Dziecko ktore dokucza innym dzieciom w szkole, skad to sie bierze? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Dziecko ktore dokucza innym dzieciom w szkole, skad to sie bierze?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez Loto (2017-08-11 22:44:26)

Temat: Dziecko ktore dokucza innym dzieciom w szkole, skad to sie bierze?

Z moich obserwacji wynika ze dzieci ktore dokuczaja, czasami nawet terroryzuja/gnebia, ponizaja, wysmiewaja innych swoich kolegow/kolezanki z klasy/ze szkoly tych bardziej spokojnych i niby skad to sie bierze ? Z obserwacji wynika ze to wina rodzicow, dziecko obserwuje jak ojciec reaguje na rozne rzeczy wysmiewa innych, obraza kobiety/ludzi, niezbyt ma wielki szacunek do jego matki, i takie dziecko bierze przyklad i wyzywa sie na innych dzieciach w szkole,
poniza/dokucza, wysmiewa inne slabsze dzieci.
I to wlasnie takiej sytuacji winny jest  taki "OJCIEC BURAK", rodzic toksyczny...
Dzieci gnebione ponizane przez kolege z klasy/ze szkoly bardzo cierpia,
i  taka rana  czesto zostaje na cale zycie, i ma wplyw na dalsze zycie takiego czlowieka, po takim szkolnym gnebieniu... a jest to bezkarne i niewiele sie robi w tej kwestii...
Jakie sa Wasze obserwacje tego przypadku ?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez strzała (2017-08-11 23:55:15)

Odp: Dziecko ktore dokucza innym dzieciom w szkole, skad to sie bierze?

Dziecko które dokucza innym dzieciom samo najpewniej ma problemy.
Wcale nie musi być tak, że tylko obserwuje najbliższych dorosłych.
Może być tak, że to własnie ono jest poniżane, bite, czy wyśmiewane.
I to niekoniecznie przez ojca, matka może niczym się nie różnić, albo być jeszcze gorsza.

Można spróbować dotrzeć do takiego dziecka, umawiając na jakieś wspólne zabawy z naszą pociechą.
Bywa, że dzieci wtedy bardziej się poznają, polubią.
Zło, czy agresja nie bierze się znikąd u dziecka.

Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko...

3 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-08-12 00:05:36)

Odp: Dziecko ktore dokucza innym dzieciom w szkole, skad to sie bierze?
Loto napisał/a:

Z moich obserwacji wynika ze dzieci ktore dokuczaja, czasami nawet terroryzuja/gnebia, ponizaja, wysmiewaja innych swoich kolegow/kolezanki z klasy/ze szkoly tych bardziej spokojnych i niby skad to sie bierze ? Z obserwacji wynika ze to wina rodzicow, dziecko obserwuje jak ojciec reaguje na rozne rzeczy wysmiewa innych, obraza kobiety/ludzi, niezbyt ma wielki szacunek do jego matki, i takie dziecko bierze przyklad i wyzywa sie na innych dzieciach w szkole,
poniza/dokucza, wysmiewa inne slabsze dzieci.
I to wlasnie takiej sytuacji winny jest  taki "OJCIEC BURAK", rodzic toksyczny...
Dzieci gnebione ponizane przez kolege z klasy/ze szkoly bardzo cierpia,
i  taka rana  czesto zostaje na cale zycie, i ma wplyw na dalsze zycie takiego czlowieka, po takim szkolnym gnebieniu... a jest to bezkarne i niewiele sie robi w tej kwestii...
Jakie sa Wasze obserwacje tego przypadku ?

Dlaczego wpadasz na kobiece forum i ni stąd, ni zowąd pytasz o dzieci? O pisanie dla niech bajek i o to, czego potrzebują dzieci nieszczęśliwe?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251
Reklama

4 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2017-08-12 11:18:13)

Odp: Dziecko ktore dokucza innym dzieciom w szkole, skad to sie bierze?
Loto napisał/a:

Z moich obserwacji wynika ze dzieci ktore dokuczaja, czasami nawet terroryzuja/gnebia, ponizaja, wysmiewaja innych swoich kolegow/kolezanki z klasy/ze szkoly tych bardziej spokojnych i niby skad to sie bierze ? Z obserwacji wynika ze to wina rodzicow, dziecko obserwuje jak ojciec reaguje na rozne rzeczy wysmiewa innych, obraza kobiety/ludzi, niezbyt ma wielki szacunek do jego matki, i takie dziecko bierze przyklad i wyzywa sie na innych dzieciach w szkole,
poniza/dokucza, wysmiewa inne slabsze dzieci.
I to wlasnie takiej sytuacji winny jest  taki "OJCIEC BURAK", rodzic toksyczny...
Dzieci gnebione ponizane przez kolege z klasy/ze szkoly bardzo cierpia,
i  taka rana  czesto zostaje na cale zycie, i ma wplyw na dalsze zycie takiego czlowieka, po takim szkolnym gnebieniu... a jest to bezkarne i niewiele sie robi w tej kwestii...

