Hej dziewczyny:).Mam 19 lat. Mimo iż mam przyjaciół czuje się samotna. W gimnazjum, w liceum jakoś nie potrzebowałam bliskości drugiego człowieka. Ale teraz np. w niedzielną noc miło by było mieć kogoś do kogo mogła bym się przytulić. Pogadać, pośmiać się, pooglądać głupkowate filmy. Po prostu czuć obecność drugiej osoby, czuć że jestem przez nią kochana. Ale mam wrażenie że mężczyźni wolą rozrywkowe dziewczyny. Które lubią na imprezy chodzić, potańczyć. Ja to niestety nie za dobrze się czuje w klubach. Ja to wole posiedzieć w domu, pojechać w góry, pospacerować, poleżeć w łóżku... Mam nadzieje że kiedyś spotkam kogoś kto przełamie też moją nieśmiałość. Musiałam się wyżalić bo nie mam gdzie. Większość moich koleżanek ma facetów... I to jest dla mnie okropne jak widzę że się przytulają a ja nie mam do kogo.
Przepraszam, nie jestem kobietą, ale może mogę odpowiedzieć:
Potrzebujesz miłości czy tych prostych oznak (nie wiem czego) po których mogłabyś się czuć "kochana"?
3 2011-08-28 22:46:43 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2011-08-28 22:48:47)
dobre pytanie ![]()
ale autorka wątku chyba go nie zrozumie.
Nowa userko, wejdz w inne towarzystwo
zainteresuj się czymś innym, inaczej dołączysz do grona pustogłowych zdesperowanych kobietek a tego Ci nie życzę.
Czy dobrze przeczytałam? Potrzebujesz kogoś, kto przełamie Twoją nieśmiałość? To znaczy, co zrobi?
Bo to, co napisałaś to prowokacja obok prowokacji.
hmm ogólnie to nie wiem co ja takiego napisałam ale czuje że wam się to nie spodobało...:P
heathcliff: Potrzebuje miłości. Tych prostych oznak jak to określiłeś nie potrzebuje. Nie potrzebuje faceta tylko po to żeby się do niego przytulać. Chce go kochać i chce żeby on mnie kochał. Chce spotkać kogoś dla kogo będę najważniejsza a on będzie dla mnie. eh
alaclaudie czemu niby zdesperowana kobieta jest od razu pustogłowa??
Wielokropek
Jestem nieśmiała i chciała bym spotkać faceta któremu będzie zależeć żeby mnie poznać. Że nie odstraszy go to że jestem nieśmiała. Będzie chciał mnie bliżej poznać.
Jestem nieśmiała i chciała bym spotkać faceta któremu będzie zależeć żeby mnie poznać. Że nie odstraszy go to że jestem nieśmiała. Będzie chciał mnie bliżej poznać.
takie czasy nastaly że i chlopcy zaczynaja byc niesmiali. trzeba sie przelamac kolezanko i czasem puścić oczko komuś kto ci sie przyglada.tyle.
7 2011-08-28 23:43:53 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-08-28 23:44:52)
(...)
Jestem nieśmiała i chciała bym spotkać faceta któremu będzie zależeć żeby mnie poznać. Że nie odstraszy go to że jestem nieśmiała. Będzie chciał mnie bliżej poznać.
Rozumiem Twoją potrzebę. Jest tylko jeden mały kłopot i nie jest nim Twoja nieśmiałość.
Jak masz spotkać jakiegokolwiek faceta, gdy Twoje życie kręci się w domu, w łóżku, przed TV, na spacerach (samotnych?) i w porze wakacyjnej w górach?
Daj szansę, wyjdź z domu. Inaczej będziesz marzyła całe życie.
Edycja:
Dzisiaj literówki mnie zabiją. ![]()
potrzebuje- staje sie pustoglową przez to ze wciąż mysli o braku faceta. Nie idzie z nią porozmawiac na inny temat niz plec przeciwna. Z drobnego, przyjacielskiego gestu ze strony mężczyzny robi prawie oświadczyny. Jest osoba, która staje sie nieporządana przez swoje jednotorowe myslenie.
