No może nie taka dawna.Aczkowliek cały czas czuję ją na sercu. Bardzo prosze o rady..
A więc poznałam chłopaka jesteśmy w związku od 9 miesięcy jest on z innego miasta na rok studiów przeniósł się on do mojego miasta.
Stało się ,pierwszy raz tak mnie wzięło .. z mojego punktu widzenia byliśmy udaną parą bylam z nim szczesliwa lecz irytowalo mnie bardzo jego czeste wychodzenie do klubów w kwietniu tego roku zauwazylam na jednym z portali (badoo)ze ma on profil pomyslałam a co tam niech ma.Ale moja natura nie pozwoliła tego tak zostawic zalozylam konto i napisalam do niego jako inna dziewczyna,chcial sie spotkac flirtowal z nią,zalozylam kolejne z nia rowniez flirtowal . nie moglam uwierzyc w to co widze.. On zaproponowal mi spotkanie w ktorym ewidentnie chodzilo o sex zgodzil sie.Jako druga dziewczyna umowilam sie z nim do centrum (on sam zaproponowal) Gdy pisalam z nim w swoim imieniu bylo wszystko dobrze jak zazwyczaj.Nadszedl dzien spotkania..przyszlam spojrzalam mu w oczy i powiedzialam kilka ostrzejszych slow,gdy nadchodzilam widzialam juz u niego łzy w oczach zlapal mnie mocno za ręke i zaczelismy rozmawiac obiecywal na matke na siostre Boga ojca ze juz nigdy wiecej.To byly szczere łzy ,zostawilam go jego koledzy pisali mi ze przez 3 dni siedzi i gapi sie w sufit pił i pił alkohol a nawet zapalil papierosa czego nigdy nie robil uwazal to za najgorsze swinstwo.Przeebaczylam mu (chyba..) ale bol na secu pozostal chlopak zmienil sie o 360 stopnii zawsze byl ambitny ale od tego czasu nie wychodzil juz na zadne imprezy uczyl sie kazdy wolny czas chcial spędzić ze mna.Czesto wracam do tego tematu widze wtedy łzy w jego oczach bo boi sie ze mnie straci ,pomimo tego ze caly czas przeprasza i blaga tlumaczyl sie tym ze wtedy wcale nie czul do mnie czegos wielkiego ze on potrzebuje czasu na milosc i gdy mial mi stracic uswiadomil sobie jak wiele dla niego znacze,jest teraz bardzo kochający.Zaczyna pracowac poniewaz chce miec pieniadze aby sie ze mna spotkac jeszcze we wrzesniu na wakacjach poniewaz od lipca wrocil do swojego miasta wszystkie plany zyciowe dopasowuje tak zeby ze mna zyc.
Nie wiem co myslec minelo juz 3,5 msc a mimo tego ze obiecuje ze przenigdy mnie nie zdradzi,ze jezeli sie rozejdziemy napewno nie bedzie to z powodu zdrady..prosze o pomoc co mam myslec.jest teraz bardzo kochający
CZY JEST MOŻLIWOŚĆ ZE MĘŻCZYZNA P ZDRADZIE SIE ZMIENI NAPRAWDE?