Ciężka sprawa z matką - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Ciężka sprawa z matką

Postanowiłam napisać, bo sama jakoś nie potrafię tego ogarnąć tak żeby było dobrze, może doradzicie mi jakoś bardziej obiektywnie bo chyba za bardzo się nakręcam.

Nie wiem jak rozwiązać moją sytuację rodzinną. Mam już swoje lata, od 3 lat mam faceta, w dodatku mieszka dosyć daleko, chcielibyśmy iść już "na swoje" i tu pojawia się problem.
Mieszkam z mamą i ze starszym bratem, ja jeszcze studiuję ale też pracuję, brat też nie zarabia najgorzej i jakoś sobie radzimy. Mama nie ma żadnego źródła utrzymania, póki się uczę dostaję rentę po ojcu która idzie na opłaty plus oczywiście z bratem pokrywamy resztę wydatków.
Chciałabym się wyprowadzić, ale niestety nie stać mnie żeby utrzymać sobie mieszkanie i jeszcze pomagać mojej mamie ( nie chcę zostawić tego tylko mojemu bratu na głowie, z reszta on też ma jakieś plany na przyszłość).
Próbowałam mamie znaleźć jakaś prace, nie udało się nic na stałe, a teraz to już zupełnie nic bo "ja jestem na to za stara", "ja nie mam na to siły", "ja sobie nie poradzę".
Większość życia mama mieszkała na wsi i nigdy nie pracowała zawodowo, wiem że nie jest jej łatwo, szczególnie jak ma się wykształcenie rolnicze, 52 lata i brak doświadczenia w jakiejś konkretnej pracy.
To nie jest tak że traktuję ją jak ciężar czy coś ale chciałabym znaleźć jakieś dobre rozwiązanie i nie widzę światełka w tunelu.
Mama to by chciała najstarszej siostrze opiekować się dziećmi i żeby siostra poszła do pracy, pewnie byłoby to dobre, tylko siostra nie może jej zapewnić dachu nad głową ani utrzymania.

O dłuższego czasu czuję się jakbym waliła głową w mur, co nie zaproponuję to źle, a chciałabym mieć w końcu własne życie.

Mam nadzieję że nie zagmatwałam za bardzo.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ciężka sprawa z matką

To moze z nia porozmawiaj co??chcesz cały czas miec do siebie pretnesje zakłopotania co bedzie i jak bedzie??

3

Odp: Ciężka sprawa z matką
Kyaa napisał/a:

To moze z nia porozmawiaj co??chcesz cały czas miec do siebie pretnesje zakłopotania co bedzie i jak bedzie??

Rozmawiam, próbuję, ale jak wspominam o pracy, o jakimkolwiek rozwiązaniu to słyszę tylko że ona nie chce być dla mnie ciężarem, że nie muzę się nią przejmować, ewentualnie odbiera to jako atak na jej osobę zależnie od nastroju:/  Czuję się jakbym to ja miała dziecko które się niczym nie przejmuje, bo dla niej sprawy materialne są zupełnie nieistotne.....nie wiem jak z nią rozmawiać, bo robię to bardzo często tak jakby to był tylko mój problem a i tak nic to nie daje

4

Odp: Ciężka sprawa z matką
kluszczanka napisał/a:

(...)Czuję się jakbym to ja miała dziecko które się niczym nie przejmuje, bo dla niej sprawy materialne są zupełnie nieistotne.....nie wiem jak z nią rozmawiać, bo robię to bardzo często tak jakby to był tylko mój problem a i tak nic to nie daje

No cóż, teoretycznie obie jesteście dorosłe i dojrzałe. Teoretycznie to Ty masz matkę, a Twoja matka córkę.
Faktycznie, to Ty jesteś osobą dorosłą i dojrzałą i masz nieodpowiedzialne dziecko w postaci swej matki. I racje masz, gdy twierdzisz, że brak pracy Twej matki to Twój problem. Gdyby był to jej, to szukałaby pracy lub jakiegokolwiek rozwiązania.
Ale czym ona ma się martwić? Przecież ma z czego żyć, utrzymujesz ją wraz z bratem.

Może pogadaj z nią o tym, jak ona sobie wyobraża swoje życie (źródło przychodów również) po wyprowadzeniu się Twoim i Twojego brata? Być może ona nie wierzy, że to w ogóle kiedyś nastąpi. Być może to początek depresji.

By uniknąć kłótni, może zacznij od tego, że się niepokoisz.

