Tak dzisiaj oglądałam wiadomości i normalnie bezmyślność ludzka nie zna granic. Zabawy organizowane przez dzisiejszą młodzież są porażające. A to strzelanie z procy do ludzi i o zgrozo do małych dzieci. A to niszczenie cudzego mienia. Pobicia, kradzieże, dewastacje. To jest jakiś koszmar. Jak można być tak lekkomyślnym?! Brak wyobraźni młodych ludzi normalnie zwala z nóg. I to wszystko tylko po to, aby zaimponować innym? I dziwię się, że autorzy tych prostackich zachowań mają swoich fanów...
Zauważ że zwykle takie wybryki to dzieło nastolatków a czasem nawet dzieci i wydaje mi się że to wszystko to po prostu próba zwrócenia na siebie uwagi otoczenia. Rodzice w dzisiejszych czasach są tak zajęci pogonią za karierą że nie zauważają że ich dzieci ich potrzebują. Może się mylę, ale jakoś inaczej sobie nie umiem wyjaśnić takich zachowań. Ale kompletnie, ale to kompletnie nie rozumiem wybryków dorosłych ludzi. Co raz częściej się słyszy o 30-latkach którzy zachowują się jak dzieciaki. Tylko co jest powodem takich zachowań? Nuda? Zmęczenie życiem i pogonią za karierą??
Także to zauważyłam. Młodzież niestety teraz się nudzi. Sama nie jestem jeszcze taka stara:P
Ale ostatnio jechałam rano autobusem do pracy. Był prawie pusty. Chciałam wysiąść, podchodząc do drzwi zauważyłam, że jakaś dziewczyna (ok 15-16lat) trzyma nogi na barierce. Z miejsca jej zwróciłam uwagę, bo chciałam się przytrzymać ale nie można było, bo barierka cała ubłocona.
Albo inny przypadek. Przystanek obok szkoły podstawowej. Dzieciaki wpadły na pomysł, że będą wyrywać trawę z korzeniami i rzucać tym w przystanek, zrobiony z ze szkła. Dziwne to było, bo po drugiej stronie stali ludzie. Akurat jednej szyby nie było, nie zauważyły tego i pewna pani dostała w twarz ziemią z kamieniami.
Nie rozumiem tego, ja w tym wieku nie miałam takich pomysłów.
Małgorzatka kiedy my byłyśmy dziećmi to czasy były inne. Nasi rodzice i opiekunowie mieli dla nas więcej czasu, a źródeł głupich pomysłów nie było aż tak wiele, a teraz co rusz bombarduje się młodzież głupimi pomysłami.
dzieci chyba z powietrza tego nie biorą, nie?
patrzą, jak nie na rodziców (którzy winni być autorytetami) to wlepiają durne gały w TV i chłoną.
żarty, podteksty, podburzające reklamy i liberalizm, tia, każdy teraz chce być wyzwolony, luzik, lajcik i żyjemy chwilą.
W mojej poprzedniej pracy organizowałam wycieczkę dla pewnej warszawskiej szkoły. Niestety był problem. Rodzice, w ramach kary, zabronili wielu dzieciakom na tę wycieczkę jechać. Powód? Dzieci z V kl podstawówki urządziły sobie zabawę, która polegała na tym, że po lekcjach szły na pobliskie tory kolejowe i się na nich kładły. Wygrywał ten, kto NAJPÓŹNIEJ wstał i uciekł przed nadjeżdżającym pociągiem...
Dzieci z V kl podstawówki urządziły sobie zabawę, która polegała na tym, że po lekcjach szły na pobliskie tory kolejowe i się na nich kładły. Wygrywał ten, kto NAJPÓŹNIEJ wstał i uciekł przed nadjeżdżającym pociągiem...
A "słoneczko"? Też pewnie, by zaimponować innym, być cool laską, lubianą przez chłopców i zapraszaną na imprezy...