Wszystko mi się rozpada ...pomocy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wszystko mi się rozpada ...pomocy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Wszystko mi się rozpada ...pomocy

Witam piszę bo już nawet nie wiem co czuję nie potrafię tego opisać . Mam synka ma 15 miesięcy mam męża i pracę... i fajnie by było gdyby nie to że nie znoszę swojej pracy ciągły stres , tabelki do wyrobienia i bałagan już sobie z tym nie radzę do tego około 30nadgodzin miesięcznie praca po 11 godzin jak wychodzę z domu to płakać mi się chce że już prawie w ogóle nie widzę synka psychicznie nie radzę sobie już kompletnie i potrzebuję pomocy może to błąd ale oczekuję wsparcia od mojego męża jakiejś rady ale on nic mi nie radzi jego postawę odzwierciedlają te słowa:"jestem za a nawet przeciw" kompletnie się nie dogadujemy z resztą już od dłuższego czasu a ja już nie mam siły ciągle prosić o odrobinę ciepła z jego strony czuję się samotnie mam dość powiedzcie mi proszę co byście zrobiły na moim miejscu . Wspomnę jeszcze że starałam się na wszystkie sposoby rozmawiać z mężem żeby był przy mnie ale on mnie odpycha , wszystko mu we mnie przeszkadza , a mnie już proste czynności sprawiają trudność ... czego nie dotknę rozsypuje mi się już w rękach , czuje że ja się rozsypuję na milion małych kawałków i nie potrafię się pozbierać.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wszystko mi się rozpada ...pomocy

Urlop! I to w trybie natychmiastowym! Potrzebujesz wolnego i to natychmiast! Możesz gdzieś wyjechac na 2 tygodnie? Do rodzicow, znajomych, gdzieś gdzie będziesz miała spokój i nikt Ci nie będzie glowy truł? Jesteś na wyczerpaniu i niewiele Ci brakuje do pełnego załamania.

3

Odp: Wszystko mi się rozpada ...pomocy

możecie mnie obedrzeć ze skóry, pokroić na milion kawałków, spalić żywcem za to ale prawda jest taka że przyczyna takiego stanu rzeczy jest 15-sto miesięczne dziecko.

małżeństwo, dzieci niszczą związek.

nati jeżeli twój "mąż" nie daje ci ciepła i wsparcia jakiego potrzebujesz poszukaj tego u innego mężczyzny

4

Odp: Wszystko mi się rozpada ...pomocy
Dr.Menel napisał/a:

małżeństwo, dzieci niszczą związek.

nati jeżeli twój "mąż" nie daje ci ciepła i wsparcia jakiego potrzebujesz poszukaj tego u innego mężczyzny

Pieprzysz Menel. Małzenstwo i dzieci niszcza związek z NIEODPOWIEDNIM mężczyzną. Jeżeli facet nie moze się trochę postarać i pomóc żonie, bo widzi tylko że chodzi zmęczona i zaniedbana i nie doszukuje się dlaczego tak jest to rzeczywiście jest palantem.

5

Odp: Wszystko mi się rozpada ...pomocy

Jeśli nie możesz wziąć urlopu, to szybko do lekarza po zwolnienie.

Każdy przytomny lekarz pierwszego kontaktu po usłyszeniu Twych objawów wystawi zwolnienie lekarskie. I to bez dorabiania czegokolwiek. W takim stanie, w jakim jesteś, pracować nie możesz.

Reszta, tak jak napisała Teo - wyjazd bez dziecka,bez męża. Odpoczynek!

6

Odp: Wszystko mi się rozpada ...pomocy

Zgadzam się odpoczynek przede wszystkim! Nie masz czasu dla dziecka, nie masz czasu dla męża (może to go tak denerwuje?)
Ale przede wszystkim, nie masz czasu dla siebie, czasu, żeby usiąść, odpoząć pomyśleć, poukładać sobie wszystko.
Kombinuj wolne i to szybko.

Menel tylko facet mógł coś takiego wymyślić..

7

Odp: Wszystko mi się rozpada ...pomocy

Przepraszam, że się wtrącę nieśmiało, w czym są te tabelki? Przypadkiem nie w Excel-u? Nie możesz wziąć tej pracy do domu?
Wiem, że i tak będziesz musiała ją wykonać, ale przynajmniej będziesz w domu przy synku.
Może wtedy nawet mąż by się mógł zająć po pracy tabelkami, a Ty dzieckiem? Tak pół na pół żeby było sprawiedliwie.:D

Nie chcę krytykować Twojego męża, bo go nie znam i nie znam wcześniejszych relacji między Wami, ale nie podoba mi się to:

Nati_000 napisał/a:

?ja już nie mam siły ciągle prosić o odrobinę ciepła z jego strony czuję się samotnie mam dość...

i to:

Nati_000 napisał/a:

?starałam się na wszystkie sposoby rozmawiać z mężem żeby był przy mnie ale on mnie odpycha , wszystko mu we mnie przeszkadza...

