Hej, nie wiem kto mógłby mi w mojej sprawie poradzić, ale mam nadzieje, że wy pomożecie:)))
Mam umowę zlecenie od stycznia, znalazłam właśnie nową pracę......ale od 16.08...:/ i tu jest problem. Nie wiem czy obecnemu pracodawcy powiedzieć o tym teraz ( może od razu mi podziękować bez wypłacania pensji) bo słyszałam że nie rozliczał się z moimi poprzedniczkami ( bynajmniej z 1). Albo że wymyślał że jemu trzeba placić za jakieś tam błędy. Jeśli pożegnam się z nim z początkiem miesiąca to patrząc na to z drugiej strony przez miesiąc będę żyła za tą wypłatę z 1.07, gdzie dodatkowo dojdą mi dojazdy, no i potem dostanę wypłatę tylko za 2 tygodnie, w nowej pracy. Co radzicie? powiedzieć szefowi?, jak tak to kiedy i jak ewentualnie domagać się wypłaty? czy pogadać z nowym pracodawcą, że mogę zacząć np. 08.08, bo szef mój się zgodził na to??? Co zrobiłybyście na moim miejscu??
Kolibre nowemu pracodawcy możesz zaproponować, że będziesz dyspozycyjna wcześniej, jeśli będzie miał taką możliwość to wówczas zaczniesz pracę szybciej niż zakładaliście.
Co do obecnego pracodawcy - przeczytaj umowę i zwróć uwagę do czego jesteś zobligowana jeśli chodzi o wypowiedzenie. Czasem w umowach zlecenie jest klauzula o okresie wypowiedzenia i np. o obowiązku odpowiednio wcześniejszym poinformowaniu pracodawcy. Jeśli nie masz takich zapisów to możesz rozwiązać umowę z dnia na dzień. Nie wiem też czy umowę podpisujesz co miesiąc czy jest ona zawarta na dłużej. Jeśli co miesiąc to sprawa jest o tyle prosta, że możesz po prostu nie podpisywać nowej.
Co do wypłaty wynagrodzenia - zasadniczo przy zleceniu jest to wypłata za wykonanie konkretnej pracy. Dlatego też pracodawca zawsze może to podważyć. Co masz wpisane jako zakres zlecenia? masz tam np. wykaz obowiązków? Czy Twoja obecność w pracy jest ewidencjonowana na jakiejś liście obecności, a może masz stawkę godzinową?
W umowie nie mam żadnego okresu wypowiedzenia, sama te umowy sporządzam i również dla innych pracowników. Moja obecność nie jest ewidencjonowana w żaden sposób, ale mam zakres obowiązków na umowie. Umowę podpisuję co miesiąc.
Nie chcę kombinować z wcześniejszym pójściem do pracy, bo moja nowa szefowa często podróżuje, więc pewnie już zaplanowała ten czas. Zastanawiałam się nad tym co z obecnym pracodawcą, jak to rozwiązać....Nie chce zbyt wcześnie z nim rozmawiać o moim odejściu, gdyż znając go zacznie się doszukiwać nadmiernych kosztów, które będzie mnie zobowiązywał pokryć...;/. Dalej nie wiem więc kiedy i co mu powiedzieć. Będę próbowała dogadać się z nim, żeby płacił mi pensję tygodniowe....wtedy po tygodniu mu powiem że odchodzę i będzie miał tydzień żeby mnie zastąpić, choć i tak może próbować mnie obarczać jakimiś kosztami biura.
Kolibre co do wcześniejszego rozpoczęcia pracy u nowego pracodawcy sama to rozważałaś w pierwszym poście.
Co się zaś tyczy obecnego pracodawcy - jeśli nie masz ewidencji swojej obecności to niestety może się tak zdarzyć, że szef Ci nie wypłaci wynagrodzenia (skoro już wcześniej były takie przypadki). I czy odejdziesz w połowie miesiąca czy po przepracowaniu całego nie ma w tym momencie znaczenia. Nie wiem do kiedy masz wypłatę, jeśli do 10 to wtedy na Twoim miejscu popracowałabym jeszcze na początku sierpnia - do momentu wypłaty wynagrodzenia a potem bym podziękowała - skoro nie masz okresu wypowiedzenia to możesz odejść z dnia na dzień. W takiej sytuacji jeśli miałby nie wypłacić Ci pieniędzy za sierpień to wtedy będzie stratna o jakieś 10 dni pracy a nie cały miesiąc.
Wiem że rozważałam, pogadać z nowym pracodawcą:) ale już nie chce mącić...nie wiem jakby to odebrali. Masz rację z obecnym pracodawcą że i tak będę stratna, a wypłatę mam częściowo 1 każdego miesiąca, a potem około 6 na konto....
Mój obecny pracodawca zaczął się czepiać mnie i jeszcze jednej osoby ( szuka już kogoś na jej miejsce), więc w prost zapytam co ma mi do zarzucenia i czy chce żebyśmy się pożegnali...i tyle , oczywiście jak już wypłata będzie na koncie:)))). Dzieki