Nie ma chyba na tym forum mamy która by się nie zamartwiała o swoje nienarodzone dziecko...
Termin porodu minął mi w niedziele 7.08, byłam wczoraj na KTG i wszystko w porządku, ale nie o tym.
Sen z powiek spędza mi myślenie o tym czy moje dziecko urodzi się zdrowe, pełnosprawne itp, nie ma dnia żebym o tym nie myślała.
Czy wy też zadręczałyście się takimi pytaniami?
mam termin na za miesiąc i od początku ciąży zastawiam się czy moje dziecko i mam nadzieje ze będzie ich jeszcze cała gromadka urodzą sie zdrowe,
to naturalne że sie martwisz, to jeden z sygnałów oznak instynktu macierzyńskiego,
powiem szczerze że teraz medycyna tak poszła do przodu że można już wcześniej wykryć jakieś wady etc...i je leczyc juz podczas ciąży!
karlyk wyluzuj troszkę z tymi myślami i ciesz sie ostaniami chwilami dzieciaczka w brzuszku za chwilkę juz swoje maleństwo przytulisz do siebie i wszystkie smutki odejdą w dal.. choc wiem że zawsze będziemy chuchac i dmuchac na nasze dzieciaczki by były zdrowe i niczego im nie zabrakło
myśl pozytywnie ! a wszystko będzie dobrze ;-)
p.s skoro lekarz nie dał żadnego sygnału że coś jest nie tak ? to tym bardziej bym sie uspokoiła ...