Moim zdaniem nie postępuje tak osoba, która kocha? Oczywiście nie sugeruję, że Cię przestał kochać, ale mam wrażenie, że oddalacie się od siebie.
Każdy ma prawo mieć gorszy dzień, ale jeśli to już trochę trwa to porozmawiajcie szczerze ze sobą, co Was boli i zmieńcie to.
Być może się czepiam, być może się mylę, ale z tego, co się zdążyłem tutaj zorientować to niejednokrotnie dochodzi do nieszczęść z dość prozaicznego powodu braku szczerej rozmowy i chęci wzajemnego zrozumienia.
Czasami jedna czy druga strona daje wyraźne sygnały, że coś się dzieje niedobrego w związku, ale druga strona je ignoruje nieświadomie lub świadomie i katastrofa gotowa, a czasami wystarczy tak niewiele by do tego nie doszło.

Teo napisał/a:

Pieprzysz Menel. Małzenstwo i dzieci niszcza związek z NIEODPOWIEDNIM mężczyzną. Jeżeli facet nie moze się trochę postarać i pomóc żonie, bo widzi tylko że chodzi zmęczona i zaniedbana i nie doszukuje się dlaczego tak jest to rzeczywiście jest palantem.

Trafiłaś w sedno i chylę czoło przed Tobą za te słowa.:D Zastanawiam się tylko, dlaczego tak wielu facetów tego nie dostrzega? Wiem, że ja przyglądam się temu z boku, ale to się dzieje zbyt często, że aż czasami razi w oczy.:mad:

8

Odp: Wszystko mi się rozpada ...pomocy

Dziękuję wam bardzo za rady ale co do rozmowy to wczoraj kiedy wróciłam z pracy myślałam że mąż chociaż trochę tęsknił ale nie poszedł oglądać telewizję i ciężko mu się było oderwać , kiedy poszłam usypiać małego jakoś feralnie się obrócił w łóżku i uderzył w głowę płakał mnie też chciało się płakać ... jak zasnął usłyszałam od męża: "wczoraj byłby sobie przez Ciebie wybił oko a dziś byłby sobie przez Ciebie rozwalił głowę ja nie wiem co się z Tobą dzieje?" jak to nie wie przecież już mówiłam mu że rozpadam się na milion kawałków i jak jego nie będzie przy mnie to sobie nie poradzę... ale już nie mam siły w kółko tego powtarzać i nastała cisza między nami:(jestem zmęczona

9

Odp: Wszystko mi się rozpada ...pomocy

Urlop to podstawa. Następnym krokiem będzie poważna rozmowa z mężem. Co to za chłop , który nie wspiera cię a tylko odpycha.. Proponuję szczerą rozmowę i wspólny wyjazd nad wodę. Pozdrawiam

10

Odp: Wszystko mi się rozpada ...pomocy

Rozmowa??/  przeciez ona w kółko pisze,że rozmawiała... o czym ta rozmowa?? jak do niego nie trafia nic.. bo są takie modele na świecie.... W takim razie może jednak blef.. w stylu; że w takim razie rozważasz odejście od niego.. bo nie radzisz sobie, bo jest Ci ciężko, bo się pogubiłas, bo liczyłas na jego wsparcie a wsparcia brak..bo masz zbyt stresująca pracę... bo myślałas, że wspólnie cos wymyślicie.. bo.. bo bo.. poprostu mu to powiedz... nie rozmawiaj.. OZNAJMIJ MU TO. ...    szkoda ,że z duperelów robią się ściany... a czasami mury rozdzielające ludzi... szkoda...

11

Odp: Wszystko mi się rozpada ...pomocy
Nati_000 napisał/a:

"wczoraj byłby sobie przez Ciebie wybił oko a dziś byłby sobie przez Ciebie rozwalił głowę ja nie wiem co się z Tobą dzieje?" jak to nie wie przecież już mówiłam mu że rozpadam się na milion kawałków i jak jego nie będzie przy mnie to sobie nie poradzę...

Po takim tekście, jak słowo daje pierd*lnęłabym takiego z jednej i z drugiej strony i kazała się z chałupy wynosić w trybie natychmiastowym. Skoro darmozjad tylko siedzi, nic nie robi i jeszcze ma pretensję i się DZIWI to nie ma co go hodować. I tak żyjesz jak bez niego to nie zauważyłabyś różnicy. A może nawet odetchnęłabyś bo jedzenie tylko dla jednego, mniejszy bałagan i nikt Ci humoru nie psuje.
WYJEDŹ KONIECZNIE urlop, zwolnienie od lekarz, cokolwiek! Nie możesz tak tkwić, nie masz siły, a musisz je zebrać. Jakie masz możliwości?? W ogóle nie musisz mówić o tym mężowi, albo powiedz, a raczej oznajmij, a nie pytaj się go o zdanie.