Jakie sa Wasze obserwacje tego przypadku ?

Moje obserwację są takie,że piszesz niczym niepoparte androny.
Szkoła to wylęgarnia różnych patologii-dlatego bardzo istotna jest reakcja nauczycieli,ustalenie zasad,spisanie ich i egzekwowanie.
Dzieciaki widzą,że w walce o przywódctwo w grupie na czele są te dzieciaki,które portafią wyśmiać,wyszydzić słabszego,nie potrafiącego się obronić.Taki "cwaniak" jest gwiazdą-inni się śmieją razem nim-no bo przecież kto się nie śmieje ma świadomość,że z nim za chwilę "cwaniak" postąpi tak samo.Takie prawa grupy.
Takie dziecko,które "się wyżywa" mogło samo doświadczyć lub doświadczać poniżenia w jakiejś innej grupie równieśniczej-np na podwórku,na obozie i dlatego samo próbuje temu zapobiec od razu,na dzień dobry wchodząc w jakąś grupe i wyszukując sobie "ofiary".
Znałam dzieciaki,które poniżały innych i znałam też ich rodziców.Nie byli patologią ani "burakami"-widziałam jak zachowują się prywatnie i w ich związkach nikt nikogo nie poniżał a sami rodzice nie mieli pojęcia,że ich dzieci tak właśnie zachowują się w grupie.

"Brak seksu flustruje" smile
z cyklu: mądrości forumowe smile

5

Odp: Dziecko ktore dokucza innym dzieciom w szkole, skad to sie bierze?
gojka102 napisał/a:
Loto napisał/a:

Z moich obserwacji wynika ze dzieci ktore dokuczaja, czasami nawet terroryzuja/gnebia, ponizaja, wysmiewaja innych swoich kolegow/kolezanki z klasy/ze szkoly tych bardziej spokojnych i niby skad to sie bierze ? Z obserwacji wynika ze to wina rodzicow, dziecko obserwuje jak ojciec reaguje na rozne rzeczy wysmiewa innych, obraza kobiety/ludzi, niezbyt ma wielki szacunek do jego matki, i takie dziecko bierze przyklad i wyzywa sie na innych dzieciach w szkole,
poniza/dokucza, wysmiewa inne slabsze dzieci.
I to wlasnie takiej sytuacji winny jest  taki "OJCIEC BURAK", rodzic toksyczny...
Dzieci gnebione ponizane przez kolege z klasy/ze szkoly bardzo cierpia,
i  taka rana  czesto zostaje na cale zycie, i ma wplyw na dalsze zycie takiego czlowieka, po takim szkolnym gnebieniu... a jest to bezkarne i niewiele sie robi w tej kwestii...

Jakie sa Wasze obserwacje tego przypadku ?

Moje obserwację są takie,że piszesz niczym niepoparte androny.
Szkoła to wylęgarnia różnych patologii-dlatego bardzo istotna jest reakcja nauczycieli,ustalenie zasad,spisanie ich i egzekwowanie.
Dzieciaki widzą,że w walce o przywódctwo w grupie na czele są te dzieciaki,które portafią wyśmiać,wyszydzić słabszego,nie potrafiącego się obronić.Taki "cwaniak" jest gwiazdą-inni się śmieją razem nim-no bo przecież kto się nie śmieje ma świadomość,że z nim za chwilę "cwaniak" postąpi tak samo.Takie prawa grupy.
Takie dziecko,które "się wyżywa" mogło samo doświadczyć lub doświadczać poniżenia w jakiejś innej grupie równieśniczej-np na podwórku,na obozie i dlatego samo próbuje temu zapobiec od razu,na dzień dobry wchodząc w jakąś grupe i wyszukując sobie "ofiary".
Znałam dzieciaki,które poniżały innych i znałam też ich rodziców.Nie byli patologią ani "burakami"-widziałam jak zachowują się prywatnie i w ich związkach nikt nikogo nie poniżał a sami rodzice nie mieli pojęcia,że ich dzieci tak właśnie zachowują się w grupie.

