Po miesiącu wirtualnej znajomości,smsów i długich rozmów przez telefon spotkałam się z chłopakiem. Moim zdaniem spotkanie nie wypadło najlepiej,nie byłam na nim sobą bo strasznie się zestresowałam. PO spotkaniu chlopak napisał mi, że dziękuje za miłe spotkanie nie odpisałam mu bo nie miałam nic na koncie, później jeszcze napisał, że idzie już spać i życzy mi dobrej nocy. Następnego dnia napisał smsa na dzień dobry ja na te wszystkie smsy odpisałam dopiero wieczorem bo doładowałam konto. Odpisałam, że też było miło mi sie spotkać ale na to już nic nie odpisał. Wieczorem napisał dobranoc. Ale to już nie to samo, co było przed spotkaniem, nie zadzwonił ani razu, nie napisał nic miłego. Przed spotkanie pisał, że nie może się już doczekać kiedy będzie mógł się przytulić a na spotkaniu nawet nie próbował. Nie wiem nawet czy mu się spodobałam i teraz jestem w niejasnej sytuacji.Chciałam mu napisać coś miłego ale nie wiem czy nie będę się narzucała a przed spotkanie nie miałam takich zahamowań. Jak myślicie bardziej doświadczone kobietki czy wypada mi napisać smsa w stylu co dalej czy utrzymujemy kontakt czy zapominamy o tej znajomości? jest drugi dzień po spotkaniu i mam porównanie jak było wcześniej a jak jest teraz.
Ja bym na twoim miejscu napisała. Póki jeszcze za bardzo się w to nie wkręciłaś. Warto wiedzieć na czym sie stoi gdy chodzi o cos tak ważnego jak uczucia etc;)
co do przytulania. Wiesz on może i chciał;p ale jak to było pierwsze spotkanie.. mógł sie krępować.
Też myślę, że powinnaś napisać i wyjaśnić sytuację. Łatwo jest w smsie mówić o przytulaniu, ciężej jest się odważyć to zrobić gdy już spotyka się drugą osobę. Oczywiście jest też prawdopodobieństwo, że po prostu mu się nie spodobałaś, ale załóżmy, że jest na tyle konkretnym facetem, że przynajmniej by Ci napisał o tym iż nie do końca tak sobie to wyobrażał.
witaj!
po tym co przeczytalam widze,że faktycznie powinnaś napisać,a czemu:
1/.utrzymywaliscie kontakt tel(sms-owy)przez caly czas do spotkania-po z przyczyn nazwijmy to"niezależnych"odpowiedz odwlekła sie w czasie;
2/.do spotk, dawalisice sobie do zrozumienia że nie mozecie sie doczekac spotkania;sama piszesz ze w jego trakcie nie byłas sobą i nie wyszło to tak jakbyś sobie zyczyła;
3/.swoim zachowanim(mozliwe) zdystansowalas owego partnera do siebie-skoro mieliscie takie gorace pragnienia-nie zawsze jednak dystans jest oznaka braku zainteresowania,lecz onieśmieleniem,zawstydzeniem;sms to nie bezposredni kontakt;
4/.mozliwe ze nie okazalas sie taką osobą jaką on sobie wyobrażał;
wnioski:
zadzwon i doslownie zapytaj.nie pisz bo znowu pojawią sie niedopowiedzenia.warto byloby zdobyc sie na odwage i opowiedziec o swoim zachowaniu i zaistnialej sytuacji-skoro ow partner bedzie zainteresowany dalej tą znajomością to na pewno zaproponuje spotkanie aby tym razem poznac "prawdziwą "siebie.
zycze powodzenia!!!
Nie odważyłam się na telefon ale napisałam i niecierpliwie czekam na odpowiedź, czuje ze już za pozno i nic z tego nie będzie ale warto było zapytać.
No i mam odpowiedź: "nie zaiskrzyło ale zostańmy przyjaciólmi"
Nie przejmuj się, wiadomo łatwo powiedzieć , ale z wirtualnymi znajomosciami różnie bywa. Mógł się okazać chamem i nic nie odpisać. A może akurat będzie z tego fajna znajomość? Tylko nie spinaj sie tak;) bo jak to robisz to nie pokazujesz jaka fajna naprawdę jesteś- i pewnie go też pozbawilaś tego żeby sie o tym przekonał.
Zgodziłam się na zostanie przyjaciółmi, ale niestety chyba nie potrafię się tak przestawić. Szczerze mówiąć miałam gdzieś cichą nadzieje, że gdy będziemy spotykać się jak przyjaciele to coś "zaiskrzy" bo nie będę się denerwowała, będę sobą ale on mi teraz napisał,że poznał wczoraj fajną dziewczynę, wymienili się nr i pyta mnie o rady co napisac do niej, czy wypada zadzwonić itd. W sumie zgodziłam się na przyjaźń i teraz mam. Ale z dnia na dzień uświadamiam sobie, że mi na nim zależy,że przez ten cały czas który pisaliśmy stał się dla mnie bliską osobą. I co ja mam teraz zrobić?:(
To jest niestety ryzyko jakie niosą ze sobą znajomości wirtualne. Angażujemy się uczuciowo a później w realnym świecie "nie iskrzy". To na skutek działania naszej wyobraźni, która uzupełnia brakujące informacje o poznawanej osobie (wygląd, zapach, ...). Dlatego nie polecam znajomości wirtualnych.
Co masz robić? Szukać następnego - w świecie realnym.
Dziękuje za odpowiedź.
Tylko co z tą znajomością? brnąć dalej,doradzać w sprawie nowych dziewczyn czy zerwać kontakt?
Niektórzy faceci(dziewczyny też) za bardzo biorą to do siebie jak druga osoba nie odpisuje.
A najczęściej Ci którzy maja telefon na abonament i zawsze mogą odpisać
Może tym go delikatnie zraziłaś ale chyba nie do końca bo gdyby mu zależało to starałby się bardziej...
Znajdziesz innego, lepszego ![]()
Obawiam się, że ciągle będziesz żyła nadzieją że w końcu zdobędziesz jego serce, podczas gdy on będzie Cię postrzegał jako koleżankę, nikogo więcej. To bardzo obciążające psychicznie, sam byłem kilka razy w takich "układach" - zauroczenie trwało rok, wymęczyło, wyniszczyło a kolejne 2 lata zapominałem. A obiekt zainteresowań mych poznał faceta i zmajstrował z nim dziecko. Ech.
Postanowiłam, że urwę kontakt bo właśnie...będę żyła cały czas nadzieją podczas gdy on będzie poznawał nowe dziewczyny. A teraz jak jeszcze nie jest za pozno bo widzielismy się tylko raz będzie łatwiej. Tylko..czy mu coś powiedzieć czy po porostu przestać odpisywać na jego wiadomości których z resztą jest coraz mniej..
Nie odpisuj i nie mów mu, że to koniec bo on odczyta to jako akt desperacji - że mówisz koniec znajomości mając nadzieję że jednak bardziej się Tobą zainteresuje. Tylko czas potrafi leczyć zranione serce, więc na razie proponuję Ci urlop od szukania faceta.
Mam jeszcze jedno pytanie, może trochę głupie jak 21letnią dziewczyne:) Ale chce, żeby dobrze wyszło. Jako, że żyjemy w dobie facebooka mam go wśród znajomych i często właśnie tam rozmawiamy, czy usunąć go ze znajomości też?
Nie mam konta na Facebooku
. Czy ten portal powiadamia o usunięciu z grupy znajomych? Na razie nie warto zaczepiać jakiegokolwiek tematu z nim związanego.