Mój chłopak posiada w telefonie/komputerze dużo zdjęć innych kobiet, takich z którymi nie był w związu. Niektóre zdjęcia przedstawiają różne części kobiecego ciała lub nagie kobiety.
On twierdzi, że te zdjęcia nic dla niego nie znaczą i histeryzuję z ich powodu, ja te fotki odebrałam poprostu jako zdradę.
Czy mój tok rozumowania, że jest to niewłaściwe jest błedny?
Do Pań kieruję pytanie, co zrobiłybyście na moim miejscu, jesli są Panowie - pytanie do Was: czy to jest dla mężczyzn normalne, że jeśli spotykają się z dziewczyna na której im zależy, to nie widzą nic złego w posiadaniu takich własnie zdjęć?
Z góry dzieki za wszelkie wypowiedzi!