Kiedys znalam pewna rodzine  przy innych nie pokazywali jacy sa naprawde, ale gdy przypadkiem  mysleli ze nie bylo nikogo w poblizu, to bylam w szoku , przy ludziach ludzie spokojni, a jak sa sami to zachowuja sie jak "buraki"

Reklama

6

Odp: Dziecko ktore dokucza innym dzieciom w szkole, skad to sie bierze?
Loto napisał/a:

Kiedys znalam pewna rodzine  przy innych nie pokazywali jacy sa naprawde, ale gdy przypadkiem  mysleli ze nie bylo nikogo w poblizu, to bylam w szoku , przy ludziach ludzie spokojni, a jak sa sami to zachowuja sie jak "buraki"

I przykład tej jednej rodziny posłużył Ci do wyciągnięcia tak daleko idących wniosków?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

7 Ostatnio edytowany przez Loto (2017-08-13 23:01:01)

Odp: Dziecko ktore dokucza innym dzieciom w szkole, skad to sie bierze?
Olinka napisał/a:
Loto napisał/a:

Kiedys znalam pewna rodzine  przy innych nie pokazywali jacy sa naprawde, ale gdy przypadkiem  mysleli ze nie bylo nikogo w poblizu, to bylam w szoku , przy ludziach ludzie spokojni, a jak sa sami to zachowuja sie jak "buraki"

I przykład tej jednej rodziny posłużył Ci do wyciągnięcia tak daleko idących wniosków?

Nie, ale to jeden z czestych przyczyn dlaczego pewne dziecko wyzywa sie, wysmiewa dokucza innemu koledze/kolezance w klasie / w szkole
i niszczy(psychicznie) ta niewinna osobe.
MOBBING w szkole, sadze ze to troche zamiatany pod dywan problem, i nikt zbytnio nic z tym nie robi, delikatnie mowiac olewa sie to ze jeden uczen niszczy upokaza, wysmiewa drugiego ucznia... Widzac to i zbytnio nie reagujac ? ...
Posluchaj sobie wyznac po latch dziewczyny ktora byla gnebiona, wysmiewana w swojej klasie.
link -  https://www.youtube.com/watch?v=nnEEyA5enNo&t=58s

8

Odp: Dziecko ktore dokucza innym dzieciom w szkole, skad to sie bierze?

Może wiesz więcej o tej dziewczynie, ale ja obejrzałam ten jeden filmik, bo na drugi tylko pobieżnie rzuciłam okiem, i dla mnie to nie wygląda jak wyznanie, a wyjaśnianie, a raczej próba wyjaśnienia, innym młodym ludziom kolejnego zagadnienia.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

9

Odp: Dziecko ktore dokucza innym dzieciom w szkole, skad to sie bierze?
Loto napisał/a:

Kiedys znalam pewna rodzine  przy innych nie pokazywali jacy sa naprawde, ale gdy przypadkiem  mysleli ze nie bylo nikogo w poblizu, to bylam w szoku , przy ludziach ludzie spokojni, a jak sa sami to zachowuja sie jak "buraki"

No,tak-z pewnością tak mają wszyscy ci,których dzieci wyśmiewają innych smile smile

Loto napisał/a:

Nie, ale to jeden z czestych przyczyn dlaczego pewne dziecko wyzywa sie, wysmiewa dokucza innemu koledze/kolezance w klasie / w szkole
i niszczy(psychicznie) ta niewinna osobe.
MOBBING w szkole, sadze ze to troche zamiatany pod dywan problem, i nikt zbytnio nic z tym nie robi, delikatnie mowiac olewa sie to ze jeden uczen niszczy upokaza, wysmiewa drugiego ucznia... Widzac to i zbytnio nie reagujac ? ...
Posluchaj sobie wyznac po latch dziewczyny ktora byla gnebiona, wysmiewana w swojej klasie.
link -  https://www.youtube.com/watch?v=nnEEyA5enNo&t=58s

A skąd wiesz,że to jedna w częstych przyczyn? Masz jakieś dane w tej kwestii? Może je przedstawić?
Pracuję od kilkunastu lat w szkole i żadna szkoła,w której pracowałam nie pozwoliłaby sobie na zamiatanie problemu mobbingu.Jesli rodzic widzi co się dzieje-idzie na rozmowę z wychowacą.Jesli to nie pomaga-do dyrekcji.I zawsze ma możliwość zmienienia dziecku szkoły.

