Ja fotografuję Canonami, te aparaty da się obsługiwać bez instrukcji.
Każdy aparat fotograficzny cyfrowy ma kilka parametrów, które należy ustawić.
1. Tryb pracy. Auto - wszystko dzieje się samo, również z decyzją (często nietrafną) czy użyć lampy błyskowej. P - tryb programowalny, przysłona i czas naświetlania dobierane są automatycznie, ale możemy programować inne parametry. M - sami dobieramy czas naświetlania i przysłonę. Są jeszcze inne tryby, ale to za dużo pisania. Najczęściej zalecany jest tryb P.
2. Czułość matrycy oznaczona jako ISO. Im ciemniej, tym wyższe wartości ISO nastawiamy, ale po przekroczeniu pewnej wartości (dla lustrzanek ok. 800) pojawi się ziarnistość, czyli szum matrycy.
3. Balans bieli - dobieramy do światła w jakim fotografujemy. Po prostu światło słoneczne ma inne widmo niż np. świetlówki i to aparat musi uwzględnić.
4. Kompensacja ekspozycji, czyli rozjaśnienie lub przyciemnienie fotografii. Np. jak zrobić fotkę na śniegu, żeby nie był on szary - rozjaśnić zdjęcie o 1 - 1 1/3 wartości.
5. Ogniskowa, czyli "bliżej - dalej". W lustrzance będzie to pierścień na obiektywie. Zasada jest taka, że im dłuższa ogniskowa, tym pewniej trzeba trzymać aparat, albo użyć statywu (może być czyjeś ramię, płaski kamień, itd).
I to by było tyle. Reszta to rozdzielczość - nastawić na max., tryb kolorów - ustawić wedle preferencji i zapomnieć (ja ustawiam na vivid), punkt ustawiania ostrości - w 99% zostaje ten centralny, sposób pomiaru światła - zostawić podstawowy, procesor aparatu sobie poradzi nawet z fotkami pod słońce.
Lampa błyskowa - zapomnieć o wbudowanej (najlepiej gdyby jej nie było). Gdy będzie potrzebna - kupić zewnętrzną.