Witam.
Jestem z facetem 2 lata była to a właściwie jest wielka miłość. Piękne zaręczyny itd. Ślub planujemy za ok 2 lata jak skończę studia. Ja mam 23 a on 26 lat. Nie mieszkamy razem, ale praktycznie widujemy się codziennie on mam swoje mieszkanie i ja też. zostałam nie wyjechałam na wakacje do domu. Od pewnego czasu zaczęło się między nami psuć tzn kłócimy się prawie o wszystko on jest zazdrosny o moich znajomych (facetów). Teraz też nie wiem gdzie jest bo się posprzeczaliśmy. Nie wiem co mamy robić. Niby rozmawiamy o tym co nam przeszkadza, lecz nic z tego nie wynika. Nawet jego mama zainteresowała się o co chodzi bo to podobno widać że coś nie gra. Kuba chodzi wściekły nie wiadomo o co ja wyjechałam do rodziny nie widzieliśmy się tydzień i tak to nic nie dało mój rodzinny dom jest 200 km od Warszawy. Udajemy że jest wszystko dobrze ale nie jest. Dziś nie odzywamy się o to, że mieliśmy jechać razem na zlot motocyklowy a on jest zazdrosny o innego motocyklistę no ludzie! Może coś doradzicie.
dajesz mu powody do zazdrości , że się tak wścieka ? albo miał przez cały okres trwania waszego związku jakiś powód do bycia zazdrosnym o innego faceta ?wiem jak denerwujące jest to ciągłe uczucie , kiedy facet jest zazdrosny o wszystko co się rusza...
jeśli na wszystkie te pytania odpowiesz 'nie' , to problem tkwi w nim . Bo jak można być tak zazdrosnym , jeśli nigdy nie było sytuacji w której mógł czuć się zagrożony...
Dla mnie zawsze rozmowa była najlepszym wyjściem w każdej sytuacji , ale jeśli już tego próbowałaś. Powiedziałabym mu jeszcze raz dosadnie , że drażni Cię to w jaki sposób się zachowuje , że psuje wszystko co budowaliście przez te wszystkie lata ... i że albo zastanowi się nad sobą i nad tą obsesyjna zazdrością , albo z wami koniec.
może te konkretne słowa , zrobią na nim jakieś wrażenie i zastanowi się poważnie nad sobą.
Może on i to tak odebrał. Ten facet to tylko mój znajomy od ścigaczy. Fajnie mi się z nim rozmawia ale tyle. Raz poszłam z nim na zlocie zatańczyć i mój pech że była to dość wolna i romantyczna piosenka ale przecież od zatańczenia z kimś lub napicia się z nim drinka nie zawali się świat. Gdy się pokłóciliśmy i daliśmy sobie trochę przerwy tamten miała jakieś nadzieje al wróciliśmy do siebie to chyba coś znaczy? Mój M twierdzi ze tamten się do mnie przystawia ale ja nic poza sympatią i przyjaźnią do niego nie czuję. To spoko chłopak nic nikomu nie powie raz powierzonej tajemnicy. To było na rozpoczęciu sezonu na zlocie byliśmy ze soba blisko to może za dużo powiedziane ale było miło wtedy też nie było mojego faceta bo on oczywiście wolał jechać na iny zlot ale opanowaliśmy się i nic więcej nie było mój facet o tym nie wie nikt niema do nikogo pretensji i nie wiem czemu mój narzeczony tak się zachowuje.
i dalej jest to wielka miłość:) spokojnie,czasem zazdrość jest potrzebna,mój mężczyzna nie okazuje tego tylko tłumi w sobie a czasem bym chciała żeby pokazał,a kłótnie zdarzają się wszędzie ,trzeba spokojnie porozmawiać ,wyjaśnić sobie ,pokaż mu że jest dla Ciebie wyjątkowy i najważniejszy .ja tu nic strasznego nie widzę
nie zawsze trwa sielanka,przychodzi po prostu naturalny tryb życia i pojawiają się pewne konflikty
Mój M twierdzi ze tamten się do mnie przystawia ale ja nic poza sympatią i przyjaźnią do niego nie czuję.
Ta, typowe zachowanie faceta - sieroty. No do jasnej cholery! Jak ja widzę, że się do mojego chłopaka przystawia jakaś panna to wyraźnie daje JEJ do zrozumienia, że on jest już zajęty i powinna poszukać kogoś innego i koniec! A Twój chłopak ma pretensję do CIEBIE, że Ty podobasz się komuś innemu... Żal. Jak mu to przeszkadza to niech potencjalnemu rywalowi wyraźnie zaakcentuje, że nie ma czego szukać i będzie po sprawie.