"Brak seksu flustruje" smile
z cyklu: mądrości forumowe smile

10 Ostatnio edytowany przez Loto (2017-08-16 03:39:08)

Odp: Dziecko ktore dokucza innym dzieciom w szkole, skad to sie bierze?
gojka102 napisał/a:
Loto napisał/a:

Kiedys znalam pewna rodzine  przy innych nie pokazywali jacy sa naprawde, ale gdy przypadkiem  mysleli ze nie bylo nikogo w poblizu, to bylam w szoku , przy ludziach ludzie spokojni, a jak sa sami to zachowuja sie jak "buraki"

No,tak-z pewnością tak mają wszyscy ci,których dzieci wyśmiewają innych smile smile

Loto napisał/a:

Nie, ale to jeden z czestych przyczyn dlaczego pewne dziecko wyzywa sie, wysmiewa dokucza innemu koledze/kolezance w klasie / w szkole
i niszczy(psychicznie) ta niewinna osobe.
MOBBING w szkole, sadze ze to troche zamiatany pod dywan problem, i nikt zbytnio nic z tym nie robi, delikatnie mowiac olewa sie to ze jeden uczen niszczy upokaza, wysmiewa drugiego ucznia... Widzac to i zbytnio nie reagujac ? ...
Posluchaj sobie wyznac po latch dziewczyny ktora byla gnebiona, wysmiewana w swojej klasie.
link -  https://www.youtube.com/watch?v=nnEEyA5enNo&t=58s

A skąd wiesz,że to jedna w częstych przyczyn? Masz jakieś dane w tej kwestii? Może je przedstawić?
Pracuję od kilkunastu lat w szkole i żadna szkoła,w której pracowałam nie pozwoliłaby sobie na zamiatanie problemu mobbingu.Jesli rodzic widzi co się dzieje-idzie na rozmowę z wychowacą.Jesli to nie pomaga-do dyrekcji.I zawsze ma możliwość zmienienia dziecku szkoły.

To Ty nie wiesz ze  nie kazde dziecko przyznaje sie rodzicom ze  w szkole/w klasie mu dokuczaja?
Czesto wstydza sie przyznac rodzicom...Milcza.

Klasa, czesto nauczyciele sa swiadkami tego terroru ucznia, i nie reaguja.

11

Odp: Dziecko ktore dokucza innym dzieciom w szkole, skad to sie bierze?
Loto napisał/a:
gojka102 napisał/a:
Loto napisał/a:

Kiedys znalam pewna rodzine  przy innych nie pokazywali jacy sa naprawde, ale gdy przypadkiem  mysleli ze nie bylo nikogo w poblizu, to bylam w szoku , przy ludziach ludzie spokojni, a jak sa sami to zachowuja sie jak "buraki"

No,tak-z pewnością tak mają wszyscy ci,których dzieci wyśmiewają innych smile smile

Loto napisał/a:

Nie, ale to jeden z czestych przyczyn dlaczego pewne dziecko wyzywa sie, wysmiewa dokucza innemu koledze/kolezance w klasie / w szkole
i niszczy(psychicznie) ta niewinna osobe.
MOBBING w szkole, sadze ze to troche zamiatany pod dywan problem, i nikt zbytnio nic z tym nie robi, delikatnie mowiac olewa sie to ze jeden uczen niszczy upokaza, wysmiewa drugiego ucznia... Widzac to i zbytnio nie reagujac ? ...
Posluchaj sobie wyznac po latch dziewczyny ktora byla gnebiona, wysmiewana w swojej klasie.
link -  https://www.youtube.com/watch?v=nnEEyA5enNo&t=58s

A skąd wiesz,że to jedna w częstych przyczyn? Masz jakieś dane w tej kwestii? Może je przedstawić?
Pracuję od kilkunastu lat w szkole i żadna szkoła,w której pracowałam nie pozwoliłaby sobie na zamiatanie problemu mobbingu.Jesli rodzic widzi co się dzieje-idzie na rozmowę z wychowacą.Jesli to nie pomaga-do dyrekcji.I zawsze ma możliwość zmienienia dziecku szkoły.

