IzabelaZa napisał/a:Coetzee - jeden z noblistów. " W sercu kraju", "Czekając na barbarzyńców" są niesamowite. Piękna poetycka proza i przede wszystkim - bardzo inteligentna.
Czytałam parę jego pozycji. Zawsze interesowały mnie książki o podłożu politycznym, psychologicznym i militarnym. Jestem ciekawa poglądów innych ludzi, szczególnie jeżeli potrafią konkretnie je określić. Lubię wiedzieć, co ludzi myślą, co czują i jak sobie pewne sprawy tłumaczą.
Coetzee pisze książki mocne, psychologiczne, pełnie dialogów i walk wewnętrznych.
Ale np: książki 'W sercu kraju' o której wspomniałaś, nie mogłam przeczytać. Jakoś mi nie szła. Gubiłam się w szaleństwie głównej bohaterki...
Bardzo się cieszę, że mi o nim przypomniałaś. Miałam przeczytać jeszcze "Wiek żelaza" i "Zapiski ze złego roku". ALe jakoś wyleciały mi z głowy. Zamieszczę krótki opis z onet.pl. Może Którąś z Was zaciekawi i zdecydujecie się przeczytać.
Wiek żelaza - strząsające wyznanie umierającej Elizabeth Curren, profesor literatury klasycznej w Kapsztadzie.
W liście do córki, który być może nigdy nie zostanie jej dostarczony, kobieta daje świadectwo ostatnich dni swojego życia. Dzieli się bólem schorowanego ciała, rozczarowaniem cywilizacją białego człowieka, a także narastającym strachem przed samotnym odejściem. Eskalacja cierpienia, kwintesencja rozpadu. Wiek żelaza jest dogasającym wołaniem o miłość. To powieść zimna, śmiertelnie prawdziwa
Zapiski ze złego roku - Dystyngowany starzejący się pisarz JC poznaje sąsiadkę Anyę, filipińską piękność, i pod wpływem impulsu nakłania ją, by przepisywała notatki do jego esejów. Początkowo obojętna wobec mechanicznej pracy sekretarki Anya powoli zanurza się w świat poglądów pisarza i zaczyna z nim polemizować. Rozważania o moralności polityków, hańbie wojny w Iraku, pedofilii czy matematyce i muzyce zderza z własnymi przekonaniami prostej, zaradnej dziewczyny. W tej dyskusji uczestniczy Alan, partner życiowy Anyi, cyniczny finansista nowej epoki, reprezentujący wszystkie wartości, którymi JC pogardza. Jednocześnie między pisarzem i dziewczyną powstaje przesycona erotyzmem, skomplikowana więź.
Coetzee bardzo często prowokuje czytelnika do samodzielnego myślenia. A o to właśnie chodzi, by ludzie nie szli tylko na łatwiznę i nie pozwalali tzw. opiniotwórczej prasie ślepo prowadzić się za rękę.
Ale w pewnych sprawach mamy po prostu odmienne poglądy i się nie zgadzamy, co oczywiście nie znaczy, że nie lubię jego książek. Po prostu jedną mi się lepiej czyta inną gorzej. 'Czakając na barbarzyńców' mnie zafascynowała, ale 'ciemny kraj' już o wiele mniej.
Bardzo polecam
Czekając na barbarzyńców - Z obawy przed najazdami barbarzyńców władze bliżej nieokreślonego Imperium organizują ekspedycje karne w głąb kraju. Zarządca jednej z prowincji musi dokonać wyboru: stać na straży prawa, którego zawsze bronił, a które teraz wydaje mu się niesprawiedliwe, albo też - w imię wyznawanych przez siebie zasad - zbuntować się i wystąpić przeciw władzy, którą reprezentuje. Temat niczym z tragedii antycznej osadza Coetzee w sugestywnie odmalowanej, mrocznej scenerii i rozpisuje na kilka postaci, które gwałtownie wdzierają się w naszą pamięć i długo po zakończeniu lektury nie dają spokoju...