Powodzenia. smile

5

Odp: Ciężka sprawa z matką

Twoja mama jako argumenty podaje : " Nie mam na to siły", "Jestem za to stara".
Może właśnie to czas, żeby uświadomić Jej, że tak nie jest, podnieść Ją na duchu.
Jestem w stanie zrozumieć, że osoba w tym wieku, która nie ma doświadczenia zawodowego ma obawy i właśnie dlatego szczególnie potrzebuje wsparcia bliskiej osoby.

Pamiętaj, zagadaj delikatnie. Inaczej odbierze to właśnie jako atak.

Ja zaczęłabym może tak : " Mamo, jesteś sprawna, zdrowa, ja w Ciebie wierzę, że mogłabyś zdobyć pracę. To, że nie masz doświadczenia Cię nie skreśla, bo dla takich ludzi też jest praca. Tu nie chodzi o pieniądze, lecz o to, że ciągle siedzisz w domu, nie masz zajęcia, a tak wyszłabyś do ludzi, była wśród ludzi i poczuła się lepiej . To dla Twojego dobra. Chcę dla Ciebie jak najlepiej ". Czy coś takiego. Ona wtedy zobaczy w Tobie wsparcie i być może uwierzy w siebie.

Jeżeli nie pomoże, to niech ktoś inny jeszcze z Nią porozmawia na ten temat.

A jak nie , to terapia wstrząsowa i postawienie sprawy jasno, że tak dalej nie może być i wyprowadzka. To by na pewno zmobilizowało w końcu.

6

Odp: Ciężka sprawa z matką

No dobrze, ale z tego co widzę to Ty nie jesteś sama tylko masz siostrę i brata. Co oni na to? Zadowoleni pewnie, że Ty się wszystkim zajmiesz, a oni powiedzą, że przecież mają własne życie i problemy.

Rozumiem, że Twoja matka się boi nowej pracy i w ogóle "nowego". Nie wiem ile idzie na utrzymanie jej, ale np. jakbyście się z rodzeństwem podzielili, że każdy dokłada trochę do utrzymania mamy? Rachunki podzielone na 3 już nie są takie wielkie. Poza tym truskaweczka dobrze radzi, trzeba mamę wesprzeć, zapytać co by jej pasowało jeżeli chodzi o pracę, czego na początek by się nie bała. I musicie to zrobić wszyscy, cała wasza trójka, żeby kobieta widziała, że ma w was wsparcie i miłość.

7

Odp: Ciężka sprawa z matką

Dziękuję za odpoiwedzi:)

Teo: owszem, mam rodzeństwo, niestety siostra ma swoje problemy (3 dzieci, niezaradny mąż nieroba) ale tu nie o tym....
Z bratem moglibyśmy w pewnym stopniu mamie pomóc nawet jak się wyprowadzimy, ale utrzymanie mieszkania, rachunki prąd woda gaz, telefon,  jedzenie, coś do ubrania, trochę tego się nazbiera. Teraz i tak jest ciężko młodym zacząć żyć na własną rękę, znaleźć mieszkanie itp, biorąć pod uwagę że jeszcze muszę opłacać studia, byłoby mi ciężko. Gdymy mama miała chociaż jakąś pracę na pól etatu jakoś wspólnymi siłami możnaby było to ogarnąć.

Truskaweczka: staram się motywować moją mamę właśnie pozytywnie, że będzie się lepiej czuła, że nie będzie musiała za każdym razem prosić kogoś o pieniądze jak będzie chciała coś sobie kupić, że jak wyjdzie do ludzi to naprawdę zrobi jej dobrze, przyznaje mi rację i dalej nic z tym nie robi, a jak ja się staram coś znależć to z różnych względów jej na nie, a to za daleko, a to trzeba pracować w weekend itp..