To Ty nie wiesz ze  nie kazde dziecko przyznaje sie rodzicom ze  w szkole/w klasie mu dokuczaja?
Czesto wstydza sie przyznac rodzicom...Milcza.

Klasa, czesto nauczyciele sa swiadkami tego terroru ucznia, i nie reaguja.

No sorry ale w szkołach,w których pracowałam żaden nauczyciel nie pozwoliłby sobie na niezauważenie takiej sytuacji.U mnie nawet jak jeden uczeń zwróci się niezbyt uprzejmie do drugiego to jak to słyszy nauczyciel- zaraz wkracza do akcji.
Moi wychowankowie zawsze mi takie problemy zgłaszali.Nawet jak ich bezpośrednio nie dotyczyły.

"Brak seksu flustruje" smile
z cyklu: mądrości forumowe smile

12 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-08-16 11:21:30)

Odp: Dziecko ktore dokucza innym dzieciom w szkole, skad to sie bierze?
Loto napisał/a:

Jakie sa Wasze obserwacje tego przypadku ?

W mojej szkole dość sporo się takich różnych rzeczy działo, i zazwyczaj nikt (w domyśle: z nauczycieli) tego nie widział. Trudno mieć z resztą do nich pretensje - człowiek przecież nie ma oczu naokoło głowy, a nasza szkoła była zbudowana w ten sposób że w wielu jej miejscach uczniowie mogli wyprawiać żywnie co im się podoba. Nie ukrywam że byłam w podstawówce/gimnazjum tzw. ofiarą, a idąc do szkoły średniej kierowałam się głównie tym żeby klasa była żeńska mając nadzieję że wśród kobiet odpocznę, ale sytuacja znowu się powtórzyła, z tym że było dużo, dużo łagodniej (dziewczęta są jednak na ogół subtelniejsze).
Minęło sporo lat od czasów gimnazjum, jestem już dorosłą kobietą, a do dziś odczuwam lekki lęk gdy mijam nastoletnich chłopaków, zwłaszcza że wyglądam dużo młodziej i oni biorąc mnie za swoją rówieśniczkę mogliby faktycznie jakoś zaatakować, dlatego widząc naprzeciw grupkę osobników płci męskiej w wieku nastoletnim zmierzającą w moim kierunku częstokroć przechodzę na drugą stronę ulicy gdy to tylko możliwe. Gdy chłopak idzie ze swoją dziewczyną, albo sam to lęku nie odczuwam (bo mężczyźni przy swoich kobietach inaczej się zachowują).

Dlaczego uczniowie dręczą innych uczniów? - powodów jest wiele, ale do takich najczęstszych zaliczyłabym:
- chęć popisania się wśród kolegów (dotyczy to zwłaszcza chłopców, dlatego napisałam: kolegów, a nie koleżanek); zazwyczaj gdy zostanie się z takim dręczącym sam na sam, to kompletnie inaczej się zachowuje,
- nieświadomość ciężaru swoich ciosów/myślenie że 'to przecież nic takiego',
- odreagowywanie krzywd z domu/podwórka,
- złe skłonności (np. sadystyczne/psychopatyczne).

13

Odp: Dziecko ktore dokucza innym dzieciom w szkole, skad to sie bierze?

Z moich obserwacji i doświadczenia wynika, ze jest to w dużej mierze cecha/kwestia charakteru. Bo w późniejszym wieku 16-18 lat wcale nie jest lepiej i dalej tacy szkolni oprawcy robią to samo. Ten problem nie dotyczy tylko dzieci.
Sądzę, że część z nich jest takimi całe życie tylko potem w życiu dorosłym nie ma już tylu możliwości dokuczania i gnębienia innych, ale niektórym i tak sie udaje dalej to robić (różne przypadki mobbingu w pracy ze gdzie współpracownicy gnębią innego, albo gnębienie na linii szef - pracownik).

Jeśli Twoje dziecko gnębi innych w szkole to najprawdopodobniej jest po prostu gnojkiem, taki ma charakter. Jeśli chodzi o jakieś problemy w rodzinie typu ojciec pije i się znęca etc to dzieci z takich rodzin równie często są ofiarami co oprawcami, a z czegoś musi to wynikać, że jeden mając takiego ojca w szkole też jest ofiarą lub jest normalny, a inny będzie dręczył pozostałe dzieci. Dlatego jest to cecha charakteru, osobowości, trudna sytuacja w rodzinie jest najwyżej dodatkowym bodźcem który popycha dziecko do tego czy tamtego, ale nie jest temu winna w 100%. Zresztą wielu oprawców jest z dobrych i czasem nawet zamożnych rodzin, a i tak są oprawcami.

