Witam. Chciałam opisać Wam mój problem i poprosić o radę. Od jakiegoś czasu spotykam się z pewnym chłopakiem. Znamy się parę miesięcy ale parę tygodni temu zaczęliśmy się spotykać. Mamy bardzo wiele wspólnych tematów, dużo nas łączy, zwierzamy się sobie ze swoich problemów, piszemy też ze sobą codziennie godzinami. Facet dał mi wprost do zrozumienia, że bardzo mu się podobam, jest wobec mnie troskliwy, opiekuńczy, czuły. Zauważyłam, że ma na tapecie w telefonie moje zdjęcie. Sam proponuje spotkania, adoruje mnie. Jestem osobą dosyć nieśmiałą, trochę zamkniętą w sobie i z tej przyczyny wynikła trochę niewygodna sytuacja. On mnie przytulił, chciał pocałować, a ja zwyczajnie się od niego odsunęłam... Dziś znów się spotkaliśmy, było cudownie. Tym razem przełamałam się- pocałował mnie i było cudownie. Wiem, że mu na mnie zależy, widzę to, widzę, że nie odrywa ode mnie wzroku. Czuję, że się w nim zakochłam. Po spotkaniu napisał do mnie i zaczęła się trochę niepokojąca dla mnie rozmowa. Napisał, że jestem dla niego najlepszą osobą na świecie. Chciałam się zwyczajnie zapytać na czym stoję. On nie potrafi jednoznacznie się określić. Pisze do mnie kochanie, deklaruje się, że zawsze będzie przy mnie, zaproponował żebyśmy razem poszukali stancji (w związku ze studiami). Może przesadzam, ale zapytałam czy ma zamiar być dla mnie kimś więcej niż tylko takim przyjacielem- powiedział, że nie jest tego godny i się przy tym upiera, ale nie przestaje się o mnie starać. Wspomniał też coś, że ,,może potrzebuje czasu" Głupio się czuję po tym wszystkim, naszły mnie jakieś pesymistyczne myśli, że nic z tego nie będzie. Nie chcę być jego przyjaciółką, którą może całować. Nie mam pojęcia czy mam wyznać mu swoje uczucia- może on też właśnie coś czuje tylko boi się powiedzieć? Proszę o radę.
Zaryzykuj. Weź go na poważna rozmowę, powiedz, że czujesz coś wiecej niż przyjaźń i chciałabyś znać jego uczucia co do Ciebie. Powiedz, że taka przyjaźń z przytulaniem i całowaniem Ci nie psauje i jeżeli nie ma jakiś konkretnych planów wobec Ciebie to niech przestanie się tak zachowywać, a jak myśli o czymś więcej to niech powie. Nie musi Ci od razu wyznawać wielkiej miłości ale masz prawo wiedziec na czym stoisz.
Widać bardzo mu zależy na Tobie,chce spotkań i pocałunków.jest wam razem dobrze,zdjęcie w telefonie. To ewidentnie zakochanie, tylko dlaczego nie chce potwierdzić co czuje.I poważnie określić swojego stanowiska.
Przyjażń fajnie ale nie na takich zasadach. Powinnaś z nim szczerze porozmawiać, niech wytłumaczy Ci co dla niego znaczy, że nie jest godny być z Tobą. powiedz mu co czujesz,że będziesz z nim ale jako dziewczyna, a nie tylko przyjaciółka.
a jak długo tak sie spotykacie? moze on Cie chce poznac poflirtowac a nie odrazu sie wiazac może jest po nieudanych zwiazkach i jest ostrozny ale skoro mówisz że iskrzy ja bym próbowała i nie miej pesymistycznych mysli bo wyglada na to że chłopakowi zalezy bardzo i sie stara wieć pozwól mu i sie ciesz:)
A musicie się określać teraz zaraz, w tej chwili? Może dajcie sobie trochę czasu, pierwsze zauroczenie jest fajne, ale mija, może lepiej nie deklarować nie wiadomo czego na fali emocji? Poznawajcie się, spędzajcie razem czas, wszystko samo przyjdzie, jesli ma przyjść.
