Trudne sprawy...będe wdzięczna za pomoc... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Trudne sprawy...będe wdzięczna za pomoc...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Trudne sprawy...będe wdzięczna za pomoc...

Witam kochane kobietki , mam taki problem  jestem zaręczona ze swoim M juz rok , na drugi rok ślubujemy i jest jeden mały problem .
Ogólnie jest  ok  ale jestem  zazdrosna i niestety  ja to bardzo pokazuje , moj M sie często wkurza że ja mu cos wmawiam  np jest taka sytuacja idzie jakaś laska ja mu sie pytam czy musiał na nia tak patrzeć a on  że spjrzał normalnie odruchowo  i wcale mu sie nie podobała i tak stale jet  zawsze ta sama odp  a przecierz slepa nie jestem , on kiedys powiedzial  ze czasem woli sie nie przyznawac do czegos zebym mu nie robila wojny ok czaje ale te male klamstwa sa chore . Np jak idzie z psem to  czasem wezmie sobie piwko  wypije i idzie do domu  wiem o  tym , ale on twierdzi  ze wcale nie pije tylko  gada ze swoim tata(czesto  stoi pod bloekim z tata bo akurat wraca z pracy) i tak  w kolko  ja wiem ze sie patrzy  ale on swoje ze ona mu sie nie podoba ze nie patrzyl  ze piwa nie pije ze tami tam nie byl  a wiem ze bylo inaczej ,
Kochane jak mam  z nim rozmawiac?? juz mowilam ze wole szczera prawde niz klamstewka nic wielkiem=go ale jest . Jak z nim pogadac zeby toi zrozumial jak go przekonac???

Prosze o pomoc

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Trudne sprawy...będe wdzięczna za pomoc...

Wiesz, jeśli zawsze reagujesz w taki nerwowy i trochę nieadekwatny sposób, to nie dziw się, że chłopak dla świętego spokoju wszystkiemu zaprzecza. Ale przede wszystkim powinniście porozmawiać, ale na spokojnie, bez wyrzutów z którejkolwiek strony. Może musisz trochę bardziej zaufać, kiedy Twój chłopak mówi, że Cię kocha, a na inną dziewczynę spojrzał odruchowo? Przecież nie może mu się podobać każda jedna, na którą spojrzy.

3

Odp: Trudne sprawy...będe wdzięczna za pomoc...

Ja też bym wszystko zatajała, gdybym wiedziała, jaka reakcja i kwas mnie czeka. Awantury o takie pierdoły? Weź dziewczyno ogarnij się, bo nic nie będzie z Twojego ślubowania...

4

Odp: Trudne sprawy...będe wdzięczna za pomoc...

Wrzuć na luz, bo kiedyś pożałujesz...Jak facet z lęku przed małą awanturką kłamie, to jak stanie się coś na większa awanturę to już na pewno skłamie i wtedy zaczną się prawdziwe problemy.

Zerknął na inną- OMG może miała fajny ciuch, a nawet jak miała zaj.... nogi to co? Ja w takich sytuacjach to nawet komentuje wygląd mijającej nas laski, że miała ładne nogi czy coś innego. A potem przypominam że Mężulek ma na własność ładniejsze tongue

Piwko... Problem niejednej kobiety. Ja jak czuje od mojego piwo to pytam czemu i mi nie kupił, on przeprasza i następnym razem zamiast pić po kryjomu przynosi mi i sobie do domku. I jest miło smile

5

Odp: Trudne sprawy...będe wdzięczna za pomoc...

Dobre rady dzieki:-)) to nie jest tak  ze o wszystko robie mu awantury , prosiłam żeby mówil prawdę a ja zrobie wszystko żeby przestać sie złościc , staram sie naprawde ale on chyba nie umie w to uwierzyć raz też wypil piwo  zapytałam  z kim  a on odpowiedział mysląć że bedzie wojna a ja odp tylko że nastepnym razem napisz mi sms że pijesz ok i to wszystko  w szoku był ale widze że na nowo jest tak samo choć naprawde staram sie jak moge

6 Ostatnio edytowany przez niunia21 (2011-07-26 11:35:37)

Odp: Trudne sprawy...będe wdzięczna za pomoc...

