Zagubiony miedzy mlotem, a kowadlem. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zagubiony miedzy mlotem, a kowadlem.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Zagubiony miedzy mlotem, a kowadlem.

Witam wszystkie Panie. Z gory przepraszam za ortografie, ale pisze z komputera za granico w ktorym nie ma polskich znakow. Kiedys juz pialem poruszajac moj problem. Jednak wszystko dalej ruszylo i mieszkam ze swoja myszka od okolo 4 mies. No i tu kolejny problem. Nie pisze, zeby sie zalic, tylko z prozba o jakas senowna porade. Bo naprawde w tej chwili juz wysiadam. Strasznie kocham moja kobiete i wszystko bym dla niej zrobil. Dosc dobrze nam sie zyje, moze jeszcze nie w miare stabilnie, bywa ciezko ale kazda wspolna chwile super spedzamy. Uwazem ze sie dogadujemy. Wiem ze moja Pani ma plany ze mna zwiazane na dosc dlugi czas i widzi naz zwiazek np za kilka lat. Tylko jest jeden problem mianowice sex itp. Nie zale sie, nie jestem erotomanem itp. ale ja juz naprawde nie wiem co mam zrobic. Jestesmy ze soba ponad poltorej roku, mieszkamy razem okolo 4 mies a nie kochalismy sie od ponad roku. Malo tego na sam namietny pocalunek czasem czekam kilka tygodni, ona nigdy nie ma na nic ochoty, a ja juz pomalu zaczynam miec jas niska samoocene. Jak mi np powiedziala, ze z bylym brala tabletki to az mnie zlag trafia bo on taki siaki i owaki, alkoholik itp, a napewno z nim sypiala. Wiem ze nikogo nie ma. Tez myslalem ze ja zbyt naciskam itp ale im bardziej odpuszczam to tym na mniej moge sobie pozwolic. Juz naprawde nie wiem co mam robic. W tej chwili jak juz dojdzie do pocalunku z "jezyczkiem" to nie czesciej niz raz na dwa tygodnie po czym ona urywa po 2 sekundach. Moja kobieta jest dojrzala, nie jest nastolatka. Ja juz chyba sobie naprawde chyba musze to odpuscic. Kiedy tylko racjonalnie mysle to umysl mi mowi daj sobie sspokoj, tylko niestety serce co innego. Naprawde zrobilem dla tego zwiazku wiele. Porzucilem wszystko swoje zycie pasje srodowisko prace itp wyjezdzajac dlaniej i zaczynajac wszystko od nowa. Co raz bardziej ie obawiam, ze to byla glupota. No nic pozdrawiam wszystki panie i z gory przepraszam za dluga tresc. Ps tylko jeszcze dodam ze spedzilismy wiele romantycznych chwil paryz i jeszcze kilka innych wycieczek, wspolne noce w chotelach itp. Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zagubiony miedzy mlotem, a kowadlem.

Półtorej roku minus 4 miesiące równa się rok. A czyli po około roku zamieszkaliście razem. Dla mnie szybko, może za szybko - nie w każdym przypadku, ale czasem tak, przynajmniej dla mnie by było.
Skoro od roku nie ma za bardzo sexu, to mniemam, że sex był tylko przez około pół roku związku.
Kiepska wróżba...
Powiedz mi, czy przed zaprzestaniem Waszych kontaktów intymnych miała miejsce jakakolwiek kłótnia między Wami?.
Zapytam dalej : Jakie są Wasze relacje? Czy spędzacie dużo czasu razem, czy dogadujecie się?
Czy ona może nie ma jakiś kompleksów? Czasem jest to powodem.
Czy może skarży się na jakieś kłopoty zdrowotne, np hormonalne, ma wahania nastrojów ?
Jak zachowuje się, gdy kładziecie się spać? Unika Twojego dotyku , nie chce nic ?
Ma może jakieś problemy?
Czy nie widzisz, że może mieć przed Tobą np jakieś tajemnice, np ukrywa telefon i ciągle gdzieś esemesuje, może gdzieś dzwoni lub mało czasu Ci poświęca i spędza czas na komputerze?
Może te pytania pomogą.

3

Odp: Zagubiony miedzy mlotem, a kowadlem.

