Zakupiłam sobie suszarkę do grzybów i owoców. I teraz oczywiście będę suszyć wszystko, co mi wpadnie w łapki
Czy korzystacie z takiego sposobu przechowywania żywności? Co oryginalnego można ususzyć i jak to potem wykorzystać?
Czekam na inspiracje ![]()
Od wielu lat grzyby suszę na słońcu i uważam że, taki sposób jest zdecydowanie najlepszy.Grzyby nawlekam przez igłę zakończoną wykałaczką i na zmianę ogon i kapelusik.
Pewnie różne owoce typu jabłka, banany, które potem można przegryzać ![]()
A oto co znalazłam na ten temat na portalu kobieta.wp.pl:
OWOCE
Suszyć można prawie wszystkie owoce, oprócz tych, które zawierają dużo witaminy C (np. truskawka, poziomka, agrest itp), ponieważ podczas suszenia owoce te tracą najwięcej witamin, a ich właśnie potrzebuje nasz mały przyjaciel.
Przed suszeniem należy dokładnie opłukać owoce, obrać je i wyjąć z nich wszelkiego rodzaju pestki. Kiedy owoce wyschną kładziemy je warstwami (warstwa nie może być grubsza niż 1,5 do 2 cm). Twarde owoce suszymy w piekarniku w temp. 70 stopni i stopniowo zmniejszamy temp. do 50 stopni.
Natomiast miękkie owoce zaczynamy suszyć od temp. 40 stopni a pod koniec suszenia zwiększamy ją stopniowo do 60 stopni.
Do przechowywania suszonych owoców świetnie nadają się słoje ze szczelnymi pokrywkami oraz puszki wyłożone folią aluminiowa lub pergaminem.
WARZYWA
Przed suszeniem warzywa należy dokładnie umyć, cienko pokroić lub zetrzeć na tarce. Tak przygotowane rozkładamy na stole lub półce. Można je również suszyć w specjalnych suszarkach lub piekarniku. W przypadku piekarnika nie można zaczynać od zbyt wysokiej temperatury, ponieważ warzywa szybko stracą wodę. Poza tym różne warzywa wymagają różnej temperatury i czasu suszenia ? warzywa strączkowe należy suszyć w temperaturze 45°C, naciowe ? ok. 50°C, a korzeniowe ? 65°C. Dopiero po ok. 5-6 godzinach suszenia można zwiększyć temperaturę do 70°C. Po upływie 24 godzin warzywny susz powinien być gotowy.
Pozdrawiam ![]()
Zakupiłam sobie suszarkę do grzybów i owoców...
I jak, warto było? Sama się zastanawiam, boję się tylko horrendalnych rachunków za prąd.
Jak mnie nie było, mąż zakupił i wypróbował. Zapowiada się świetnie
Może teraz znajdzie się ktoś, kto suszy i zainspiruje? ![]()
To teraz ja już mogę inspirować
Za najlepszy wynalazek uważam suszoną włoszczyznę
Włoszczyznę (razem lub osobno) kroję bardzo drobniutko (mam takie ustrojstwo ukraińskiej produkcji, które kroi na paseczki takie w jakich występuje seler kupiony w słoiczku), ale można też na cienkie plasterki. I do suszarki. Szybko się suszy. Potem do zupy wrzucam garść tego suszu. Szybkie, łatwe i wydajne, bo ta włoszczyzna starcza na podejrzanie długo...
Próbowałam suszyć jabłka (super, najlepiej obrane, najlepiej sprawują się odmiany champion - nie ciemnieją).
Grzyby - oczywiste, że super
Papryka - ładnie się ususzyła, tylko dotąd nie wpadłam do czego może mi się przydać
Kalafiory i brokuły - jak w przypadku papryki
Pory - świetne do zup i sosów, zarówno liście, jak i białe części
Zioła - też fajnie się suszą, chociaż tracą sporo aromatu i wolę mrożone
Śliwki - dłuuugie suszenie i dziwny efekt
Z ciekawostek - truskawki. Pokrojone na cienkie plasterki, całkiem szybko robią się suche. Moje dziecko zjadło większość, a te, które ocalały zostały wykorzystane do sernika na zimno i deserów. Rewelacja.
To teraz ja już mogę inspirować
![]()
Za najlepszy wynalazek uważam suszoną włoszczyznę
![]()
Włoszczyznę (razem lub osobno) kroję bardzo drobniutko (mam takie ustrojstwo ukraińskiej produkcji, które kroi na paseczki takie w jakich występuje seler kupiony w słoiczku), ale można też na cienkie plasterki. I do suszarki. Szybko się suszy. Potem do zupy wrzucam garść tego suszu. Szybkie, łatwe i wydajne, bo ta włoszczyzna starcza na podejrzanie długo...
Kinga, jestem zainteresowana. ![]()
Napisz jak się TO nazywa, ile kosztuje i gdzie mogę kupić.
Z ciekawostek - truskawki. Pokrojone na cienkie plasterki, całkiem szybko robią się suche. Moje dziecko zjadło większość, a te, które ocalały zostały wykorzystane do sernika na zimno i deserów. Rewelacja.
Wow, dzięki, nigdy bym nie wpadła (albo się nie odważyła) na truskawki! Jak je przechowujesz, jak już ususzysz?