Jestem z facetem od prawie roku. Kocham go a on mnie, przynajmniej tak mówi. Na początku naszego związku odzywał się dzień w dzień. Rano pisał dzień dobry, wieczorem dobranoc. Czasami byłam już tym zmęczona i potrafiłam mu odpisywać po kilku godzinach. Pisał on wtedy czy przypadkiem się na niego nie obraziłam itp. Nie robiłam tego specjalnie po porostu rzadko z tel korzystałam. Teraz sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Kiedy mi zaczęło bardziej na nim zależeć to on teraz rzadko się odzywa. Zaczynam myśleć, że się mną znudził a o swoich wątpliwościach mówię mu wprost. On mi odpowiada, że to są tylko moje urojenia. Już nie wiem co mam myśleć. Pomóżcie:)
a prócz smsów wieczornnych porannych macie z sobą jakis kontakt telefoniczny w ciagu dnia..??
a widzisz, taka mentalność facetów ![]()
a może facet zaczął myśleć,że już "Cię ma" i nie ma potrzeby tak często się odzywać?
też uważam, że nie musi już gonic króliczka albo ma ciekawszy obiekt na oku
Albo robi to celowo, żebyś teraz Ty do niego pisała albo sobie odpuścił...