Powiem szczerze, z tym mieszkanie tak troche wyszlo bo wyjechalem do nie z granice. Zapomnialem dodac, ze kiedys bylismy ze soba pol roku. Pozniej mnie zostawila i zaczelismy by razem po trze latach znowu. Napewno niczego przedmna nie ukrywa i nikogo nie ma. Problemy ogolnie oboje mamy. Sytuacja dosc niestabilna z praca i dlatego troche ja rozumiem, ale dzisiaj juz poprostu calkiem wymieklem. Jak ja chcialem na noc pocalowac a ona mi ze znowu i ze ona juz ma dosc tego. Zyje nam sie raczej razem czasem sie klucimy, ale kazda wolna chwile ktora mozemy spedzic to spedzamy razem i wtedy jest super. Ona wogole tego problemu nie widzi, bo dla niej nasze kontakty sa super, jak jej pierwszy raz o tym powiedziale (ze wcale tak super nie jest) to byla strtasznie zdziwiona. Co do komplekstow to raczej nie ma. Moze ostatnio troche przytyla, ale nadal jest sliczna kobieta i jak idziemy razem np na basen i widze ja w stroju to az sie we mnie gotuje, a dosc czesto chodzimy przynajmniej dwa razy w tygodniu. Wczesniej z nami to bylo tak, ze ona miaszkala za granica i widywalismy sie co 3 mies. Co do dotyku to czesto go unika.Czasami sie czuje jak bym zyl z kolezanka. ps Dzieki za aktywnosc

4

Odp: Zagubiony miedzy mlotem, a kowadlem.

A jaki był powód Waszego rozstania ? No bo 3 lata nie byliście razem, całkiem długo.
Może np ona nie czuje tego co kiedyś do Ciebie? Czy w ogóle okazuje Ci miłość jakkolwiek, np gestami , dobrym jedzeniem , miłym słowem ??
Czy może właśnie całkiem jest chłodna i obojętna??

Próbowałeś z Nią rozmawiać ?? Powiedz Jej, że jak każdy masz potrzeby, chcesz Jej bliskości, pocałunku i czemu się od tego wyłamuje.

5

Odp: Zagubiony miedzy mlotem, a kowadlem.

powiem Ci szczerze, ze gotowac wogole nie gotuje bo nie lubi i nie umie. Generalnie albo jemy na miescie albo ja gotuje a ona sprzata. Rozstalismy sie wtedy dlatego bo ona mnie zostawila dla innego. Zostawila dla mnie dla niej nie bo ona uwaza ze wtedy to tylko bylismy przyjaciolmi. Wtedy jej powiedzialem, ze albo jestesmy razem albo nas nie ma. Nigdy nie powiedziala mi ze mnie kocha bo jak twierdzi ma problem z wyrazaniem uczuc. Co do gestow czasem zdarzy sie jej samej podejsc przytulic, ale zadko. Jak sie spotkalismy po tylu latach, co nie bylo przypadkiem, bo raz na kilka miesiecy pisalismy ze soba to byly takie iskry, ze szok. Rozmawiac probowalem, ona ciagle ze musze jej dac czasu itp. Ja widze ze psychicznie sie do siebie zblizamy, a fizycznie oddalamy. Czasami proowalem cos ona nie nie nie . to odpuszczalem. Im odpuszczalem na dluzej to na mniej moglem sobie pozwolic. Chce byc z kobieta z ktora bede na dluzej, ale nie wyobrazam sobie np zycia wogole bez sexu bodz raz na rok. Jak bedziemy w polsce moze pojdziemy do jakiego sexuologa i namawiam ja zeby zrobila badania na hormony bop moze tu jest cos nie tak skoro ona wogole nie odczuwa takich potrzeb. Myslalem zeby nawet wziela jakies tabletki na podwyzszenie libido itp, moze by pomogly. Jednak napewno nie podam jej tego za plecami, a ona powiedziala, ze tego nie wezmie. No nic pozdrawiam

Odp: Zagubiony miedzy mlotem, a kowadlem.

Kobiety roznia sie od mezczyzn jesli chodzi o zainteresowanie seksem. Oczywiscie to nie jest zadna regula, poniewaz sa panie, ktore uwielbiaja tego typu uciechy i norma jes kilka stosunkow dziennie. Inne zas ciagle znajduja sobie wymowki: a to boli ich glowa, zle sie czuja, nie sa jeszcze gotowe itp. Wplywac moze na to kilka czynnikow, niekoniecznie kobieta musi robic to specjalnie, bo tak jej sie podoba. Wielki wplyw na nasza seksualnosc ma to jak wychowali nas rodzice. Jesli kobieta mialy z nimi problemy, moze to zmniejszyc jej potrzeby seksualne. W gre wchodzi takze pewnosc siebie, ale pisales, ze Twoja partnerka nie ma z nia problemow, wiec to odpada. Nastepnie mamy hormony seksu. Wszystko zalezy od tego ile ich posiada. Jesli w jej organizmie znajduje sie wiecej testorenu, niestety nie bedzie miala ona ochoty na seks. Zaleca sie wtedy kuracje hormonalne. Im kobieta jest starsza tym takze zwiekszaja sie jej potrzeby. Wplyw na sprawy lozkowe moze tez miec mysl o dziecku, jesli na przyklad wymarzy nam sie maly bobasek, nie mamy zadnego problemu z seksem i moglybysmy wcale nie wychodzic z lozka. W druga zas strone mozemy bac sie zostac rodzicami i z tego powodu ograniczami wspolzycie do minimum. Ale najwazniejsza chyba jest relacja z partnerem. Jesli sie dobrze dogadujemy z ukochanym, w naszym lozku nie gosci monotonia, on specjalnie przygotowuje sie przed zblizeniem, dobrze wypoczywamy i mamy spokojne zycie, znacznie latwiej jest nam sie zblizyc. Jak widzisz jest mnostwo przyczyn takiego zachowania. Musisz z nia porozmawiac o tym i zapytac dlaczego sie tak zachowuje. Wiadomo, ze nie kazda ma ochote na codzienny seks, ale jesli sie kocha swojego partnera zrobi sie to dla niego, poniewaz zalezy mu na nim. Wiele tez Ty mozesz zrobic. Moze probowales juz tworzyc specjalna atmosfere, na przyklad muzyka, swieczki, kolacja? Mysle, ze to mogloby podzialac...