Wielokropek: chyba masz rację , ona chyba nie do końca przyjmuje że kiedyś ten układ będzie musiał się zmienić.
Możliwe że cała ta postawa zakrawa o deprsję, muszę rozważyć to pod tym kątem, może to wniesie coś nowego do sprawy

8

Odp: Ciężka sprawa z matką

Witaj. Skoro mama wyraziła chęć opieki nad dziecmi siostry, a nie wchodzi to w grę, to może zaopiekuje się obcym dzieckiem? Zeby nie miec zbyt wielkiego kłopotu to może dochodzic do domu dziecka. Mozna się umówic że bedzie jadła np. obiad z dzieckiem, czy drugie śniadanie. Opłaty moglibyście z bratem przejąc, albo częśc. Ja opiekowałam się cudzymi dziecmi, to całkiem fajna sprawa. A jeśli trafi się na dobrych ludzi to jest super. Gdy mama wdroży się w wychodzenie z domu do stałego zajęcia to może sama pomyśli nad inną pracą? Chociaż tak szczerze jeśli wogóle nie pracowała to faktycznie jest jej ciężko spróbowac teraz. A może  jakaś praca chałupnicza? A może jeśli ma jakieś przewlekłe choroby to niech wyrobi sobie grupę inwalidzką i może wtedy przyznają jej rentę socjalną? Trzeba wtedy udokumentowac, że rodzina nie jest wstanie jej pomóc. A porada psychologa też by się przydała. Pozdrawiam Ciebie i Twoją mamę.

9 Ostatnio edytowany przez alegoria26 (2011-08-20 23:57:18)

Odp: Ciężka sprawa z matką

witaj kluszanko!!!
po pierwsze
renta czy tam zapomoga-od 400zl w gore, gdyby ktos z nia mieszkal i placil za rachunki, to mialaby na swoje duperały-jedzenie,ale wtedy nie wiem czy dostanie te rente
po drugie renta po mezu powinna jakas byc-nawet pijak kazdy dostanie po zonie, wiec kobiecie powinni dac
po trzecie dziecko to opieki-jako kilkaset zl dla niej
po czwarte"na swoje" warto zrobic, stawiaj dom,kupuj mieszkanie a za kilka lat wezmiesz ją do siebie i tak lepiej niz tesciowa:)
ja mam taka tesciowa, moj chlopak mieszka w kolonijnej wsi z siostra studentka i matka chora bardzo, ze tam matka chora to jedno, a siostra to drugo(ie)-tam jest dancer all the night, pije sobie jabolki i robi raban co noc, szczekaja psy, uciekaja koty z darciem sie jak to koty, a kobiety i moj chlopak nie spia do polnocy az sie to pijaczysko uwali spac.pani kazia tez pewnie nie chce byc uciazliwa, i pewnie by ją zabral stamtąd, tyle ze dzieci wszystko z biedy poszli do tesciow mieszkac, albo za granice, kazdy ma swoj a to kredyt na dobudówkę(u tescia dostawili pol domku), a to 3 dzieci, a to zone bez pracy co to z dziecmi siedzi, jest ich czekaj szesc albo siedem a problemow maja wiecej niz pani kazia z jednym pijakiem.gdyby go nie bylo, to pewnie ktores z dzieci poszloby mieszkac do niej, ale jest 2 pokoje, gminne mieszkanie, do ktorego nie mozna zrobic dobudowy, 2 pokoje w tym domu, pijak w jednym oni w drugim...siostra pewnie chetnie by wyfrunela,tylko studia skonczy,ale podejrzewam ze zzyta z mama, bo nie ma chlopaka, jest panienka.
moje i jego zarobki razem-do trzech nie dojdzie, za malo to na kredyt, mieszkania kosztuja kolo 150tys,drugo-moi rodzice maja dwa pokoje wolne i tylko ta matka chora w glowie stoi i ten ojciec, co to strach zostawić ją tam samą.juz to widze jak moj maciek o 22 co dzien jedzie te 40km z miasto do nich bo dancer sobie dziadów sprowadza
ale co?poswiecic swoje marzenia o rodzinie?rozejsc sie i cierpiec?on tak lubi dzieci, swoich bratankow i swoje siostrzenice to podrzuca pod sufit,lubi sie bawic, robi z siebie durnia ten moj maciek a taki stary kon,jego rodzenstwo to dobrzy rodzice, on bedzie jeszcze lepszy.nigdy nei pozwole mu zostac tam i zmarnowac sobie zycia.nie
nie pojde na wies sie budowac, bo mnie nie stac, stac nas tylko na mieszkanie
pewnie pojdziemy, no bo co?zycie sobie spieprzyc?moja wina ze kasy nie mam zeby te kobiete zabrac? ja kaze jej mezowi pic? a co z jolką, jego siostra?no i domu szkoda, mieszkac wolno i czynsz niski.
pani kazia ma jakas tam rente 600 czy cos tam, jej starczy,dziewczyna ma pomoc rodzenstwa kazdy jej da to sloikow to stówe, to plaszcz z tamtej zimy, to na buty, to na chleb. skonczy te swoje dziennikarstwo i co dalej? teraz ma stypendia socjalne i naukowe, szkoda dziewczyny,bo ladna i ma ten smutek w oczach, nie lubi mnie bo boi sie ze jej brata zabiore,brata ktory ten dom trzyma w kupie, czuja sie sprzymiezencami w trojke przeciwko tancerzowi.a ja w ten uklad weszlam i od razu powiedzialam ze tam nigdy nie pojde
pani kazia pewnie zostanie z mezem pijakiem, bo dzieci wyfruna, moze jolka sie w koncu zakocha, moze ja bede w ciazy, bo maciek coraz czesciej o tym mowi.
oczywiscie rozumiem ze gdybysmy byli u moich starszych, to zakupy dla kobiety by byly-gora stowe w biedronie czy 150,ale bez kredytu stac na taka mala pomoc
tylko co bedzie, gdy tancerz zacznie pani kazi grozic?
czemu bog dobrych ludzi zabiera, a kaze sie meczyc z takim pijaczyskiem.
albo dobra kobiete jaka jest pani kazia skazal na wieczna starosc z nim.
zycze dobrego zakonczenia!
powinnas zakladac rodzine, mama jest mloda pewnie zaraz z UP dostnie jakas propozycje, dla takich po wieku powinny byc pomoce.
nie tylko ty masz problemy dziewczyno, ja bym poszla do UP i powiedziala ze masz sprawna, gospodarna matke i ze ty zakladasz rodzine a bedziesz zarabiac najnizsza krajowa-musza dac zajecie, moze wynajac mieszkanie mamy, a mama by poszla do kogos mieszkac za jedzenie i opieke?np jakas babcie chora?z wynajmu by miala jakby wyplate