Zgadzam się z dziewczynami, musisz wyluzować bo chłopak od Ciebie ucieknie. To, że spojrzał na inną nie musi od razu oznaczać, że mu się podobała. Mnie zdarzyło się raz o takie coś zrobić aferkę, miałam gorszy dzień. Usłyszałam, że jak idzie to na coś patrzeć musi i że jak widzi psa to sie też na niego patrzy(cytuję oczywiście). No i w sumie racja, idąc na coś musi patrzeć. Twój narzeczony zwyczajnie boi się, że z jakiejś błahej sprawy może rozpętać się kłótnia, stąd te jego kłamstewka. Wypicie piwa to nic strasznego, okaż zrozumienie w takich sytuacjach a zobaczysz, że się to opłaci. Napij się czasem z nim, zobaczysz jakie będzie jego zdziwienie i radość, że ma taką równą babkę a nie o wszystko czepiającą się zgrzędzącą kobite wink pozdrawiam

7

Odp: Trudne sprawy...będe wdzięczna za pomoc...

Kiedyś byłam taka sama. Przesadnie zazdrosna. Potrafiłam nawet się obrazić za to że mój rozmawiał z jakąś dziewczyną przez internet (to była siostra naszego kolegi, jak się potem okazało miała 9 lat a ja wyszłam na idiotkę). Za tą moją chorobliwą zazdrość też płaciłam tym że często mnie unikał. W sumie to samo mi przeszło. Nawet nie wiem kiedy, ale zdałam sobie sprawę że zazdrość to nie jest sposób aby go przytrzymać przy sobie. To jest bardzo krzywdzące, bo uświadamiasz mu że mu nie ufasz, a dla mężczyzny to jest chyba równoznaczne z tym że nie jesteś mu 100% oddana. Ogląda się? Jest człowiekiem. A do tego facetem, czyli wzrokowcem. Popatrz na to też z drugiej strony. Jakbyś Ty np popatrzyła na faceta (nawet nieświadomie często to robimy), powiedzmy że nie dlatego że Ci się podoba ale bo ma np dziwne spodnie a Twój mężczyzna od razu by zrobił Ci o to awanturę, to czy chciałabyś z takim kimś być?
Masz na prawdę ogromne szczęście, że trafiłaś na takiego mężczyznę, bo sam fakt, że chce z Tobą wziąć ślub na prawdę dużo mówi o jego oddaniu.
Powodzenia smile

8

Odp: Trudne sprawy...będe wdzięczna za pomoc...

Kochane moje piusze już nie pierwszy raz do Was , ale potrzebuje pomocy...


Jest taki problem , mam narzeczonego na drugi rok mamy wziąśćślub , ale jeszcze nie mieszkamy ze sobą i chodzi o to że on mnie okłamuje i stale przeprasza stale lata wieczoramii do swoich kolegów  a mi mówi dopiero po czasie o tym , byłoby inaczej gdyby powiedzial  ze idzie do nich  ale on tego nie mowi  pisze mi sms ze jest  w domu , a potem ja sie dowiaduje ze on był  za bloekiem z kumplem i pili piwo  , niewiem co mam robić reszta jest wszystko ok  tylko te jego drobne kłamstwa  , pożniej on przeprasza i na nowo...
przeprosi i po  jakis 2 tyg na nowo , jestem w dołku niewiem jak  z nim gadać próbowałam juz chyba wszystkiego  mowiłam  że ma mówic że idzie do nich  -nie mówi
nawet sprawdzałam  go wiem ze to chore ale tez nic nie wskórałam....niewiem już.....

Pomóżcie prosze....

Online

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Trudne sprawy...będe wdzięczna za pomoc...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024