Ja w zasadzie polecam internet, sam się nie zawiodłem na poznanych w internecie kobietach. A że ryzyko jest, cóż, wszędzie jest, poza siecią także. Na start, dla nieśmiałych, dla niewielkiego obycia się (ale z długimi przerwami na życie pozainternetowe, żeby czasem w nałóg nie wpaść).
potrzebuje
Jeśli potrzebujesz miłości, to nie poradzimy. Zewnętrzne oznaki (czegoś) w najgorszym razie można kupić, a miłość sama przychodzi dość niezależnie od starań. Jaki człowiek by Cię interesował? Bo gdzieś taki pewnie chodzi, ale trzeba pomyśleć, gdzie.
(na samotnych spacerach fajnie się poznaje ludzi, to znaczy fajnie było gdy do mnie zagadano, przewiduję, że kobiety nie marzą, by obcy podobny do mnie facet je w lesie zaczepiał.
Na górskich wycieczkach poznałem w tym roku jakoś wyjątkowo dużo ludzi, zdecydowanie się da.
Ale z telewizora zrezygnuj.
)
Hej dziewczyny:).Mam 19 lat. Mimo iż mam przyjaciół czuje się samotna. W gimnazjum, w liceum jakoś nie potrzebowałam bliskości drugiego człowieka. Ale teraz np. w niedzielną noc miło by było mieć kogoś do kogo mogła bym się przytulić. Pogadać, pośmiać się, pooglądać głupkowate filmy. Po prostu czuć obecność drugiej osoby, czuć że jestem przez nią kochana. Ale mam wrażenie że mężczyźni wolą rozrywkowe dziewczyny. Które lubią na imprezy chodzić, potańczyć. Ja to niestety nie za dobrze się czuje w klubach. Ja to wole posiedzieć w domu, pojechać w góry, pospacerować, poleżeć w łóżku... Mam nadzieje że kiedyś spotkam kogoś kto przełamie też moją nieśmiałość. Musiałam się wyżalić bo nie mam gdzie. Większość moich koleżanek ma facetów... I to jest dla mnie okropne jak widzę że się przytulają a ja nie mam do kogo.
mawiają że na każdego przyjdzie pora... to już zależy ![]()
ale jeśli chcesz kogoś poznać to staraj się więcej przebywać wśród swoich przyjaciół albo skorzystaj z jakiegoś portalu randkowego
nie rozumiem czemu krytykujecie ten post... to zwykła ignorancja. mam bardzo bardzo podobny problem. cóż mogę powiedzieć? ja mam spore grono znajomych, z którymi często się spotykam a mimo to jestem sama. oznaki męskiego zainteresowania najwidoczniej za każdym razem interpretuję mylnie, bo kiedy już obnażę swoje uczucia okazuje się, że dla nich to była tylko zwykła znajomość. czasem lubię być typem samotnika, chodzić w góry i takie tam. nie mam pojęcia co jest nie tak, ale brak bliskiej osoby wywołuje u mnie niemal fizyczny ból...
A kto by nie chciał kochac i być kochanym;)
Bardzo samotny a co robisz z tym, aby już nim nie być?
ja rowniez mam ogromne grono znajomych. duzo znajomych mezczyzn. z kolezankami wychodzimy co tydzien na impreze,ale do tej pory nikogo nie poznalam. kiedys bylam samona bedac z kims kto mnie kochal teraz jestem samotna bo nie ma nikogo kto pocieszy wesprze przytuli zrozumie... nie wazne jak duzo osob wokol, jak liczne grono znajomych... samotnosc i bol z nia zwiazany towarzyszy mi kazdego dnia. i co z tego ze sa adoratorzy jak ja nie czuje nic tylko pustke i nie moge trafic na tego wlasciwego
organizuje sobie czas na rozne sposoby uprawiam sport spotykam sie ze znajomymi duzo czytam a i tak czuje sie mega sama, samotna,osamotniona. ktos kto tego nie doswiadczyl nie wie jak to jest.
