Witam.
Miesiąc temu dowiedziałam się, że mąż od trzech lat ma kochankę( kobieta z dziećmi, której mieszkanie komornik zajął za długi). Po pierwszym załamaniu próbuję myśleć i działać racjonalnie. Ustaliłam u notariusza termin podpisania rozdzielności majątkowej ( mąż wyraził na to zgodę). Mam pytanie, wstępnie doszliśmy do porozumienia na temat dorobku 30 lat wspólnego życia. Czy taką ugodę majątkową musimy załatwiać przez sąd ? Czy notariusz przy zgodnym stanowisku stron może to zrobić?
Chcę wszystko załatwić jak najszybciej, bo sprawa rozwodowa pewnie trochę potrwa, gdyż będzie z orzekaniem o winie.
Po pierwsze przykro mi że taka sytuacja Cię spotkała
Odnośnie do Twojego pytania to wydaje mi się, że możecie to załatwić u notariusza, ale ja bym na Twoim miejscu podeszła nawet sama i się go zapytała. Mąż ma przynajmniej trochę honoru że zgodził się dobrowolnie iść do notariusza...
Ja bym na Twoim miejscu cofneła jeszcze upoważnienia do wspólnych/Twoich kont w bankach.
Dziękuję za odpowiedź, jutro będę u notariusza z dokumentami na podstawie których ustalimy rozdzielność to dopytam. W miarę dogadaliśmy się w piątek wieczorem . Chciałabym sprawę załatwić jak najszybciej, dopóki kochanka jest na urlopie i tylko zdalnie steruje.
Tak jak powiedzieli poprzednicy - małżeńską umowę majątkową możecie zawrzeć w każdym czasie i forma notarialnego aktu jest wystarczająca.
Dziękuję za odpowiedzi. Dziś dopytałam u notariusza mam pełną jasność.