Odbyłam z nim szczerą rozmowę. Powiedział, że bardzo mocno mu na mnie zależy i nie chciałby mnie stracić, że ma przy mnie ,,motylki w brzuchu", że jestem każdą jego myślą, że śnie mu się, moje spojrzenie go elektryzuje i że mnie pragnie. Były jeszcze inne komplementy. Wyznał mi, że bardzo by chciał żebym była dla niego kimś więcej... W nocy napisał mi dziwnego sms'a ,,Jak myślisz, co mogłoby zniszczyć naszą przyjaźń?" Ehhh... nie wydaje mi się, żeby tylko przyjaźń miała takie objawy. Już nie wiem co myśleć. Za jakiś czas napisał ponownie, że pragnie, abym go w sobie rozkochała. Trochę wydało mi się to dziwne, bo z jego zachowanie chyba świadczy o jakimś uczuciu do mnie. Może poradzicie, jak mam to odebrać?
Witaj dziwne jest jego zachowanie, co mogło by zniszczyć waszą przyjażń. a za chwilę masz go w sobie rozkochać,po takich deklaracjach dla mnie już Cię kocha. co tkwi w głowie tego chłopaka. Sam chyba nie wie co się z nim dzieje. a może zrób jak pisze Domatorka spędzaj z nim czas i co ma przyjśc to przyjdzie.:)
to pytanie, co może zniszczyć waszą przyjaźn, według mnie znaczy- czy Wasze relacje nie popsuja sie, jeśli bylibyście razem.
Wiesz, nie rozumiem Ciebie. Życie jest krótkie, a Ty zastanawiasz się, czy wyznac mu co do niego czujesz... Nic nie stracisz, jeśli powiesz, że zależy Ci na nim, że jesteś z nim szczęsliwa, że dobrze Ci z nim... Może to nie będzie miłośc na całe życie, ale chyba warto ją przeżyc, nie sądzisz?:)
Jest ryzyko jest zabawa jak to mawiają. Pamiętaj, że życie trzeba przeżyć, a nie analizować.
Postawiłam na jedną kartę. Wyznałam co do niego czuję, co prawda tylko mu to napisałam. Jestem dosyć nieśmiała, krępuje się jeszcze powiedzieć mu to wprost w oczy. Nie potrafię poprostu jeszcze rzucić mu się na szyję z pocałunkami i mówić ,,kocham Cię". Zaczęły się wspólne plany z jego strony, mówił, że chce poczynić kolejny krok, zapoznać mnie z rodzicami itp. Wieczorem natomiast spotkałam się z odpowiedzią, że za wcześnie mu to wyznałam. Napisał, że z mojej strony to tylko słowa. Nie mam pojęcia czy mi się wydaje, czy coś między nami zaczyna się psuć. I nie mam pojęcia, wydaje mi się, że stał się taki nieobecny, jakby zamknięty w sobie. Ma też taki twardy charakter i nie umiem już z nim rozmawiać, zapytać co się dzieje. Napisał mi jeszcze, że to ja powinnam wszystko przemyśleć, bo on nie chce mnie męczyć (nie wiem, swoją osobą?), że widzi, że to wszystko za szybko dla mnie... Zamotało się niesamowicie.
a ja bym po prostu poczekała. jest jak narazie ok i nie trzeba nic psuć - a po jakimś czasie może jednak namyśli się i poprosi Cię o chodzenie
jak na moje oko do tego już niedaleka droga, skoro się całujecie, jest w ciebie wpatrzony, mówi, że mu zależy i ustawia sobie Twoje zdjęcie w telefonie. wg mnie w takim razie już jest zakochany. ale może w ostatnim czasie się zawiódł i nie chce tym razem znowu popełnić jakiegoś błędu i chce troszkę poczekać? spotykajcie się tak dalej, czas sam pokaże ![]()
miałam ostatnio podobną sytuację, ale facet mnie adorował mówił na mnie "Mała", "Kociaku", "Dziubku" etc., całowaliśmy się itp, ale po spotkaniu już nie było tak fajnie, nie pisał prawie w ogóle bo mówił że ma pracę itp. nie ustawiał mojego zdjęcia na tapecie w telefonie. więc sama widzisz, że jesteś w o wiele lepszej sytuacji i zazdroszczę Ci tego ![]()
Kolega albo ma problem z kobietami i zadnej na powaznie nie miał, albo był zraniony.
Raczej nie ustawia sie fotki dziewczyny ktora chce sie pobawic w telefonie ![]()
Wyluzuj z tym kocham Cie, zachowuj sie normalnie na tyle na ile to mozliwe i kontynuuj.
Will see what will happen ![]()