Witam kochane kobietki , mam taki problem jestem zaręczona ze swoim M juz rok , na drugi rok ślubujemy i jest jeden mały problem .
Ogólnie jest ok ale jestem zazdrosna i niestety ja to bardzo pokazuje , moj M sie często wkurza że ja mu cos wmawiam np jest taka sytuacja idzie jakaś laska ja mu sie pytam czy musiał na nia tak patrzeć a on że spjrzał normalnie odruchowo i wcale mu sie nie podobała i tak stale jet zawsze ta sama odp a przecierz slepa nie jestem , on kiedys powiedzial ze czasem woli sie nie przyznawac do czegos zebym mu nie robila wojny ok czaje ale te male klamstwa sa chore . Np jak idzie z psem to czasem wezmie sobie piwko wypije i idzie do domu wiem o tym , ale on twierdzi ze wcale nie pije tylko gada ze swoim tata(czesto stoi pod bloekim z tata bo akurat wraca z pracy) i tak w kolko ja wiem ze sie patrzy ale on swoje ze ona mu sie nie podoba ze nie patrzyl ze piwa nie pije ze tami tam nie byl a wiem ze bylo inaczej ,
Kochane jak mam z nim rozmawiac?? juz mowilam ze wole szczera prawde niz klamstewka nic wielkiem=go ale jest . Jak z nim pogadac zeby toi zrozumial jak go przekonac???
Prosze o pomoc