14

Odp: Dziecko ktore dokucza innym dzieciom w szkole, skad to sie bierze?

Podobno 1-2% ludzi ma osobowość psychopatyczną. Do tego dodać różnych narcyzów i inne tego typu zaburzenia związane z upośledzeniem empatii, to wyjdzie pewnie z 5% dosyć ciężkiej patologii.
A szkoła niestety sprzyja patologii.
W wielu szkołach jest taki problem, że nauczyciele po prostu nie reagują. Widząc np. zapłakane dziecko, nie zapytają co mu jest, zakładając być może, że to ot takie tylko dziecinne fochy, czy nastoletnie "problemy" (specjalnie w cudzysłowie piszę "problemy", w sensie np. pryszcz pannie wyskoczył, to płacze). Lub zwyczajnie ich to nie obchodzi. Nie ma zainteresowania wielu nauczycieli dla problemów wychowanków, bo i prawda, że nie ma wielu nauczycieli z powołania. Nie angażują się więc oni w życie klasy, często nie pamiętają nawet imion dzieci, mają podejście olewcze do nich itp. Idą do pracy tylko wyłożyć materiał, czyli sprawują wyłącznie funkcję edukacyjną, bez uwzględnienia funkcji wychowawczej. Lub zwykle pewnie ta funkcja wychowawcza jakaś tam istnieje (bo sytuacji czarne-białe jest w życiu mało), ale znacznie okrojona. Oczywiście, nie zawsze można winić nauczycieli, nawet jeśli olewają problemy dzieci, bo czasem to system szkolny im narzuca takie zachowania. Np. szkoła ma być piękna w statystykach, więc wszelkie problemy są zamiatane pod dywan. Jak taki nauczyciel chce iśc pod prąd, to bywa, że jego ideały są gaszone przez resztę grona pedagogicznego. Więc czasem to już system zepsuty od góry, niekoniecznie brak zaangażowania wypływa zawsze z samej osobowości nauczyciela. A ogółem to pewnie w każdej szkole jest trochę inaczej. Są szkoły lepsze pod tym względem, z dobrą kadrą, jasnymi i dobrymi regułami, które są egzekwowane, a są i szkoły, gdzie taki gówniarz może robić niemal co mu się żywnie zamarzy, a i tak nie zostanie wyrzucony, czy jakoś inaczej ukarany. Podobnie nauczyciele, są bardzo różni, jedni niestety mają w nosie los dzieci, a inni są wspaniałymi nie tylko nauczycielami, ale i pedagogami. Dlatego też nie chcę uogólniać za bardzo. Fakt jest jednak taki, że ktoś pozwala na pewne zachowania w szkole. Czy to z niewiedzy o tym, co się dzieje, czy celowo nie chcą się nauczyciele mieszać z różnych względów.
Poza tym powinno się chyba więcej mówić o tym problemie. Nawet jakaś kampania społeczna może...? Byłoby dobre uświadomić ludziom, bo nie każdy przeciez w ogóle wie o takim problemie. Nie mając wiedzy, jak pewne sprawy wygladają, łatwo jest zwyczajnie przeoczyć symptomy takiego mobbingu w szkole. Bo też niektórym się tak naiwnie wydaje, że to jest łatwe do zauważenia. A dzieciaki nie są takie głupie, nie będą jawnie robić złych rzeczy na oczach nauczyciela. Ale już na przerwie, ledwo nauczyciel opuści salę, to mogą się dziać różne rzeczy. Więc pewnie wielu nauczycieli sobie żyje w fałszywym samozadowoleniu, że "o, w mojej szkole na pewno nie! w mojej klasie na pewno nie!" a nie zdają sobie sprawy, że różne takie delikatne oznaki, które oni bagatelizują, to są objawem czegoś dużo gorszego, niż to się im wydaje. No więc przydałaby się edukacja kadr nauczycielskich, jak i społeczeństwa ogółem, nt mobbingu.

15

Odp: Dziecko ktore dokucza innym dzieciom w szkole, skad to sie bierze?