12

Odp: Wszystko mi się rozpada ...pomocy

witam jestem po pracy już między nami nadal cisza ... ale chyba nie powiedziałam wam że mój mąż pracuje  ale on lubi swoją pracę może dlatego nie pisałam . wiecie że nie mam siły na to życie

13

Odp: Wszystko mi się rozpada ...pomocy
Nati_000 napisał/a:

witam jestem po pracy już między nami nadal cisza ... ale chyba nie powiedziałam wam że mój mąż pracuje  ale on lubi swoją pracę może dlatego nie pisałam . wiecie że nie mam siły na to życie

Skoro on pracuje to SPOKOJNIE możesz wziąć wolne na 2 tygodnie i odpocząć. CZEMU JESZCZE NIE JESTEŚ NA URLOPIE?!?!

14

Odp: Wszystko mi się rozpada ...pomocy

nie dostanę teraz urlopu miałam tydzień w lipcu taka praca .... jedyne wyjście to iść na l4 ale wtedy nie będę miała już gdzie wrócić sad

15

Odp: Wszystko mi się rozpada ...pomocy

jestem taka samotna i słaba napisałam do niego smsa że się rozpadam ...i że potrzebuję jego ciepła a on na to że jemu też nie ma kto ładować baterii... i że brak mu seksu mam dość po prostu

16

Odp: Wszystko mi się rozpada ...pomocy

On jest Twoim jedynym akumulatorem? Nie masz innych źródeł zasilania? Nic i nikt, oprócz niego, nie doda Ci energii? Żadna praca, żadna rozrywka, żadna koleżanka, żaden film? NIC? Tylko on?

I na czym ta Twoja słabość polega?

17

Odp: Wszystko mi się rozpada ...pomocy

Jeja...co za facet....
A jaki on jest do dziecka?
Wy planowaliscie  dziecko czy to byla wpadka?
Zapytaj sie go czy ma jakies problemy czy co? Bo zmienil nastawienie do Ciebie a to zle wplywa na Twoje samopoczucie i dluzej Tego nie wytrzymasz!

18

Odp: Wszystko mi się rozpada ...pomocy

moja słabość już chyba napisałam że nie mam siły ale napiszę jeszcze raz co dzień kiedy wstaję rano do pracy płakać mi się chce bo mam jej dość ,bo robię średnio 30 nadgodzin w miesiącu w tym akurat 50 pracując po 11 godzin prawie nie widzę mojego dziecka jestem rozstrojona całkowicie brakuje mi synka który bez przerwy siedzi tylko z babcią... jak mam wolny dzień to nawet sprzątanie już przychodzi mi z trudem bo zamiast posprzątać to rozsypuję cukier... a ładowanie akumulatorów ja czuję się już tak zmęczona wszystkim tak przybita że wyjście z koleżanką nie poprawi mi nastroju no i nie poprawi moich relacji z mężem on wydaje mi się powinien być mi wsparciem

19 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-08-29 21:49:51)

Odp: Wszystko mi się rozpada ...pomocy

Byłaś u lekarza? Nawet nie po L4, ale po leki?

Na urlop iść się nie możesz, na L-4 - nie decydujesz się iść. Może rozważysz wariant konsultacji psychologicznej i/lub podjecie własnej terapii?

I nie masz co uparcie powtarzać: to mąż powinien być moim wsparciem. Oprócz kolejnego zdołowania nic tym nie osiągniesz. Takie myślenie nie ma sensu. To tak, jakby mówić: na świecie powinien zapanować pokój. I co z tego, że to racja. Sytuacji na świecie takie gadanie nie zmieni. Podobnie u Ciebie.


I, jeśli się uprzesz, a na to wygląda, że wyjście z koleżanką nic nie poprawi, to... nic to nie poprawi.
Jasne, że nie zmieni to Twojej relacji z mężem. Do takiej zmiany potrzeba przytomnej rozmowy, której Ty nie możesz teraz, w takim stanie, przeprowadzić.

20

Odp: Wszystko mi się rozpada ...pomocy

Ja myśle że to wina  pracy która zabiera Ci całe życie nie masz czasu dla dziecka dla męza pewnie tez nie i może dlatego tak trudno wam sie dogadac, weż urlob odpocznij i zastatnów sie co dalej z tym zrobic może  poszukaj lepszej pracy która ma krotszy czas pracy, może zrezygnuj albo zrób sobie przerwe, a w czym pracujesz??

21

Odp: Wszystko mi się rozpada ...pomocy

No dobrze, ale skoro mąż pracuje to jeżeli zmienisz pracę to stanie się coś strasznego? Dlaczego nie możesz zmienić pracy??

Kochana! Terapia terapią, ale witaminy bierz! Magnez na nerwy, KONIECZNIE i witaminy z gruby B na lepsze samopoczucie, bo się wykończysz!
Musisz być samowystarczalna, nie możesz liczyć na to, że ktoś Ci tą baterię naładuje. Wyjedź na weekend do rodziny, piątek, sobota, niedziela, 12 godzin snu i święty spokój przez trzy dni też dużo daje. Nie masz koleżanki, która by Cię poratowała??

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wszystko mi się rozpada ...pomocy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024