ps.oczywiscie nie powinnas zmuszac narzeczonego-ale czas pomyslec nad tym, ze taka jest sytuacja a nie inna, i trza pomyslec nad zwiazaniem przyszlosci z tym miastem i w trójke...to samo brat.tylko corce jest latwiej z matka, jak synowej.wiesz o co chodzi:(
ja pania kazie lubie, ale mimo wszystko bym sie dobrze zastanowila nad wszystkim

10

Odp: Ciężka sprawa z matką

Wercia, myślałam nad chałupnictwem, sama też bym mogła się trochę tym zająć po pracy ale z uczciwą ofertą np składania długopisów to się jeszcze nie spotkałam , a szkoda.
Mam nadzieję że z opieką nad dzieckiem coś wypali, ewentualnie nad osobą starszą czy przy sprzątaniu, cały czas szukam, rozglądam się, pytam co i jak, musi w końcu coś się znaleźć, nie ma siły:)

Alegoria 26, wiem że nie tylko ja mam problemy, każdy ma swoje zmartwienia, wiele osób ma znacznie gorsze. Ale jak chce się być razem i wszystko inne gra to zawsze prędzej czy później jakieś rozwiązanie się znajdzie. Przez błędy innych nie można poświęcać swoich marzeń.
Tak myślę czy Twoja teściowa nie mogłaby postarać się o jakieś mieszknko socjalne i odeść od męża? Z tego co piszesz obie z córką mają jakieś dochody, podejrzewam że "dancer" za bardzo się do domowego budżetu nie dokłada, więc może poradziły by sobie bez niego z pomocą reszty rodzeństwa? Siostra narzeczonego pewnie skończy studia, znajdzie pracę i prędzej czy później będzie chciała wyfrunąć z gniazda, ale ja na jej mijscu wolałabym tymczasem mieszkać tylko z matką , szczególnie że jak piszesz są zżyte, a nie jeszcze z imprezowiczem na dokładkę.

11

Odp: Ciężka sprawa z matką

widzisz w polskiej tradycji to corka zostaje z matka, to corka bedzie sie nia opiekowac, myc,kapac itd gdy matka zostaje sama. zadna synowa tego nie musi ani nie chce robic.a czy bedzie, to nie wiem.
twoja mama jest mloda i musi isc do pracy:dziecko,starsza pani,cos do opieki,potem dostanie rente po mezu...
masz spore zmartwienie:( wspolczuje
u mnie ta studentka raczej jej nie wezmie, bo nie ma gdzie(stancje drogie), a ten dom w koncu bedzie wykupiony, poza tym ma taka prace jak ty czyli zadna i tez sie martwi.jej syn chce miec dzieci i sie wyniesc.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024