Mikuna a z jakiego województwa jesteś?
nie rozumiem czemu krytykujecie ten post... to zwykła ignorancja. mam bardzo bardzo podobny problem. cóż mogę powiedzieć? ja mam spore grono znajomych, z którymi często się spotykam a mimo to jestem sama. oznaki męskiego zainteresowania najwidoczniej za każdym razem interpretuję mylnie, bo kiedy już obnażę swoje uczucia okazuje się, że dla nich to była tylko zwykła znajomość. czasem lubię być typem samotnika, chodzić w góry i takie tam. nie mam pojęcia co jest nie tak, ale brak bliskiej osoby wywołuje u mnie niemal fizyczny ból...
ja rowniez mam ogromne grono znajomych. duzo znajomych mezczyzn. z kolezankami wychodzimy co tydzien na impreze,ale do tej pory nikogo nie poznalam. kiedys bylam samona bedac z kims kto mnie kochal teraz jestem samotna bo nie ma nikogo kto pocieszy wesprze przytuli zrozumie... nie wazne jak duzo osob wokol, jak liczne grono znajomych... samotnosc i bol z nia zwiazany towarzyszy mi kazdego dnia. i co z tego ze sa adoratorzy jak ja nie czuje nic tylko pustke i nie moge trafic na tego wlasciwego organizuje sobie czas na rozne sposoby uprawiam sport spotykam sie ze znajomymi duzo czytam a i tak czuje sie mega sama, samotna,osamotniona. ktos kto tego nie doswiadczyl nie wie jak to jest.
Znam ten ból jak i wy.
Najgorsze że ja potrafię trafić te właściwie, ale one mnie nie (już łącznie 3 razy, w tym 2 jak juz "dojrzałem). Dostawałem kosza, każda taka sytuacja jednocześnie dobijała i jednocześnie znieczulała.
A gdy sam mogłem być z kimś, to nie było z mojej strony uczucia, na siłę, męczyłem się.
Ale jakoś sobie radzę, od małego pod wpływem własnych przekonań, mam wpojone że w życiu nie miłość jest najważniejsza, a pasje którym się można oddać (jak jeden raper nawinął w jego przypadku o sporcie "to moja pasja, najpiękniejsza dziewczyna", ideę którym można się poświęcić. I tak jakoś sobie żyje, sport, inne pasje, i takie moje miłości. Rodzina i przyjaciele którym chcę być lojalny. Mam sens życia.
Co nie zmienia że pustka jest. I chciałbym przelać na kogoś swoje uczucie, mając pewność że nie skończy się to dla mnie odrzuceniem.
Mikuna a z jakiego województwa jesteś?
dolnoslaskiego. konkretnie Wrocław ![]()
Mikuna szkoda że jesteś z dolnośląskiego .Gdybyś była z łódzkiego to chętnie bym się spotkał
Mikuna szkoda że jesteś z dolnośląskiego .Gdybyś była z łódzkiego to chętnie bym się spotkał
![]()
Hej dziewczyny:).Mam 19 lat. Mimo iż mam przyjaciół czuje się samotna. W gimnazjum, w liceum jakoś nie potrzebowałam bliskości drugiego człowieka. Ale teraz np. w niedzielną noc miło by było mieć kogoś do kogo mogła bym się przytulić. Pogadać, pośmiać się, pooglądać głupkowate filmy. Po prostu czuć obecność drugiej osoby, czuć że jestem przez nią kochana. Ale mam wrażenie że mężczyźni wolą rozrywkowe dziewczyny. Które lubią na imprezy chodzić, potańczyć. Ja to niestety nie za dobrze się czuje w klubach. Ja to wole posiedzieć w domu, pojechać w góry, pospacerować, poleżeć w łóżku... Mam nadzieje że kiedyś spotkam kogoś kto przełamie też moją nieśmiałość. Musiałam się wyżalić bo nie mam gdzie. Większość moich koleżanek ma facetów... I to jest dla mnie okropne jak widzę że się przytulają a ja nie mam do kogo.
No ba czasem każdego człowieka który nie ma drugiej polówki trawią takie stany emocjonalne, to naturalna rzecz:) Czy wolą rozrywkowe? to zależy od gustu faceta. Mi np i takie i takie się podobają, czyli czasem na imprezę można iść, pobawić się ale też idealną opcją jest spędzenie czasu we dwoje w domu np przy oglądaniu filmu czy innych atrakcyjnych formach spędzenia razem czasu. Kwestia dogadania:) Wporzo koleżanki mają facetów, przytulają się itd ale też nie daj się zwariować, bo widząc takie obrazki po prostu będziesz chciała wejść na silę z kimś kto potem może nie być ciebie wart:) A tak poza tym to skąd jestes? ![]()
A kto by nie chciał kochac i być kochanym;)
swiete slowa lecz jak to jest ze trudno z realizacja