..... tobie
Co do moich dzieci kocham je całym serce sa moim największym skarbem On daje im szlaban na telewizję bo sie kłóca ja zabieram to na siebie i mam zakaz oglądania telewizji u dzieci w pokoju bo jego telewizora juz nie ma
Jestem wieźniem własnego Domu tzn domu teściowej jak wspomniałam nie mam meldunku
Co do pytania czy jestem para butów ???
Nie ale za pierwszym razem chciał żebym jechała z nim więc tak zrobiłam upewniłam sie że na 100% tam jest
A drugi raz pojechał saqm i co zaczoł pic bezalkoholowe bo terapeuta mu pozwolił