7

Odp: Zagubiony miedzy mlotem, a kowadlem.

No to koniecznie pogadaj z nią o wizycie u seksuologa.

8

Odp: Zagubiony miedzy mlotem, a kowadlem.

no i dzisiaj doszlo do dos konkretnej osoby. Powiedzialem swojej lubej ze staram sie ja zrozumiec, ale zeby i ona postarala sie zrozumiec mnie. W rezulatacie doszlo do dosc ostrej wymiany zdan krzywa atmosfera i oczywicie moja wina. Najgorsze jest to ze ona tak zawsze odwroci kota ogonem, ze chcby bylo inaczej to otak moja wina. /chyba zeczywiscie muszxe sobie dac spokoj na jais czas. Zaproponowalem nawet zebysmy zaczeli sypiac osobno przez jakis czas moze i tak bedzie lepiej. Ja juz pomalu przestaje wierzyc w ten zwiazek. Uwierzcie mi ze nic mu nie sprzyja. Teraz z praca jeszcze lipa siedze za granica jebany (przepraszam za wyrazenie) przez szefa polaka odkladajac mniej niz mogl bym z moimi kwalifikacjami odlozyc w polsce. Jestem tu dla mojej kobiety ale widze ze i tu nie ma jakis konkretow szansy pocieszenia itp Czuje ze czeka mnie kolejna zmiana zyucie. No nicmpozdrowionka dla wszystkiv\ch wspanialych pan :*

9

Odp: Zagubiony miedzy mlotem, a kowadlem.

drogi anonimie bardzo ci współczuję twojej sytuacji postanowiłam że dodam tutaj coś od siebie ponieważ ja kiedyś byłam dokładnie taką kobietą jak twoja partnerka. poznałam chłopaka po kilku tygodniach zamieszkaliśmy razem tak tygodniach docieraliśmy się dzień za dniem było wiele nieporozumień wiele dobrych chwil był jeden bardzo poważny problem ja po prostu nie potrafiłam z nim się kochać jak tylko się do mnie zbliżał odsuwałam się nie chciałam się przytulać całować no nic tak było przez ponad rok czasu. było to dla mnie dziwne bo wcześniej nigdy nie miałam tego typu problemów bliskość nie sprawiała mi problemu wręcz zawsze jej pragnęłam. mój chłopak był cierpliwy usiłował rozmawiać nie raz się denerwował i cięzko mi było patrzeć na jego cierpienia na spadającą samo ocenę itp. uwierz mi żadne kolacje przy świecach i robienia nastroju nie pomoże jeśli do twojej dziewczyny coś nie dotrze. ja po wielu rozmowach z chłopakiem wiedząc dobrze że albo coś zrobie z tym problemem albo stracę na prawdę wartościową osobę postanowiliśmy wspólnie pójść do seksuologa pierwsze co kazano mi zrobić to odstawić tabletki antykoncepcyjne bo one osłabiają libido a po długim ich stosowaniu tak jak było u mnie mogłam przez nie w ogóle je stracić, później były długie rozmowy i tam do mnie dotarło że to przez poprzednie związki coś stało się z moją psychiką i stąd to nagłe zahamowanie. w każdym razie blokada była w głowie i po badaniach faktycznie tabletki też miały wpływ na to wszystko nie byłam aseksualna czego się obawiałam i to bardzo bo może twoja dziewczyna właśnie taka jest. chciałam ci tylko powiedzieć że sam nic z tym nie zrobisz skoro tyle czasu się nie udało problem tkwi gdzieś głęboko i ostatnią szansą jest chyba udanie się do specjalisty bo inaczej to męczarnia. ja dziękuje bardzo mojemu chłopakowi po mimo tak szybkiej przeprowadzki i wspólnego wskoczenia w życie razem teraz po dwóch latach jesteśmy szczęśliwi i w przyszłym roku ślub:) podejrzewam że gdyby nie ta wizyta u lekarza i wspólna walka nie byli byśmy razem i dziękuje mu że tyle czekał na mnie.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zagubiony miedzy mlotem, a kowadlem.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024