W klasie mojej starszej corki był chłopczyk, z którym były spore problemy z agresja do rowiesnikow, już kiedyś o tym pisałam, - niestety, i wychowawczyni i dyrekcja byli ostatnimi, którzy starali się dostrzec problem, - dopóki rodzice się nie postawili, groząc zabraniem dzieci ze szkoly, była stosowana tzw "spychologia" i zamiatanie pod dywan. Wmawianie rodzicom, ze nic się nie dzieje, itd.

Skad wynikają takie zachowania? - pewnie najczęściej z zaburzen, albo z wychowania czy wzorcow. Ale to nie zwalnia dyrekcji z obowiązku zapewnienia innym dzieciom bezpieczeństwa. Nauczyciele wola nie widzieć agresji, bo musieliby reagować, a to rzadko kiedy należy do przyjemnych "zadań".

Nie pozwól sobą manipulować.

16 Ostatnio edytowany przez Loto (2017-08-23 23:24:44)

Odp: Dziecko ktore dokucza innym dzieciom w szkole, skad to sie bierze?
Benita72 napisał/a:

W klasie mojej starszej corki był chłopczyk, z którym były spore problemy z agresja do rowiesnikow, już kiedyś o tym pisałam, - niestety, i wychowawczyni i dyrekcja byli ostatnimi, którzy starali się dostrzec problem, - dopóki rodzice się nie postawili, groząc zabraniem dzieci ze szkoly, była stosowana tzw "spychologia" i zamiatanie pod dywan. Wmawianie rodzicom, ze nic się nie dzieje, itd.

Skad wynikają takie zachowania? - pewnie najczęściej z zaburzen, albo z wychowania czy wzorcow. Ale to nie zwalnia dyrekcji z obowiązku zapewnienia innym dzieciom bezpieczeństwa. Nauczyciele wola nie widzieć agresji, bo musieliby reagować, a to rzadko kiedy należy do przyjemnych "zadań".

Zgadzam sie, czesto nauczyciele wiedza o co chodzi, ale udaja ze nie widza.Inni uczniowie rowniez widza jak ktorys z ich kolegow/kolezanek z klasy jest terroryzowany, upokazany.Czesto ten uczen wstydzi sie przyznac rodzicom w domu ze w klasie mu/jej dokuczaja, na pewno placze po nocach gdy nikt nie widzi, ze jest sama/sam sobie pozostawiona ...Pozniej taka osoba moze bac sie chodzic do szkoly, codziennie w szkole  wielki stres ze wzgledu na Mobbing, az taki  uczen w pewnym momencie moze zaczac unikac zajec, ogolne zniechecenie do szkoly, nauki.
Tych przykrych doswiadczen ze szkoly nigdy nie wymaze z pamieci.
Niestety jak taka "Hiena" wyczuje czlowieka delikatnego, wrazliwego dobrego to tym bardziej uczepi sie bedzie dowalac takiej osobie, zeby ona czula sie gorzej, gorsza, i niewazne czy to w szkole, czy w pracy, czy tez w towarzystiwe "wsrod znajomych".

17 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2017-08-24 12:58:27)

Odp: Dziecko ktore dokucza innym dzieciom w szkole, skad to sie bierze?

To prawda, dzieci czesto wstydza sie powiedziec rodzicom, ze jest cos na rzeczy - nie wszyscy rodzice tez maja na tyle dobry kontakt z dzieckiem, by byc wyczulonym na to co probuje powiedziec (mowie na podstawie doswiadczen z wlasnego dziecinstwa). U nas corka mowila, ze jest w klasie agresor, ale byla w tej dobrej sytuacji, ze agresor byl jeden, a poszkodowanych- polowa klasy, - co nie zmienilo faktu, ze przez pewien czas nie chciala chodzic do szkoly ze strachu po prostu, tak jak i inne dzieci.

Natomiast tragiczna sytuacją (i fatalną w skutkach) jest kiedy grupa mobbbinguje pojedynczą osobę, bo tak tez sie zdarza. I to sa b przykre sytuacje. Nikt nie reaguje, bo kazdy boi sie "wychylic". Bardzo mi szkoda takich dzieci, czy osob, - staram sie wtedy reagowac, choc nie jest to proste.

Nie pozwól sobą manipulować.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Dziecko ktore dokucza innym dzieciom w szkole, skad to sie bierze?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016